Najbardziej piesze miasta świata
Ilustracja: TEDCity2.0
Licencja ilustracji: Creative Commons LicenseUznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL)

Najbardziej piesze miasta świata

Jakby ktoś miał wątpliwości albo zapomniał – pieszy również jest mobilny lub inaczej – przemieszczanie się pieszo jest mobilnością. W Krakowie wiedziano o tym już przed wiekami czego dowodem jest Stare Miasto zbudowane w ludzkiej skali, bez przewymiarowanych ulic. Dietla i Aleje Trzech Wieszczów zakładane były do pełnienia innych funkcji, niż ta, którą pełnią obecnie – ściek komunikacyjny wypełniony spalinami samochodowymi zanieczyszczającymi powietrze i drażniącym permanentnym hałasem.

Nie dziwi mnie więc wcale brak Krakowa na liście najbardziej pieszych miast świata. Liście stworzonej przez autora książki Walkable Cities Jeffa Specka, na prośbę organizatorów wyjątkowego wydarzenia – TEDCity2.0: Dream me. Build me. Make me real.

Podczas jednodniowej konferencji w Nowym Jorku, w której dzieki internetowi będzie można „uczestniczyć” nawet po fakcie, prezentować się będą oprócz Specka, także Janette Sadik-Khan – szefowa DOT NYC wytłumaczy dlaczego piesi i rowerzyści są teraz dla zarządzanej przez nią instytucji najważniejsi; oraz Enrique Peñalosa – burmistrz Bogoty opowie o presji na rzecz zwiększenia „wysokiej jakości przestrzeni publicznej dla pieszych”, zarówno w jego mieście, jak i na całym świecie.

Marzy mi się, pracuję nad tym, by w niedalekiej przyszłości, tuzy nowej urbanistyki, zaczęły postrzegać Kraków jako miasto przyjazne dla ludzi – pieszych, rowerzystów, pasażerów transportu zbiorowego. A może ktoś się pokusi stworzyć listę polskich miast? Na której pozycji znalazłby się Kraków? Tymczasem poznaj listę światową:

1. Wenecja, Włochy. Dowód, że miasta są naprawdę lepsze bez samochodów.

2. Amsterdam, Holandia.

3. Marrakesz, Maroko. Zdumiewające jest wiedzieć, że niemal wszędzie można dojść pieszo.

4. Antigua, Gwatemala. Triumf zabudowy typu dom dziedziniec – za każdymi drzwiami kryje się inny, zachwycający świat.

5. Quebec, Kanada. Dowód, że dobra urbanistyka przyczynia się do spacerowania niezależnie od pogody.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Patryk

    Wenecja jest miastem nie nadającym się w ogóle do życia. Stanowi skansen. Jeśli nie wiesz o tym mieszkańcy Wenecji bardzo agresywnie i często protestują przeciwko byciu „muzeum”. Nie jest to dobry przykład miejsc gdzie ludziom się dobrze żyje bo wystarczy przegląd zagranicznej prasy żeby dowiedzieć się jak bardzo tam ludzie są zdesperowani i uwięzieni w „disneylandzie” gdzie wszystko jest pod turystów. Był taki głośny incydent gdy demonstracja rozwścieczonych mieszkańców blokowała nabrzeże aby zablokować wstęp wycieczkowiczom do miasta, także nie rób czytelnikom wody z mózgu odwołując się do tego, że dla Polaka Wenecja to synonim romantyzmu i przyjemności. Jeśli dyskusja dotyczy dobrego życia mieszkańców w mieście to jest to jak najgorszy przykład na NIE.

  • Krzysztof Kozlowski

    Amsterdam tez nie jest społeczną sielanką.
    Wychodzi tam wiele problemów i niezadowolenia mieszkańców. Są to rzeczy o których zapominają ci którzy stawiają jakieś miasto jako wzór.

    Jeśli wspominamy stare miasto to nie jestem pewien czy aby prawda jest że było tak różowo… :) Obraz sielankowego miasta bez aut jest lekko nieprawdziwy.

    Wracają do Amsterdamu i jego gloryfikacji należy pamiętać jakim kosztem oni znaleźli się w obecnym miejscu. W Krakowie mamy zabytkowe miasto oni bez sentymentów wyburzali dając miejsce kiedyś dla aut a teraz dla rowerów.