Rower z kogutem

Rower z kogutem

Jakiś czas temu można była usłyszeć o testowaniu przez krakowską Policję segwayów – dwukołowych pojazdów elektrycznych (mi osobiście przypominają dziwną hulajnogę z własnym napędem, dodajmy – potwornie drogą hulajnogę). Informacja zainspirowała nas to do skierowania pisma do Komendanta Wojewódzkiego Policji, w którym zwróciliśmy uwagę na inny, chyba niedostatecznie doceniany środek transportu, mogący z powodzeniem służyć funkcjonariuszom tej formacji – rower.
Odpowiedź dostaliśmy niedawno. Pan Komendant odżegnuje się od zakupu segweyów i słusznie, a przy okazji pisze parę miłych słów o przydatności roweru w służbie patrolowej:

Z posiadanych już wieloletnich doświadczeń wynika, że policjanci pełniący służbę na rowerach mają łatwiejszy kontakt z mieszkańcami niż policjanci pełniący służbę w radiowozach.

Jak zostaliśmy również poinformowani w sierpniu 2011 roku zakupiono 12 rowerów dla małopolskiej Policji (rowery otrzymały: KMP w Nowym Sączu, KPP w Nowym Targu, KPP w Gorlicach, KPP w Zakopanem). Niestety końcówka już nie jest taka optymistyczna:

w miarę możliwości finansowych będziemy zwiększać liczbę patroli rowerowych, dostrzegając ich liczne zalety

Jakie cechy roweru powodują, że tak dobrze nadaje się do wykorzystania przez służby porządku publicznego? Nie przypadkiem przecież firmy ochroniarskie wykorzystują w Krakowie z rowerów. Są to w zasadzie te same zalety, które czynią go w ogóle przydatnym w mieście. Rower jest szybki – w ruchu miejskim często szybszy niż auta. Ręce mi opadają gdy patrzę na piesze patrole Policji w centrum – ile są w stanie przebyć w ten sposób policjanci w ciągu jednego dnia służby – 20, 30km? A zatem mając do obejścia określony rewir mogą się pewnie pokazać na każdej ulicy raz, dwa razy dziennie. Na rowerze zasięg zwiększa się kilkukrotnie, a zatem patrol pieszy to po prostu ogromne marnotrawstwo środków. Rower zwiększa pole obserwacji, szczególnie gdy porównamy go z radiowozem, a także czyni bardziej widocznym. Z licznych badań wynika, że obecność policji nie koniecznie wypływa na przestępczość, ale zdecydowanie podnosi poczucie bezpieczeństwa u mieszkańców. Policjant na rowerze jest w pewien sposób bardziej obecny i mocniej oddziałuje na społeczeństwo. No i wreszcie: przecież policjant-rowerzysta wjedzie wszędzie tam gdzie może dotrzeć pieszy, a gdzie nie dostanie się (nie powinno wjeżdżać) auto. Nie rozumiem po co po Plantach jeżdżą wielki policyjne mercedesy, gdy można tam spokojnie skierować funkcjonariuszy na rowerach.
Nie można wreszcie zapomnieć o kosztach – rower jest znacznie tańszy od jakiegokolwiek pojazdu z silnikiem, a do tego nie spala ani kropelki paliwa. Mało zalet? Jeszcze więcej podaliśmy w naszym piśmie.

Trudno oprzeć się jednak wrażeniu, że w naszej korespondencji z Panem Komendantem Wojewódzkim nie zrozumieliśmy się do końca. Do myślenia daje informacja o miejscowościach do których skierowano rowery zakupione w 2011 r. i ich liczba. Podejrzewam, że w ciągu ostatnich lat małopolska Policja wzbogaciła się o kilkadziesiąt aut. Na tym tle 12 rowerów wygląda mizernie. Pewnie więcej wydano w tym czasie na mycie policyjnej floty samochodów. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że gdy policjanci myślą o patrolach na rowerach to po głowie chodzą im tylko: ciepły dzień, spodenki z lajkry i trasy rekreacyjne. Błąd. Naszym zdaniem rower nadaje się do wykorzystania w każdych warunkach pogodowych i przede wszystkim w mieście. Oprócz wspomnianych już Plant, Bulwarów czy krakowskich parków chciałbym zobaczyć funkcjonariuszy na rowerach wszędzie tam gdzie na co dzień są rowerzyści i gdzie są także codziennie widziane policyjne radiowozy. Wiąże się to z cichą nadzieją, że policjanci na rowerach mogliby z większą troskę spojrzeć na problemy rowerzystów.

Normalnie umundurowane, a nie „sportowe”, patrole na rowerach są niezwykle popularne w Holandii, ale i choćby w Wielkiej Brytanii, wszędzie tam gdzie rower jest lub zaczyna być postrzegany jako najnormalniejszy środek transportu. Myślę, że gdyby Pan Komendant zechciał spojrzeć na rower w ten sposób, to z łatwością przyszła by mu decyzja o przeznaczeniu środków na zakup jednego (kilku) radiowozów by pozyskać środki na 50 (lub odpowiednio więcej) jednośladów. Najlepiej trekkingowych, nie górali.

Kameleon – gad z grupy jaszczurek, słynący ze zdolności do zmiany ubarwienia, długiego języka i oryginalnych kształtów ciała (żródło: Wikipedia). Występuje w zielonym.

  • lukasz

    To moze trzeba kupic pare rowerow i dac policji w prezencie?:) Powszechne sa zrzuty na radiowoz albo karetke pogotowia to czemu nie na pare rowerow?

  • Krzysztof Kozlowski

    Rowerowe patrole były by piękną sprawą.
    Zarówno w dzień jak i w nocy.

    Poza tym że szybcy to cisi…
    Mamy duże osiedla kompletnie nie nadzorowane i ciągle dewastowane.
    Na butach się skichają nie spatrolują rowerem kilka patroli mogło by cały karków non stop nadzorować.

    A jak by dostali elektryczne… :D to już zupełna bajka.
    No ale nie łudźmy się że podejmą takie kroki jeszcze by im skuteczność wzrosła i Kraków nie był by kojarzony jako jedno z najniebezpieczniejszych miast…

  • jacekd

    policjanci na rowerach

    • wrzucajcie linki przy uzyciu tagow html, prosze :)

      • Krzysztof Kozlowski

        Zamieść instrukcję w widocznym miejscu :)
        Jest część osób która słysząc „tagów html” może pomyśleć że je obrażasz ;)

    • VAT

      No nie da się ukryć, że wyglądają bardziej profesjonalnie niż nasi z oddziałów prewencji w czarnych dresach ;)

    • Krzysztof Kozlowski

      @VAT co ty chcesz od naszych chłopaków z prewencji…
      Przecież są tacy reprezentacyjnie w swoich za dużych wdziankach powłócząc nogami i plątając się w nogawki…..
      A jeszcze jak zapalą papieroska….

      Jak widzę te patrole to nie wiem czy się śmiać czy płakać…
      Przerażające jest że przeciętny kibol czy dres wygląda mniej niechlujnie od policji która przede wszystkim postawą (co za tym ubiorem) powinna budzić respekt i szacunek.

      • VAT

        True ;)