Duże skrzyżowanie przyjazne dla rowerzystów?

Potrzeba budowania wydzielonych dróg rowerowych przez wielu traktowana jest jako jedyne rozwiązanie problemu bezpieczeństwa rowerzystów w miastach. Tak sformułowana teza jest tylko częściowo prawdziwa, bo drogi rowerowe nie na każdej miejskiej ulicy są potrzebne. Największym problemem i tak pozostają skrzyżowania.

Urbanista Nick Falbo zainspirowany holenderskimi rozwiązaniami, które szczegółowo przestudiował, zaproponował modelowy przykład dla zwykle przeskalowanych amerykańskich skrzyżowań. Jak myślisz, czy taka infrastruktura sprawdziła by się w Polsce?

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Rafał Studziński

    Zauważ Marcin, że sugeruje się tutaj odsuwanie przejazdów od tarczy skrzyżowania, tyle że z myślą o wyznaczaniu miejsc postojowych. To jest raczej to, czego my teraz próbujemy unikać, bo to defacto obniża a nie podwyższa widoczność.

    • @Rafal Studzinski

      samochody zaparkowane bezposrednio przed skrzyzowaniem, rzeczywiscie obnizaja widocznosc. napowyzszej wizualizacji, moglyby byc jeszcze bardziej odsuniete, ale zauwaz prosze gdzei jest linia zatrzyman dla rowerzystow – mocno wysunieta do przodu. widocznosc wiec jest.
      osobiscie wole mniejsze skrzyzowania, na ktorych poruszam sie w ruchu ogolnym, ale mamy w Krakowie jeszcze kilka skrzyzowan, na ktorych potreba sobie poradzic z ruchem rowerowym, a na zwezenie jezdni nie ma co liczyc.
      potrzebna jest wiec dyskusja i proba odwaznego poprowadzenia rowerzystow przez nie.

  • Bulwersator

    Chyba skrzyżowanie Armii Krajowej z Przybyszewskiego całkiem nieźle odpowiada temu schematowi. Tyle że tam się droga rowerowa kończy a nie krzyżuje z innymi.

  • Joseph Dż

    Ja dużo chętniej wolałbym w Polsce model z śluzami rowerowymi. Bądź co bądź, ale wtedy ruch jest płynniejszy przy skrętach w lewo, gdyż mamy tylko jedno światło (jak samochody), a nie dwa (jak piesi).
    Chociaż ten też nie jest zły. Dobrze by było, gdyby skutery mogły jeździć po ścieżkach rowerowych – jak w Holandii (do 30 km/h).

    • zibi22

      Całkowicie się z Tobą zgadzam. Taki model spowalnia jazdę. Podam przykład gdzie rowerzyści totalnie olewają organizację ruchu i kombinują bo znacznie szybciej przejadą w ruchu ogólnym.

      1) Przejazd Czysta – Reymonta. Rowerzyści ustawiają się na pasach dla pieszych i jak tylko zapali się zielone to włączają się na przełączkę w ruchu ogólnym. Jazda zgodna ze ścieżką rowerową oznacza dłuższe czekanie na zielone na alejach a potem na Reymonta.

      Wprawieni rowerzyści wolą jechać tak jak auta, bo ruch aut w Krakowie jest uprzywilejowany i znacznie szybciej poruszają się nawet zatłoczonymi drogami niż ścieżkami rowerowymi. Pośrednio tracą na tymi kierowcy bo rowerzysta na Dietla zablokuje cały prawy pas.
      Ostatnio często wracam z pracy ulicą Reymonta i zastanawiam się jakim prawem parkują tam na ścieżce rowerowej samochody. A parkują prawie codziennie. Ciekawi mnie też kiedy przejedzie tamtędy maszyna do zamiatania i posprząta burdel po zimie, czyli pył i masę śrub po samochodach, które są bardzo niebezpieczne.

      • Krzysztof Kozłowski

        Fajnie że poruszyłeś problem sprzątania…
        Ostatnio tamtędy jadąc zastanawiałem sie czy to jakiś nowy system wyróżnienia pasów rowerowych :) Wyraźnie widać gdzie jest….

        Odkurzacz mógłby się przejechać bo aż przykro się robi. Zresztą nie tylko tam.

        Parkujące samochody to też ciekawostka bo parkują od zawsze i jakoś SM nie widać… Zresztą auta nieprawidłowo parkujące utrudniają wszystkim włącznie z kierowcami.

        W kwestii tego że rowerzyści wolą z autami bo ruch samochodowy jest uprzywilejowany…
        To nie tak do końca.

        Ruch samochodowy jest jaki jest ale rowerowy na skrzyżowaniach jest przepuszczony obok pieszego. A pieszy ma zupełnie inną specyfikę i prędkości niż rowerowy.
        Nasze średnie są zbliżone bardzie do samochodowych niż do pieszych (pieszy 4-6km/h rower 16-19 auta 22-33 górne to poza centrum)

        Trudno puszczając ddr razem z pieszymi zrobić rozsądne fazy.
        Pieszy potrzebuje 7s zielonego na jednej nitce i za jakiś czas na drugiej.
        Rowerzysta już nie bo do drugiej nitki dojedzie zanim pieszy przejdzie pierwszą.

        Na Reymonta powinno się zrobić wjazd „na wprost” z króciutką fazą dla rowerzystów.

        Zaprezentowane w filmie rozwiązanie jest ciekawe ale zakłada KRÓTKIE kilkusekundowe fazy. włącznie fazą do skrętu dla rowerzystów. (jadą tylko rowerzyści )

        Z wad to ilość przecięć z przejściami jest chyba największą.
        Dokładnie przejścia na zjeździe na których zatrzymanie zablokuje poprzeczny ddr.

        U nas rozwiązanie takie nie ma prawa być sensownym ze względu na długość faz które wydają sie świętością.

      • rozwiazanie ‚problemu’ o ktorym piszesz zostalo zauwazone i uwzglednione w postulatach kontraktu 100 roziazan.