Czy w Krakowie odśnieża się tak by kontuzjować rowerzystów?
Ilustracja: Adam Łaczek
Licencja ilustracji: Creative Commons LicenseUznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL)

Czy w Krakowie odśnieża się tak by kontuzjować rowerzystów?

W tym roku urzędnicy robią wszystko by rowerzystów i pieszych zniechęcić do wychodzenia z domu. Zalegająca na chodnikach i ścieżkach rowerowych breja pośniegowa, lodowe koleiny, czy zwykłe zaspy powodują że niechronieni uczestnicy ruchu drogowego na skrzyżowaniach zamiast rozglądać się w około to walczą o zdrowie patrząc się pod nogi, czy koła roweru. Gdyby to jezdnie były utrzymywane tak jak chodniki i ścieżki to już dawno w magistracie posypałyby się dymisje, a dziennikarze pisaliby, że „drogowcy przegrali walkę z zimą”.
Standardy

W standardach odśnieżania dla MPO dla chodników i dróg rowerowych  miasto zapisało, że mają być „odpłużone (odgarnięty luźny śnieg) i posypane materiałem szorstkim na szerokości 1,5-2 m „, natomiast ” W sytuacjach wyjątkowych dopuszcza się (…) stosowanie materiałów szorstkich z dodatkiem 10 % soli drogowej „. Jedynie dla schodów zarezerwowano „chlorek wapnia, chlorek magnezu lub inne przyjazne dla środowiska” . Wydawać by się mogło, że jeśli  pieszy i rowerzysta poruszając się ma 2 punkty podparcia (dopiero 3 dają stabilność), a auto ma cztery punkty to naturalne jest, że to dla niechronionych uczestników ruchu drogowego zapisy dotyczące zimowego utrzymania miasta powinny być bardziej bezpieczne. Tymczasem to co dla pieszych i rowerzystów  dopuszczone jest „w sytuacjach wyjątkowych” dla aut jest standardem: „Jezdnia posypana solą zwilżoną solanką”, bądź dla dróg mniejszych kategorii: ” Jezdnia posypana materiałami szorstkimi z dodatkiem 10% soli drogowej na odcinkach decydujących o warunkach ruchu”.

 

Nie mamy klimatu na piasek
Piasek jako narzędzie utrzymywania szorstkości chodników, czy dróg rowerowych sprawdza się jedynie w miastach gdzie stale panuje mróz np. w Skandynawii (w Polsce może Zakopane). Tymczasem w Krakowie temperatura w ciągu dnia często zbliża się do zera stopni, a wtedy piasek tonie w śniegowej brei. Gdy nocą znowu chwyci mróz na tak utrzymanym ciągu pojawią się lodowe koleiny, a piasek zostanie na dnie. Zbadałem dane historyczne stacji meteorologicznej Kraków Obserwatorium w okresach zimowych
Porównałem temperaturę maksymalną z minimalną temperaturą powietrza przy gruncie dla 2 wariantów:

  •  gdy sypanie piaskiem nie ma sensu tj gdy temperatura maksymalna (zapewne w ciągu dnia) była powyżej zera stopni, a minimalna temperaturą powietrza przy gruncie była niższa niż 0,
  •  gdy sypanie piaskiem ma sens tj temperatura gdy była przez całą dobę ujemna,
  1. od października 2017 do kwietnia 2018 temperatura była dodatnia w ciągu dnia, a ujemna przy gruncie nocą przez 99 dni, a mróz panował całą dobę przez 23 dni
  2. od października 2016 do kwietnia 2017 temperatura była dodatnia w ciągu dnia, a ujemna przy gruncie nocą przez 93 dni, a mróz panował całą dobę przez 20 dni
  3. od października 2015 do kwietnia 2016 temperatura była dodatnia w ciągu dnia, a ujemna przy gruncie nocą przez 74 dni, a mróz panował całą dobę przez 15 dni
  4. od października 2014 do kwietnia 2015 temperatura była dodatnia w ciągu dnia, a ujemna przy gruncie nocą przez 97 dni, a mróz panował całą dobę przez 12 dni
Te dane dowodzą, że w Krakowie mamy klimat w którym używanie piasku do utrzymywania szorstkości chodników/DDR zupełnie się nie sprawdza.
Błędy projektowe
Fatalne odśnieżanie jest też pokłosiem błędów projektowych przy projektowaniu infrastruktury: bezsensowne obniżenia na wyjazdach z posesji, brak skrajni (nieprawidłowa geometria, bądź latarnie lub źle postawione znaki). We wszystkich tych przypadkach pług kapituluje – musi się podnieść zostawiając pryzmę śniegu.
 
Brak solenia wybranych fragmentów infrastruktury nic nie daje
Trudno zrozumieć co stoi za tym że jezdnie soli się bez umiaru, a chodników i ścieżek nie soli się w ogóle.  Mimo tego wszystkiego zarówno moje buty, jak i mój rower pokryte są warstwą soli, bo przecież obojętnie czy idziemy pieszo, czy jedziemy na rowerze to jezdnie przekraczamy  na skrzyżowaniach, a rowerem nawet jeździmy po jezdniach mniejszych kategorii. Nie chodzi też o ekologie, bo przecież szlam z jezdni rozpędzone auta rozrzucają na tereny zielone przylegające do drogi (charakterystyczny, przydrogowy „czarny śnieg”).
 

Czemu policja przymyka na to oko?
Mimo że urzędnicy robią wszystko by nikt na rowerze nie wyjechał na miasto to wczoraj na tej nieodśnieżonej Mogilskiej jechało 443 rowerzystów. Może w ramach prowokacji rowerzyści z Mogilskiej powinni pod Komendą Policji jeździć po pięknie utrzymanej, czarnej jezdni? Jeśli policja będzie chciała ukarać rowerzystę mandatem można zasugerować policjantowi, że nie przyjmie się mandatu dopóki nie pokaże nam On jak bezpiecznie jeździć po drodze dla rowerów obok. Może to właśnie policja powinna wymóc na urzędnikach zadbanie o bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego? Sytuacja w której rowerzysta jadąc jezdnią Mogilskiej jest bardziej bezpieczny niż gdy jedzie tam ścieżką jest kuriozalna

 
Co można zrobić lepiej?
Drogi dla rowerów powinny być utrzymywane jak jezdnie na czarno: po zebraniu śniegu przez pług powinno się je posypać solą. Ekologicznym hipokrytom mam do zaproponowania tylko całkowity zakaz solenia jezdni w mieście. Argument by nie solić akurat ścieżek jest na takim samym poziome jak mówienie by dróg rowerowych nie robić z asfaltu, bo ten jest pochodną nieekologicznej ropy naftowej. Jedyną alternatywą jest rutynowe stosowanie chlorku wapnia, chlorku magnezu itp. bo co prawda te środki są o wiele droższe, ale przy małej liczbie ścieżek rowerowych w Krakowie całkowity koszt takiego standardu nie powinien być duży.  Przy starej infrastrukturze ze względu na wspomniane błędy projektowe jak obniżenia na wyjazdach z posesji w odśnieżaniu powinno się używać szczotek mechanicznych, które lepiej sobie poradzą z zagłębieniami. Mechaniczne szczotki powinny być też używane w parkach i nad Wisłą, gdzie oczywiście nie powinno używać się soli.

1982, od urodzenia w Krakowie, Płaszów, Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,