Powstanie Otwartych Ulic

Czy istniejąca strefa piesza w obrębie Plant to wszystko na co stać Kraków? Czy potrzeba nam nowych otwartych dla ludzi ulic? I czy chcemy, tak jak na video, korzystać choćby od czasu do czasu z naszych ulic?

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Miguel Bee

    Potrzeba, potrzeba. Tym bardziej, że przegrywamy walkę na własnym terytorium. Coraz częściej spotykam samochody jeżdżące po chodnikach. Na oczach policji. Na oczach straży. Przykłady można mnożyć: Monte Cassino – dojazd do dzikich parkingów; Bulwary Wiślane, ul. Powiśle – dojazd do barkowych „byznesów”.

    Trzeba przejść do kontrataku. To, co możemy zrobić już dziś, to wykorzystać swoje prawa w ramach d-40. Nie chodzi mi o złośliwe blokowanie ruchu, ale o nieuciekanie przed nadjeżdżającymi pojazdami. Mikołajska, św. Krzyża, Szpitalna.