Otwieranie ulic dla ludzi w Krakowie?

Wrzesień za sprawą UE jest w Polsce miesiącem obowiązkowego mówienia opinii publicznej, że po miastach możemy, ba, nawet powinniśmy poruszać się innymi formami transportu niż samochód osobowy. W tym roku Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu przebiegać będzie pod hasłem Clean air – it’s your move!. Idealna okazja by zrobić spektakularne wydarzenie pokazujące jaki jest nasz cel – czyste powietrze dla Krakowa. W tym roku Urząd Miasta Krakowa nie planuje zamykania ulic. I dobrze. Ja na spotkaniu w urzędzie zaproponowałem jednak, by pochylić się nad pomysłem OTWIERANIA ulic dla ludzi. Wskazałem ulicę Dietla, odcinek pomiędzy skrzyżowaniami z Starowiślną i Krakowską. Wszystkie preferowane przez naszych włodarzy oraz UE formy transportu mogłyby się ulicą Dietla poruszać bez zakłóceń. Piesi, rowerzyści, a przede wszystkim mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy, poczuliby na kilka godzin, jakie inne funkcje może pełnić ulica.

Obawy, że ludzie nie wypełniliby otwartej dla nich przestrzeni, myśle że można włożyć między bajki. Mieliśmy dowód w zeszłym roku na ul. Krupniczej, mamy relacje z podobnych wydarzeń ze świata, nawet tego najbardziej zmotoryzowanego. Zobacz Oaklavia i daj znać czy chcesz by w Krakowie odbyła się „Dietlavia„.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Marcin

    „Dietlavia” jest świetnym pomysłem. Rozważyłbym nie tyle całkowite wyłączenie tego odcinka z ruchu, ale jego zwężenie do jednego pasa z każdej strony na tydzień.
    Proponuję także otworzyć ulice na Kazimierzu – zwłaszcza ul. Miodową i Józefa. To są uliczki idealnie nadające się na przyjemny spacer po starym mieście. Co z tego, jeżeli chodniki są wąskie, zastawione samochodami, zasmrodzone. Zobaczmy jakby było przyjemnie, gdyby ich tam nie było przez tydzień.

  • Deltar

    Jestem jak najbardziej za :) Dwa dni temu wracałem ul. Dietla ze znajomą, chodnik jest tak zastawiony autami, że nie da się normalnie obok siebie iść i rozmawiać. A mijanie się z innymi ludźmi to już poważne wyzwanie logistyczne.

  • do konca lipca moge wyslac uwagi / propozycje co mozna by zorganizowac w ramach ETZT. zaproponuje raz jeszcze, tym razem pisemnie, Dietla z wariantami otwierania tej ulicy – tygodniowe zwezeniem do jednego pasa lub kilkugodzinna ‚Dietlavia’

  • lukasz

    Zwezenie Dietla do 1 pasa w kazda strone super pomysl! Na drugim pasie zrobic miejsca postojowe i dzieki temu uwolnic chodnik. Jeszcze tylko dorzucic sciezke rowerowa, a zeby autobusy nie staly w korkach to wyasfaltowalbym tory tramwajowe na brakujacym odcinku miedzy mostem debnickim a sebastiana. Ehh…marzenia:)

  • @lukasz
    po Dietla jezdzi tylko jedna linia autobusowa 184. nei wydaje mi sie, ze dla nie j trzeba asfaltowac torowisko. przez to tramwaje beda bardziej halasowac. ja bym byl raczej za wycofaniem stamtad autobusow.

    • lukasz

      @ Marcin

      Jesli tylko 184 to rzeczywiscie nie ma po co. Nie wiedzialem bo nie jezdze tamtedy autobusem od dawna:) choc zawsze wydawalo mi sie, ze wiecej lini autobusowych tam bylo.

  • endriu

    Zwężenie Dietla do jednego pasa to super pomysł! Popieram!
    Niezależnie od przeznaczenia drugiego pasa ruchu (postój samochodów czy przestrzeń dla pieszych i rowerów) wnioskowałbym jeszcze o wyłączenie sygnalizacji na przejściach dla pieszych i co mniej skomplikowanych skrzyżowaniach w celu upłynnienia ruchu (np. na wysokości ul. Sebastiana; skrzyżowania z Krakowską/Stradom i Starowiślną pewnie nie przejdą ze względu na duży ruch tramwajów tramwajow itd.).

  • @endriu za odzyskanym pasie znalazla by sie przestrzen zarowno do parkowania aut, jak i do poruszania sie rowerem, jednokierunkowe pasy na obu jezdniach Dietla. tkai koncept mamy juz gotowy od dawna. nawet jeszcze przed Aleja Mogilska prezentowalismy go z Gosia w Bunkrze Sztuki
    tu mozesz zobaczyc wizualizacje
    http://lab.ibikekrakow.com/wp-content/uploads/2013/05/Dietla-wizualizacja.jpg

  • Sofi

    Z punktu widzenia PR, kilkugodzinna Dietlava to chyba lepszy pomysł. Kopiując pomysły z Oakland można by urządzić naukę tańca, mini koncerty czy co komu w duszy gra i nie martwić się W OGÓLE samochodami. Krótkie święto, żeby pokazać, że ulica może też służyć innym celom niż komunikacja. Na Krupniczej to właśnie takie święto było przyczyną obecnych zmian, więc tu też proponuję od tego zacząć, a rozmowy o zwężaniu i przebudowach (nie mówię, że nie słuszne) zostawić na inną okazję.
    A jak miasto się nie zgodzi na Dietla (bo przecież korki i co zrobią biedni kierowcy którzy MUSZĄ) to proponuję okolice Placu Nowego – wyłączyć na jakiś czas kilka ulic, odgruzować chodniki z parkujących samochodów, a impreza sama przeniesie się na jezdnię (jak tydzień temu w ramach festiwalu Rozstaje: http://vimeo.com/70805752)