Przełomowy cargo bike?

Mnie ten wyjątkowy, a być może przełomowy, rower transportowy nadzwyczajnie zachwycił. Trójkołowy MK1 zaprojektowany i ręcznie wykonany z miłością i dumą w … Kopenhadze oczywiście, zapewnia bezpieczne, a przy tym z większą od konkurencji prędkością, pokonywanie zakrętów. Kto chociaż raz jechał trójkołowym rowerem wie, że pokonywanie zakrętów, nie jest najmocniejszą stroną takich konstrukcji. MK1 oferuje nową jakość. Pytanie, za jaką cenę?

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • buraczek

    Nie pokazali, jak to coś wspina się na krawężnik.

    • bo tam (Dania) na drogach rowerowych nie ma kraweznikow. takie problemy tam nie wystepuja, nie przyszlo im wiec nawet do glowy, by pokazywac to na filmie.

  • Czad! Kolejny kolejny spółdzielczy ściągniemy taki :D

    • Hubert

      Proponuję jednak long johna ;)

      • ja tez wole long johna. ale to video mnie zachwycilo. wyglada na to, ze jazda MK1 moze byc rownie ekscytujaca i pryzjemna, co LJ’em :)

    • lukasz

      Ciekaw jestem ile takie cudo kosztuje?:)

      • pewnie, jak inne cuda wykonywane w Danii, nie malo. tamtejsze long johny zaczyna sie od 2 tys. euro. ten mi wyglada na rower elektryczny z silnikiem boscha i na moje oko moze kosztowac nawet 3 tys. euro.

      • Hubert

        Jeździłem w tym roku Bullittem, który był wart 2,5k EUR, bez żadnego wspomagania. Jeśli ten ma dodatkowy napęd to powiedziałbym 3,5k EUR. Cena zaporowa, ale może i takie kiedyś zobaczymy w Polsce. W końcu aut za kilkaset tysięcy zł nie brakuje ;)

  • Irek

    Jeśli ktoś jeszcze nie sprawdził ceny, to tu można się dowiedzieć wszystkiego:. Ceny na końcu. Ładne.

  • Krzysztof Kozłowski

    Cena jest lekko kosmiczna ;(
    Opłacalność w naszych warunkach będzie zerowa :(

    Śmiem twierdzić że zakup i eksploatacja auta będzie zbliżona do zakupu i eksploatacji tego cudeńka choć obawiam się że o zgrozo auto wygra :(

    Ciekawe ile kkm można tym przejechać „bez serwisowo” :)

    • ktosiek

      Zaiste cena zaporowa, choć zawsze można pocieszać się tym iż przy imporcie z Danii będzie ona obarczona zerowym VATem. A tak z czystej ciekawości, jakie byłoby zapotrzebowanie na Cargo Bike w Polsce?

      • sprzedaz rowerow transportowych, znacznie tanszych od tego cudenka z video, powoli zaczyna sie rozszerzac. jeszcze nie jest to masowy pojazd, ale zaczyna sie cos powoli przelamywac.

        co do oplacalnosci cargo bike’ow, to prosze zrobcie pewna poprawke na ceny dunskie. tam obowizauje dosyc wysoki (bodajze 180%) podatek przy zakupie samochodu. tak wiec nawet tak drogi rower, w porownaniu z naprawde bardzo drogim autem, staje sie przystepny.

        poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, by nasza wspaniala, polska mysl techniczna zaczela konstruowac i produkowac cos podobnego, konkurencyjnego. jesli u nas nie ma na to jeszcze szerokiego rynku, to nie znaczy, ze nie znajda nabywacow w europie zachodniej czy usa, gdzie cargo bikes robia sie popularne

      • Krzysztof Kozłowski

        Ale nawet taki prosty to 10k

        podobny bez elektryki 6k
        Można zejść niby do 4…
        Tylko wtedy zrobienie większych przebiegów po mieście może już być kłopotliwe bo do lekkich to to nie należy.

        Choć przy wymianie pewnie będę rozważał taką opcję.
        Problem poważny to trzymanie takich wynalazków :)
        No i parkowanie… Zostawić starego górala to jeszcze jeszcze ale takie coś? Zaraz się jakiś amator znajdzie :(

        We wszystkich opcjach poza ostatnią jest jedno ale. Koszt km niestety wychodzi taki sobie :) Wszystko jest oczywiście kwestią jak dużo można zrobić km nie dokładając do zakupu.

        Muszę ci Marcinie przy okazji zwrócić uwagę ze w wielu miejscach w Krakowie zaczyna brakować znaków i innych elementów metalowych o wytrzymałości która by dawała większe szanse na zastanie roweru po powrocie.
        Coraz więcej widzę rowerów przypiętych do „słupków z łańcuchami” a to przecież iluzja zapięcia.

        Czyżby rowerowa infr. parkingowa w Krakowie była niewydolna?
        Ciekawe ilu rowerzystów powstrzymuje od jazdy kiepska infr. drogowa a ilu to że nie maja się gdzie przypiąć? :)
        Nad parkingami w Krakowie wisi jakaś klątwa… i rowerowymi i samochodowymi ;)

      • @KK ciut zlosliwie Ci odpowiem. sa takie miesjsca w KRK, gdzie sa puste stojaki, a zaraz obok rowery przypiete sa do lancuszkow i innych slupkow. nie wiem dlaczego ludzie tak bezmyslnie parkuja rowery. nigdzie nie napisalem, ze w krk mamy wystarczajaca liczbe stojakow rowerowych. bedzie ich w tym roku na pewno wiecej, ale zawsze sie znajdzie miejsce, w ktorym ich bedzie brakowac.

        a jesli chodzi o rowery transportowe to wyjatkowo drogie wyszukujesz. sa na stronie yuba modele za 1000 dolarow, czyli o polowe tansze. nie wiem po co Ci taki z najdrozszymi przerzutkami wewnetrznymi, skoro te zewnetrzne sie latwiej naprawia, rower jest lzejszy itp.

      • Krzysztof Kozłowski

        Marcinie najtańszy sensowny to 1300 :)
        Ten za 1000 to „kurdupel”

        Jak mam kupować to taki który spełni swoją rolę czyli zastąpi mi efektywnie w możliwie dużym zakresie auto. Czyli sprzęt się zmieści dwójka dzieci teściowa….

        Czemu wolałbym z silnikiem? Bo wtedy zrobienie 60-80km robi się realne. Kręcąc z obciążeniem to kiepska nawet bardzo kiepska opcja.

        W kwestii złośliwości to jej nie zauważam ;)
        Ja wiem że irracjonalne parkowanie u nas jest w modzie.
        Jednak zauważam ostatnio mocny niedobór miejsc parkingowych dla rowerów :)
        Taka Sławkowska… Tam nawet znaków nie ma :)
        A na Słowackiego? Przypięcie się do znaku tam nie jest dobrym pomysłem bo jadący autobus potrafi przewrócić rower…
        Nie chce żebyś moje napomknięcie o problemie brał do siebie bo nie taki był cel. Chciałem ci tylko zwrócić uwagę że zaczyna pojawiać się problem… Fajnie by było jak chociaż w tej materii miasto nie czekało na pożar ;)

      • Na Slawkowskiej jest wiecej stojakow niz na jakiejkolwiek innej ulicy w KRK. probelm z parkowaniem rowerow byl od dawna. w ubieglym roku udalo mi sie go lekko zminimalizowac, albo mi sie tylko wydawalo i zgodnie z oczekiwaniami, nowe miejsca postojowe wzbudzily dodatkowy ruch. takie same prawidla dzialaja wobec ruchu samochodowego. jak jest, albo sie wydaje, ze jest gdzie parkowac, to zwieksza sie ruch.

        jest juz decyzja na przekazanie srodkow na stojaki. w pierwszej polowie kwietnia oglosimy przetarg.

        co do cargo, tojest tez babboe city z napedem elektrycznym. ja mam taki bez wspomagania i bardzo sobie go chwale, ale nie robie takich dystansow. poszukaj uzywanych

      • Krzysztof Kozłowski

        Marcinie przepraszam za Sławkowską :)
        Nie wiem jak mogło mi się tak pokręcić bo oczywiscie chodziło o Szewską :)
        Wczoraj widziałem biedny przewrócony rower przypięty do jedynego znaku w zasięgu wzroku…
        Niestety często tak kończą rowery przy znakach.

        Przetarg cieszy i mam nadzieję ze nie zapomnisz o UMK na Stachowicza ;) (chyba że od ostatniej mojej bytności tam się coś pojawiło)

        babboe city jest ciekawy ale nie miałbym na niego chyba miejsca.
        yuba jest chyba bardziej uniwersalna i łatwiej nią się przepchnąć choć mniej cargo :)
        A ceny podobne….

        Na razie jestem w fazie szukania i myślenia jak, czy i co. Szczególnie że dochodzi temat zabezpieczenia wartościowego i wrażliwego ładunku.

        Przejeżdżając dzisiaj mogilską widziałem „na wystawie” dwa cargo tylko nie wiem co to za wynalazki były. Jak znajdę chwilę to sobie pojadę pomacać :)

      • na Szewskiej jest problem z ustawieniem stjakow. nie udalo mi sie to w ubieglym roku i niechce obiecywac, ze w tym roku ‚dasie’ ;)
        Stachowicza, to dobry pomysl. moze rownolegle do sciany uda sie postawic ze 3 sztuki.

      • Krzysztof Kozłowski

        Jak na Szewskiej „niedasie” to może spróbuj na jagiellońskiej „u wylotów” :)

        Na Stachowicza pewnie na ulicy się nie uda ale jak równolegle do budynku to może przymocowane do ściany „poręcze”? Nie wiem czy takie rozwiązanie wchodzi w grę ale mogło by mieć to ręce i nogi.