Dlaczego uważam “Mobilny Kraków 2017” za słuszny, z punktu widzenia mieszkańca Starego Miasta?

Dlaczego uważam “Mobilny Kraków 2017” za słuszny, z punktu widzenia mieszkańca Starego Miasta?

Nie mieszkam (już) na krakowskim Starym Mieście, ale był czas, gdy mieszkaliśmy z Żoną na ulicy Floriana Straszewskiego. Do dzisiaj jednak mam bardzo regularny kontakt z mieszkańcami kamienicy, w której mieszkaliśmy, a także, z niektórymi lokatorami kamienic w okolicy.

Już wtedy, parkowanie samochodu było tam nie lada wyzwaniem. Przy czym – miejsc dla samych mieszkańców zdawało się wystarczać – w nocy widywałem głównie te same samochody, z rejestracjami (zazwyczaj) krakowskimi. Zdarzały się nawet puste miejsca. Jednakże bliskość Zamku Królewskiego na Wawelu i Rynku Głównego powodowała, że za dnia każde wolne miejsce momentalnie znikało, zajmowane przez przyjezdnych – ciągle inne samochody, rejestracje spoza Krakowa, często też, spoza Polski.

Stare Miasto w Krakowie

Stare Miasto w Krakowie

Wydawało się, że sytuacje rozwiąże świeżo wybudowany, podziemny Parking Wawel (pod Placem na Groblach). Okazało się, że wcale, że nie. Przy cenie 4,50-7,50 zł/h (w zależności od sezonu), przyjezdni nadal, pierwsze co robili, to szukali tanich miejsc na ulicy. Wypychając z ulic samochody mieszkańców. Oczywiście można powiedzieć, że lokalni mieszkańcy przecież mogli sobie wykupić miejsca na parkingu. I to ze zniżką. Tyle, że po pierwsze, nawet ze zniżką było to 290 zł/miesiąc. A po drugie, zniżką objęto wyłącznie mieszkańców ulic: Tenczyńskiej, Tarłowskiej, Powiśle, Podzamcze, no i samego Placu na Groblach. Mieszkający wcale nie dalej, mieszkańcy ulicy Straszewskiego musieli się już zadowolić ewentualnie ceną “regularną” w kwocie 350 zł/miesiąc. Przy czym – wiadomo, samochód to koszta, ale 350 zł/miesiąc to już naprawdę sporo. W efekcie: Ci, którzy mieli blisko do parkingu, w bonusie dostali jeszcze zniżkę na parkowanie w nim oraz więcej miejsca na ulicy (bo część mieszkańców przeniosła się na parking). Zaś Ci, którzy mieli do parkingu dalej, nie dość, że właśnie mieli dalej, to jeszcze musieli płacić więcej, a na dodatek pod oknami nie dało się zaparkować.

Parking Wawel

Parking Wawel

Ale to nie koniec. Lokalnym mieszkańcom zrobiono jednak kolejną przysługę – na najbliższych parkingowi ulicach, wprowadzono Strefę B (swoją drogą, to jedyna większa Strefa B poza obrębem Plant). Dzięki temu, mieszkańcy ulicy Tenczyńskiej i Tarłowskiej, a także samego Placu na Groblach, dostali czwarty bonus: praktycznie puste ulice, na które wjechać, no i zaparkować, mogli tylko lokalni mieszkańcy. Przy czym znów po uszach oberwali mieszkańcy Straszewskiego – ulica ta pozostała w Strefie C, czyli mieszkańcy Straszewskiego, nie dość, że stracili możliwość wjazdu na Plac na Groblach, to jeszcze odczuli dodatkowy wzrost ruchu i spadek miejsc parkingowych, powodowany przez kierowców przyjezdnych, którzy nie mogli już szukać miejsc na Groblach (na powierzchni) i tym bardziej zaczęli wysycać ostatki parkingowe na Straszewskiego.

Strefy

Strefy

Obecnie zaparkowanie na Straszewskiego jest praktycznie nie możliwe. Mówią to mieszkańcy ulicy, potwierdzam to i ja. W ciągu ostatnich 3-4 lat, jak pamiętam, udało mi się to słownie dokładnie jeden raz. W praktyce, jak tam jadę, to od razu jadę na Groble na parking podziemny. Albo biorę rower. Przy czym ja tam jadę na godzinkę lub dwie. A mieszkańcy tam mieszkają całą dobę. Jednocześnie na powierzchni wciąż widzę mnóstwo rejestracji spoza Krakowa – nawet uwzględniając pewną dowolność rejestrowania samochodów, to widać, że coś jest nie halo.

Uporządkowany i przyjazny mieszkańcom Plac na Groblach, czy chaos, jak na sąsiednich ulicach?

I nie wiem, czy ta okolica jest wyjątkiem, ale zakładam, że podobne problemy, w różnym stopniu, dotykają i innych mieszkańców Starego Miasta. Liczę więc, że propozycja, którą przygotował Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu i przedstawił jego wicedyrektor, Łukasz Franek, coś zmieni. Dlaczego? Spójrzmy na mapkę poniżej.

Mobility Kraków 2017

Mobility Kraków 2017

Mieszkańcy Placu na Groblach i okolicznych ulic, którzy dotychczas mieli same bonusy, w zasadzie nie odczują zmian. Nadal ruch będzie tam ograniczony. Ale zyskają najbardziej dotychczas poszkodowani – mieszkańcy innych części Starego Miasta (dokładniej, ten obszar nazywa się: Nowy Świat), w tym ulicy Straszewskiego. Posiadane przez nich identyfikatory parkingowe P1, nie tylko pozwolą im na wjazd na (dotychczas) “zakazany” Plac na Groblach (wraz z parkowaniem na powierzchni), ale także i ograniczą parkowanie przyjezdnych, na ulicach Podzamcze i Świętego Idziego (które teraz staną się dostępne tylko dla posiadaczy abonamentów P1).

Jestem na TAK!

Adiunkt w Katedrze Telekomunikacji AGH w Krakowie. Jego aktualne zainteresowania badawcze obejmują monitoring pojazdów, wykrywanie zagrożeń związanych Bezpieczeństwiem Ruchu Drogowego (BRD), a także analizę różnorodnych parametrów ruchu pojazdów, wraz z doborem jego dopuszczalnych prędkości i dynamicznym zarządzaniem przy użyciu adaptacyjnych znaków drogowych.