Stanowisko Krakowskiego Alamu Smogowego ws. decyzji Zarządu Województwa

Stanowisko Krakowskiego Alamu Smogowego ws. decyzji Zarządu Województwa

Skazani na smog

15.10.2013 r. Zarząd Województwa Małopolskiego odrzucił propozycję zakazu stosowania węgla w Krakowie. W zamian określono maksymalną emisyjność urządzeń spalających węgiel czy drewno, które będą mogły funkcjonować w Krakowie za pięć lat.

Politycy przyjęli uchwałę, która według prawników jest legislacyjnym bublem i może być odrzucona przez sąd administracyjny. Dlaczego? Ustawa Prawo Ochrony Środowiska nie daje Sejmikowi Województwa kompetencji do określenia emisyjności urządzeń dopuszczonych do użytku. Sejmik może jedynie określić rodzaj paliw, które są wykluczone ze stosowania.

W swojej ekspertyzie prawnej, prof. dr hab. Zbigniew Bukowski, Kierownik Zakładu Prawa Administracyjnego i Prawa Ochrony na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego i jeden z bardziej znanych ekspertów w dziedzinie prawa ochrony środowiska, jednoznacznie stwierdza, że określenie rodzaju urządzeń dopuszczonych do użytkowania i standardów emisyjnych dla nich nie leży w kompetencji Zarządu i Sejmiku Województwa.

Bukowski pisze: „Niedopuszczalna jest jakakolwiek inna regulacja wykraczająca poza określenie rodzajów lub jakości paliw dopuszczonych do stosowania, jak np. określenie urządzeń dopuszczonych do stosowania, powiązanie tych urządzeń z określonymi rodzajami dopuszczonych czy zakazanych paliw, czy określenie standardów emisyjnych tych urządzeń. Wykraczałoby to rażąco poza upoważnienie zawarte w ustawie”.

Podejmując wczorajszą decyzję, członkowie Zarządu Województwa byli świadomi, że uchwała w takiej formie nie jest zgodna z prawem polskim. Przytaczana przez nas analiza prawna była znana członkom Zarządu. Powstaje zatem pytanie, czy cynicznie podjęli decyzję na przeczekanie do następnych wyborów, będąc w pełni świadomi, że zostanie ona uchylona przez sąd administracyjny?

Przypomnijmy, że Program ochrony powietrza zobowiązuje władze samorządowe do całkowitego wyeliminowania paliw stałych z Krakowa do 2018 r. (str. 46). Czy członkowie Zarządu nie wiedzieli co znajduje się w Programie? Czy głosowali nad dokumentem, którego nie przeczytali?

Choć najnowszej generacji kotły węglowe mieszczą się w normach emisyjnych określonych przez Zarząd, to należy podkreślić, że dzieje się tak jedynie w warunkach laboratoryjnych, przy spalaniu dobrej jakości węgla. Jeśli wrzucimy do nich miał węglowy czy inne rodzaje słabej jakości węgla, to emisje te są znacznie większe. Obecnie w prawie polskim nie ma możliwości kontroli jakości sprzedawanego węgla – nie ma żadnych norm w tym zakresie. Emisje rosną również wraz z wiekiem urządzeń. Czy będziemy musieli z publicznych pieniędzy dofinansowywać wymianę starych kotłów węglowych na nowe co kilka lat?

Zanosi się na to, że w przeciągu następnych lat wydamy paręset milionów EUR na zakup nowych kotłów węglowych, a jakość powietrza w Krakowie nie ulegnie poprawie.

Za kilka lat okaże się, że trzeba będzie zabronić stosowania nowych kotłów węglowych. Ludzie poczują się oszukani, że zmarnowano ich pieniądze.
Czy członkowie Zarządu gotowi są ponieść odpowiedzialność za brak poprawy stanu powietrza w Krakowie? Czy są gotowi ponieść odpowiedzialność za zmarnowanie kolejnych lat i kilkuset milionów Euro? Czy są gotowi ponieść odpowiedzialność za 400 przedwczesnych zgonów rocznie wśród Krakowian z powodu wdychania pyłów?

Politycy zyskują na czasie, kosztem naszego zdrowia i życia.

Od połowy lat 90. zaangażowna w działania na rzecz ochrony środowiska. Specjalizuje się w bezpośredniej edukacji ekologicznej, szczególnie w zakresie gospodarki odpadami i promocji roweru, jako środka transportu w mieście. Współpracowała między innymi z Fundacją Wspierania Inicjatyw Ekologicznych, Forum Opakowań Szklanych, Instytutem Ekonomii Środowiska i CEE Bankwatch Network. Od roku 2008 związana ze Związkiem Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć. Koordynatorka merytoryczna i finansowa ogólnopolskiego projektu "Akademia 3R" w ramach kampanii "Kupuj odpowiedzialnie. Na co dzień przemierza rodzinny Kraków na rowerze. Dalekie podróże są pasją jej życia. Uwielbia odkrywać i fotografować niesamowite zakątki świata. Od 2010 roku koordynuje projekty edukacji rowerowej w Polskiej Zielonej Sieci. Najpierw projekt "Jedź rowerem", a następnie "Rower - nowa kultura mobilności. Edukacja ekologiczna i promocja zrównoważonego transportu w Małopolsce". W 2013 roku koordynatorka projektów "Krakowski Dialog Cykliczny" w stowarzyszeniu Kraków Miastem Rowerów oraz "Czyste powietrze dla Krakowa" w Polskiej Zielone Sieci.

  • Sebastian Ociepka

    Nic tylko wstrzymać oddech…! :(

  • zeralda

    Jeśli rzeczywiście ta uchwała jest niezgodna z prawem to nie wiem czy śmiać się czy płakać… Natomiast jeśli chodzi o certyfikację kotłów to może nie jest to do końca niewykonalne. Należałoby powołać komórkę która będzie na miejscu badała emisję i atestowała kotły (nalepka) oraz co jakiś czas wyrywkowo kontrolować faktury za paliwo odpowiedniej jakości (tak jak ma to miejsce w przypadku wywozu nieczystości płynnych).

    Inaczej obawiam się, że trudno będzie „przepchnąć” całkowity zakaz spalania węgla….

    • hubert

      Faktury da się załatwić na wszystko, jeśli tylko potrzeba. Tylko kto i jak (i kto za to zapłaci?) skontroluje czy w piecach nie palono innym paliwem, niż zadeklarowane w dokumentach (nie wspominając już o śmieciach)? Dopóki będą zainstalowane piece na paliwa stałe będzie duża pokusa, aby korzystać z tańszego paliwa.

      • AdamP

        Taka sama sytuacja jest w przypadku silników diesla.
        Owszem, można jeździć na np. oleju opałowym, ale to daje się skontrolować [fakt, trzeba chcieć].
        Wg mnie [mimo że uchwała może być niezgodna z prawem] uchwała jest zgodna z logiką. Skoro wyeliminowanie węgla budzi tak wiele problemów ekonomicznych to wymuśmy poprawę technologii jego spalania.
        _Dokładnie tak samo jak w przypadku silników diesla!_
        Inna sprawa, że kontrolować spełnianie tych wymogów trzeba, ale służbom za to odpowiedzialnym się nie chce / nie potrafią / itd, mimo że możliwości techniczne są.
        Jeżeli nie ma możliwości prawnych to trzeba zmienić prawo, bo sytuacje ekonomiczną sporej części rodzin korzystających w węgla jest zmienić znacznie trudniej.

      • ktosiek

        Problem załatwiania faktur można rozwiązać, po przez dotkliwe ukaranie sprzedawcy wystawiającego taką lewą fakturę. Gwarantuje , iż nikt łba pod topór nie położy.

      • zeralda

        Masz rację ale faktura nie jest już byle jakim kwitkiem, który każdy ci wystawi (za fałszywki są dość ostre konsekwencje prawne). Pewnie część sobie takie coś załatwi ale większość populacji będzie miała z tym problem.
        Co do kontroli to należałoby zmienić przepisy aby kontrola kominiarza była w praktyce obowiązkowa (raz do roku) i żeby przy tym sprawdzano poziom emisji danego kotła.

        Ale jeśli to nie da efektu i lud zacznie kombinować albo służby kontrolujące powiedzą „niedasię” to całkowity zakaz będzie niezbędny.

      • lukasz

        Wszystkie te kontrole, komorki, urzednicy dodatkowi, atesty, sraty pierdaty wygeneruja wieksze koszty globalne niz wynioslyby potencjalne doplaty do rachunkow dla naubozszych. Ale pewnie zgodnie z logika dzialania administracji publicznej lepiej kontrolowac bo wtedy mozna zatrudnic kolejnych urzednikow:)

        Taka logika powstaje wiekszosc ustaw w Polandowie bo mozna wytlumaczyc przyrost administracji!! To nie o to chodzi zeby generowac koszty!! System kontroli bedzie wielokrotnie kosztowniejszy niz calkowity zakaz a przy tym nie przyniesie porzadanych skutkow. Tyle w temacie:)

      • liberte

        @lukasz
        zgadzam się w 100 %
        Najlepszym przykładem są dopłaty do wyżywienia dzieci w szkołach.
        Miasto dopłacało do kucharek i kuchni w szkołach, rodzice płacili ok.4 zł za obiad. Teraz stołówki wzięli ajenci, rodzice składają wnioski o dofinansowanie , miasto uruchamia machinę urzędniczą, która kosztuje i rodzice płacą po ok 2 zł. Daję głowę, że miasto prędko wróci do starych zasad. Albo to co się dzieje w przedszkolach, co kilka miesięcy zmiana zasad płatności za godziny nadliczbowe!

      • Krzysztof Kozlowski

        @liberte zobacz sobie kto z bliskich naszej władzy ma firmę cateringową…
        Zniszczono system który dawał wielu dzieciakom szanse na jedzenie zdrowych obiadów regularnie a nieraz w ogóle jedzenie.

        Jeśli coś zrobią „z węglem” to zapewne znowu to schrzanią.

        Największe koszty poniosą najbiedniejsi (co ciekawe to biedni częściej stosują się do prawa niż bogaci i wcale nie jest tak że śmieci się pali z biedy ) a bogaci i tak zrobią swoje.

        Ale to jest metoda działania socjalnego państwa nakazowo zakazowego.

      • Adam Łaczek

        Pomysł by wymagac faktur jest nierealny: to niemożliwe na poziomie Sejmiku. Taki wymóg można wprowadzic ustawowo

  • zeralda

    Jak chcesz dopilnować zakazu używania węgla jeśli nie chcesz zwiększać administracji kontrolnej? Przecież będzie jak do tej pory. Jeśli nikt nie zastuka do Polaka z nakazem kontroli to Polak będzie miał to w d…. Wiesz co będą robić? Wezmą kasę na nowy piec gazowy a z boku hasiok będzie dalej smrodził… Mało tego, część z nich niby zainstaluje piecyki na butle gazowe i będą ganiać po zapomogi z fikcyjnymi rachunkami za gaz. Imho bez bata nic z tego nie wyjdzie.

    • ktosiek

      Egzekwowanie zakazu palenia węglem będzie nastąpi samoczynnie, Wszak jeśli będzie taki zakaz to punkty sprzedaży znikną z rynku lub nie będą miał go w ofercie. A Brak węgla w składach zmusi ludzi do przejścia na inne paliwa, przecież taki emeryt nie pojedzie 30 km po to aby kupić worek węgla

    • lukasz

      Mysle, ze w przypadku zakazu palenia weglem administracja kontrolna nie musialaby specjalnie wzrastac.
      Po pierwsze wystarczy aby w przypadku dofinansowanych wymian piecow na mpec albo gaz rownoczenisie stary piec byl demontowany. Raczej watpie, zeby ktos nastepnie kupowal nowy piec i go na nowo instalowal.

      Po drugie, majac zakaz palenia weglem jezeli ktos by to robil, byloby to oczywiste patrzac na dym wydobywajacy sie z komina. Obecnie mozna karac za palenie smiecmi, ktore SM musi znalezc w piecu. Teraz wystarczyloby znalezc wegiel.

      Zawsze znajda sie kombinatorzy ale duzo wieksze pole do popisu daje im wersja zmian zaproponowana przez Zarzad Wojewodztwa.

    • zeralda

      @AdamP i ktosiek
      Składy węgla będą istnieć w gminach okołokrakowskich (tam nie będzie zakazu). Poza tym zamawiasz kilka ton i masz węgiel wyładowany pod drzwiami.
      Nowy byle jaki hasiok można dostać za 1600-2000 PLN. To się zwróci po 3 miesiącach opalania dziadowskim węglem/miałem.
      Co do dymu – palisz w nocy i rano masz już piec wygaszony. Mieszkam w Kostrzu i jest powszechny proceder – palą śmieciami i inne dziadostwem (czuć smród). Za dnia wszystko wraca do „normy”.

      • lukasz

        „Poza tym zamawiasz kilka ton i masz węgiel wyładowany pod drzwiami”

        Tylko ze te pare ton wegla nie jest tak latwo ukryc…a sam fakt posiadania wegla bedzie dowodem jesli ktos napisze do SM ze palisz. Wystarczy cyknac fotke jak te 5ton wegla lezy na podjezdzie.

        „Co do dymu – palisz w nocy i rano masz już piec wygaszony”

        W nocy tez dym widac i mozna to udokumentowac (Teraz musisz udowodnic ze ktos pali smiecmi, jakbylby zakaz to kazdy dym z komina, ktory nie jest para wodna bylby dowodem ze palisz weglem albo syfem). Zreszta znowu, wegiel gdzies trzymac trzeba i wystarczy ze kontrole skupia sie na sprawdzaniu czy masz wegiel.

      • zeralda

        @lukasz

        Sprawdzanie kotła czy paleniska i kompetencje z tym związane można załatwić ustawą. Natomiast robienie rewizji w domu w poszukiwaniu węgla przez organy inne niż policja zakrawa na zmiany, które na pewno nie przejdą przez nasz sejm. Zobacz jakie okrojone są kompetencje straży miejskiej w zakresie ochrony porządku (zamach na wolność, konstytucyjne prawa itp…).

        W nocy dym widać jak komin jest umiejscowiony blisko latarni gwarantuje Ci, że nie zobaczysz tego w dzielnicach gorzej oświetlonych (próbowałem namierzyć u siebie kto mi smrodzi i niestety nie udało się).

        Poza tym nie każdy ma lustrzankę z akceptowalnym ISO 6400 a telefonem zdjęcia w nocy raczej nie zrobisz…

    • Adam Łaczek

      Jeśli węgla zakażesz całkowicie to będzie proste: jest dym -> robisz zdjęcie, wysyłasz Straży Miejskiej i jest obciążający dowód. Egzekucja banalnie prosta.
      Obecna propozycja to jakieś badania labolatoryjne … koszmar dla egzekucji

  • zeralda

    Ciekawe czy i jak sobie poradzono z tym problemem w krajach gdzie istnieje niska bojaźń prawna (np. Grecja, Włochy, Brazylia) ;-).
    Przykład rozwiązań niemieckich i czeskich do mnie nie przemawia.

    • ktosiek

      W Grecji zimą temperatura spada bardzo rzadko poniżej zera, wiec problemu z ogrzewaniem nie są tak duże jak w Polsce

    • zeralda

      @ktosiek,

      Masz rację. wszystkie nacje, które „kombinują” zamieszkują nie wiedzieć czemu na południu ;-). Narody na północy, które ten problem dotyczy, są raczej z tych „praworządnych”.

  • Marek

    Problemem Krakowa nie są samochody, tylko palenie w piecach oraz zanieczyszczenie przemysłowe ze Śląska. Kraków ma niestety niekorzystne położenie w dolinie, gdzie wiatry wieją z zachodu i niosą pyły z przemysłowego regionu GOP. Jeśli chcemy mieć lepsze powietrze, to z tym trzeba coś zrobić, oraz z piecami na terenie miasta.