Rondo dla rowerzystów, choć nie dla kierowców

Muszę przyznać, że nieco się już zgubiłem w zamiarach reorganizacji ruchu wokół Plant. Niewątpliwie jedną z ciekawszych propozycji reorganizacyjnych jest minirondo pod Dworcem Głównym. Ciekawą o tyle, że wszystkie trzy typy pojazdów – tramwaje, rowerzyści i samochody – mają się poruszać po tej samej przestrzeni, jednak reguły poruszania się mają mieć zupełnie różne. Jak ma to wygądać w praktyce?

Tramwaje miałyby się poruszać tak jak dotychczas.

Rowerzyści mieliby się poruszać po rondzie.

Kierowcy samochodów mają natomiast otrzymać nakaz skrętu w prawo. Prawoskręt ma być jednocześnie wymuszony geometrią ronda.

Nie wiem, ile z tych pierwotnych propozycji inżynierów z PK pozostaje aktualnych. Nie da się jednak zaprzeczyć, że zaprojektowanie takiego skrzyżowania to dla każdego inżyniera koszmar, zwłaszcza że w ciągu Plant zaproponowano budowę dwukierunkowej drogi rowerowej. A polskie przepisy inaczej traktują tramwaj i autobus zjeżdżające z ronda.

Dzisiejsze wideo pokazuje świetny przykład holenderskiego „da się”. Chociaż oczywiście to rozwiązanie nie nadaje się do skopiowania w Krakowie, to pokazuje ile można osiągnąć dzięki odrobinie dobrej woli i popartej doświadczeniem pomysłowości.

  • z dwukierunkowej drogi rowerowej wokol Plant juz zrezygnowano, wiec pewnie i rondo nie powstanie. a ta konstrukcja z video jest swietna. pewnie sie holenderskim inzynierom nudzi, skoro takie szykany dla kierowcow wymyslaja. Ciekawe co na to klasyk od „nie ma na to zgody. nie moze byc tak, zeby wszedzie na rowerze sie dalo dojechac”?

  • postworek

    Żadne to wielkie wymyślanie (na filmie). W Holandii tak wygląda każde rondo – wokół ronda dla aut jest rondo dla rowerów. Ważny fakt – samochody zjeżdżając z ronda ustępują rowerom, tak jest zawsze. Na filmie widać trójkąty namalowane na jezdni. Bardzo często na drodze nie ma żadnych znaków tylko malowanka. W Polsce wyznaczanie pierwszeństwa oznakowaniem poziomym jest nielegalne, „nie da sie inaczej bo się panie ludzie pozabijajom”.
    Poza tym rondo na filmie jest „niedokończone” (zapewne z powodu braku miejsca), bo zwykle auto po skręcie może się „schować”, tj. miejsce zatrzymania odsunięte jest od ronda, i ustawia się prostopadle do drogi rowerowej, dzięki czemu ma lepszą widoczność i nie blokuje jadących po rondzie.

    • Krzysztof Kozlowski

      ” W Polsce wyznaczanie pierwszeństwa oznakowaniem poziomym jest nielegalne”

      Od kiedy?

      • Hubert

        Przynajmniej od 2002 r.
        Par. 2 ust. 6 rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych: „Znaki poziome odzwierciedlające znaki pionowe ostrzegawcze lub zakazu stanowią powtórzenie zastosowanych znaków pionowych”.

        W praktyce znaki poziome nie są u nas stosowane jako samodzielne oznakowanie, może za wyjątkiem linii dzielących pasy ruchu.

  • @postworek
    swietnym rozwiazaniem jest to, ze rondo jest tylko dla rowerzystow, samochody moga jechac jedynie na wprost lub w prawo, a do tego musza esowac, czyli geometria drogi wymusza mniejsze predkosci. to jest to, co nazwalem swietnym rozwiazaniem. gdyby to mialo byc pelne rondo dla wszystkich, to juz lepsze by bylo, bez tej wydzielojnej drogi rowerowej, przynajmniej w Polsce, tak jak na Mazowieckiej w Krakowie.

  • deltar

    Nie będzie dwukierunkowej ddr? W takim razie jaka jest najnowsza koncepcja?

    • VAT

      Właśnie. Co w takim razie?

  • jednokierunkowy pas rowerowy – kontrapas. w przeciwnym kierunku rowerzysta bedzie sie poruszal w ruchu ogolnym razem z innymi pojazdami. nie bedzie problemow na skrzyzowaniach.
    co prawda Marcin Hyla ma zdaje sie jeszcze lepszy pomysl na ring, ale trzeba by go zrobic za jednym zamachem na calosci 1. obwodnicy. na fragmentach by to nie zagralo, bo nie daloby sie bezpiecznie podlaczyc tych kontrapasow na skrzyzowaniach.
    marcin ha proponowal by kontrapas zostal ulokowany tuz przy jezdni ruchu ogolnego, czyli patrzac od Plant – tory, kontrapas, jezdnia, chodnik.
    a bedzie jak na rysunkach z tego audytu

    • VAT

      A jakiej szerokości ta jezdnia dla ruchu ogólnego? I czy torowisko będzie oddzielone separatorem od jezdni?

  • szerokosc jezdni jest na projekcie, chyab 3 m, bedzie tez roznica wysokosci pomiedzy torowiskiem a jezdnia ok. 7 cm. kontrapas ma byc w poziomie torowiska, a skrzyzowania maja byc wyniesione.

    • VAT

      Trochę słabo. Mało miejsca na wyprzedzanie rowerzystów, więc napięcia murowane. To już lepiej byłoby dla bezpieczeństwa zawęzić tę jezdnię ile tylko się da (2,75, 2,5m?).

  • Darek

    A ja mam pytanie o terminy. Bo wydawało mi się, że prace mają ruszyć w tym roku?

  • Marek

    Dlaczego nie projektuje się lokalizacji przystanków, przy przebudowie I obwodnicy, za skrzyżowaniami? Szczególnie jest to ważne przy teatrze Bagatela, gdzie obecnie za „peron przystankowy” robi ulica Szewska, a po podjechaniu tramwaju można obserwować wyścigi na właściwy przystanek.

  • na pierwszych kuluarowych rozmowach o zmianach na 1. obwodnicy, padlo cos o przesunieciu przystanku Wawel z Gertrudy na Stradomska. pod Bagatela jakos sobie tego nie wyobrazam. tak naprawde niewiele by sie dla pasazerow zmienilo, nadal trzeba by bylo biegac miedzy przystankami, chcac sie przesiasc, tyle tylko, ze bylyby w innym miejscu.
    moim zdaniem lokowanie przystankow za skrzyzowaniami, jesli sie w ogole sprawdza, to tylko na duzych skrzyzowaniach z sygnalizacja swietlna. ale szczerze w to watpie. kilka razy przeklinalem to rozwiazanie na rondzie grzegorzeckim.

  • Marek

    Akurat pod Bagatelą to by się sprawdziło bardzo dobrze. Załóżmy, że chcę jechać z Bagateli na Bronowice, gdzie czekać na przystanku? Będę czekał na 8, a tu mi podjedzie 4 albo 24, nic tylko się denerwować. To samo w stronę dworca, czekam na 20, a tu mi ucieka np 4. Dobry inżynier rozwiąże każdy problem, więc nie sądze że nie dałoby się przenieś pod Bagatelą tych przystanków.
    Co do Wawelu to lokalizacja przystanku nie ma większego znaczenia bo nie krzyżują tam się linie tramwajowe. Jedyną korzyścią byłoby to że droga rowerowa nie przechodziłaby przez przystanek

    • @Marek
      wez prosze pod uwage jeszcze autobusy, ktore tamtedy jezdza i beda jezdzic nawet po przebudowie. teraz mozna sie przesiasc z np. 124 (kierunek cracovia) na 14 (kierunek Bronowice) bez przechodzenia na inny przystanek, inny peron przystankowy.

      • Marek

        Codziennie jeżdżę komunikacją miejską, nie mam niestety bezpośredniej linii na trasie po której jeżdżę i muszę się przesiadać. Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że dużo wygodniejsze jest jak z jednego peronu odjeżdżają wszystkie tramwaje/autobusy w jednym kierunku. Z linii 124 na 14 można przesiąść się przy Basztowej bez przechodzenia na inny przystanek, jednak przy Bagateli jest więcej linii i oczekiwanie na tramwaj byłoby krótsze – tylko tu trzeba mieć szczęście i ustawić się na odpowiedni przystanek…

      • @Marek. nie napisalem tego, zeby udowodnic, iz nie masz racji, bo Twoje argumenty zaczely mnie przekonywac, ze jednak ja masz. sugeruje, bys napisal pismo, maila, zatelefonowal do zikit i przedstawil swoja propozycje. remont jeszcze nie ruszyl. byc moze jest jeszcze czas na poprawki.

    • zibi22

      No akurat bagatela jest przykładem gdzie instynkt stadny powinien szybko podpowiedzieć ci że na tramwaj czeka się na wylocie Szewskiej. Wszyscy tak robią i zawsze zdążą.

      • Marek

        Akurat o tym pisałem wcześniej, ale czy to jest rozwiązanie na miarę XXI wieku?

    • Krzysztof Kozlowski

      Tylko że sam przystanek już na karmelickiej nie rozwiązuje wszystkich kierunków.
      maiłbyś 3 przystanki i różne tramwaje stające na różnych przystankach jedna przed drugie za skrzyżowaniem.
      Trochę by był bajzel. Przesiadający się tez mieli by problem.

      A problem stania i czekania skąd pierwszy przyjedzie tramwaj powinny załatwić tablice świetlne podające czas dojazdu na przystanek.
      Chyba prostsze niż dodawanie kolejnego przystanku.

      • Marek

        Właśnie o to chodzi, żeby wszystkie były za, a nie część za a część przed