[PIECE]Instrukcja oszustwa im. Radnych Sejmiku Województwa Małopolskiego?

[PIECE]Instrukcja oszustwa im. Radnych Sejmiku Województwa Małopolskiego?

Radny Kazimierz Barczyk powinien dostać kwiaty od wszystkich krakowskich kombinatorów i drobnych oszustów. Dzięki „kominkowemu kompromisowi” radnego Barczyka w zasadzie niemożliwa będzie egzekucja nawet zakazu palenia węglem!

Czy radni z zakazu zrobią bubla?

W naszym scenariuszu w wyniku kompromisu radni do projektu zakazu palenia paliwami stałymi dodadzą fragment „do paragrafu 1 uchwały dodaje się punkt 3)w brzmieniu Drewno,w tym brykiety i pelet, o wilgotności do 18%” – taką treść poprawki umieścił radny Kazimierz Czekaj. Politycy ogłaszają sukces i ogrzeją się w blasku fleszy i kamer. Trzeba zapytać: co tu jest nie tak? Samo odrzucenie uchwały o zakazie palenia paliwami stałymi w zasadzie niewiele się różni od zalegalizowania w uchwale drewna. To nawet nie samo palenie drewna jest problemem, ale kompletne rozwalenie procedur szybkiej i prostej egzekucji przepisów. Jeśli zakażemy także drewna to najprostszym sposobem weryfikacji tego, czy ktoś złamał zakaz jest dym z komina z kolorami charakterystycznymi dla węgla i drewna. Straż Miejska nie będzie musiała robić rewizji o 21.00, pobierać próbek z rusztu i wysyłać ich na kosztowne i długie badania laboratoryjne. Ktoś zauważy dym, zrobi zdjęcie telefonem, wyśle Straży Miejskiej, złoży zeznania i mandat za złamanie zakazu ląduje u sprawcy. W tym systemie każdy z nas będzie strażnikiem przestrzegania przepisów, a posiadacze pieców będą się bali je rozpalać w obawie przed wzrokiem sąsiadów. W erze smartfonów i dużej świadomości ekologicznej mieszkańców trudno o łatwiejszy sposób egzekucji przepisów. Niektórzy radni z Sejmiku chyba jednak wolą, by tak tanio nie było. W końcu lepiej by pieniądze z podatków lądowały u osób wykonujących ekspertyzy i badania laboratoryjne, by trzeba było zwiększać zatrudnienie w Straży Miejskiej. Rozbuchana biurokracja to coś, co kochają politycy!

Instrukcja oszustwa
„Kominkowy kompromis” radnego Barczyka dla obecnego użytkownika pieca na węgiel nic nie oznacza, bo nic nie trzeba będzie zmieniać. Oficjalnie trzeba będzie kupić trochę drewna, nawet takiego o dużej wilgotności, bo póki nie włożycie go do pieca to nie złamaliście prawa, a zawsze możecie powiedzieć, że drewno dopiero się suszy. Myślicie że Straż Miejska to sprawdzi? W godzinach pracy urzędu, typowo od 10:00 do 15:00 palicie drewnem, bo w tych godzinach odbywają się obecnie połączone patrole Strażników Miejskich i urzędników z Wydziału Kształtowania Środowiska, które kontrolują paleniska pod kątem palenia śmieci i wątpię by po uchwaleniu przez sejmik zakazu palenia węglem znalazły się pieniądze na liczne patrole 24h/dobę. W wyniku donosu sąsiada Straż Miejska może kontrolować Waszą posesje w godzinach od 6:00 do 22:00. Zestawiając liczbę 50 strażników miejskich, którzy są po szkoleniach i z uprawnieniami do kontroli pieców, z  szacunkową liczbą ok. 30 000 palenisk trzeba powiedzieć, że szansa na interwencję jest bardzo niska.  Na 1 strażnika z uprawnieniami przypada ok. 600 pieców. Gdyby jednak Straż Miejska nas jakoś zaskoczyła, to zawsze możemy jej do domu nie wpuścić, albo udawać, że nikogo nie ma w domu … Bez obciążającej Was ekspertyzy z laboratorium jesteście bezkarni. Kominki? Jakie kominki, drewnem można palić we wszystkim, także w naszym starym piecu z lat 80 XX wieku. Jest po 20:00, szanse na kontrolę przed 22:00 po donosie sąsiada  są już bliskie zera, więc  dosypujemy do paleniska dużo miału węglowego: tani, długo trzyma ciepło i do rana się przepali. Można też dorzucić trochę śmieci, bo tych zawsze przez dzień trochę się uzbiera. Jeśli chcemy być w 100% pewni bezkarności to z samego rana trzeba z paleniska usunąć stary popiół i podpalić ze 2 kawałki drewna. Wtedy nawet pobranie próbek z paleniska nam nie zagrozi.  Kto by się przejmował paleniem gazem jeśli sejmikowi radni dali lokalnym krętaczom tak dziurawe prawo? Osiągnięcia Krakowa w walce ze smogiem będą zapewne tak samo duże jak obecne „sukcesy” w walce z paleniem śmieciami.

Rosnąca popularność kominków, czyli oszustwo nr 2
Równolegle coraz więcej osób zdecyduje się na zakup kominków, często równolegle do istniejącej instalacji gazowej. Teoretycznie cel będzie dekoracyjny, ale w praktyce dzięki DGP, czyli systemowi dystrybucji gorącego powietrza, ciepło ze spalania drewna rozprowadzimy w całym domu. Gdy w 2018 obudzimy się z ręką w nocniku i wobec braku realnej poprawy jakości powietrza trzeba będzie zakazać również palenia drewnem podniesie się głos, że wszystkie te osoby, które kupiły kominki zostały przez Sejmik oszukane. Kto za to zapłaci?

O co walczą politycy?
Zdumiał mnie Grzegorz Gondek – radny z SLD, frakcja zapewne „lewica kawiorowa”, skoro broni kominków należących głównie do lepiej sytuowanej klasy średniej i wyższej. Z danych PKW wynika, że radny Gondek reprezentuje Kraków, ale po jego wypowiedziach jakoś w to nie wierzę. Zdumiewa mnie Prawo i Sprawiedliwość, które niesie na sztandarach hasła obrony życia, ale ważniejsze niż 300-400 przedwczesnych zgonów krakowian/rok są dla nich nastroje u górników i kominki. Mam nadzieję że wszyscy radni z sejmiku są świadomi tego, że mieszkańcy Krakowa, którzy w większości nie palą węglem, ani tym bardziej w kominku nie wybaczą im psucia prawa. Myślę że pojawienie się na mieście plakatów z nazwiskami radnych, którzy poparli poprawkę psującą zakaz palenia paliwami stałymi jest więcej niż pewne.

PS. Już w najbliższy poniedziałek, 25 listopada o godzinie 14, na VII piętrze odbędzie się sesja Sejmiku Województwa Małopolskiego, na której radni będą głosować nad uchwałą w sprawie określenia rodzajów paliw dopuszczonych do stosowania na terenie gminy miejskiej Kraków.

To bardzo ważne głosowanie, dlatego jeśli ktoś da radę, niech przybywa. Adres: ul. Racławicka 56, Kraków, VII piętro

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Krzysztof Kozłowski

    Przyznam ze jestem pod wrażeniem tej instrukcji jak oszukiwać i palić „bele czem”…
    Myślę że niejeden drobny spalacz wiele może się nauczyć…

    Niestety idąc tokiem rozumowana że trzeba zakazać wszystkiego bo ludzie będą kręcić i oszukiwać a trudno cwaniaczków wyłapać dojdziemy do absurdu w którym konstytucja zakaże wszystkiego włącznie z oddychaniem a potem kolejne akty prawne będą nam na coś pozwalać.

    Najlepsze jest to że cwaniaki i tak znajdą sposób żeby wszystko mieć w poważaniu. Tylko budowanie świadomości i zachęty mogą doprowadzić do zbudowania społeczeństwa w którym kominki w salonie nie będą spalarniami śmieci.

    Zamordyzm zawsze powoduje opór.
    Dobrze wyedukowane i wychowane społeczeństwo po jakimś czasie stadnie zaczyna naśladować dobre zachowania i odrzuca destruktywne.

    • Adam Łaczek

      Dobrze napisane przepisy trudniej obejśc więc mniej osób je obchodzi.
      To elementarz stanowienia prawa.

      • Krzysztof Kozłowski

        Ależ oczywiście w tym się zgadzam.
        Jednak nie jest wcale powiedziane że przepis zakazujący palić jest dobry.

        Choć by z tej prozaicznej przyczyny ze jakiś procent domów nie ma dostępu do alternatywnego źródła ciepła. Co z automatu zmusi do stosowania wyłączeń które spowodują ze wszystkie argumenty dotyczące zgłaszania dymu staną się nieprawdziwe.

        Co więcej wielu będzie na tym jechało i kombinowało.
        Tak naprawdę dobry przepis to taki którego się nie opłaca obchodzić.

        Kolejny aspekt to mylenie „obchodzenia” i mania w D.
        Pierwsze jest winą przepisów nieraz pisanych pod zamówienie tak żeby były luki a czasem przez brak myślenia/nieudolność.
        I tu dobre prawo i szczelna kontrola przepisów przed opublikowaniem i jakość dadzą efekt. Jednak warunkiem jest żeby przepisy nie były zbyt uciążliwe.

        Druga sprawa to manie w D.
        To stan w którym żyjemy i tu jakość przepisów nie ma wielkiego znaczenia. Po prostu ci którzy mają w D nawet nie czytają przepisów bo ich to KOMPLETNIE nie interesuje.
        A nawet jak czytają to i tak nie zamierzając się stosować.

        Wiec jak by to prawo dobre nie było bez bata ani rusz. A batem są kontrole.

        Przy obecnym zakazie palenia „bele czem” najpierw była panika że będą kontrole donosy…..
        A efekt?
        A taki ze teraz wszyscy wiedzą ze ludzie a i owszem zgłaszają ale kontroli nie ma. Więc pierwotny strach ustąpił i wszyscy mają w d.

        Gdyby było tylko te powiedzmy 600kontroli w roku to śmiećmy palił by promil desperatów.
        Na jednego strażnika przypada 600 palenisk?
        Czyli 3 na dzień do skontrolowania i każdy jest 1 raz do roku kontrolowany… Dużo?

        A prawda jest taka że SM ma w dupie.
        Jak się im coś zgłasza to zachowują się jak by im się krzywdę robiło.
        Klientka mi wprost powiedziała ze po 4 zgłoszeniach palącego śmieci sąsiada dała sobie spokój.

        Przy takiej opieszałości SM przepis zakazujący palić też będzie ignorowany. W nocy tysiące palenisk będzie działało pełną parą.

        Niestety bez świadomości i kontroli a potem rozwiązań systemowych nic nie wskóramy.
        Narzekasz wielokrotnie na policję łapiąca rowerzystów po piwie…
        Wiesz kogo będzie łapała SM? Ludzi palących w ogródku grilla.
        Bo łatwiej i nikt ich pogrzebaczem nie pogoni.

        Prawda jest taka ze w obecnym systemie możemy bardzo dużo poprawić egzekwując prawo. I nawet obecnymi środkami które posiadamy. Tylko musi się policji i SM chcieć.

      • lukasz

        Problem z uswiadamianiem i edukacja jest taki, ze u nas slucha tego tylko niewielki procent osob. Uswiadamiali ludzi, ze nie powinno palic sie papierosow w kanjpach i restauracjach i oczywiscie efekty bylo bo pojawily sie knajpy dla niepalacych. Ale byl to tylko niewielki procent wszystkich knajp. Dopiero administracyjnie wprowadzony zakaz doprowadzil do zmiany sytuacji. Dzieki temu, mozna teraz spokojnie pojsc napiwo nie muszac wdychac dymu z fajek.

        I tak samo trzeba zrobic z paleniem weglem, smiecmi itd. Bo ludzia chce w zimie moc wyjsc na spacer i nie musiec wdychac syfu. Moze zakazy to nie sa idealne rozwiazania ale napewno przyniosa najwiekszy efekt.

  • Mariusz

    Kazimierz Barczyk oczywiście z Platformy Obywatelskiej.

  • ktosiek

    „czy ktoś złamał zakaz jest dym z komina z kolorami charakterystycznymi dla węgla i drewna.” Dym z drewna sosnowego czasami podchodzi pod kolor czarny, gdyż ten rodzaj opału zawiera duże ilości żywicy(tzw smolniak). Laik ze smartphone nie będzie w stanie określić co jest spalane, co więcej i tak straż wiejska będzie musiała udowodnić opalanie zakazanym opałem, wiec bez badań się nie obędzie. Kolejnym problemem jest określenie, kto ma przy domową spalarnie śmieci. Jeśli osoba taka nie spala opon i miesza odpadki z innym rodzajem opału(w szczególności z węglem), to kolor dymu nie będzie odbiegać od normy.

    • Adam Łaczek

      Ale co ma określać laik ze smartfonem? Jak leci dym to ktoś złamał całkowity zakaz i tyle. Dym z gazu wygląda zupełnie inaczej

      • ktosiek

        Zakładając, iż całkowity zakaz zostanie wprowadzony. A to nie jest w 100% pewne

      • Krzysztof Kozłowski

        Nie no ale karanie na podstawie zdjęcia ze smartfona to zwykła dziecięca utopia.

        Po pierwsze żaden uczciwy sąd nie dopuści takiego dowodu
        Po drugie nigdy nie bezie 100% pewności co do prawdziwości zdjęcia
        Po trzecie niewiele będzie można wywnioskować z takiego zdjęcia bo nawet para wodna z gazu pod odpowiednim kątem i oświetleniem będzie czorna jak sadza.

        Więc moze zaniast wysówać infantylne pomysły zagońmy SM do pracy?

        Sorry ale oni są nieudolni.
        Parkowanie? Nic się nie zmienia bo się nie do….
        Kupy na chodnikach? nie do się
        Zgłoszone że w -20st rzeka rozmarza? A co nas to obchodzi….

        Spożywanie alkoholu i dewastacje? A gdzie jest taka ulica? A co my mamy zrobić?

        Nie róbmy sobie J… z pogrzebu.
        Wprowadzanie zakazów które okażą się niewdrażalne albo społecznie krzywdzące i w efekcie martwe bo SM nie potrafi wykonywać swoich zadań jest absurdem udzielonym.

        To podobny pomysł jak obstawianie wszystkich chodników słupkami żeby auta nie parkowały….
        No bo SM nie potrafi…
        Jak nie potrafi należy wywalić na zbity pysk i sprzedać koncesję prywatnej firmie na pilnowanie porządku.
        Porządek i zysk dla miasta zamiast nie da się i bajzel.

        Panie Adamie w Krakowie nie wszyscy mają kanalizację… Nie wszyscy mają gaz i wielu nie ma dość mocy żeby grzać prądem (co zresztą jest tak drogie ze wielu by zdychało z głodu dalej by mieli zimno)

        Jak długo nas będzie stać na dopłaty do grzania?
        A jak przestanie nas być stać? To co wrócimy do węgla?
        A jak nie wrócimy to jakie poniesiemy koszty leczenia chorób związanych z niedogrzaniem domów?
        Tak to są poważne trudne i kosztowne w leczeniu choroby które nie będą nas mniej kosztowały niż leczenie tych związanych z smogiem.

        Jaki tak radykalne i krótkowzroczne podejście ma sens?
        Nam trzeba rozwiązań które w dłuższej perspektywie rozwiążą nasze problemy trwale i możliwie najniższymi kosztami społecznymi.

      • Adam Łaczek

        Ale wszystkie inne rozwiązania tym bardziej nie rozwiążą problemu, nie będą trwałe i wobec tego suma sumarum i tak trzeba będzie je zaostrzyć.

      • ktosiek

        Będzie nas stać, do momentu osiągnięcia 60% progu zadłużenia. Wtedy przyjedzie pan komisarz i najprawdopodobniej pierwszą decyzją będzie ukrócenie dopłaty do kosztów ogrzewania.

      • Adam Łaczek

        To akurat stosunkowo niewielka kwota i w pierwszej kolejności pod nóż pójdą inne wydatki (KBF, inwestycje)

      • Krzysztof Kozłowski

        „Ale wszystkie inne rozwiązania tym bardziej nie rozwiążą problemu, nie będą trwałe i wobec tego suma sumarum i tak trzeba będzie je zaostrzyć.”

        Spokojnie. Po pierwsze trzeba zacząć od zapobiegnięcia inwestycjom w których stosuje sie taki a nie inny system ogrzewania.
        Potem trzeba umożliwić przejście na inne źródło ciepła możliwie dużej ilości mieszkańców poczynając od centrum.
        Trzeba sie zastanowić co zrobić z kamienicami bo ogrzewanie mieszkań w tychże gazem jest bardzo kłopotliwe (dogrzanie jest nieraz wręcz niemożliwe) a ocieplenie jest problemem gdyż konserwator zabytków nie godzi się na to.
        Z czasem jak zapewnimy bezbolesne przejście na lepsze systemy można stosować przymus wyłączeń pewnych źródeł ciepła.

        Dopłaty do ogrzewania będą się a nami ciągły przez dziesięciolecia a na to nas nie stać. I jest wielce prawdopodobne że staną się fikcją szybciej niż byśmy chcieli. Dlatego trzeba stosować rozwiązania które będą wydajne i podnosząc jakość obniżą koszta.

        Chcę zwrócić uwagę ze problem grzania to nie tylko spaliny ale podnoszenie temp. miasta. Brak odpowiedniej izolacji termicznej budynków tez jest problemem na dziś i trzeba się z tym mierzyć a w Krakowie to jest kolosalny problem ze względu na jego zabytkowy charakter.

        O tyle to istotny problem że znam przypadki że osoby rezygnujące z pieców na rzecz gazu mają teraz max 18st. i najnormalniej marzną bo dogrzanie bardziej mieszkania jest po prostu zbyt drogie a czasem wprost niemożliwe.

        Prowadząc działania planowo i z głową w ciągu kilkunastu lat możemy trwale i skutecznie się pozbyć tych wszystkich problemów kompletnie wygaszając potrzebę dotowania.
        W mojej opinii jest to działanie mające o wiele większy sens i szanse powodzenia.

        Tak naprawdę nie wiem czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach chce opalać węglem dom.
        Nakład pracy uciążliwość brud jest tak duży że jest to normalnie uciążliwe. Podejrzewam ze w obliczu sensownej alternatywy większość osób chętnie by przeszło na ciepło MPC.

        „To akurat stosunkowo niewielka kwota i w pierwszej kolejności pod nóż pójdą inne wydatki (KBF, inwestycje)”

        To znaczy w pierwszym mc to o czym piszesz w drugim to o czym pisze ktosiek….
        Zaiste pocieszające :)

        Napiszę raz jeszcze.
        Socjalizm zbankrutował systemy dopłat pokazały swoją niewydolność i pokazują ją ciągle i kwestią czasu jest kiedy będziemy musieli skończyć z państwem opiekuńczym
        Opieranie o nie jakichkolwiek istotnych aspektów funkcjonowania społeczeństwa jest utopią i zwykłym nie uczeniem się na historii.

        Jakikolwiek system w którym byt obywatela jest uzależniony od wydolności państwa i jego widzimisię jest systemem złym i choćby cel był szczytny należy z nim walczyć bo prowadzi do nieuchronnej choroby i cofnięcia sie o dwa kroki wstecz.

      • Adam Łaczek

        Ale to właśnie zakaz zapobiega inwestycjom w których stosuje sie taki a nie inny system ogrzewania. Jaki inny środek prawny to zapewnia?
        Podobnie: jak zmotywujesz do przechodzenia na inny system ogrzewania? Znam masę osób które mają równolegle i piec na gaz i piec na węgiel. Zgadnij czym palą?
        Skoro już piszesz o bankructwie systemu dopłat to w pierwszej kolejności powinniśmy wprowadzic opłaty kongestyjne w całym Krakowie, bo to tam idą setki mln zł dopłat (czyli w drogi)

      • lukasz

        „Potem trzeba umożliwić przejście na inne źródło ciepła możliwie dużej ilości mieszkańców poczynając od centrum.”

        Z mozliwosci ludzie niestety w wiekszosci nie korzystaja. Pozatym ta ustawa tez im to umozliwi:)

        Na myslenie czas juz byl. Mozemy sobie tak myslec i myslec i nic sie nie zmieni. Jak bedzie ustawa to przynajmniej bedzie wiadomo, ze na myslenie i dzialania mamy max 5 lat. Wystarczajaco czasu zeby wymyslec co zrobic z kamienicami i innymi budynkami.

        „Socjalizm zbankrutował systemy dopłat pokazały swoją niewydolność i pokazują ją ciągle i kwestią czasu jest kiedy będziemy musieli skończyć z państwem opiekuńczym”

        Problemem nie jest sama opiekunczosc panstwa, ale poziom tej opieki. Stwarzania mozliwosci tez jest opieka, ale opieka, ktora ma zadanie zmienic cos na plus a nie konserwowas status quo. Doplata do
        alternatywnego paliwa jest opieka pozytywna, i wcale nie musi byc nieskonczona w czasie. Najgorszym rodzajem doplaty jest dawanie komus kasy tylko po to zeby przezyl. To tak jakby dawac komus rybe zamiast wedki. I z taka opiekunczoscia nalezy skonczyc.

  • ktosiek

    A tak na marginesie, mam takie małe pytanie. Czy radni bezradni wyłączyli tereny ciepłowni z obowiązywania tego zakazu, ? Gdyż jeśli dobrze interpretuje art. 96 Prawo ochrony środowiska, na podstawie którego chcą wprowadzić ten przepis, to również one będą musiały w 2018 zaprzestać używania węgla.

    • Adam Łaczek

      EC ma osobno pozwolenie zintegrowane na emisję więc ich zakaz nie dotyczy. EC ma z marszu zakaz, tylko uzyskując pozwolenie na emisję może palić :)

      • ktosiek

        Czy pozwolenie na emisje, jest równo znaczne z zwolnieniem z zakazy używania paliw stałych, w przypadku obowiązywania takowego?. O ile dobrze pamiętam, są one jedynie umożliwianiem emisji określonych zanieczyszczeń i niczym więcej.

      • Adam Łaczek

        Nie znam eksperta, który by kwestionował fakt obowiązywania pozwolenia zintegrowanego po uchwaleniu zakazu.

      • ktosiek

        Przepraszam że tak odpowiadam jedno pod drugim na własne posty. Jednak natrafiłem na projekt uchwały i według mnie jest on sprzeczny z art. 96 ustawy na podstawie której jest ona uchwalana. Mam tu na myśli paragraf 2, czyli wyłączenie instalacji posiadających pozwolenie zintegrowane na emisję. Przecież podstawa prawna zakazu nie daje możliwości na podjęcie tego typu działań. Przecież Sejmik może uchwalić jedynie, jakie paliwa mogą być zastosowane na całym terenie województwa bądź jego części, i nic po za tym. Oczywiście radni bezradni nie potrafią czytać ze zrozumieniem, i zamiast stworzyć porządną uchwałę, to produkują gniota pozostającego w sprzeczności z prawem. Wszakże ustawa nie określa minimalnych ram dla obszaru zastosowania zakaz, a więc istniej prawna sposobność wyłączenia z tego zakazu poszczególnych działek, zajmowanych przez EC. Jednak to tylko moja osobista interpretacja

      • Adam Łaczek

        No to wg Pana jest sprzecznośc i jest Pan odosobniony w swojej opinii. Główny problem z tym że o pozwolenie zintegrowane mogą zawsze wystąpic nowe zakłady przemysłowe i wg Pana trzeba by było za każdym razem robic poprawkę uchwały sejmiku

      • Krzysztof Kozłowski

        A co z ciepłowniami i spalarniami w szpitalach?
        I co z lokalnymi kotłowniami o ile takie jeszcze są?

      • Adam Łaczek

        Spalarnie szpitalne to nie urządzenia grzewcze. Analogicznie skoro nie można palic śmieciami w piecu to czemu miasto buduje spalarnie śmieci?
        Kotłownie muszą byc zmienione

  • zeralda

    Spalarnie odpadów szpitalnych to dość efektywne i skomplikowane urządzenia, które nie trują (przynajmniej z takimi ja miałem do czynienia).

  • Krzysztof Kozłowski

    To ja wiem że to są wyjątkowo efektywne w oczyszczaniu spalin konstrukcje ale wbrew temu co pisze Adam służą do ogrzewania bo ich sensem jest też odzysk energii. Zastanawiam się po prostu czy ktokolwiek nad tą kwestią pomyślał czy „zapomniałosię” jak to często ma miejsce i potem się będzie coś łatało.

    • Adam Łaczek

      Ale też myślę że spalarnie odpadów przy szpitalach mają zapewne pozwolenia zintegrowane.