EUROBIKE 2013 – polityka i technologia

Dwa tygodnie temu zakończyły się targi Eurobike 2013, czyli jedne z największych, międzynarodowych targów rowerowych na świecie. Impreza jest organizowana corocznie od 1991 roku w Friedrichshafen, w Niemczech. W tym roku na targach zagościło 45 200 wystawców ze 111 krajów, 20 400 zwiedzających oraz 1 883 dziennikarzy z 45 krajów.  Mobilność na dwóch kołach została przedstawiona w całej swej różnorodności. Wszyscy mogli wypróbować rowery z i bez napędu elektrycznego, rowery cargo, rowery miejskie, górskie, szosowe, czy też składane. Równie ważne było przesłanie: „Jeżdżenie na rowerze wprawia wszystkich w dobry nastrój i po prostu ma przyszłość”.

Rowery na politycznej agendzie

Targi otwarła kanclerz Angela Merkel i jest to najlepszy dowód, iż jazda na rowerze oraz cały przemysł z nią związany staje się coraz istotniejszy na politycznej agendzie. „W żadnym innym wynalazku użyteczność nie jest tak połączona z przyjemnością jak na rowerze” powiedziała niemiecka kanclerz cytując słowa Adama Opla. „Targi Eurobike są na równi istotne z targami Cebit, czy Międzynarodowym Salonem Samochodowym. Kompleksowa ocena transportu w naszych czasach koniecznie musi uwzględniać rowery. Niemcy to nie tylko naród zmotoryzowany, to również naród rowerowy” podkreśliła premier.

Uznała również wagę turystyki rowerowej oraz przyznała, iż jej rząd chce wprowadzić przyjazne politycznie otoczenie, aby coraz więcej ludzi jeździło na rowerze: „Musimy dopilnować, aby istniała odpowiednia infrastruktura, aby ci którzy chcą wybrać rower, jako środek transportu, mogli to zrobić swobodnie”.

Wyraziła również sprzeciw wobec prawa wprowadzającego obowiązkowe kaski mówiąc, iż jej rząd obawia się, że takie regulacje mogłyby zniechęcić ludzi do jazdy na rowerze.

EUROBIKE 2013

„Wizyta Angeli Merkel na targach Eurobike dowodzi, że światowy lider troszczący się o przyszłość transportu nie ogranicza się do odwiedzenia jedynie wytwórni samochodów,” komentował Manfred Neun, prezydent Europejskiej Federacji Cyklistów (ECF). „Teraz idzie się na targi rowerowe. 75 procent mieszkańców Niemiec korzysta z roweru bardziej lub mniej regularnie – polityk po prostu nie może już dłużej ignorować istnienia tak licznej rzeszy wyborców.”

Główne tematy targów

Targi, oprócz standardowych stoisk, na których prezentowane były rowery, części rowerowe, nowe technologie rowerowe czy odzież, obejmowały również konferencje tematyczne. Jednym z elementów był dzień testowy, w czasie którego produkty można było przetestować w rzeczywistych warunkach.

W czasie imprezy przyznawane były również nagrody. W tym roku walczyło o nie 496 produktów z 30 krajów, z czego 61 produktów zostało nagrodzone, a 10 z nich odjechało ze złotą nagrodą.

Jednym z głównych tematów tegorocznej edycji była turystyka rowerowa. W czasie panelu dyskusyjnego wymieniano się doświadczeniami, oraz najlepszymi przykładami międzynarodowymi. W dyskusji udział wzięli przedstawiciele władz miejskich i regionalnych, firm turystycznych, branży hotelarskiej, producenci i sprzedawcy rowerów, stowarzyszenia, konsultanci oraz agencje marketingowe.

Najważniejszym jednak tematem były rowery elektryczne. O ile parę lat temu jawiły się jako skromna nowinka techniczna, tak w tym roku zajęły główną część sceny. Rowery ze wspomaganiem elektrycznym pojawiły się we wszystkich grupach produktowych: rowery miejskie, rowery cargo, czy nawet rowery górskie. Firmy, które pracują nad rozwojem tej technologii to czołowi rowerowi producenci, ale i nowi gracze, wywodzący się na przykład z branży motocyklowej. Angela Merkel chce, żeby do 2020 roku milion elektrycznych rowerów jeździło w Niemczech i upatruje w nich szansę dla starszego pokolenia w korzystaniu z przyjemności transportu rowerowego.

Oprócz tych wydarzeń odbyło się wiele innych imprez takich jak pokaz mody rowerowej, czy różnego typu zawody rowerowe. Jako podsumowanie warto przytoczyć słowa Bernharda Lange, prezydenta niemieckiego związku przemysłu rowerowego: „Transport rowerowy stał się mega trendem i zagościł w świecie polityki oraz stał się dobrze zakotwiczoną częścią mobilności. W czasie kiedy jeżdżenie na rowerze dla przyjemności, czy sportu daje wielkie korzyści dla zdrowia, rower stał się ogromnie ważny, jako przyjazny środowisku środek transportu w zrównoważonej koncepcji mobilności”

Urodziłem się, studiowałem, mieszkam z rodziną i pracuję w Krakowie. To wystarczające powody, aby dbać o jak najlepszą jakość życia w grodzie Kraka. To od nas zależy w jakim mieście będziemy mieszkać, ponieważ to my to miasto tworzymy. Miasto to nie drogi, czy mury, miasto to ludzie i rowery!