10 zł/miesiąc za parkowanie w strefie, a podatek od nieruchomości

10 zł/miesiąc za parkowanie w strefie, a podatek od nieruchomości

Od 1 marca rozszerzona zostanie strefa płatnego parkowania, z tej okazji chciałbym Was zapytać czy koszt 10 zł/miesiąc za ulgowy abonament postojowy w strefie to dużo czy mało? Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że ta opłata powinna pokrywać tylko koszty druku identyfikatorów: powinna być niższa i wynosić np 10 zł za rok. Bezsens takiego myślenia wychodzi gdy porównamy te opłaty chociażby z tymi za zajęcie chodnika pod ogródek restauracyjny, czy przy remoncie elewacji: auto zajmuje chodnik w taki sam sposób jak stolik, czy rusztowanie. Ja porównam tą opłatę z podatkiem od nieruchomości za miejsce postojowe.

Fakty:
1. Stawka podatku od nieruchomości za mieszkanie wynosi w 2014 roku 0,74 zł/m2, a za miejsce garażowe z odrębną księgą wieczystą wynosi 7,73 zł/m2. Oznacza to, że mimo iż powierzchnia mieszkania jest kilkakrotnie większa od powierzchni garażu to podatek za miejsce postojowe jest w moim przypadku ok 2,5 raza wyższy niż za mieszkanie!
2. Za bieżący rok mój podatek od nieruchomości za miejsce garażowe wyniesie prawie 130 zł, czyli w przeliczeniu na miesiąc płacę więcej niż mieszkańcy SPP (10 zł/miesiąc), mimo iż płacę za teren należący do mnie, a nie do miasta jak w przypadku parkowania w strefie.
3. Wymowny jest przykład Płaszowa, gdzie powstało/powstaje wiele inwestycji, które przy obowiązujących MPZP muszą mieć (mają) masę miejsc postojowych, przez co deweloper lokalizuje wszystkie w garażu podziemnym, gdzie nowy mieszkaniec może kupić miejsce parkingowe. Dodając do tego brak ogólnodostępnych miejsc postojowych w ramach inwestycji i brak legalnych miejsc postojowych na ulicy przy której stoi blok – okazuje się że większość mieszkańców takich inwestycji płaci miastu wysoki podatek od nieruchomości za miejsce do parkowania samochodu.
4. Nie jest prawdą że mieszkańcy strefy płatnego parkowania nie dostają nic za te 10 zł/miesiąc. Miasto oświetla, sprząta i odśnieża im te miejsca parkingowe. Ja za te czynności na rzecz miejsca garażowego płacę dodatkowo w czynszu, czy w rachunkach za prąd.
5. Bez znaczenia jest fakt posiadania aktu własności. Ja kupując miejsce garażowe zapłaciłem za to odpowiednią kwotę i podatek 22% VAT – było to kilka tysięcy złotych. Z tytułu płacenia podatku od nieruchomości nie otrzymuje od miasta absolutnie nic.
6. Z pewnością ktoś dopyta o tych, którzy parkują na miejskich ulicach poza strefą i nie mieszkają w SPP: oni nie płacą nic.  Zwróćmy uwagę, że w ich przypadku koszty nałożenia i egzekucji takiej opłaty/podatku byłyby zapewne wyższe niż dochody z niego. Tak więc brak opłat w tych przypadkach uważam za zło konieczne.
7. Bardzo ciekawie wygląda sprawa wzrostu stawek za podatek od nieruchomości w przypadku miejsc parkingowych. Jeszcze w 2011 stawka za miejsca postojowe wynosiła 0,62 zł/m2, w 2012 dla miejsc z odrębną księgą wieczystą było to już 6,50 zł/m2, a w 2014 jest to już 7,73 zł/m2. Oznacza to, że w latach 2012-2014 podatek za miejsca postojowe wzrósł o prawie 19%, a w perspektywie lat 2011-2014 podatek wzrósł aż o 1246%!

Nie krytykuje podatku od nieruchomości, ani podatków jako takich. Zwracam tylko uwagę na rażącą niesprawiedliwość działań Rady Miasta Krakowa: jednej grupie kierowców podnosi się podatki ponad 12x, a dla innych opłaty od lat pozostają bez zmian.Nie twierdzę, że koszt ulgowego abonamentu postojowego w strefie należy podnieść do 124 zł/miesiąc, ale podwyżka do 30-50 zł/miesiąc to w obecnej sytuacji chyba konieczność. Inaczej tworzymy niebezpieczny precedens: kosztami kryzysu budżetowego obarczeni są „prywaciarze”, którzy biorą odpowiedzialność za miejsce do parkowania dla własnego auta, a premiowana jest postawa roszczeniowa, w której mieszkańcy oczekują zapewnienia przez miasto miejsc parkingowych „po kosztach”.

Spójrzmy przed jakim dylematem miasto stawia przyszłych mieszkańców nowych inwestycji deweloperskich w rozszerzonej strefie. Takich nie brakuje np w Grzegórzkach: na Masarskiej, na Grzegórzeckiej, na Francesco Nullo. Po co kupować miejsce postojowe za dziesiątki tysięcy złotych (zazwyczaj na kredyt)? Po co płacić potem podatek od nieruchomości za miejsce postojowe, jeśli jest on wyższy niż ulgowy abonament postojowy w strefie płatnego parkowania? Rada Miasta Krakowa sama doprowadziła do tej patologii. Mam nadzieję, że przy uchwalaniu podwyżek podatków na rok 2015 zanim Radni kolejny raz podniosą opłaty właścicielom prywatnych miejsc postojowych w pierwszej kolejności zagłosują za podwyżkami opłaty za ulgowy abonament postojowy dla mieszkańców stref płatnego parkowania …

1982, od urodzenia w Krakowie, Płaszów, Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Ted

    The friendlier Krakow becomes for pedestrians (not just for walking but for staying) and bikers, the more livable and healthy it will be and the more attractive to business and investment, that’s a fact. Cars take up far more space than bikers and pedestrians and also corrode the public realm, so the city should charge owners of cars as much as possible and use the money to improve transit, public spaces and bike lanes, in the long run everyone will be better off when biking, walking and transit is the main mode of transportation.

  • Krzysztof Kozłowski

    Zwyczajowo już się do paru kwestii przyczepię ;)

    W punkcie 4 napisałeś że miasto….

    Jak pewnie wiesz to właściciele kamienic są odpowiedzialni za odśnieżanie więc ty korzystasz z chodnika odśnieżonego z czynszu mieszkańców albo własnymi ich rękami. Za chodnik przed posesją odpowiada właściciel.
    Miasto nie odśnieża „parkingów”. Może powinno ale nie robi tego.
    Ze sprzątaniem też jest kiepsko.

    Co dostaje mieszkaniec za te dodatkowe 10zł?
    Iluzoryczne miejsce…
    Owszem są tacy co zawsze je znajdą a są tacy co nie. Jak nałożyć podatek od czegoś „ulotnego” Co więcej abonament może wykupić ktoś kto parkuje na parkingu płatnym. Wykupuje żeby móc zaparkować pod domem jak będzie jechał po niedołężną babcię a na co dzień nie parkuje. Jak wtedy liczyć taki podatek? Wtedy go opodatkujemy podwójnie?

    Ty zaparkujesz zawsze pod domem i rano wsiądziesz do auta „pod domem” stąd podatek „od luksusu” ;)

    1. :) to cię powinno cieszyć :D przecież uważasz auta za zło wcielone. A taki podatek ma zniechęcać…

    3. „Masa miejsc” wciąż nie dorównuje tej z zachodu a my wciąż „oszukujemy” i z sensownej (przyszłościowo jak twoja batalia przyniesie skutek) robi sie bezsensownie mała ilość miejsc co doprowadzi do stanu jaki mamy w „starym Krakowie”.
    Pomijam że osiedla bez miejsc „ogólnie dostępnych” są swego rodzaju absurdem bo dojazd każdej usługi czy głupiego kuriera staje sie automatem bandytyzmem parkingowym.

    5. No nie przesadzajmy….
    Jednak jak wyjedziesz z garażu to po czymś jeździsz… „za darmo” :)

    6. Kolejna sprawa że nagle mogło by się okazać ze takie opłaty poprzecinały by karków niezliczoną ilością szlabanów…
    Weź pod uwagę że wiele dróg należy do osiedli (spółdzielni). A więc jest na terenie prywatnym. Opłaty za parkowanie na terenie prywatnym?

    I jeszcze poruszmy temat „teren należący do mnie”
    Co by było gdyby nagle wszystkie spółdzielnie zagrodziły wszystkie drogi?
    Ba co by było gdyby inwestorzy dostający nakaz budowy infr. drogowej nie budowali jej?
    I co by było gdyby właściciele kamienic miejskich i domów nagle przypomnieli sobie że przecież drogi były budowane na zasadzie „odsunięcia się” z własną granicą żeby powstała droga?

    Założenie że drogi są państwowe jest daleko idącym nadużyciem.
    Wszystkie te tereny były kiedyś prywatne i zostały oddane dla dobra całości…
    Ile ty oddałeś ze swojej własności?

    I tak na marginesie ja parkuję auto pod domem. Ale wiesz…. Na SWOJEJ ziemi.
    Teren na którym parkuję należy do mnie bo działka jest wspólną własnością mieszkańców.

    I nie chcę żebyś pomyślał ze nie zgadzam się z tobą że polityka parkingowa nie jest problemem. Zgadzam się. Ale uczciwie spojrzyj na centrum i rejestracje tam…
    Czy ci ludzie płacą podatki tu?
    Mają abonamenty? Jakie? Na jakiej podstawie?

    Czasem mam wrażenie że błądzimy w ciemnościach podnosząc obciążenia dla Krakowian a nie koniecznie oni są winni.
    Pamiętaj że ty miałeś możliwość kupić sobie miejsce.
    Wiele osób tej możliwości nie ma nie miało i mieć nie będzie. Wiele osób mieszka w jakimś miejscu od lat i zostają postawieni przed faktami dokonanymi.
    Weź też pod uwagę że wiele z tych osób by bardzo chętnie kupiło sobie miejsce w garażu. Ale takowych brak.

    To nie są proste i oczywiste sprawy. Łatwo jest utyskiwać że inni mają lepiej że oni za darmo ale to nie jest wszystko takie proste.

    Ja jestem bardzo ciekaw czy i co zmieni nowa strefa…
    Mi koszty pracy wzrosną wielokrotnie…(tu się nie oszukujmy że zapłacą mieszańcy i będzie to wzrost na poziomie 2-3%)
    Koszty życia również bo część rodziny mieszka w strefie a trzeba przyjechać i pomóc.
    Żaden abonament jak na ten moment nie rozwiąże problemu.
    Ciekawe czy chociaż zyskam czas i wygodę?
    Na żadnej obecnej strefie nie zyskałem wiec jestem mocno sceptyczny…

    Pytanie czy obecna forma coś daje poza kosztami.
    Podniesienie opłat? Weź pod uwagę ze opłata jest podatkiem a podnoszenie podatków zawsze napędza inflację. Możemy dojść do sytuacji absurdalnej ze rynek „pochłonie” opłaty i zachowamy stan obecny.

    Trzeba sobie jasno powiedzieć że strefę mamy ale alternatyw do auta wciąż mało. KM nie poprawia się. Wciąż tramwaje jeżdżą „w kupie” a potem długo nic… P+R mamy… :D na ruczaju czyli z kierunku który w najmniejszym stopniu objęła strefa….

    W mojej opinii powinno się dążyć do racjonalizacji wykorzystania środków transportu a my brniemy w coraz większy absurd.
    I tu uwaga uważam ze opłaty dla mieszkańców są złe (jestem przeciwnikiem nadmiernych podatków). 10 zł miesięcznie za parkowanie to nie tragedia…
    Gorzej z mieszkańcami spoza SPP.
    Jestem w stanie zrozumieć potrzebę strefy i nawet się z nią zgodzić.
    Ale obecny jej kształt jest absurdalny i wiadomo że nie rozwiążę nic a tylko przepchnie problem o parę ulic dalej.

    • Adam Łaczek

      O ile wiem to miasto w SPP odśnieża miejsca parkingowe w strefie.

      To właśnie obecne polityka prowadzi do tego, że powstaje cała masa szlabanów i bram. Staram się przyglądac dyskusję o grodzeniu w różnych miejscach i dominującym argumentem za grodzeniem jest właśnie ochrona miejsc parkingowych.

      Argument o płaceniu podatków przez mieszkańców centrum jest durny. Ja też płacę podatki. Czemu podnieśli ten od nieruchomości aż 12x?

      „opłata jest podatkiem a podnoszenie podatków zawsze napędza inflację. Możemy dojść do sytuacji absurdalnej ze rynek „pochłonie” opłaty i zachowamy stan obecny”
      Jasne. Jakoś podniesienie podatku od nieruchomości za garaż jakoś nie napędziło inflacji. Zakres osób których będą dotyczyły podwyżki jest zbyt mały, więc nie wciskaj kitu z takimi makroteoriami.

      Brak P&R … itp bzdury. Kompletnie to do mnie nie przemawia skoro w tym samym czasie podnosi się 12x podatki za prywatne garaże.
      Słowem: brak Ci racjonalnych argumentów

      • Krzysztof Kozłowski

        O ile ja widziałem to nie odśnieża… co więcej śnieg z ulicy często ląduje na tych miejscach.

        Tak ochrona miejsc parkingowych jest powodem grodzenia (choć nie jedynym bo bezhołowie chuligaństwa też skłania do grodzenia)
        Jednak wprowadzanie opłat na terenach przyległych do dużych osiedli otwartych ale z własnością gruntu zmusi ich właścicieli do ochrony miejsc parkingowych.
        I problem by się nasilił.

        Czy argument o płaceniu podatków przez mieszkańców centrum jest durny? Weź pod uwagę że im też podniesiono podatki :)

        Prawda jest taka ze żal ci ścisnął i wylewasz to tu…
        Bo w końcu jak wszystkim to wszystkim, no nie?

        A tak na marginesie to skąd wiesz że podatek od garażu nie napędzi inflacji? Wróżka? ;)
        Jak byś troszkę liznął ekonomi to wiedziałbyś ze każdy podatek ponad miarę napędza inflację. W tym momencie poziom opodatkowania przekracza 85%… Nie ma już miejsca na kolejne podatki.

        „„Nie ma takiego okrucieństwa, do jakiego nie posunie się najłagodniejszy skądinąd rząd, gdy zabraknie mu pieniędzy””

        Stąd twój podatek. Pamiętaj że SPP to lokalny podatek a ciebie uderzył podatek narzucony globalnie. Jeśli łączysz to z polityką parkingową to …. „oj naiwny naiwny naiwny”….

        Niestety ale kształtowanie zachowań podatkami jest fikcją.
        Kiepska bajka dla niegrzecznych dzieci.
        Twoja wizja podniesienie opłat za „miejsce na ulicy” ma tak naprawdę w podłożu tylko i wyłącznie „jak mi dowalili im też niech dowalą”

        Popatrz.
        Właściciel kamienicy:
        Zbudować garażu nie może…
        Ocieplić domu nie może
        Grzać węglem nie może…

        Super nie?

        „Brak P&R … itp bzdury. Kompletnie to do mnie nie przemawia skoro w tym samym czasie podnosi się 12x podatki za prywatne garaże.”

        :D No to kolega pojechał z grubej rury….
        Przecież jak by na to nie patrzeć miasta „ikony” mają właśnie P+R mają koleje mają wszystko czego u nas nie ma.

        Do mnie nie przemawia natomiast równoczesne powiększanie SPP i ogłoszenie przez kolej że zmniejszają liczbę połączeń regionalnych…. Przecież to schizofrenia do kwadratu.

        Sorry ale czytając twoją odpowiedź mam wrażenie że swoje tezy formułujesz w jakimś amoku (złości?/albo z klapkami na jeden problem )
        Nie mam racjonalnych argumentów? :)
        Sorry ale jak uważasz za racjonalną obecną strefę to ja ci winszuje…
        Możesz mi wytłumaczyć jak krótkowzrocznym trzeba być żeby SPP zrobić do połowy Reymonta? A to co się dzieje na Wrocławskiej?
        A swoja drogą skoro nie ma pomysłu na komunikację miasta z przedmieściami to jak uważasz co ma dać strefa? Gdzie ci ludzie mają zaparkować? Skoro kolej jest… W zasadzie nie ma jej.
        Autobusy podmiejskie kursują raz od wielkiego dzwona. i nie ma ani obwodnicy ani P+R to na co liczysz? Na cud? Na to że co drugie auto z „nie naszą” rejestracja wyparuje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?

        Jeszcze chwila i obrzeżne gminy przyciągną przedsiębiorców a potem mieszkańców i pozostaniemy pośrodku czarnej dziury.
        W ciągu kilku ostatnich lat około 25% moich klientów wyniosło się z centrum połowa na obrzeża połowa poza granice miasta!

        Obecna strefa daje taki efekt ze zapycha dzielnice za jej granicami zapycha KZ zapycha ulice…
        Pamiętaj że centrum staje się biurowcem z kilkoma pubami dla studenciaków i anglików.
        W tym momencie lepiej prosperują restauracje poza funkcjonalnym centrum bo tam są ludzie.

      • Adam Łaczek

        „Niestety ale kształtowanie zachowań podatkami jest fikcją.”
        Badania mówią co innego :)

        A co do braku P&R to piszesz jak w jakimś amoku
        Rozmawiamy czy nie zwiększyc stawki za ulgowy abonament postojowy w SPP, a Ty na to że nie można bo brak P&R
        No to załóżmy że mamy pełno P&R i co teraz?
        Czy jeśli podniesiemy cenę tego abonamentu do 30 zł/msc to jakiś mieszkaniec Starego Podgórza stwierdzi że nie będzie kupował tego abonamentu i codziennie będzie jeździł na P&R w Ruczaju/w Borku i potem wracał się tramwajem? :)
        Bo nie rozumiem co to za argument?

        Nie da się z Tobą normalnie dyskutowac.

      • zibi22

        Jak zwykle Adam optuje za zwiększaniem obciążeń fiskalnych. Co powoduje zarżnięcie wszelkiej inicjatyw gospodarczej. W Polsce podatki dławią normalnych obywateli i są marnotrawione przez władzę. To jest fakt niezaprzeczalny. Ale Adam ze swoją filozofią codziennie modli się do Pana Boga niczym ten Polak z dowcipu. „Panie Boże spraw żeby też ten mój sąsiad miał tak samo źle jak mam Ja” Nie chcę Ciebie pouczać, ale czy mógłbyś zacząć modlić się o to żebyś miał tak samo dobrze jak Twój sąsiad?
        Mam nadzieje że nigdy nie będziesz zasiadał w jakichkolwiek władzach tego miasta bo będziesz wymyślał kolejne durne prawa!

      • Adam Łaczek

        Wysiliłeś się i popisałeś bzdur. Co z tego wynika?
        Ja napisałem tylko że jeśli w grudniu 2014 trzeba będzie łatac budżet podwyżkami podatków to by radni wstrzymali się z podwyżką podatku od nieruchomości za garaże i podnieśli opłatę za ulgowe parkowanie w SPP
        Rozumiem że się nie zgadzasz i podwyżkę należy dowalic posiadaczom prywatnych garaży? 12x podwyżka to za mało?
        I kto tu optuje za krzywdą sąsiada?

      • max

        @ zibi22 · 03.03.2014

        „Jak zwykle Adam optuje za zwiększaniem obciążeń fiskalnych.”

        To chyba oczywiste w przypadku liberała ekonomicznego i zwolennika wolnego rynku, za jakiego Adam zwykł się uważać… ;)

      • Adam Łaczek

        @max
        Optuje za liniowością wzrostu opodatkowania dla wszystkich, a nie tak że jedni mają 12x więcej podatków, a inni brak wzrostów
        W dodatku to zabija popyt na własne miejsca parkingowe w centrum

      • zibi22

        Zwiększenie opłaty za abonament nie domknie budżetu. Nic go nie domknie bo władze miasta przewalą wszystkie pieniądze jakie mają. Ponadto uważam, że podatek od garaży to rozbój i wielka niesprawiedliwość i całkowicie się z Tobą w tej materii zgadzam. Tylko Ty proponujesz podniesienie podatków, dla zwykłych ludzi a ja proponuję wywalenie na pysk, tych którzy są winni temu. A winne są władze, które wybieracie. Więc płacz mieszkańców miasta płacących za garaże jest nieuzasadniony. Widać nie potraficie się zorganizować i zaprotestować w obronie swoich interesów tak jak mieszkańcy centrum.
        Władze was okradają drogi Adamie a nie mieszkańcy strefy. Ale ty zamiast domagać się zmniejszenia podatku od swojego garażu chcesz go dowalić innym dlatego tak cię skrytykowałem.

      • Adam Łaczek

        @zibi22 Kucu daruj sobie te wywody o wywalaniu na pysk bo pachnie to gimnazjum
        Realia są takie że w grudniu będą podwyższac podatki. Jak chcesz na Pl Wsz.Św robic Majdan to rób. Ja tylko radnym proponuje by tego roku zrobili wyjątek i podwyżki za miejsce do parkowania dali mieszkańcom centrum.
        I nie ma to nic wspólnego z organizowaniem się. Po prostu nikt tego problemu publicznie póki co nie podniósł.

      • Krzysztof Kozłowski

        Adam to co robisz jest żałosne.

        Po pierwsze podwyżka za garaże to nie bezradni.

        Po drugie mieszasz wątki splatasz je i uzurpujesz że ktoś pisze bzdury…

        Pomijając wszystko P+R to nie tylko ruczaj. P+R można i należy łączyć z parkingami w centrum.
        Tak to działa na świecie że da się w samym centrum zaparkować. tak to działa ze mieszkańcy mają swoje miejsca ale ty nie chcesz tego dostrzec.

        Masz jakiś uraz i uniemożliwia ci on normalne patrzenie na świat.
        Z jakiegoś absurdalnego powodu u nas bożek „utrudnianie” jest najlepszy w całej wsi.
        Ty niestety jesteś jego wyznawcą i kompletnie nie próbujesz przyjąć że na świecie się ułatwia i organizuje.

        Napisałeś całkiem całkiem niezły jak na ciebie artykuł. Tak wytknąłem kilka punktów z którymi się nie zgadzam a ty zamiast podjąć dyskusję wyskoczyłeś ze swoją standardową śpiewką.

        Wiem ze ze mną nie możesz rozmawiać. Bo ja wiem ze rozmowa polega na ustalaniu stanowisk poprzez używanie argumentów a ty byś chciał żeby polegała na pianiu z zachwytu and twymi miernymi wizjami.

        Pamiętaj że w każdej chwili możesz się obudzić w sytuacji gdzie samochód będzie twoją jedyną drogą do normalnego funkcjonowania. Postrzeganie tego co dobre dla ogółu tylko z swojego punktu widzenia zawsze prowadzi w ślepy zaułek.

      • Adam Łaczek

        „P+R to nie tylko ruczaj. P+R można i należy łączyć z parkingami w centrum”
        Owszem można. Tylko parkingi w centrum powinien zbudowac prywatny inwestor. Na razie wolny rynek najwyraźniej nie widzi potrzeby w budowie parkingów w centrum, jest masa wolnych miejsc w strefie.
        Więc o co Ci chodzi ? Czego nie chce dostrzec?

        „Pamiętaj że w każdej chwili możesz się obudzić w sytuacji gdzie samochód będzie twoją jedyną drogą do normalnego funkcjonowania”
        I przez to mam patrzyc na samochód jak samochodowy komunista? Chcę tylko równych reguł gry i podwyżek proporcjonalnych dla wszystkich.

      • max

        @Adam, czy optujesz też za 12-krotną podyżką PIT, CIT, VAT itp., „żeby było sprawiedliwie” ?

      • Adam Łaczek

        @max
        Trollu. By Twój przykład był adekwatny trzeba by było dac przykład że CIT dla przedsiębiorców korzystających z własnego lokalu podniesiono 12x, a CIT dla dla przedsiębiorców korzystających z własności miejskiej był nie ruszony. A Ty żądałbyś liniowego podatku CIT.
        Jakbyś też znał minimum matematyki to byś zauważył że nie chce 12x wzrostu opłat, a tylko wg mojego tekstu 3-5x

      • max

        @Adam, po pierwsze, nie obrażaj, a po drugie, zrozum, że mylisz 2 różne sprawy: podatek od nieruchomości z opłatą za prawo do parkowania na danym obszarze. Ta druga nie daje żadnej gwarancji znalezienia miejsca parkingowego na tym obszarze, ty zaś masz pewność, że zawsze miejsce w swoim garażu będziesz miał. Z drugiej strony, za garaż musisz płacić niezależnie od tego, czy masz samochód, czy nie. Natomiast jeśli boli cię wysokość tego podatku, to mogę cię uspokoić, że nie różni się ona od kwot z innych rejonów kraju. Przykładowo, moja mama (emerytka) w niewielkiej podkarpackiej mieścicie płaci za garaż nawet więcej niż ty, choć z niego nie korzysta (nie ma prawa jazdy). Jak tak ci to doskwiera, to sprzedaj swój garaż i dopóki nie powstanie u ciebie strefa, będziesz mógł parkować za darmo (w Płaszowie miejsc do parkowania raczej nie brakuje). Poza tym – stosując filozofię prezentowaną przez wielu na tym forum – garaż w mieście to luksus, za który trzeba płacić… ;) No i jeszcze jedna sprawa – rozlewasz łzy nad tym, że mając właśny garaż, w którym zawsze masz miejsce na swój samochód i możesz chronić go przed warunkami atmosferycznymi płacisz zalewie 10 zł więcej na rok od tych, którzy mają jedynie prawo do zaparkowania w „swojej” podstrefie pod chmurką ale bez żadnej gwarancji, że im się to uda ???

  • lukasz

    Jest tylko jedno sprawiedliwe podejscie do tematu. Podatek za samo „posiadanie” auta dla wszystkich mieszkancow Krakowa z przypisaniem strefy. Strefy takie jak obecnie plus dodatkowa strefa dla pozostalego obszaru miasta. Wtedy moznaby sobie darowac osobna oplata abonamentowa w centrum. Zostalaby jedynie oplata parkingowa za parkowanie na obszarze innej strefy niz przypisana do auta. Czyli defacto byloby tak samo jak teraz.

    Co dalby podatek za auto? chociazby to, ze niektorym osobom przestaloby sie oplacac utrzymywac 3-4 i wiecej aut ot tak sobie, bo korzystam raz w miesiacu. Byloby sprawiedliwie bo kazdy mieszkaniec miasta placilby za posiadanie auta, a nie za to w jakiej strefie mieszka.

    Podatek od auta placony w miescie moglby byc rowniez podstawa do wprowadzenia dla mieszkancow obnizonej stawki za parkowanie, lub tez docelowo obnizonej stawki za wjazd do centrum.

    Dodatkowo w ramach dzialan na rzecz poprawy powietrza, wysokosc podatku moglaby byc uzalezniona od normy emisji. W ten sposob podatek spelnilby rowniez role mobilizujaca ludzi do zmiany aut na nowsze. Sporo starych strupow tez przestaloby smrodzic…..

    A swoja droga co do strefy to bardzo podobala mi sie dzis ulica pradnicka, na ktorej normalnie po 8 nie da sie znalezc wolnego miejsca, a dzis moznaby tam parkowac 20m TIRem:-)

    • Adam Łaczek

      1. Nie zgodzę się z podatkiem „od auta”
      Przecież jeden trzyma wszystkie swoje 4 auta na miejskich ulicach, a inny w tym celu zbudował sobie garaż, albo kupił miejsca postojowe. Ty chcesz ich traktowac tak samo
      2. Uzależnienie opłat od wieku aut też jest nierozsądne. Ktoś może miec stare auto, ale praktycznie nim nie jeździc: tyle co do supermarketu raz na jakiś czas i co jakiś czas do rodziny za miasto. I porównując takie stare auto używane rzadko z nowszym, ale używanym codziennie bilans ekologiczny niekoniecznie wskaże nowsze auto jako to które mniej truje.

    • lukasz

      1. Sprawiedliwie nigdy nie bedzie. Ale bedzie za to system prosty i motywujacy do zastanowienia sie czy auto jest nam potrzebne. Moznaby tez dla uproszczenia zniesc podatek od miejsc postojowych i oplate abonamentowa. Strefa dalej by obowiazywala i osoby jezdzace do niej placilyby za parkowanie wedlug „zuzycia”.
      2. Mimo wszystko uwazam, ze stare strupy nie powinny sie poruszac po drogach, niezaleznie od liczby przejechanych kilometrow:-) zreszta mowie tu o oplatach dla aut ktore nie spelniaja np normy min Euro 3, a euro 3 spelnia wiekszosc nawet kilkunastoletnich aut.

      • Krzysztof Kozłowski

        lukaszu i tu zgodzę się z Adamem…

        Z wielu powodów.
        Po pierwsze odniosę się do „starych trupów”
        Takie coś skazało by na zagładę wiele zabytków motoryzacji.
        Po drugie bzdurą jest że one są problemem i one bardziej trują.
        Sorry ale moje przeszło 30 letnie auto miało lepsze spaliny niż każde inne nowsze…
        Ocierało się o euro 4 na gazie a euro 3 na benzynie…
        Ale nie miało żadnego euro.

        Poza tym ja używam gazu. Jest owszem tańszy ale jest też czysty.
        Są starsze auta z gazem które o niebo mniej trują od nowych „ekologicznych” I co?

        Siłowe wymieniane staruszków też z ekologią nie wiele ma wspólnego bo utylizacja produkcja…. bilans nie jest różowy.
        Szczególnie że stare auta wcale nie stanowią takiej wielkiej przewagi jak popatrzysz dobrze większość aut spełnia EURO 4

        I co z tego jak ktoś ściągnie 2 letniego diesla z silnikiem zarżniętym i plującym kilogramami pyłów?
        Poza tym trzeba brać pod uwagę że dla wielu ten stary samochód jest jedynym źródłem utrzymania/transportu dzieci/osoby starszej/chorej/ Dowalanie podatkami na tym etapie nie jest dobre.

        Kolejną grupą użytkowników starych aut są osoby mocno starsze.
        Mój ojciec robi 1000km….
        Jakże istotnych dla niego. Daje mu to mobilność i samodzielność.
        Na wymianę „starego trupa” większości naszych emerytów nie będzie stać a koszty ich „uniesamodzielnienia” były by wielokrotnie większe od kosztów przejechania tych kilku tyś. km rocznie.

        Naprawdę trzeba nam mądrej polityki i kształtowania transportu a nie strzelania do wyimaginowanego wroga.
        Auta mieszkańców to nie jest problem. (tu popatrz dzisiaj na Krowodrzę :) Jestem pod wrażeniem ;) ciekawe na jak długo zachowamy taki stan i gdzie te auta się znajdą)

        Problemem są auta przyjezdnych (pracowników spoza miasta)
        I tego SPP bez P+R i dobrej komunikacji podmiejskiej nie rozwiąże może jedynie lepiej lub gorzej zmniejszać uciążliwość.
        (obecnego jej kształtu kompletnie nie rozumiem no chyba ze chodziło o maksymalizację ilości znaków)

        Krótkie przejazdy „na osiem godzin do pracy” zapewne SPP rozwiąże ale ile ich było? Poza tym tutaj też nie zawsze jest różowo bo wszystko fajnie ale przydało by się połączenie dzielnic dobrymi trasami rowerowymi.

        Tak samo komunikacja miejska musi być rozsądna.
        Mój teść ma coraz większy problem (zagorzały zwolennik KM i nóg)
        bo tramwaje jadą w kupie a lata lecą i stanie jak chodzenie jest dla niego problemem.
        Jeszcze chwila takiej organizacji i zostanie posiadaczem auta i zapewniam że nie będzie to dla niego radością radość

        Adam napisał że P+R to bzdury… Nie. SPP to system zintegrowany i tylko wtedy poprawia jakość życia jak jest rozsądnie połączony z innymi jego składowymi.

        W Krakowie odnoszę wrażenie że ktoś wymyślił że jak odpowiednio długo będzie się rzucało kłody pod nogi to ludzie się ugną…. Oby nie wyjechali.
        Pomijam że taka kolejność i metoda powoduje niepotrzebne niezadowolenie.
        Gdyby SPP powstała po P+R i wygodnych połączeniach rowerowych z centrum była by drobną uciążliwością a nie znienawidzoną kłodą.

        I Ty i Adam piszecie o podatkach o konieczności o…
        A tak naprawdę w tej kwestii powinniśmy dążyć do zapewnienia jak najmniejszym kosztem dla mieszkańców zamierzonego celu.

        Adam napisał że trzeba podnieść z 10zł do xx opłatę dla mieszkańców… Po co? Skoro dzisiaj w Krowodrzy było pusto znaczy to ni mniej ni więcej ze to nie auta mieszańców są problemem wiec po co obciążać ich nadmiernym opodatkowaniem?
        Zawsze ktoś znajdzie coś co uzna ze można by opodatkować żeby poprawić życie ogółu poprzez eliminację.
        Dzisiaj to garaż jutro miejsce parkingowe zaraz samochód potem pies kot dziecko staruszek kwiatek deszczówka chodnik przed domem czy działkę….
        Potem płot balkon…. a co. Zawsze jakąś grupę będzie wkurzało że inna grupa coś ma czego ci pierwsi nie mają albo nie lubią.

        Znam takich co uważają że trzeba by zlikwidować parki i boiska bo wieczorami młodzież tam przychodzi i pije…
        I trudno im nie przyznać racji :) Bo tak właśnie jest. Przychodzą piją dewastują.
        Tylko czemu mamy prze garstkę bałwanów strzelić sobie w nogę?
        To samo tyczy się SPP. Róbmy to ale z głową a nie po to żeby utrudniać.
        Swoja drogą ciekawe kiedy się miasto zorientuje że żeby ożywić centrum przydało by się trochę stref ograniczonego czasu parkowania…
        We wszystkich miastach protoplastach są u nas nie :)
        Pewnie dla tego ze one przynoszą zysk społeczeństwu i ułatwiają życie oraz przyczyniają się do zmniejszenia ruchu i wykorzystania SPP ale nie przynoszą zysku miastu :D

        Wśród reformatorów temat też niepopularne bo przecież to zachęta dla aut… :)

      • lukasz

        Zabytki motoryzacji, zarejestrowane na zoltych blachach, mozna by wylaczyc z oplat:-) Bo chyba nie nazwiesz zabytkiem motoryzacji 20 letniego rozlatujacego sie poloneza, albo dostawczego transita. Pozatym nie mowimy tu o kwotach, ktorych milosnika zabytkow nie bylby wstanie poniesc. Samo utrzymanie zabytkowego auta w dobrym stanie jest gigantycznym kosztem.

        Ze spalinami rzeczywiscie jest problem, przydaloby sie sprawdzac spaliny podczas przegladow, ale nie czarujmy sie mimo wszystko normy Euro sa jakims tam wskaznikiem. stare auta z „dobra spalina” to raczej wyjatek niz regula. Dziwnym trafem jak jade na rowerze ze starym trupem to smierdzi o wiele bardziej niz jak jade za nowym autem. A swoja droga oplaty ViaToll sa uzaleznione od spelniania norm.

        Wumienianie staruszkow ma jeszcze jeden plus. Poprawia bezpieczenstwo na drogach, a ich utilizacja raczej problemem nie jest.

        Wiekszosc emerytkow i tak nie ma aut. A ci co maja to mimo wszystko maja takie ktore zapewniaja im komfort. Ja nie widuje w miescie zbyt czesto starszych osob np w 20 oplu corsie bez wspomagania. Mi sie tym zle parkuje bo trzeba sie z kierownica silowac a co dopiero osobie starszej.

        I generalna uwaga co do polityki transportowej. Oczywiscie nalezy inwestowac w KM i inf rowerowa tak aby byla bardziej atrakcyjna, ale podstawowym sposobem na „przekonanie” ludzi do przesiadki na alternatywne srodki transportu jest czynnik ekonomiczny. Samo bycie trendy albo eko na 95% osob nie robi wrazenia. Za to fakt ze autem jest 4 razy drozej juz tak.

        To tak jak z segregacja smieci. Wiekszosci sie nie chce dopuki nie okaze sie ze za zmieszane placi sie znaczaco wiecej.

        Ale to tylko moj poglad:-)

      • Adam Łaczek

        1. Ale powinno byc możliwie sprawiedliwie. Po co walczyc z autami które mało co jeżdżą i parkują w miejscach gdzie nikomu to nie przeszkadza (np własny garaż)
        2. Przecież wkrótce będziesz miał większośc starych benzyniaków z silnikiem w dobrej normie.

      • Krzysztof Kozłowski

        Tu znowu zgodzę się z Adamem :)
        Euro jest wyznacznikiem ale większość aut spełnia euro 4 a nawet 5

        I teraz 25 letni polonez to już zabytek..
        Ale żeby miał 25 musi najpierw mieć 20
        Z tymi koszmarnymi kosztami to sorry ale bujdy prawisz.
        Bardzo fajne auta z prlu które niewątpliwie są zabytkami można kupić za kilka tysięcy. Mają przejechane po kilka tysięcy i są w idealnym stanie.

        Co do emerytów.
        Bardzo wielu emerytów i rencistów ma auta mocno starsze.
        To ze ty potrzebujesz wspomagania to świadczy o twojej kondycji oni ludzie „starej daty” sobie radzą. Radzą sobie też dla tego ze nie stać ich na wymianę.
        Potrzebują pojechać „na działkę” „na zakupy” „do lekarza”….
        Czasem. Ich auta nie stanowią problemu.
        A dodawanie im obciążeń jedynie pogłębi ich zgryzotę.

        Co do opłacalności to sorry ale ta opłacalność nie jest taka oczywista. Oczywiście że można zakładać że można jeździć na tanim „holendrze od złodzieja”
        Ale na dłuższą metę to nie działa. A funkcjonalny rower cargo kosztuje 10k. :)
        Liczyłeś kiedyś wszystkie koszty roweru/km :)
        Może ci szczena opaść jak policzysz wszystko wraz z wymianami napędu sakwami zapięciami….

        Z kolei podnoszenie kosztów użytkowania auta tylko po to żeby udowodnić wyższość roweru jest co najmniej śmieszne a może nawet straszne?. Zresztą niepotrzebne i absurdalne.

    • max

      @lukasz, prawo zabrania podwójnego opodatkowania, a kierowcy płacą już 1 podatek „od samochodów” zawarty w cenie paliwa, więc twoje pomysły można o kant d… rozbić…

      • ktosiek

        Opłata paliwowa bo o niej zapewne piszesz, nie jest podatkiem od posiadania samochodu. Dlatego wprowadzenie takowego podatku nie będzie podwójnym opodatkowaniem, co nie oznacza iż popieram jego wprowadzenie.

      • max

        Ktosiek, niestety nie masz racji:

        „Do roku 1997 podatek od środków transportowych zobowiązani byli opłacać również właściciele samochodów osobowych (do początku lat 90. podatek ten nosił nazwę podatku drogowego). Później wprowadzono 10,5% udział w akcyzie od paliw silnikowych, przekazywany gminom jako część tzw. kwoty rekompensującej wchodzącej w skład subwencji ogólnej dla gmin.”

        http://pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_od_%C5%9Brodk%C3%B3w_transportowych

      • ktosiek

        W którym punkcie nie mam racji? jak sam napisałeś cyt.”Do roku 1997 podatek od środków transportowych zobowiązani byli opłacać również właściciele samochodów osobowych” A więc od 1997 podatek jako taki przestał istnieć, w zamian Państwo przekazuje 10,5 % z akcyzy gminom jako subwencje drogową. Klient kupujący paliw płaci tylko i wyłącznie Opłatę Paliwową, Akcyzę i VAT. A Jaki jest po tym podział tych podatków nie ma żadnego znaczenia.

      • max

        W zasadniczym… ;) W 1997 podatek nie przestał istnieć tylko zmieniła się jego forma – został wliczony do akcyzy paliwowej.

      • Adam Łaczek

        Dlatego należy pobierac opłaty za miejsca postojowe na drogach publicznych

  • max

    @Adam Ł., Krzysztof K., nie rozumiem waszego zdziwienia – przecież ZIO 2022 kosztują i ktoś musi za nie zapłacić… Nawet jeśli Kraków ich nie dostanie, to i tak trzeba będzie pokryć już poniesione wydatki (dwadzieścia parę milionów), a przecież Majchrowski z Marczułajtis nie zniżą się do płacenia z własnej kiesy.

  • ktosiek

    Jeśli chcemy ograniczyć ilość samochodów w miastach, należy to zrobić po przez stworzenie możliwości skorzystania z racjonalnej alternatywy, tak aby nie było konieczności korzystania z samochodu, przykładowo odpowiednio rozplanowana komunikacja miejska, Parkingi typy P+R, no i oczywiście trasy rowerowe. Niestety cześć wypowiadających się chce poprzez opodatkowanie odebrać możliwość korzystania z tej formy transportu, a to spotka się z dużym oporem społeczeństwa, zwłaszcza biedniejszej jego części. zamieszkującej ościenne miejscowości, dla których to jedna możliwość dojazdu do pracy. A tak na marginesie, to według mnie miasta powinny być otwarte na wszystkie sposoby przemieszczania się, prawie wszędzie powinna być możliwość dotarcia zarówno samochodem jak i rowerem(ty to wszędzie powinna być możliwość dojazdu). Oczywiście w pełni popieram przekształcenie niektórych ulic w deptaki, jednak w ich sąsiedztwie powinna być możliwość zaparkowania samochodu.

  • mieszkanka nowej strefy

    Adamie:
    1. fakt jest taki, że miasto nie odśnieża miejsc postojowych – za sprzątanie i odśnieżanie chodników (które są zarazem miejscami postojowymi) odpowiedzialni są właściciele posesji, które do nich przylegają. Mało tego, za nieodśnieżony chodnik właściciel posesji dostaje mandat.
    2. piszesz, że podatek od auta byłby niesprawiedliwy, bo ktoś może swoje 4 samochody trzymać na własnym terenie, lub w swoim garażu. Wydawało mi się, że samochody służą do przemieszczania się i wtedy stawia się je w różnych miejscach przecież. Jedziesz do pracy, na zakupy, do kina, do rodziny… nie wszędzie są parkingi.
    3. To, że płacisz abonament za parkowanie na ulicy nie oznacza, że czeka na ciebie zarezerwowane miejsce pod twoim domem i tak musisz się nieraz najeździć zanim będziesz mógł zostawić gdzieś swój samochód, często dopiero ulice, lub dwie dalej. Dlatego nie porównywałabym tego z komfortem posiadania własnego garażu, lub własnego miejsca parkingowego.
    4. Dlaczego jeszcze, nie jest zasadne podnoszenie wysokości abonamentu mieszkańcom? Taki przykład: mała kamienica, na terenie posesji są 3 miejsca parkingowe, ale jest 6 mieszkań i 6 samochodów. W zależności od wolnych miejsc, raz zostawiasz samochód na terenie posesji innym razem jesteś zmuszony stanąć na chodniku przy ulicy, czyli średnio korzystasz z abonamentu na 50 %, czy ktoś ci to odliczy?
    5. Dla wyjaśnienia, ja też jestem fanką transportu rowerowego w mieście i u mnie w domu wszyscy na co dzień jeździmy rowerach. Jednak mamy fajny stary samochód, którym jeździmy głównie na wycieczki i wakacje, na co dzień jednak stoi pod domem. Akurat tak wypada, że teraz mieszkamy w strefie. Czemu mamy być poszkodowani, jakimiś mega opłatami, za to, że czasem będziemy zmuszeni postawić samochód na chodniku, który i tak sami odśnieżamy?

    • Adam Łaczek

      1. Do tej pory odśnieżaliście sami, ale wraz z SPP to miasto to powinno robic (tak mnie zapewniał ktoś z ZIKiT)
      2. Ok ale na raz nie jeździsz wszystkimi 4 autami na raz. To jest zresztą kluczowe: jedno auto będzie nieużywane przez 98% czasu, a inne będzie codziennie. A podatek będzie ten sam (zakładając że to ten sam model i rocznik)
      Już kiedyś skrytykowałem szczegółowo ten pomysł autorstwa Marszałka Kozaka.
      Podatek powinien dotyczyc używania auta, a nie jego posiadania.
      3. Akurat w nowej strefie chyba nie macie problemu z parkowaniem pod domem :)
      4. To taki przykład. Kupujesz bilet abonamentowy na MPK na miesiąc, ale przez 2 tyg chorujesz i nie jeździsz.
      Kto Ci to odliczy? :)
      To żaden argument
      Tu nie chodzi o celowe dowalenie opłatami w mieszkańców SPP tylko o co innego.
      Jestem pewien że w grudniu 2014 radni znowu będą chcieli podnieśc podatki od nieruchomości (może byc grudzień 2015 – to nieuchronne)
      I czy teraz uważasz że mimo 12x podwyżek podatku za prywatny garaż trzeba go dalej podwyższac, czy może należy podnieśc opłaty za ulgowy abonament postojowy w SPP?

      • max

        Ad. 4 – MPK

      • Krzysztof Kozłowski

        Adamie czy masz jakieś dane że to bezradni odpowiadają za podatek od luksusu posiadania garażu?

        co do zapewnień „kogoś” czy byłeś w starej strefie?
        Ja nie widziałem odśnieżonych miejsc parkingowych. Sorry.

        I tak na marginesie skoro w nowej strefie jest tak luźno to czemu mamy podnosić opłaty?
        Ja rozumiem że cię boli twój podatek. Jak chcesz to ci podpiszę petycję przeciwko temu podatkowi. Jest głupi i nieuzasadniony a tak naprawdę jest zwykłym bantytyzmem.
        Ale proszę żebyś ty nie prosił o podniesienie podatków dla innych…
        Będzie nam łatwiej ;)
        Tak an marginesie to ja mam garaż którego nie używam i zgadnij jaki od niego podatek płacę? :) Czy w związku z tym powinienem proponować żebyś ty płacił dwa razy więcej bo ty możesz go używać i masz luksusowo?

      • Adam Łaczek

        1. To radni ustalają wysokośc podatku od nieruchomości
        2. Po co podnosic opłąty? Po nic. Jeśli w grudniu 2014 nie będą chcieli podnosic podatków to nie podnośmy, ale jeśli będzie trzeba to w pierwszej kolejności podnieśmy cenę ulgowego abonamentu w SPP.
        O to tu chodzi.
        Oczywiście możemy mówic by podatków nie podnosic i wtedy obetnie się wydatki np na komunikację miejską … a to już bardziej szkodliwe niż mała podwyżka opłat

      • zibi22

        @Krzysztofie
        Rada gminy, w drodze uchwały, określa wysokość stawek podatku od nieruchomości

      • Krzysztof Kozłowski

        Adamie Zibi jak się o czymś pisze warto mieć pojęcie o czym się pisze
        Piszecie bzdury.
        Kompletnie nie rozumiecie co jest grane i wprowadzacie ludzi w błąd.

        Podatek reguluje
        USTAWA

        Adamie niestety wykazujesz się po raz kolejny ślizganiem się po problemie i przeinaczaniem faktów.

        Proponuję ci sprawdzenie skąd się bierze stawka za garaże.
        Nie to nie samorząd jest winny.
        Garaże w ustawie (i późniejszym wyrokiem sądu o który się sprawa oparła) zostały wpakowane do jednego worka z bodajże budynkami innymi i to ministerstwo upiera się żeby te w bryle budynków również były tak traktowane.

        Więc z pretensjami proszę do Donalda.

        Radni oczywiście mogli obniżyć stawkę od takich budowli ale to z kolei dość mocno storpedowało by budżet. Nie mogli obniżyć stawek tylko od garaży.

        ADAMIE NIE WPROWADZAJ LUDZI W BŁĄD I NIE UPRAWIAJ DEMAGOGI. ok?

        Jak byś był uczciwy to wiedział byś również że wiele dróg w Krakowie powstaje o inwestorzy są zmuszani do olbrzymich inwestycji drogowych. Nieraz niewspółmiernie dużych w stosunku do ich inwestycji.
        Nie pisałbyś że to są drogi miasta bo nie raz ta miejska droga powstaje za pieniądze mieszkańców pobliskiego osiedla.

        A może wiesz tylko się to z ideologią walki nie zgadza?

        Nie wiem czy ty jesteś tak nieświadomy i tak płytko dotykasz tematów o których piszesz czy specjalnie przeinaczasz fakty.
        I w sumie nie wiem co gorsze ale w obu przypadkach kiepsko to wygląda….

        JA uważam temat za wyczerpany.
        Kto chce dotrze do ustawy wyroków i wszystkiego co potrzebne do oceny tematu.

      • Adam Łaczek

        @KK
        Jakbyś nie zauważył to tak czy tak stawka została podnieniona przez radnych niezależnie od przekwalifikowania garaży
        A dla drugiej strony podwyżek brak.
        Skutek jest taki że na takiej Masarskiej lepiej parkowac na ulicy niż kupic od dewelopera (Apartamenty nad Bulwarem), to samo dot np ul Francesco Nullo (tam gdzie teraz powstała nowa Alma) i wielu innych
        Radni widząc ten dumping powinni jakoś zareagowac, ale nie zareagowali … dalej traktują parkowanie w SPP jak jakiś nadprzywilej
        Tak więc zwalanie tematu na Tuska i na sądy jest nie na miejscu.
        Radni widząc tą sytuacje powinni zareagowac tak by kupowanie miejsc postojowych dalej było opłacalne.

        „Jak byś był uczciwy to wiedział byś również że wiele dróg w Krakowie powstaje o inwestorzy są zmuszani do olbrzymich inwestycji drogowych. Nieraz niewspółmiernie dużych w stosunku do ich inwestycji.”
        To może jakieś konkretne przykłady, bo ja mam akurat odwrotne doświadczenia

      • Krzysztof Kozłowski

        „Jak byś był uczciwy to wiedział byś również że wiele dróg w Krakowie ”

        Miało być „jak byś uczciwie podchodził do tematu….”

        ;)

      • Krzysztof Kozłowski

        Adamie w twoich wypowiedziach aż razi podejście z gorzkiego kawału „Oby sąsiadowi krowy zdechły”…

        Przykre to.
        Oczywiście kompletnie nie dociera do ciebie ze podatku od garażu jako takiego nie ma. Więc radni nie mogli nie podnieść podatku tylko od garaży. A nie mogli nie podnosić podatku z worka w którym są garaże.

        To wina złej/głupiej ustawy. Do ciebie to nie dociera bo żal że inni nie zostali podatkiem dociśnięci jest dla ciebie zbyt duży.
        Naprawdę porażające.

        Co do twojego egzystencjalnego problemu to zauważ ze większość strefy jest „zastana” bez miejsc parkingowych.
        I choć by mieszkańcy płacili 100 krotnie więcej za parkowanie to wybór by mieli mizerny. Mogli by parkować za strefą albo na parkingach płatnych. Płatnych by jednak zabrakło.

        To że ty musiałeś zapłacić za swój garaż to zasadniczo TWÓJ problem. Mogłeś wybrać z tysięcy innych ofert gdzie miejsce miałbyś na terenie posesji bez dopłaty (ale by na ciebie nie czekało i było by loterią czy dzisiaj z zakupami nie będziesz dyndał 4 przecznice bo opera coś wystawia….)

        Tak naprawdę należało by nie podnosić opłaty za parkowanie na ulicy dla mieszkańców (stan zastany nie jest ich winą a wybór miejsc z parkingiem własnym miał by zły wpływ na zamieszkanie w sporej już strefie przekraczającej starą zabudowę) Powinno się dążyć do przymuszenia deweloperki do nie traktowania garażu jak mieszkań albo i lepiej.

        Parkowanie w SPP mieszkańców nie jest nad przywilejem a prawem niezbywalnym wynikającym chociażby z faktu skąd się ulice biorą. Pomijam już takie niezrozumiałe dla ciebie kwestie jak wykluczenie jakim by było zabronienie bądź nadmierne obciążenie takiego parkowania.
        TY miałeś wybór większość mieszkańców Krakowa nie miała nie ma i mieć nie będzie.
        Co więcej twoja wizja doprowadziła by tylko i wyłącznie do wzrostu cen mieszkań z garażami i/oraz samych garaży.
        To oczywiście by cię już nie bolało bo ty dla swojego blacho-smroda masz już bezpieczne miejsce kupione :D

        Temat Powstał tylko dzięki zaradności ministra obecnego rządu wiec powtarzam pretensje kieruj do Donalda i spółki.
        Nie wiem czy to tylko knot czy bezczelne i głupie sięganie do kieszeni ale żale tam kieruj a nie wylewaj żółci na tych co im się akurat tym razem upiekło.

        Przykłady..
        Kaufland Ruczaj
        Bonarka też coś zbudowała o ile dobrze wiem.

        To markety i nie żal mi a nawet uważam ze słusznie ;) nie lubię ich tak jak ty właścicieli aut nie mających garażu :D

        Deweloperka też dostaje po tyłku. I tu już cię odsyłam do kogoś kto jest upoważniony udzielać informacje w temacie. :)
        Jest duże prawdopodobieństwo że ty kupując swoje mieszkanie zapłaciłeś za remont ulicy „w pobliżu”.

        I na koniec.
        Ideą SPP jest wymuszenie rotacji a nie karanie mieszkańców.
        Z twoich wypowiedzi zaczyna płynąć chęć pozbawienia mieszkańców możliwości posiadania auta. Tak dokręcić śrubkę żeby im sie odechciało…
        Tylko czemu? To może kompletny zakaz a nie bawienie się w dokręcanie śrubki? Solidarnie i ja i ty oddamy auta na złom? Pasuje ci?

        Zrewiduj swoje podejście bo złość i agresja w jakiejkolwiek walce nie jest dobrym doradcą.
        Po pierwsze piszesz często naginając fakty do ideologi.
        Po drugie zaczynasz głosić hasła skrajnie radykalne ocierające się o metody…. z poprzedniego ustroju.
        Wtedy było dobrze bi tylko wybrańcy i garstka szczęściarzy miała auta… Prawda?

        Tyle ze teraz płacimy za to że przez takie podejście polityka parkingowa nie istniała bo po co.

      • zibi22

        @Krzysztof Kozłowski

        Ustawa z dnia 12.01.1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych
        Art. 5. 1. Rada gminy, w drodze uchwały, określa wysokość stawek podatku od nieruchomości, z tym że stawki nie mogą przekroczyć rocznie:
        2) od budynków lub ich części:
        e) pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego – 7,73 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej;

        Czy dalej twierdzisz że to ustawa odpowiada za wysokość stawki podatków? Ja czytam po raz 10 i wyraźnie jest napisane że to Rada Gminy ustala jej wysokość. Przy czym nie może tego robić dowolnie bo ustawa ogranicza ich wysokość maksymalną? Więc gdzie tu bzdury? Wytłumacz bo chyba czegoś nie rozumiemy tak samo ? Można tylko mieć pretensje do ustawy, że tak wysoko ustawiła margines dla garaży bo dla mieszkań jest 0.74zł, ale kto kazał radnym windować ją tak wysoko? Mogli ustalić ją na 1zł.

        Moją radą jest dla Adama, aby otworzył w garażu salon masażu erotycznego wtedy jego stawka spadnie o połowę. Oczywiście jeśli skarbowy uzna iż jest to: powierzchnia związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych. :)

      • Krzysztof Kozłowski

        zibi oczywiście że nadal twierdzę że radni niewiele mieli z tym wspólnego.

        Oczywiście mogli ustalić stawkę woreczka w którym są garaże tak nisko jak powierzchni mieszkaniowej ale to skutkowało by konkretnymi konsekwencjami dla budżetu.

        To nie radni wrzucili do jednego worka garaże i inne budynki.

        I pisanie że radni podnieśli podatek OD GARAŻY jest zwykłym populizmem.
        Po prostu Adam poczuł się dotknięty jak mu naliczyli nowy podatek i wylał tu swoje żale z tym związane.
        (moje odczucie i myślę ze nie tylko moje)
        I zgadzam się z nim że to wysoki podatek który go w jakiś sposób krzywdzi ale nie zgadzam się na pisanie bzdur że to radni go krzywdzą. (Proponuję napisać co radni mieli z tym zrobić poza podnoszeniem innych obciążeń podatkowych jakim było by podniesienie abonamentu do 30-50 zł dla mieszańców)

        A już nagonka że skoro jemu podnieśli to „innym też cza…” No sorry. To teraz radni mają naprawiać „niesprawiedliwość” wyrządzoną przez ustawę przez dowalanie nieobjętym nią innym podatkiem lokalnym?

        Adam pisze na portalu i niejako jest głosem „środowiska”.
        Za tym idzie odpowiedzialność za RZETELNE dziennikarstwo.
        Przeinaczanie niedomówienia i populizm nie nosi znamion rzetelnego dziennikarstwa a bardziej propagandy.
        Delikatnie jak na siebie starałem się zwrócić uwagę ze trochę pogalopował… Ale wolał mnie zaatakować niż spróbować się z tematem zmierzyć.
        Wrzuciłem więc link do ustawy i niech sobie każdy przeczyta jak radni podnoszą podatek OD GARAŻU Adama ;)
        Chwila i można odkopać informacje o tym że sprawa oparła się o sądy… Nie nie nasze lokalne krakowskie….
        Ciekawe czemu skoro to źli są radni? Czemu mowa o ustawie?

        Jeśli tego nie zrozumiecie nie mamy jak rozmawiać.
        Znaczyć to będzie że kompletnie nie ogarniacie co jest gdzie ustalane i co z czego wynika. Jak i tego e radni też nie wszystko mogą. A tu mogli niewiele.

        I naprawdę nie chodzi tu o jakieś osobiste urazy do Adama a tylko o to żeby nie pogłębiać głupot.
        Podatek od jego Garażu jest zły bo jak sam napisał „nagradza” zaradnych i dbających o wygodę. Ale dowalenie większych opłat od mieszkańców jest złe bo kara ich za mieszkanie w centrum a to nie dobrze wpływa na miasto.
        Zachęca do parkowania auta poza strefą a więc sztuczne zmniejszania ilości miejsc zaraz za granicą strefy a to z kolei generuje ruch w poszukiwaniu miejsca i korki i spaliny i znienawidzony pm10.

        Krowodrza się „opróżniła” (przynajmniej na chwilę bo ilość aut znów rośnie w obliczu braku alternatyw) więc jaki sens ma dowalanie większej opłaty? Z punktu widzenia celów SPP żadnego. Więc było by to zwykłym haraczem dla wielu nie do udźwignięcia. Trzeba pamiętać że w SPP mieszka naprawdę sporo starszych ludzi których na niewiele stać.

        Nie można patrzeć na świat z punktu w którym się jest zapominając że rozwarstwienie społeczne jest kolosalne.

        Wszystkim którzy nie rozumieją ostatniego fragmentu proponuję dwa testy.
        Związać ugiętą nogę wziąć kule i pojeździć KM z uwzględnieniem tramwajów najlepiej tych „starszych”.
        Znaleźć kogoś w rodzinie z malutkim bobasem i zabrać samotnie na wycieczkę KM po mieście. ;)

      • zibi22

        @Krzysztofie
        żeby była jasność. Ja całkowicie nie zgadzam się z Adamem w kwestii podnoszenia opłat.
        Faktycznie widzę że wina za tak wysokie stawki od garaży leży po obu stronach i ustawodawca, który mógł wyłączyć garaże do osobnej grupy tak jak zrobił to dla działalności od powierzchni dla „medycyny”, ale też i po stronie radnych, którzy stawki maksymalne uchwalili. A to że uchwalili takie stawki jest wynikiem ich niegospodarności bo przewalili kasę na rzeczy niepotrzebne. Najwięcej pretensji mam o stadiony, z których mieszkańcy korzystają rzadko lub wcale. Tak więc podobnie jak i Ty uważam że podniesienie podatków (abonamentu) spowoduje jeszcze większe marnotrawstwo. Tym bardziej że sumarycznie płacone podatki przez nasze społeczeństwo już powodują jego regres. Co widać po ludziach, którzy z Polski uciekli. Widać to też po firmach, które uciekają na Cypr.
        Taki sam pożytek będą mieli mieszkańcy z olimpiady. Zastanawia mnie kiedy te marionetki z rady dojdą wreszcie do tego że trzeba inwestować w sport dla mieszkańców a nie dla wąskiej grupy działaczy. Dużo chętniej widziałbym w mieście drugie lodowisko, na które dzieci Adama mogłyby wchodzić za darmo lub niewielką opłatą. Chętnie widziałbym bezpieczne ścieżki i parkingi dla rowerów przed szkołami. Ale radni kompletnie chyba nie rozumieją czego chcą ludzie.

      • zibi22

        @Adamie
        Może warto dowalić mieszkańcom strefy opłatę adiacencką? Przecież miasto postawiło parkomaty i wzrosła wartość ich nieruchomości? To oczywiście żart… z mojej strony. Mam nadzieję, że nikt z radnych nie podchwyci pomysłu.

      • Krzysztof Kozłowski

        zibi może żeby temat wyczerpać.

        Podatek od nieruchomości 2014
        podatek od nieruchomości 2013
        jedna z wielu interpretacji

        Sytuacje wygląda tak ze „bezradni” nie podnieśli jakoś drastycznie podatku. Zmieniał się klasyfikacja nieruchomości.

        I tu jest błąd ministerstwa. To właśnie rząd może poprzez ministerstwa wydać wiążąca interpretację i zmusić do konkretnego sposobu naliczania podatku i to w gestii rządu (w pojęciu ogólnym dla ułatwienia) leży wyczyszczenie takich baboli.

  • MateuszK

    miasto zawaliło z ulgowymi abonamentami – nie powinno być czegoś takiego tylko zniżka dla osób mających mniejszy dochód – np. tak jak jest z dofinansowaniami – ile kasy przypada na jednego członka gospodarstwa. Teraz wystarczy się zameldować i można dowolną ilość samochodów na tańszym abonamencie posiadać.

  • mieszkanka nowej strefy

    Czy chodzi Ci o to, że chcesz koszty posiadania garażu przerzucić częściowo na tych co garażu nie mają? To prawie tak jakby chcieć pobierać opłaty od bezdomnych za mieszkanie w przestrzeni publicznej.
    Pomyśl o tym, że mając garaż, mniej wydajesz na mycie samochodu. Blacharka twojego samochodu przetrwa bez korozji dużo dłużej. Więc generalnie koszty i tak masz niższe.

    • MateuszK

      Mając tramwaj i komunikację miejską pod nosem samochód jest luksusem. Weźmy pod uwagę że samochody parkujące na chodnikach nie są atrakcyjnym widokiem – popatrzmy tutaj np. na trakt Królewski który był swego czasu parkingiem dla mieszkańców w zabytkowej dzielnicy. Samochód jak nie jeździ lepiej żeby stał w garażu. Może dzięki temu bardziej rozwinęła by się idea np. carshare – podobna do krakowskiej spółdzielni rowerowej z ich cargobikiem. Ja mogę żyć bez samochodu :) Jeśli ktoś byłby zmuszony jeździć samochodem a niedużo zarabiał to miałby zniżkę (ale nie na OC.. które i tak trochę kosztuje więc jak kogoś nie stać na opłaty to nie trzyma samochodu pod domem), ale jak ktoś jeździ i dobrze zarabia a ma pod domem tramwaj i autobus to niech płaci za luksus.

      • ktosiek

        Czy zgodnie Twoją logiką. Mając pod nosem szalet miejski, prywatna toaleta jest luksusem od której należy odprowadzać stosowne opłaty?

      • Adam Łaczek

        ktosiek
        Dałeś przykład świadczący na korzyśc tezy mojego tekstu.
        Miasto wprowadza tanie opłaty na szalety publiczne i duże podatki na prywatne toalety. Gdzie tu logika? Jak w ten sposób przekonac ludzi by kupowali własne miejsca parkingowe?

      • max

        „Adam Łaczek · 07.03.2014

        Jak w ten sposób przekonac ludzi by kupowali własne miejsca parkingowe?”

        Chodzi o to, aby ZNIECHĘCAĆ ludzi do kupowania własnych miejsc parkingowych, a przez to do posiadania samochodów. Jest to zgodne z prezentowanymi nieustannie na tym portalu postulatami wyprowadzania ruchu samochodowego (i samych samochodów) z miasta. Miasto ma być dla ludzi, a nie dla samochodów, prawda ?… ;)

      • lukasz

        A od kiedy brak miejsca garazowego zniecheca do posiadania auta?:-)

      • max

        ” lukasz · 07.03.2014

        A od kiedy brak miejsca garazowego zniecheca do posiadania auta?:-)”

        Od zawsze… ;) Nie masz miejsca na auto, to się zastanowisz, czy warto kupować… A jak już masz, to się zastanowisz, czy nie lepiej sprzedać… ;)

    • lukasz

      Sam podatek za miejsce postojowe nie jest tragiczny…nawet przy podniesionej stawce do 7zl za metr przy przecietnym miejscu o powierzchni 15m2 jest to 100zl za rok. Ale generalnie uwazam, ze miasto powinno zachecac osoby do kupowania i posiadania miejsc garazowych, a ten podatek nie pomaga. Oczywiscie mozna zadbac o to aby miejsce parkingowe bylo przynalezne do lokalu i wtedy stawka bedzie 70gr za m2. Przynajmniej u mnie tak jest i na ten rok po takiej stawce wyliczyli mi podatek.