Prywatne parkingi straciły po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania

Prywatne parkingi straciły po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania

Minął miesiąc od rozszerzenia strefy płatnego parkowania, więc czas na jakieś wnioski. Rozmawiałem z Jackiem Jankowskim, reprezentującym parking przy Rondzie Mogilskim 1, o tym jak im idzie parkingowy interes. Pan Jankowski pracuje w biznesie parkingowym od 1999, a więc od 15 lat. Parking z 70 miejscami parkingowymi usytuowany jest 800 metrów od ścisłego centrum miasta przy rondzie Mogilskim, obok Opery Krakowskiej. W pobliżu zlokalizowany jest m.in. Urząd Miasta Krakowa na Grunwaldzkiej, czy budynki sądów. Pracującym w strefie płatnego parkowania zaproponowano abonament miesięczny obowiązujący w godzinach od 5.30 do 17.00 w cenie 200 zł brutto, co jest propozycją bardziej atrakcyjną od abonamentu obowiązującego w samej strefie, w wysokości 250 zł/miesiąc. Oferta krótkoterminowa to 3 zł/h i 30 zł/dobę.

-30% parkujących
Duże zaskoczenie to spadek o ponad 30 % liczby osób parkujących krótkoterminowo, co ma kilka przyczyn. Wcześniej kierowcy parkowali, bo musieli. W okolicy nie było wolnych miejsc parkingowych, więc siłą rzeczy by gdzieś zaparkować trzeba było skorzystać z prywatnego parkingu. Teraz kierowcy wolą po prostu zaparkować jak najbliżej: bo tak jest wygodniej, a dodatkowo nie płacimy za czas dojścia do celu podróży. Różnicy w cenie za godzinę parkowania nie ma, więc dla wielu klientów wybór jest oczywisty. Łatwo sobie wyobrazić klienta, który potrzebuje coś załatwić w 50 minut, co przy czasie dojścia np 7 minut oznacza konieczność opłacenia 2 h parkowania, a przy braku dojścia do celu już tylko 1 h parkowania. Z kolei ze względu na koszty najmu placu ciężko mówić o obniżeniu ceny za parkowanie krótkoterminowe: przedsiębiorcy muszą się zmagać z tym z czym miasto się nie musi, a więc z wymogiem rentowności parkingu. Dużym problemem są liczne „enklawy darmowego parkowania” w SPP. Pan Jankowski jako przykład podał ul Iwony Borowickiej obok Opery i parkingu: jej znaczny obszar nie ma wyznaczonych miejsc parkingowych, przez co kierowcy za darmo tłoczą się tam niemiłosiernie parkując nawet na trawnikach i „kopertach” dla niepełnosprawnych. Egzekucja przepisów dot. prawidłowego parkowania jest niewystarczająca.

Brak wzrostu sprzedaży abonamentów miesięcznych
Największe zaskoczenie to brak wzrostu sprzedaży atrakcyjnych cenowo abonamentów miesięcznych. Mimo że abonament na prywatnym parkingu jest tańszy od tego miejskiego o 50 zł, to liczba abonamentów nawet lekko spadła z ok 43 do 38. Abonament wykupują głównie albo osoby zamożne, którym zależy na strzeżonym parkingu, albo firmy, które mogą sobie takie koszty odliczyć od podatku. Po rozszerzeniu SPP nastąpiła pewna niewielka rotacja, można więc przypuszczać, że odeszły np osoby prowadzące działalność gospodarczą, które mogą skorzystać z tańszego abonamentu dla mikro-przedsiębiorcy (50 zł), a przybyło kilku okolicznych pracowników, którzy chcą zaoszczędzić 50 zł na abonamencie miesięcznym. Wymowny jest przykład sprzed kilku miesięcy, gdy przez pewien okres czasu trwała promocja na abonament miesięczny, który kosztował wtedy tylko 100 zł. Liczba wykupionych abonamentów przy tak niskiej cenie również nie wzrosła i wynosiła ok 40! Trzeba jednak pamiętać, że w tamtym okresie parking przy Rondzie Mogilskim działał na granicy SPP, a najwyraźniej okoliczni kierowcy woleli zaparkować na skrzyżowaniu Kieleckiej i Zaleskiego, lub na trawniku, niż kupić sobie parking na miesiąc za 100 zł.

Pan Jankowski zwracał uwagę, że również parkingi w lepszych lokalizacjach jak np ten pod estakadą na ul Wita Stwosza, na ul Dolnych Młynów, czy na ul Filipa mają problemy z napełnieniem. Nie dziwię się, że trudno znaleźć prywatnych inwestorów chcących zbudować parkingi podziemne w ramach PPP z miastem. Martwię się o los budowanych przez miasto parkingów przy Muzeum Narodowym i obok Korony na Podgórzu. Za naprawdę dużą kwotę pieniędzy (25 mln zł?), którą moglibyśmy wydać na parkingi Park&Ride zafundujemy sobie kolejne drogie „Misie”, których utrzymanie będzie mniej opłacalne od utrzymania stadionu Wisły! Popularność tych nowych parkingów będzie przecież w dużej mierze zależała od mechanizmów opisanych przez Pana Jacka Jankowskiego, a więc zapewne będzie niska.  Historia parkingu przy Rondzie Mogilskim to najlepszy dowód na bezsens miejskiego programu budowy parkingów podziemnych. Nie ma alternatywy dla dalszego poszerzenia strefy płatnego parkowania do granic śródmieścia funkcjonalnego przy równoległej intensywnej rozbudowie parkingów P&R przy pętlach komunikacji miejskiej.

Śródmieście funkcjonalne wg SUiKZP Krakowa oznaczono ciemniejszym kolorem

Śródmieście funkcjonalne wg SUiKZP Krakowa oznaczono ciemniejszym kolorem

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,