Prezydent Trzmiel o rowerach z okazji ETZT

Jak co roku w Europejskim Tygodniu Zrównoważonego Transportu władze naszego miasta pozorują prezentują działania na rzecz rozwoju ruchu rowerowego. Tegoroczne obchody ETZT rozpoczęły się przejażdżką urzędników na rowerach, aby okiem gospodarza spojrzeć na infrastrukturę krakowską.

Wziąłem udział w tej szopce uroczystości pierwszy raz (relacje z poprzednich lat: 2011, 2012) i… nie żałuję! Humor poprawił mi się niesamowicie! Nie, nie, bynajmniej nie przez nastawienie decydentów, wspaniałą infrastrukturę czy nowe drogi rowerowe. Okazuje się bowiem, że grupka urzędników nie może bezpiecznie przejechać nieco ponad 4 kilometrów bez obstawy radiowozu drogówki (sic!). Tak więc radiowóz przeganiał urzędnikom z drogi pieszych na Plantach, blokował skrzyżowania, na których trzeba by ustąpić pierwszeństwa… Wyglądało to wszystko tak komicznie, że naprawdę ciężko było się powstrzymać od śmiechu.

Zmartwiła mnie jednak odpowiedź prezydenta Trzmiela na moje pytanie (na video). Decydenci ewidentnie nie zauważają, że Standardy techniczne dla dróg rowerowych są w Krakowie jedynie bajką…

Zachęcam do oglądnięcia filmu i zdjęć z przejazdu.

Krakus i nowohucianin od urodzenia. Student Akademii Górniczo-Hutniczej, absolwent V Liceum Ogólnokształcącego. W 2008 roku podczas trzydniowych odwiedzin w Warszawie po raz pierwszy uczestniczył w Masie Krytycznej (akurat powstańczej). Po powrocie do Krakowa odnalazł krakowską masę i na trwale wkręcił się w działania Krakowskiej Masy Krytycznej i Inicjatywy Kraków Miastem Rowerów. Obecny przy tworzeniu Stowarzyszenia KMR od początku zajmując się wszystkim, co pisane, lądując w końcu na stanowisku sekretarza zarządu.

  • Dobrze, że nie ogrodzili całej trasy.
    Poza tym jest super, więc o co ci chodzi.

  • VAT

    Nie ma to jak zdrowa porcja propagandy ;)

  • Jagódka

    Bidy ten Pan Trzmiel. Widać, że zmęczony urzędem, a jeszcze go na rower wsadzili ;-)

  • deltar

    Niech wpadną na poniedziałkowego alleycata ;) Zobaczą co to jazda na rowerze po Krakowie.

  • raj

    Jedyny pozytyw który zauważyłem na zdjęciach, to to, że nie mieli kasków :) Jedyną osobą w kasku był tylko policjant czy tez strażnik miejski (?) – nie widać dokładnie…

    • Jakub Stępak

      Strażnik. Policjanci byli jedynie w radiowozie ;)

  • lukasz

    To juz wiem dlaczego urzednicy nie moga na co dzien jezdzic w sprawach sluzbowych na rowerze…kazdemu trzebaby przypisac conajmniej jeden radiowoz jako pilota:)

    Ja tez chce jezdzic za radiowozem po pustej drodze, bez swiatel, zawsze z pierwszenstwem:) Nic dziwnego, ze urzednicy twierdza, ze w Krakowie jest tak super!!