• zeralda

    Styl rządzenia tego prezydenta to jakaś kpina. Narobił straszny ferment i jak wydawało się, że największa burza za nami i to wycofuje się rakiem…

    Kolejna kilka lat uspokojenia ruchu w centrum do piachu…

  • buraczek

    Referendum odwoławcze.

    • ktosiek

      Na co czekasz ? Zacznij zbierać podpisy.

  • Marcin

    „Dziękuję” lokalnej władzy. Właśnie zachęciła mnie aby przyjechać na Masę dzisiaj. Może napiszę list do GW w stylu „Dlaczego zacząłem jeździć na Masę”.

  • Krzysztof Kozlowski

    Tak się zastanawiałem kiedy pomysł się rozleci i czemu….

    Czemu do końca nie wiem a kiedy… już za rok wybory?

    Pomysł miał wiele zalet i główna wadę… Nikomu się nie podobał.
    Nawet „rowerzyści” mieli „ale”.

    Trzeba było zrobić pełne rondo dookoła plant dla samochodów z takim układem dochodzących ulic jednokierunkowych żeby nie stało się to trasą tranzytową.

    Wszyscy by byli szczęśliwi.. (przecież otwarliśmy ruch dla aut ;) bo teraz się nie objedzie)
    Oczywiście to że przejścia by były powynoszone i wprowadziło by się tam strefę zamieszkania za rok należało przemilczeć.

    Przy odrobinie polityki i ekwilibrystyki mielibyśmy za dwa lata ładną miejską ulicę o uspokojonym ruchu która była by oddana ludziom i niejako zlała się z plantami.

    Mieszkańcy z autami dostali by prezent bo mogliby z różnych miejsc miasta wjechać i w różne wyjechać kosztem chwili kluczenia. A ci „tranzytowi” stracili by zachętę czasową.

    Postulat usuwania aut z miasta musiał się spotkać z agresywną odpowiedzią.
    W końcu te zarejestrowane auta nie są bezpańskie!

    Trzeba pomyśleć jak to przedstawić mieszkańcom żeby się spodobało i żeby nie chcieli i żeby paru wpływowych właścicieli wypasionych „miejskich suwów” nie mieli możliwości torpedowania.

  • zeralda

    Wszelka władza boi się wyborów w związku z tym niestety cały czas jesteśmy karmieni jakimiś kompromisami. Wydają setki milionów na nowe tramwaje po to, żeby wlokły się 15km/h. Powoli dochodzę do wniosku, że ludzie będą jeszcze długi czas srać pod siebie (dopóki to g… nie wleje im się do łóżek). Oczywiście nie należy składać broni ale wszelka ekscytacja ewentualnymi zmianami na lepsze jest niewskazana (grozi apopleksją). Niestety to jest praca na lata – nawet w takiej Holandii czy Danii musieli najpierw się zatkać samochodami zanim zaczęli oddolnie (masowo) coś robić.