Więcej samochodów w miastach – to nie zadziała

Więcej samochodów w miastach – to nie zadziała

Dyrektor generalny firmy, która jako pierwsza seryjnie produkowała samochody, przez co uczyniła je produktem dostępnym dla przeciętnej rodziny amerykańskiej jeszcze przed II Wojną Światową, podczas Auto Show w Detroit w tym roku oznajmił, że zwiększanie liczby samochodów w miastach „nie zadziała” i że jego firma jest zainteresowana raczej miejskimi wypożyczalniami samochodów, współdzieleniem auta przez kilku użytkowników, niż prywatnymi autami.

Świat się zmienia albo producenci samochodów stają się coraz bardziej cyniczni.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Krzysztof Kozłowski

    Po prostu „nowa ekonomia” wyklucza zdrowy zrównoważony biznes.
    Zasada ciągłego wzrostu powoduje że sztucznie sie kreuje potrzeby żeby zapewnić zbyt dla ciągłego wzrostu produkcji.
    Gdyby pozwolić na racjonalne podejście to producenci aut produkowali by mniej a zarabiali tyle samo albo więcej Co więcej utrzymywali by produkcję na w miarę stałym poziomie. Teraz pomysł takich wypożyczalni mimo ze słuszny i sensowny muszą torpedować bo w ekonomi ciągłego wzrostu obrotu i spadku marż myło by to samobójstwo.

    W dmuchanej gospodarce nie ma miejsca na zdrowy rozsądek. Bo liczy się tylko obrót…

    Ciągła ucieczka do przodu pomieszała ludziom w głowach.
    Zmiany podejścia rodzą się w bólach…

    • ktosiek

      Taka natura ludzka cały czas musi się rozwijać. Ja wiem, że do życia wystarczy potrzeba Jurta kawek ziemi i kucyk do jej uprawy. Jednak nie po to zostaliśmy obdarzenie rozumem aby zatrzymać się na pewnym poziomie. Ewentualnie spowolnić postęp, według mnie powinien być jeszcze szybszy już dawno powinniśmy kolonizować Marsa. Nie patrzeć na nic i brnąć do przodu

      • Krzysztof Kozłowski

        Nie myl postępu z pędem do robienia coraz większej kasy.

        To co teraz mamy to już nie postęp.
        W tym momencie rynek i chęć zysku hamuje postęp.

        Badania nad lekami energią innymi czynnikami są zatrzymywane bo zachwiały by interesami kolosów. I może właśnie dal tego nie latamy na weekend na marsa :)

      • ktosiek

        Potrzeba większych zysków była i będzie paliwem postępu. Kiedyś określany były po przez efektywniejsze łowy, obecnie mamuty zostały zastąpione kasą. To właśnie chęć coraz większego bogactwa było jest i będzie przyczyniać się wojen, a co za tym idzie postępu. Wszak nic nie daje takiego kopa rozwojowi jak wojna. Dlaczego człowiek wylądował na księżycu? Tylko po to aby wygrać zimnowojenną potyczkę z Sowietami, gdyby było to podyktowane ekonomią do tej pory nasza noga by tam nie stanęła. Podobnie jest z Marsem, człowiek nie wylądował na nim ponieważ nie ma bodźca ekonomicznego i nic po za tym

      • Krzysztof Kozłowski

        Sam sobie przeczysz.
        Z jednej strony twierdzisz ze marsa nie zdobyliśmy bo nie ma bodźca ekonomicznego a z drugiej że księżyca nie zdobylibyśmy gdyby nie bodziec ideologiczny…

        Dla zrozumienia problemu trzeba zmienić perspektywę i przestać wierzyć post Friedmanowskiej propagandzie która jest głównym zapalnikiem większości konfliktów po II wojnie.

        W znienawidzonym przez ten portal okresie budowy miast były pomysły na ruchome chodniki małe pojazdy i inne cuda.
        Czemu wygrały auta?
        Bo można było doić z tego kubełka i nie trzeba było iść do przodu.
        Czemu wciąż auta wygrywają pomimo swoich wad?
        Bo wciąż można zarabiać na ropie.

        Tak samo a energią. Wszystkie dobre pomysły są błyskawicznie kupowane i chowane do szuflad.
        To dyktuje ekonomia.

        Postęp medyczny byłby o wiele szybszy gdyby nie to ze koncerny więcej zarabiają na mniej skutecznych terapiach.

        Wojny były by marą przeszłości gdyby nie to że większość gospodarki to zbrojeniówka.
        Głód na świecie jest fikcją stworzoną przez ekonomie bo mamy nadprodukcję żywności tylko z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaca się redystrybucja. Bardziej sie opłaca niszczenie.

        I żeby było jasne daleko mi do socjalisty ;)

  • Heniek

    A w trakcie wojny byl pan, co mowil ze za zlo swiata odpowiadaja Zydzi! I jak to sie skonczlo? Jak widac, dzis mamy i Zydow i samochody i mam nadzieje, ze nie bedzie nowej wojny.

    PS. Jak to jest, ze w prasie wychodzi Pan na super lagodna osobe o wywazonych pogladach, a w prywatnie zywi pan nienawisc, jad i wszedzie weszy spiski „samochodziazy”?

    • Bulwersator

      Prosiłbym o bardziej agresywną moderację. Czy można by się pozbyć ewidentnych trolli?

  • zeralda

    50-60 mln EUR na inwestycje pro-rowerowe (ze środków UE) w Małopolsce

    Marcin, będziesz miał chyba sporo roboty ;-) ….