Metromarzenie

Metromarzenie

Nie ma nic złego w wizjonerskim myśleniu o przyszłości, tym bardziej, jeśli tę przyszłość chce się kształtować własnymi pieniędzmi, a nie funduszami publicznymi. Nie mam nic przeciwko marzeniom o metrze w Krakowie, ba nawet w każdym większym polskim mieście, pod warunkiem, że budowa tych niewątpliwie wspaniałych konstrukcji inżynierskich nie będzie finansowana z budżetów gmin. Niestety w Polsce o metrze najczęściej śni się za pieniądze podatnika.

Skoro metro to panaceum na uzależnienie od samochodu i do tego rozwiązanie opłacalne (wszyscy ponoć będziemy jeździć po mieście metrem) to do jego budowy powinna się już ustawiać kolejka zniecierpliwionych prywatnych inwestorów, którzy chcieliby zarabiać na wożeniu pasażerów. Tak jak chciało zarabiać i ostatecznie czerpało z tego dochody prywatne przedsiębiorstwo Pensylvania Railroad, które za sprawą swojego odważnego szefa Alexandra Cassatta zbudowało służące do dziś milionom pasażerów tunele prowadzące na Manhattan. Zwieńczeniem tego projektu był jedyny w swoim rodzaju i rozmachu dworzec kolejowy – Pennsylvania Station, zburzony w 1963 roku po 50 latach służby.

Historię dworca opowiada film dokumentalny The Rise and Fall of Penn Station, który jeszcze w ubiegłym tygodniu był dostępny w całości, a teraz widzę, że na zachętę można zobaczyć pierwsze 8 minut. Warto mimo wszystko.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Wars

    Czy może Pan podać przykłady metra prywatnego? :) Czy może Pan podać przykłady miast, które zrezygnowały z metra i uznały je za nietrafiona inwestycję? Czy może pan zamienić każde wystąpienie „metro” w artykule na „mpk”, zaważyć że argumenty ironicznie dalej pasują i odnieść się do takiego tekstu?

    Dziękuje z góry!

    • Leonek

      Proszę bardzo. Poszczególne linie londyńskiego metra były budowane i na początku zarządzane przez prywatne spółki. Dopiero później w miarę rozwoju miasta wykupywane przez państwo i integrowane. Poza tym to władze Krakowa wymyśliły, że zrobi to prywatny inwestor (wiedząc, że miasto na to nie stać), nie Marcin Wójcik. W ciągu 30 lat nie ma szans na wymagany potok pasażerski wzdłuż pierwszej linii metra. Przy analizach podaje się cały ruch z/do NH. A dlaczego dla porównania nie podaje się zestawienia przepustowości uzyskanych w wyniku budowy / przebudowy wszystkich planowanych linii tramwajowych oraz kolei aglomeracyjnej, oczywiście w połączeniu z kosztami? Dlaczego nie pisze się, że pierwsza linia metra będzie oznaczać ograniczenia kursowania tramwajów na Al. Jana Pawła II i Mogilskiej?

  • nowojorski subway rowniez powstal za prywatne pieniadze w 1904 roku. miasto przystapilo z przez siebie zbudowana linia dopiero w roku 1932.