Obrona kominków nie do pogodzenia z ustawą Prawo ochrony środowiska?

Obrona kominków nie do pogodzenia z ustawą Prawo ochrony środowiska?

Szanowni Radni Sejmiku Wojewódzkiego,
Czy czytaliście w ogóle ustawę Prawo ochrony środowiska? Na podstawie Art. 96 tej ustawy Sejmik województwa może, w drodze uchwały, określić dla terenu części województwa rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania, a także sposób realizacji i kontroli tego obowiązku. Nie można jednak zdefiniować rodzaju instalacji… nie możecie nakazać czegoś na co nie macie podstawy prawnej w ustawie. Skąd więc ta dyskusja o zezwoleniu na palenie w kominkach?

Możecie zezwolić na palenie drewnem, ale we wszystkim: w kominkach, w kotłach, jak i w starych piecach. Słowem wszędzie tam gdzie teraz pali się węglem będzie można palić drewnem. Możecie też zakażać palenia drewnem w ogóle, ale wtedy także w kominkach. Jeśli powołujecie się na inne kraje, to warto zauważyć, że tamte rozwiązania mają zupełnie inną podstawę prawną, która na takie rozwiązania tam pozwala. My tak nie możemy i jeśli jesteście takimi miłośnikami kominków to lobbujcie w Sejmie o umożliwienie w tej ustawie zdefiniowania przez Sejmik rodzaju dopuszczalnej instalacji grzewczej.

Spójrzcie do publikacji „Opracowanie w zakresie wprowadzenia ograniczeń w stosowaniu paliw stałych na obszarze Krakowa”. Znajdziecie tam m.in. porównanie emisji pyłów PM10 [g/GJ] i Benzo(a)pirenu [g/GJ] dla różnego rodzaju paliw: drewno jeśli chodzi o emisję zanieczyszczeń nie odbiega zasadniczo od trującego przecież węgla. W opracowaniu przedstawiono średnie koszty uzyskania energii cieplnej przy zastosowaniu różnych urządzeń i paliw. Koszty ogrzewania drewnem opałowym w kotle nowego typu są niższe niż koszty ogrzewania gazem, czy prądem elektrycznym. Czy macie jeszcze wątpliwości co wybiorą ludzie? Czy myśleliście co się stanie jak państwo przestanie dopłacać elektrowniom za współspalanie drewna i ceny drewna na rynku spadną? Obecnie udział drewna w pokryciu zapotrzebowania na ciepło w poszczególnych dzielnicach Krakowa jest niski, na poziomie maks. 4% (np. Dębniki, Swoszowice). Czy jeśli zakażemy węgla, a zezwolimy na palenie drewnem, to czy udział drewna w produkcji ciepła nie wzrośnie do kilkudziesięciu procent?

Przy takim „zakazie” każdy będzie mógł kupić sobie kocioł „oficjalnie do drewna”, ale nieoficjalnie będzie w nim mógł palić wszystko. Kto sprawdzi, czy w nocy nie stosuje się miału węglowego zamiast drewna? Straż Miejska, która działa głównie w ciągu dnia?

Pojawił się też pomysł by na ogrzewanie drewnem pozwolić tylko wtedy gdy stężenie pyłów nie przekracza normy. To rozwiązanie jest legalne z pkt. widzenia ustawy Prawo ochrony środowiska, ale czy skuteczne? Skąd babcia w wieku 85 lat ma wiedzieć, czy stężenie pyłów przekracza normę? Z aplikacji na smartfonie? Ogólnopolskie Radio Maryja takich danych nie podaje. Stężenia zanieczyszczeń zmieniają się dynamicznie: rano mogą być w normie, by popołudniu dwukrotnie przekroczyć normę. Czy w takim przypadku kocioł rozpalony rano mamy popołudniu zalewać wodą? A co gdy normy zanieczyszczeń będą przekroczone np. w stacji na Kurdwanowie, ale jednocześnie na stacji na ul Bulwarowej nie będą? Czy w takim przypadku mieszkańcy Rybitw i Płaszowa będą mogli palić w piecach, skoro mieszkają pomiędzy obiema stacjami? A co gdy stacja pomiarowa nie podaje żadnych danych? Takie przerwy w pomiarach zdarzały się ostatniej zimy kilkakrotnie.

Pojawił się też pomysł by w projekcie uchwały zapisać, że palenie drewnem jest dopuszczalne w tych domach, w których stosowany jest inny, niewęglowy sposób ogrzewania. Takie rozwiązanie nie tylko nie ma podstawy prawnej, ale jest przede wszystkim głupie. Większość osób, które znam, a które regularnie dogrzewają domy kotłami na węgiel, lub kominkami ma równolegle instalację do ogrzewania gazem, z której korzystają jak najmniej w imię oszczędności.

Jestem ojcem dwójki malutkich dzieci i najbardziej zależy mi na czystym powietrzu. Aby je za 5 lat uzyskać musimy stworzyć dobre i szczelne prawo, które łatwo egzekwować i którego nie da się obejść przez luki w przepisach. Bo my Polacy tak mamy, że jeśli da się użyć wytrycha, że jeśli coś trudno wyegzekwować to kombinujemy tak, by było nam jak najtaniej i najwygodniej. Koronny przykład to odsetek Polaków płacących abonament RTV. Czy lobby kominkowe w Sejmiku próbuje z zakazu palenia paliwami stałymi stworzyć prawnego gniota, który nie zmieni jakości powietrza w Krakowie? Można się za to spodziewać, że składy węgla zamienią się w składy drewna opałowego.

Większość radnych Sejmiku określa siebie jako konserwatystów. Jak to jest że np. ws aborcji przedkładacie życie dziecka nad sytuację materialną kobiet, a ws. zakazu palenia paliwami stałymi życie setek mieszkańców Krakowa, którzy umierają przedwcześnie na skutek zanieczyszczenia powietrza, jest dla Was mniej ważne niż sytuacja materialna osób palących w piecach, czy co gorsza własne hobby kominkowe? Większość mieszkańców Krakowa nie pali w piecach i kominkach i oczekuje czystego powietrza! Czy tak trudno przewidzieć wynik wyborów do Sejmiku w okręgu m. Kraków, jeśli dalej będziecie fundować nam festiwal nieudolności i pomysłów niezgodnych z ustawą Prawo ochrony środowiska?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • zeralda

    Problem jest bardziej złożony – wrzucanie do jednego wora paliw stałych jest IMHO trochę bez sensu. Mieszkam w okolicy gdzie nie ma sieci gazowej. Zainwestowałem więc w nowoczesny kocioł opalany peletem (rodzaj biomasy jakby ktoś nie wiedział). Mój piec ma sprawność około 90% (w zimie nie widać ani krzty wydobywającego się dymu).

    I co teraz? Wydałem w zeszłym roku na moją instalacje (kocioł, zbiornik buforowy i inne gadżety) około 20 tys PLN. Jak doczytasz ww opracowanie to szczególnie szkodliwe jest palenie czym popadnie w prostych kotłach zasypowych (tzw hasiokach) i w konikach. Boje się, ze ktoś chce wylać dziecko z kąpielą, że w imię pewnych nieprzemyślanych uproszczeń ktoś uzna, ze moja instalacja ma iść do piachu…. i że mam przejść na energię elektryczną????

    • Adam Łaczek

      Tyle że jak sam widzisz w ustawie Prawo ochrony środowiska nie masz rozróżnienia instalacji … a równolegle do wprowadzenia zakazu powinno się rozbudowac np siec gazową.

      • zeralda

        Dlatego uważam, że wprowadzanie zakazu bez modyfikacji przepisów jest delikatnie mówiąc kontrowersyjne. Mamy z jednej strony ludzi którzy zainwestowali spore kwoty na nowoczesną instalację (zresztą z błogosławieństwem gminy – moje rozwiązanie było zaaprobowane 2 lata temu prawomocnym pozwoleniem na budowę).
        Z drugiej strony mamy poważny problem społeczny – tysiące ludzi, którzy i tak nie będą miały wyjścia i będą grzać czym popadnie bo nie udźwigną kosztów gazu/oleju/prądu.
        Jedni pójdą do sądu po odszkodowania a drudzy zainkasują kasę za wymianę a z boku podłączą zwykłe „hasioki” (paląc dla niepoznaki w nocy).

      • ktosiek

        Tyko powiedz jaki odsetek mieszkańców, będzie wstanie pokryć koszty związane z zapewnieniem komfortu cieplnego zimą używając gazu jako paliwa? Rozumiem, iż mniej zamożni mieszkańcy mają siedzieć w niedogrzanych mieszkaniach i cierpieć z powodów chorób układu oddechowego, tylko po to aby zamożna tłuszcza miała czyste powietrze?

      • Adam Łaczek

        Nie każdy kto pali węglem jest biedny. Często są to osoby, które wolą po prostu zaoszczędzic i w zamian za to pojechac np na Kretę. Dla najbiedniejszych będą dopłaty. „tylko po to aby zamożna tłuszcza miała czyste powietrze?” to jest bezczelne biorąc pod uwagę że liczba zgonów w Krakowie spowodowanych zatrutym powietrzem szacowana jest na ponad 300 rocznie

  • Adam Łaczek
  • Krzysztof Kozlowski

    A teraz idźmy dalej. Co z spalarniami śmieci w szpitalach :)

    A jeszcze dalej drążąc dochodzimy do tego że nie tyle to czym palimy jest problemem co same instalacje.
    Wszystko jest kwestią w jakiej technologi palimy i jak jest to co się nie dopali filtrowane.
    Węgiel zły? A może piece nie takie?
    Tak samo kominki. Potrafią być syfskie a potrafią być wysoko wydajnymi nie generującymi zanieczyszczeń kotłowniami.

    Widziałem dane domowych instalacji do palenia śmieci które (według danych) wypuszczają „czyste powietrze” Oczywiście wymaga to filtrów i ich wymiany ale całość jest ciekawa.
    Z tego co wie nie dopuszczone w UE bo śmieci…

    Instalacje gazowe przy takich rozwiązaniach mogą się schować.
    Pytanie czy wciskanie wszystkim drogiego i słabo odnawialnego źródła ciepła jakim jest gaz jest rozwiązaniem przyszłościowym.
    To podstawowa potrzeba. Już teraz wielu osób nie stać na ogrzewanie gazem.
    A cena gazu spadać raczej nie będzie.
    Co zrobią ludzie jak nie będą w stanie zapłacić za gaz? „Ogniska” na środku mieszkania wcale nie są niemożliwe.

    Jest wiele rozwiązań przyszłościowych czystych ba nawet ekologicznych które nie zostaną dopuszczone bo „producenci paliw kopalnych” i producenci energii elektrycznej mogli by się okazać nie dość że zbędni to zwyczajnie największymi trucicielami

    A Pana pytanie do radnych Panie Adamie chyba retoryczne było :)

    • Adam Łaczek

      Główny problem jest w jakości paliwa, bo w wielu piecach oprócz węgla wysokiej jakości da się też palic węgiel niskiej jakości. Podstawa to skuteczne prawo i jeśli zrobimy kilka furtek to z naszą Strażą Miejską nie zmieni się nic, a palący miałem będą się naśmiewac z frajerów którzy przeszli na gaz czy elektrykę …
      Profesjonalne spalarnie śmieci, czy EC to inna liga, inne filtry i inne cele (szpitale palą nie dlatego że nie stac ich na gaz:) )

      • ktosiek

        Problem będzie z egzekucją prawa, wszakże jak udowodnisz kto pali kiepskiej jakości węglem tudzież miałem? I o ile z tym ostatnim sąsiedzi mogą donieść, o tyle jakość węgla na tzw OKO mało kto jest wstanie ocenić.

      • Adam Łaczek

        I właśnie dlatego trzeba całkowitego zakazu. Wtedy każdy z łatwością oceni kto łamie zakaz i obywatelsko zgłosi taki fakt SM

  • madziu

    @Adam
    Z tego co wiem, to nie jest dokładnie tak jak piszesz. Nie proponowano zakazu palenia drewnem konkretnie w kominkach, ale zakaz palenia drewnem w ogóle z wyłączeniem palenia w celach spożywczych. Kominki się tam pojawiły, bo brzmią „medialnie”.
    Pytanie co to są „cele spożywcze”. Pizzeria z piecem opalanym drewnem na pewno. Ale czy jeśli na wolnostojącym piecu na drewno postawię sobie kubek i zagotuję w nim wodę na herbatę to też robię to w celach spożywczych…? Jak dla mnie to jest furtka prowadząca do nadużyć.

    Inną kwestią jest dostępność energii elektrycznej, gazowej i ciepła z MPECu. U mnie na przykład dostępna jest tylko elektryczność, ale jakość przyłacza (linii napowietrznych będących własnością Tauronu) jest taka, że ilość awarii w roku mogę liczyć w dziesiątkach. Wiele razy musiałem wstawać w nocy i rozpalać w piecu, bo nie było prądu, a pogotowie energetyczne przyjmowało zgłoszenie i informowalo, że sprawą zajmie się…. rano.

    Byłbym za zakazem palnia drewnem i instalowania palenisk na paliwa stałe tylko wtedy, gdyby dostawcy ciepła, gazu, prądu GWARANTOWALI ciągłość dostaw.

  • Marcin

    Trzeba przyznać że jesteśmy w trudnym położeniu biorąc pod uwagę czynniki ekonomiczne i geopolityczne. Węgiel tani bo własny. Pieniądze wydane na niego zostają w kraju. Niestety, pieniądze wydane na gaz wędrują w sporej części do kieszeni Gazpromu, powiększając nasz deficyt handlowy. Pytanie jak z tego wybrnąć – z czystym powietrzem i pieniędzmi w kieszeni. Wydaje mi się że w pierwszej kolejności pieniądze gminne powinny iść na wspieranie MPECu, także na osiedlach domków jednorodzinnych. A gaz dopiero tam, gdzie ekonomicznie póki co jest to nieuzasadnione ze względu na rozproszoną zabudowę. MPEC ma tę zaletę że bazuje na elektrociepłowniach zasilanych węglem, których mamy w tym momencie aż trzy. A już niedługo także ze spalarni śmieci. Zamiast na ślepo wydawać pieniądze na wymianę pieców, lepiej najpierw stworzyć mapę miasta – w jakich rejonach jaki typ ogrzewania wspierać. Ponadto przydałyby się nisko oprocentowane kredyty termomodernizacyjne. Wymienić piec można, ale jeżeli dom nieocieplony, to koszty ogrzewania faktycznie zabiją właścicieli. A na koniec – wprowadzanie zakazu ogrzewania węglem i drzewem można by wprowadzać stopniowo na kolejnych obszarach miasta, w zależności od gotowości infrastruktury gazowej i MPEC na podłączanie nowych odbiorców.

    • ktosiek

      Zakaz ogrzewania węglem tudzież drewnem, spowoduje wzrost kosztów ogrzewania z MPEC , wszak nie będzie realnej konkurencji. Musicie zrozumieć, iż od zawsze to pieniądz rządzi światem, tak wiec aby zmienić nawyki mieszkańców dajcie im tańszą alternatywę, w trybie natychmiastowym zrezygnują z opalania paliwami stałymi. To proste jak Budowa Cepa.

      • Marcin

        A dlaczego ma zwiększyć koszty ogrzewania z MPEC? Konkurencja już jest teraz. Jak napisałem, do MPEC ciepło dostarczają trzy niezależny elektrociepłownie, każda ma innego właściciela. Każda z nich nie wykorzystuje w pełni swoich mocy i chętnie zwiększyłaby produkcję. A do tego dojdzie niedługo spalarnia śmieci, która także będzie produkować ciepło.
        Ponadto chętnie usłyszę jaką masz konstruktywną propozycję w sprawie „tańszej alternatywy”.

      • ktosiek

        Wielce Czcigodny Marcinie, proszę odpowiedz na następujące pytania. Kto bezpośrednio zaopatruję w Ciepło mieszkańców korzystających z MPEC, mam na myśli komu za to płacą?. Jeśli bezpośrednio ciepłowni to masz rację, konkurencja na rynku będzie. Jeżeli płacą pośrednikowi jakim jest MPEC, który prawdopodobnie jest jedynym dystrybutorem ciepła na terenie miasta, to o jakiej konkurencji mówisz?

      • Adam Łaczek

        To jeszcze raz o konkurencji. Moja WM ma ogrzewanie z MPEC i bez przeróbki instalacji nie da się przejśc na węgiel/gaz/prąd. O konkurencji można mówic gdy zmiana operatora odbywa się bezkosztowo. Zresztą tani węgiel to oszustwo, bo cena węgla nie uwzględnia kosztów zewnętrznych jakie węgiel spalany w domowych paleniskach generuje.

      • Adam Łaczek

        To proszę o receptę na tańszą alternatywę … No ale najłatwiej krzyczec o nierealnych alternatywach i nic nie robic.
        MPEC to firma miejska. Równie dobrze można przekonywać o tym że konkurencja w transporcie w postaci busów jest lepsza niż komunikacja miejska by ZIKiT… Już teraz MPEC jest monopolistą, bo ma większośc rynku w Krakowie i bloki takie jak moja WM nie mają alternatywy w postaci palenia węglem (wbrew temu co piszesz) bo wiązałoby się to z kosztowną przebudową chociażby całego układu kominowego. Więc nie kłam że istnieje jakaś konkurencja między MPEC a węglem w kotłowniach. Jak ktoś ma MPEC to nie może z dnia na dzień przejśc na węgiel bo tak jest taniej (pomijam kwestie zatrudnienia palacza)

      • ktosiek

        Oburza się Pan, iż mieszkając w budynku ogrzewanym z Sieci MPEC, przejście na inny rodzaj ogrzewania będzie wiązało się z niebotycznymi kosztami, co w przypadku węgla i gazu jest prawdą, przez co nie ma Pan możliwości wyboru tańszego odpowiednika. Jednak powinieneś zrozumieć, iż podobne a nawet większe koszty poniosą ci, którzy zostaną zmuszeni do zmiany ogrzewania z węgla na Prąd/gaz/MPEC. Mieszkańcy takiego budynku również będą musieli pokryć koszt wkładu kominowego(w przypadku ogrzewania gazem), zbudowania od podstaw pionu cieplnego(MPEC, a większość kamienic nie posiada centralnej kotłowi) i czasami całej instalacji grzewczej w mieszkaniu. A niekiedy wymiany całej przedwojennej instalacji elektrycznej(wliczając piony), gdyż zapragną ogrzewać się energią elektryczną.
        To również nie odbędzie się bez kosztowo, nigdy nic tak się nie odbywało, odbywa i odbywać nie będzie. Jak już mówiłem Pieniądz rządzi światem.

      • Adam Łaczek

        1. Przecież ma byc program wsparcia finansowego dla wymiany pieców.
        2. Proszę zrozumiec że ogrzewanie węglem mimo że jest tańsze jest czyimś kosztem. To tak jakby byc dumnym złodziejem … wszystko fajnie tylko że złodziej swoje przychody osiąga cudzym kosztem. Ja grzejąc się z sieci MPEC nie robię tego cudzym kosztem. Tani węgiel to oszustwo, bo to bazuje na niepłaceniu rachunku za trucie innych. Gdyby do ceny węgla doliczyc koszty zewnętrzne to nie byłoby tak różowo, tyle że to bez sensu bo zupełnie inne koszty zewnętrzne są ze spalenia 1 t węgla w EC, w domu w Bieszczadach, a inne w kamienicy w centrum miasta. Więc doliczanie kosztów zewnętrznych na etapie zakupu jest bez sensu. Uczciwiej jest po prostu zakazac węgla tam gdzie jest on najbardziej trujący

      • ktosiek

        Pełna zgoda, Panie Adamie opalanie węglem odbywa się czyimś kosztem który ponosi również spalający ten węgiel, z tym nie ma co dyskutować,. Jednak pozostaje pytanie zasadnicze czy nas na to STAĆ? Czy miasto Kraków stać na płacenie za wymianę pieców? Osobiście przypuszczam, iż przy obecnym poziomie zadłużenia miasta program będzie wciąż w fazie” MA BYĆ”. Zresztą płacenie za coś co będzie za jakiś czas zakazane, byłoby to czystym marnowaniem publicznych pieniędzy? Już lepiej niech stopniowo wyłączają poszczególne obszary miejskie z możliwości opalania węglem, dopłacając do przeróbek tudzież budowy całych pionów cieplnych i włączaniu ich w sieć MPEC. Zadanie na lata ale cóż, jednak inaczej się nie da. A Pan jako człowiek wpływowy powinien wzmóc swoje działania w tej kwestii, pamiętaj jesteś jednym z założycieli tego poczytnego portalu wiec można rzec, poniekąd przedstawicielem mediów. Teraz jest najlepszy czas aby coś w tej kwestii osiągnąć, wszak za rok wybory

      • Adam Łaczek

        Program wymiany pieców istnieje. W tym roku pójdzie na to 12 mln zł. I skoro stac nas na 2 stadiony, HSW, Centrum Kongresowe … Trasę Wolbromską … to stac nas na wymianę pieców (m.in. na MPEC) w pierwszej kolejności

    • Adam Łaczek

      Nie przesadzajmy z tym, że zakaz palenia węglem w Krakowie wpłynie na polską gospodarkę. Węgiel to ledwo kilkadziesiąt % źródeł ciepła w Krakowie (jednocześnie znaczny procent zanieczyszczeń). Ale zgadzam się że powinno się wspierac ogrzewanie przez MPEC

      • ktosiek

        Zakaz nie wpłynie na Polska gospodarkę, jednak na lokalną już tak. Mieszkaniec miasta będzie miał mniej pieniędzy(wyda więcej na ogrzewanie), a to przełoży się na w nieznacznym stopniu zmniejszoną konsumpcje dóbr przez gospodarkę wytworzonych. A jak wiadomo to ona napędza rozwój.

      • Adam Łaczek

        Za to x innych mieszkańców nie wyda na leki np dla dziecka i będzie miało więcej pieniędzy na konsumpcje. Mniej L4 napędza gospodarkę … o Ile wiem to generowanie chorób i przedwczesnych zgonów nie napędza PKB …

    • Adam Łaczek

      Zresztą popatrz na to inaczej: zostając przy węglu w Krakowie napędzasz sprzedaż leków od koncernów farmaceutycznych też w większości niepolskiego kapitału. Więc hasło: „węgiel jest dobry bo polski” to mocne uproszczenie

      • Krzysztof Kozlowski

        Cała dyskusja ma kilka wad.
        Po pierwsze nie wszędzie jest i będzie MPEC.
        Nie wszystkie kamienice da się przerobić na ogrzewanie gazem.
        (proponuję wizytę u konserwatora. )
        Po trzecie nie da się ogrzać wszystkiego prądem bo zabraknie nam „mocy”
        Ponieważ elektrownia atomowa stoi i kwiczy a węglowe dogorywają to delikatnie mówiąc mamy problem z prądem.
        Linie przesyłowe też w najlepszej kondycji nie są co pokazuje każda zima.
        Zachęcanie teraz ludzi do przejścia na elektrykę to strzał w kolano i budowanie olbrzymiego problemu społecznego za lat kilka.
        Zresztą problem już jest ale nie mówi się o tym bo rząd by na taczkach został wywieziony.

        Gazu nie mamy. Gaz port…. no właśnie kiedy otwarcie?
        Świat jest niestabilny i przechodzenie na paliwa których nie mamy jest fajnym pomysłem ale na dzień dzisiejszy nie mamy zapewnionych stabilnych dostaw. Rosja co roku grozi zakręceniem kurka i wtedy nam tyłki zmarzną.

        Gaz łupkowy niby mamy ale niby i nikt do końca nie wie czy mamy czy sprzedaliśmy i czy mamy i ile mamy….

        Węgiel jest….. na następne kilka lat wystarczy.

        MPEC też nie generuje czystej energii.

        I pytanie czy mamy prawo truć ludzi mieszkających w pobliżu elektrociepłowni bo my w Krakowie chcemy być zdrowsi?
        To podejście mi się bardzo nie podoba.
        Nie mamy za wiele czystej energii w Polsce więc nasze lepsze powietrze będzie kosztem czyichś chorób i czyichś wydatków na lekarstwa.

        Dochodzimy do czystej energii.
        Czemu nie używać słońca wiatru ?
        No właśnie czemu nasze przepisy wciąż paraliżują prywatne wytwarzanie energii?
        Przepis o odsprzedaży energii wciąż się kisi. Pewnie znowu powstanie jakiś potworek jak już się ukisi.

        Znowu rozwiązania które próbujemy uszyć są wyborem między dżumą a cholerą. Znowu przesunięciem problemu.

        Na 2015 przewiduje się pierwsze wyłączenia prądu spowodowane jego chwilowym poborem powyżej dostarczanej mocy.
        (wyłączamy elektrownie a nie ma następców!)
        Życzę powodzenia w ogrzewaniu prądem.

        Umowa gazowa którą podpisały władze pozbawia sensu przejścia na niego do o ile pamiętam 2035r….
        Gaz łupkowy na ten moment to pieśń 10-15 lat ale też wielu twierdzi że to katastrofa ekologiczna.

        Na elektrownie nikt nie chce się godzić bo to rujnacja dla otoczenia…

        Zastanawia mnie czy postulujący o zakaz opalania „węglem” głębiej myślą nad tym czy jest alternatywa jaka i jakie będą koszty.
        Koszty mam na myśli również ekologiczne innych regionów.

        Łatwo jest powiedzieć. Pytanie o koszty tych którzy się bronić nie mogą.
        Pytanie czy kosztem czystego powietrza nie zafundujemy sobie „brudnej” żywności.

  • Witam Serdecznie,

    Od zarania dziejów człowiek opalał węglem, od zarania dziejów człowiek opalał drewnem – to są fakty a z faktami NIE MA dyskusji …

    Na przestrzeni ostatnich 30 lat w Małopolsce przybyło nam samochodów, Pamiętam kiedy na ulicy Radziwiłłowskiej parkowało ich zaledwie kilka – dziś nie można zaparkować samochodu w centrum.

    Pod Względem zatruwania powietrza BIJE nam na głowę spalanie Benzyny !!!! i więcej to to truje niż Diesel ! …

    Ja was po prostu grzecznie proszę, o nie wciskanie głupiemu motłochowi KITU, jakoby od 2013 problemem dla Miasta jest Węgiel biednej staruszki, czy drewno w kominku noworysza.

    Nowa spalarnia śmieci w krakowie – to podwyższy emisję tego miasta ?
    MPC – czy oni przejdą na GAZ czy prąd ?
    Co z kominkami i piecami wyposażonymi w katalizatory NAJNOWSZYCH Europejskich norm ?
    Kto Pali LATEM ? przecież w Lecie smog jest koszmarny – nad miastem wisi olbrzymia czapa…

    Ja wiem że jest światowy boom na energię odnawialną, ( czytaj business ) ja wiem że Niemcy już z tego wychodzą, bo nei można kolektorem słonecznym pocieszać mieszkania w kraju, w którym słońce prawie NIE świeci – to dobre dla włochów … W USA Już stoją wielkie farmy wiatrakowe nieużywane .. popadły w ruinę… Żeby Polska korzystała w 100% z energii wiatrowej wiatraki musiały by stać co kilometr !!!!.

    Ja wam nie wierzę – jesteście populistami.. nie pokazujecie WYJSCIA tylko jak UB chcecie wszystkich kastrować nie dając kompletnie ŻADNEJ alternatywy… Nie chcę słyszeć o dopłatach – bo ich nie będzie.. dzisiejsze dopłaty do kolektorów ? kolektor wytrzymuje ile lat ? kto zapłaci później ?

    ZGADZAM SIĘ NA NIE OPALANIE WEGLEM I DREWNEM
    Jeżeli zakład energetyczny również nie bedzie opalał węglem
    jeżeli zakład ciepłowniczy również nie będzie opalał węglem
    a wszyscy wtedy za prąd dotychczasowy rachunek przemnożą przez 5

    zgadzacie się ?

    bo różnica jest taka że w bloku może pisać posta ktoś, komu Ciepło z NIE zielonej energii – i jemu bardzo łatwo jest wyrażać daleko idące wnioski …

    i dalej będę zwalał na samochody – bo kiedy w krakowie jest minus 30 – i kiedy 70% samochodów nie odpali, powietrze jest czystsze..

    Niemcy wprowadzili rygorystyczne normy i samochodom nie spełniającym jakiejś tam wygórowanej normy wjechać do miasta nie wolno … ale pewnie blokersi mają samochody, a od siebie jest trudno zacząć prawda ?

  • Panie Adamie, jeszcze mała uwaga – Pan jesteś młodym człowiekiem. Pisze Pan że będą dopłaty ;) – muszę Panu powiedzieć że jeżeli to będzie jak becikowe – 1000 pln na dziecko RAZ ( to znów fakt ) .. to jakże Pan sobie to wyobraża.

    Pragnę Panu przypomnieć że Państwo NIE MA PIENIĘDZY, i jeżeli Państwo mówi że komuś DA – to znaczy ze zabierze Panu ;).

    W Niemczech polityka prorodzinna z przed 20 lat wyglądała tak, że samotna matka z pieniędzy na dziecko mogła się utrzymać z wynajętym mieszkaniem włącznie – tam nazwano to polityką prorodzinną. W Polsce jest trochę inaczej – bo to, że emerytur nie będzie winny jest „niż demograficzny” ;)))) – widzi Pan ? nie zaskarżalny, nie można go za to osądzić skazać ;)..

    • lukasz

      Od zarania dziejow, ludzie tez wylewali nieczystosci przez okna prosto na ulice, jezdzili konno, a dom oswietlali swiecami. To tez sa fakty, ale jakos ktos postanowil z nimi dyskutowac i wlasnie dlatego masz kanalizacje, samochody, rowery, motory i prad w domu. To sie nazywa postep. Dzieki temu swiat idzie do przodu. Gdyby ludzie szli Pana tokiem rozumowania to dalej siedzielibysmy w jaskiniach, albo nawet i na drzewach…bo przeciez to, ze ludzie mieszkali w jaskiniach to fakt, a z faktami sie nie dyskutuje…??

      Ma Pan absolutna racje co do samochodow. One rowniez truja i to tez jest temat do zmian. Osobiscie popieram, wszelkie zmiany prowadzace do ograniczenia ruchu. Bardzo bym sie cieszyl gdyby miasto wprowadzilo: ograniczenia dla aut nie spelniajacych danego poziomu emisji, oplaty za wjazd do centrum, przejazd przez glowne mosty i ulice uzalezniony od spelnianych norm, podnioslo ceny za parkowanie i rozszerzylo strefy platnego parkowania, a pieniadze z tego uzyskane przekazalo na komunikacje miejska i infrastrukture rowerowa.

      Nie zgadzam sie natomiast z Pana teza, ze wegiel staruszki albo drewno noworysza nie ma znaczenia dla miasta. Oczywiscie gdyby byla to jedna staruszka albo jeden noworysz pewnie znaczenie by to nie mialo. Jednak jak jest ich w Krakowie 30tys to jest to juz PROBLEM i to duzy. Mam takiego sasiada co wieczorami odpala swoj piec i nie tylko moge poczuc czym w piecu pali, ale rowniez tego zasmakowac. NIC PRZYJEMNEGO.

      ” ale pewnie blokersi mają samochody, a od siebie jest trudno zacząć prawda ?”

      To uwaga zupelnie nie na miejscu bo zdecydowana wiekszosc uzytkownikow tego forum, samochodow na codzien nie uzywa, czasem wrecz ich nawet nie posiada:) Ja swoj sprzedalem bo mi nie byl potrzebny. Rower w zupelnosci wystarcza!!

      Jezeli Panstwo DA komus kase na rzecz, ktora zwiekszy moj komfort zycia to nie mam nic przeciwko, zeby mi troche zabralo. Wole tak niz finansowanie wczesniejszych emerytur gorniczych, policyjnych, wojskowych, prokuratorskich, sedziowskich, lewych rencistow i bezrobotnych, osob korzystajacych z dofinansowan i pomocy choc im sie nie nalezy i wszelkiej innej masci kombinatorow.

      Pozdrawiam

  • Witam Serdecznie Panie Łukaszu,
    Cytując „Zgodnie z obliczeniami EMEP udział zagranicznych źródeł emisji w zanieczyszczeniu powietrza pyłem na obszarze Polski w 2005 r. wynosił 54% dla pyłu PM2,5 i 20% dla pyłu o średnicach 2,5-10 μm.

    źródło : http://www.mos.gov.pl/g2/big/2012_02/0d3c8810e4fbeedd2f6c45491993fd25.pdf

    Szwecja i GWE „Wymagania GWE dla CO nie mają zastosowania
    w przypadku otwartych kominków i kaflowych pieców, które służą przede wszystkim „przytulnej” atmosferze, nie mają także zastosowania dla kuchni opalanych drewnem, które służą przede wszystkim do gotowania. ”

    UWAGA : Czy czyta Pan to co ja ? Kraj i jego władze piszące „służą przede wszystkim „przytulnej” atmosferze” —- niesamowicie piękne !!!!.

    Już się tłumaczę, jestem posiadaczem kominka na Woli Justowskiej – z map wynika że tu powietrze jest czystsze niż w krakowie a każdy ma tu kominek – gęstość zaludnienia jest bardo mała .. stąd statystyka / normy wychodzą na plus.

    jeżeli w każdym cywilizowanym kraju podchodzi się do tych norm w ten sposób, że narzuca się emisję maksymalną spalin – jestem 100% ZA.
    Nie jestem skąpiradłem, które będzie chciało ominąć wszystkie przepisy świata, raczej „podajcie jaki kominek / wkład / filtry / katalizator mam sobie kupić – i kontrolujcie kiedy chcecie – bo wrzucanie mnie do jednego worka z osobami palącymi WSZYSTKIM jest dalece nie na miejscu” … a do tego na razie wszystko się sprowadza.

    ps. Blairem mi to bardzo pachnie – z jednej strony widzę rzeczywiście kroki rozpisane punkt po punkcie z Akcjami typu „Krakowski Alarm Smogowy” włącznie, jako ściśle wytyczony plan przeprowadzenia takiej skutecznej operacji prania mózgów, następnie włączenie się samorządów lokalnych etc etc po przez fikcyjny plan dopłat ( fikcyjny bo tych pieniędzy de facto niema !!!! ) … Dobrze że miałem dostęp do opracowań i widzę rzeczywiście jak ta machina działa …

    Wie Pan że Europa produkuje 10% zanieczyszczeń światowych ?

    ps. w tej całej Blairowskiej nagonce trzeba też zmienić wikipedię gdzie jest napisane że „SMOG – zanieczyszczone powietrze zawierające duże stężenia pyłów i toksycznych gazów, których źródłem jest głównie motoryzacja i przemysł.” Ale wierzę że system zaraz to wychwyci, i od jutra moje dzieci będą już poprawne ideowo wg nowej nowomowy.

    Proszę wybaczyć sarkazm, ironia moja buduje się nie przeciw WAM, ale przeciw sposobowi wprowadzania krucjaty… Jestem za w 100%, tylko odpornym na populizm i nie wierzę politykom. nauczyło mnie tego doświadczenie. też mam rower, segreguję śmieci i nie pamiętam żeby zdarzyło mi się kiedykolwiek wyrzucić nie do kosza.. choćby małą zwiniętą karteczkę czy niedopałek papierosa ( te potrafię chować nawet w kieszeni spodni kiedy nie ma gdzie wyrzucić – co moją żonę doprowadza do szewskiej pasji… – no ale nie śmiecę, nie umiem ) ..

    • lukasz

      Ja tez nie wierze politykom:) Dlatego caly czas drze o to czy zakaz wejdzie w zycie. Bedac zupelnie szczerym, wcale nie jestem zwolennikiem zakazu palenia w otwartych kominkach bo jak to Pan pisze one sluza przytulnej atmosferze.

      Nie chce tez Pana wrzucac do jednego worka z tymi co pala czym popadnie. Wydaje mi sie jednak, ze swiadomosc calego spoleczenstwa jest w chwili obecnej na tak niskim poziomie, ze pewne rozwiazanie musza byc 0-1. Inaczej nie do konca wierze w ich skutecznosc.

      A co do ruchu samochodowego, po raz kolejny napisze tylko, ze calkowicie sie z Panem zgadzam. Z tym tez nalezy zrobic porzadek:)

      Pozdrawiam

  • Ciesze się Panie Łukaszu z rozmowy z Panem, choć boję się tej zerojedynkowości. Czas pokaże. Proszę spojrzeć czasem przez pryzmat historii na każdą rewolucję, gdzie głowy oświeconych toczyły się po bruku w imię przeróżnych mniej lub bardziej ale jednak populistycznych idei, bo każda z tych idei w danej chwili była słuszną. Ale cóż .. oby było lepiej…

    Dziękuję za rozmowę ;)