Plac Bohaterów Getta: przejście podziemne okazało się 3 godzinnym koszmarem dla niepełnosprawnego Pawła
Ilustracja: namiasteczku
Licencja ilustracji: Creative Commons LicenseUznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL)

Plac Bohaterów Getta: przejście podziemne okazało się 3 godzinnym koszmarem dla niepełnosprawnego Pawła

Mam na imię Paweł i od dziecka poruszam się na elektrycznym wózku inwalidzkim. Moje życie jest w 100% zależne od innych. Przez 20 lat prawie nie wychodziłem z domu. Opiekuje się mną tylko mama, która musi równocześnie opiekować się moją chorą siostrą.

Gdy byłem jeszcze niemowlakiem miałem wypadek: spadający z dachu śnieg, zmiażdżył mój wózek i to cud, że dziś mogę coś do Ciebie napisać. Jednak Pan Bóg o mnie nie zapomniał i dał mi drugą szansę. Wiele osób pomaga mi, zaprowadzając mnie do różnych lekarzy czy na Mszę Świętą. Jednak nadal zdarza się, że nie mogę dotrzeć do celu podróży. Ponad dwa lata temu utknąłem na kilka długich godzin na przejściu podziemnym na Placu Bohaterów Getta. Chcę podzielić się z Wami moją historią.

Zdarzyło się to w lutym lub marcu 2012r. Pamiętam, że śnieg padał obficie, czułem zimno na twarzy. Była wtedy prawdziwa zima! Wsiadłem razem z opiekującym się mną Piotrem do tramwaju na pętli na Krowodrzy. Już po zmroku wysiedliśmy z pojazdu na Placu Bohaterów Getta. Tramwaj ruszył w stronę Kurdwanowa, a ja chciałem przedostać się na drugą stronę jezdni, do lekarza. Niestety, nie było tam naziemnego przejścia dla pieszych. Musiałem więc zjechać do przejścia podziemnego, przejechać krótki odcinek i ponownie wyjechać na górę, nadkładając drogi, czasu.

Wjechałem wózkiem na niezabudowaną platformę na pilota. Ruszyłem i… po paru schodach maszyna się zatrzymała. Nie mogłem się ruszyć z miejsca. Piotr zadzwonił po Straż Miejską, żeby ktoś przyjechał i mógł mnie uwolnić. Zacząłem odczuwać zimno. Jestem niepełnosprawny i nie mogę poskakać w miejscu, aby się zagrzać.

Długo czekałem aż ktoś przyjedzie i mnie uwolni. Dopiero po trzech godzinach Straż Miejska uwolniła mnie. Przychodnia była już zamknięta, musiałem wrócić do domu, nie korzystając z porady lekarskiej.

Doświadczam wiele dobra od zwykłych ludzi, którzy poświęcają swój cenny czas dla mnie. Czasem jednak spotykam się z przeszkodami nie do ominięcia czy wręcz zwykłą złośliwością innych ludzi.

Paweł Waśniowski


Paweł Waśniowski w październiku 2014 wysłał pismo do ZIKiT ws wyznaczenia naziemnego przejścia dla pieszych przez ul Na Zjeździe:

Zwracam się z uprzejmą prośbą o wytyczenie naziemnych przejść dla pieszych w rejonie przystanków tramwajowych „Plac Bohaterów Getta”. Jestem osobą niepełnosprawną, poruszającą się na akumulatorym wózku inwalidzkim. Moje życie jest w 100% zależne od innych. Przez 20 lat prawie nie wychodziłem z domu. Obecnie moi przyjaciele z Duszpasterstwa Akademickiego „Na Miasteczku” pomagają mi w codziennym życiu, zabierając mnie do lekarza, na rehabilitację czy też do innych miejsc. Wymiana autobusów i tramwajów na pojazdy z niską podłogą zdecydowanie ułatwiła mi życie. Jednak na mapie miasta dalej jest wiele miejsc, które są dla mnie niedostępne.
Jednym z nich jest Plac Bohaterów Getta. Przejście podziemne jest tam zdecydowanie niepotrzebne. Korzystanie z przejścia podziemnego jest bardzo niewygodne i tracę tam bardzo dużo czasu. Kiedyś winda dla wózków poruszająca się po schodach zacięła się w połowie schodów i musiałem godzinę niepotrzebnie czekać, aż ktoś obcy przyjedzie i uwolni mnie z pułapki.
Mam wiele różnych potrzeb, a moi przyjaciele poświęcają mi wiele czasu na pomoc. Wprowadzenie przejść naziemnych w miejsce przejść podziemnych zdecydowanie ułatwiłoby mi życie i oszczędziłoby nam wszystkim czas.
Jeśli moja prośba zostanie rozpatrzona pozytywnie, życie niepełnosprawnych w Krakowie stanie się lepsze, a Państwo będą mogli położyć się spać z poczuciem spełnienia dobrego uczynku.

ZIKiT odpowiedział Pawłowi pismem nr ZIKiT/S/101247/14/DZ/P-1002/72814 z dnia 24.11.2014:

W odpowiedzi na nadesłaną wiadomość Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie informuje, że przejścia dla pieszych w poziomie jezdni stanowią miejsca o największym zagrożeniu bezpieczeństwa ruchu. Przejście poza obrębem skrzyżowania wymaga przemyślanej formy podkreślenia jego obecności z uwzględnieniem wymagań widoczności, niezależnie czy przejście jest wyposażone w sygnalizację czy takiej sygnalizacji nie ma. Na terenie zabudowy intensywność ruchu pieszych na przejściu jest duża.
Mimo ograniczonej prędkości ruchu samochodowego, wypadkowość na tych przejściach jest znacząca, co przy lokalizacji przejścia i organizacji ruchu (w tym wygrodzenia) powinno być przedmiotem szczegółowej analizy. Bezkolizyjne przejście dla pieszych powinno być stosowane na drodze o dużym natężeniu ruchu, szczególnie między skrzyżowaniami.

Przepisy Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz.U. Nr 220 poz. 2181 z póżn. zm.) wskazują, że podstawowym kryterium wyznaczania przejść dla pieszych jest konieczność zapewnienia wzajemnej widoczności kierujący pojazd – pieszy. Ze względu na odgięcie toru jazdy na jezdni zachodniej oraz wiatę przystankową zlokalizowaną tuż przy jezdni to kryterium nie jest spełnione.
Zgodnie z §l27 ust. 4 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 43 poz. 430 z późn. zm.) na ulicy GP, G lub Z przejścia dla pieszych powinny być usytuowane w odległościach nie mniejszych niż 100 metrów, jeżeli nie ma sygnalizacji świetlnej.

W bezpośrednim sąsiedztwie wskazanego miejsca znajduje się podziemne przejście dla pieszych, umożliwiające przejście na drugą stronę ulicy oraz wejście na perony przystankowe. Pełna segregacja pojazdów i pieszych zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa ruchu wszystkich jego uczestników. Zejścia do przejścia wyposażone są w urządzenia umożliwiające korzystanie z nich przez osoby niepełnosprawne – windy oraz podnośniki.

Przedmiotowe przejście podziemne zostało przebudowane w roku 2005. W ramach przebudowy obiektu zostały wykonane dwie windy oraz platformy przyschodowe dla osób niepełnosprawnych. Przedmiotowe platformy służą do przemieszczania się osób z dysfunkcją ruchową na perony przystankowe. Pracownicy obsługi wielokrotnie na prośbę użytkowników przewozili matki z wózkami dziecięcymi na przystanki tramwajowe. Producent platform oraz Urząd Dozoru Technicznego dopuszcza możliwość przewożenia przedmiotowymi platformami osób poruszających się o kulach oraz matek z wózkami dziecięcymi.

W świetle powyższego informujemy, Ze przedmiotowe rozwiązanie dostępności peronów przystankowych dla osób z różnego rodzaju dysfunkcją ruchową może być realizowane przy użyciu zainstalowanych na obiekcie platform przyschodowych. Mając na uwadze powyższe tutejszy Zarząd nie przychyla się do Pana wniosku. Jednoczenie informujemy, że przedmiotową sprawą zajmuje się Adrian Szostak.
Jerzy Marcinko – Dyrektor ZIKiT

O komentarz do tej bezdusznej odpowiedzi ZIKiT prosimy Was – czytelników.