Cykloakademia – podsumowanie i życzenia.

Chciałbym rozwinąć nieco życzenia na Nowy Rok, traktując to też jako podsumowanie i wyjaśnienie, o co chodzi w „Cykloakademii”.

Przede wszystkim życzę wszystkim :) (nie tylko rowerzystom), aby Kraków, i miasta w Polsce, stawały się coraz bardziej rowerowe. O plusach pisano już wielokrotnie, ja wspomnę, że takie miasta na Świecie są (np. Amsterdam), i można się na nich wzorować. Mamy przykłady (i dzięki temu wiedzę) – że na rowerze może jeździć każdy (babcia też!), że miasta rowerowe są bezpieczne (dla wszystkich). Że najbardziej na poprawną jazdę rowerzystów wpływa właściwie zbudowana infrastruktura, a nie edukacja czy mandaty. Że rowerzystom „wolno więcej”, i są miejsca, gdzie to powszechne przekonanie jest podzielane również przez władze i Policję. Że jazda rowerem nigdy nie będzie tak sformalizowana, jak jazda autem. Że jednak to pojazdy poruszające się ponad 50 km/h stanowią zagrożenie, a nie te, które jadą 20. Że przepisy, które, przy kolizji auta z pieszym lub rowerzystą, domniemują winy kierowcy i nakazują mu udowodnić, że nie miał szans przewidzieć (nawet niewłaściwego) zachowania pieszego (czego skutkiem jest wina kierowcy w 95 % przypadków) bardzo poprawiają bezpieczeństwo. Że przy tych wszystkich „wymysłach” jazda autem jest możliwa i nadal uważana za jeden z normalnych środków transportu, i nikt nie krzyczy o „dyskryminacji”.

To wszystko można zobaczyć tutaj.

Wszystkiego dobrego!

  • Sebastian Ociepka

    Dzięki za całą serię i wszystkie dobre rady. Przydadzą się wszystkim!