Czy przejazd rowerem obok przejścia dla pieszych jest legalny?

Czy przejazd rowerem obok przejścia dla pieszych jest legalny?

  • 10.07.2013
  • Autor:

Na początek przytoczę pewną historię, dobrze znaną wielu krakowskim rowerzystom: Osoba mieszkająca na osiedlu Wola Duchacka planuje wybrać się rowerem do centrum. Po szybkiej analizie dostępnych możliwych dróg dojazdowych staje przed trudnym wyborem:
Kamieńskiego: Ograniczenie do 70km/h, spory ruch w godzinach szczytu jak i poza nimi, na dokładkę duża ilość ciężarówek i autobusów.
Wielicka: Na fragmencie między Malborską a Limanowskiego ograniczenie do 50km/h, niestety całkowicie fikcyjne. Ruch równie duży jak na Kamieńskiego, równie dużo pojazdów ciężkich.
Swoszowicka: Prawie zerowy ruch samochodowy ze względu na wyłączenie tej drogi z normalnego ruchu, fragmentami całkowicie zniszczona nawierzchnia, znaczne podjazdy w kierunku powrotnym.
Puszkarska, następnie noszenie roweru przez peron kolejowy, przeprowadzanie przez przejścia dla pieszych, przejazd ulicami Hodura i Bonarka, znów przejścia dla pieszych na Rondzie A. Matecznego. Zaleta to brak stromych podjazdów i brak niebezpiecznego ruchu samochodowego wokół nas.

Tak wygląda codzienny dylemat osoby regularnie dojeżdżającej rowerem do centrum z Woli Duchackiej i przyległych do niej osiedli. Należy w tym miejscu powiedzieć wprost: Wszystkie możliwości są złe. Najbezpieczniejszą możliwością wydaje się być ulica Puszkarska, jak również dostępną dla każdego z powodu braku znacznych wzniesień.

Po tym przydługim wstępie czas przejść do sedna problemu. Osoba wybierająca ostatnią możliwość dojazdu napotka na swojej drodze około siedem przejść dla pieszych. Przejazd przez nie rowerem jest wykroczeniem, natomiast każdorazowe zsiadanie i przeprowadzanie roweru zajmie nam wieczność. Czy możemy coś na to poradzić? Otóż tak.

Możemy przejechać obok przejścia dla pieszych. Jest to całkowicie legalne, ponieważ przepisy zabraniają jazdy wzdłuż przejścia dla pieszych, a nie obok niego. Musimy jednak pamiętać o kilku bardzo ważnych kwestiach:
Zjeżdżając z chodnika na jezdnię włączamy się do ruchu. Musimy ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom na jezdni. W tym przypadku nawet kierowca skręcający w prawo na strzałce warunkowej ma nad nami pierwszeństwo. Pierwszeństwo ma również kierowca skręcający na zielonym świetle z drogi poprzecznej, jak również każdy inny pojazd będący w ruchu. Musimy przepuścić absolutnie wszystkie pojazdy.
– Musimy dojechać do przejścia bardzo powoli, jeśli nie jesteśmy pewni sytuacji na jezdni należy zatrzymać się, bardzo dokładnie się rozejrzeć i równie powoli przejechać obok zebry.
– Musimy utrzymać odstęp od przejścia dla pieszych, najlepiej około pół metra lub więcej. Nie możemy również utrudnić ruchu pieszym wchodzącym lub będącym na przejściu.
– Jeśli nie jesteśmy pewni sytuacji na jezdni, nie jest możliwe utrzymanie odpowiedniego odstępu od przejścia dla pieszych, istnieje możliwość utrudnienia ruchu pieszym – nie korzystajmy z tej możliwości. W takim przypadku zejdźmy z roweru i w klasyczny sposób przeprowadźmy go przez przejście dla pieszych, korzystając wtedy z wszelkich przywilejów bycia pieszym.

Przedstawiona powyżej możliwość oszczędzi nam sporo czasu, który stracilibyśmy każdorazowo przeprowadzając rower przez przejścia dla pieszych. Pamiętajmy, że nie jest to metoda całkowicie bezpieczna i musimy bardzo uważać korzystając z niej. Polecam stosować jedynie w „ekstremalnych” przypadkach, gdy nasza dzielnica jest odcięta od możliwości bezpiecznego dojazdu rowerem do centrum, a my musimy sobie jakoś poradzić i nie stracić przy tym całego dnia. Stosujmy ją również jadąc „śmieszkami” rowerowymi, gdzie organizator ruchu z niewiadomych powodów zapomniał wyznaczyć na skrzyżowaniach przejazdów dla rowerów (vide Autostrada Skawina).

Zapewne szybko podniosą się głosy kierowców, że ta metoda jest nadinterpretacją przepisów, że jest całkowicie nieuprawniona, że nadal jest to wykroczenie i tak dalej. Uprzedzając fakty pozwolę sobie zauważyć, że bardzo często na wąskich osiedlowych ulicach jadąc jezdnią możliwie blisko prawej krawędzi przejeżdżamy na skrzyżowaniach obok przejść dla pieszych właśnie w odległości około pół metra. Wtedy nikt wykroczeniem tego nie nazywa. Na dodatek sam dobrze znany nam dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, Pan Marek Dworak, dopuszcza taką możliwość.

  • climbus

    A co z przekroczeniem ciągłej linii, która bardzo często jest przy samym PdP?

    • gronel

      Wykroczenie. Więc nie wszędzie można przejechać obok PdP.

  • postworek

    Czy dzisiaj jest dzień radosnej interpretacji przepisów? W ostatnim artykule bezdyskusyjnie podano, że linia na chodniku to nie oddzielenie „konstrukcyjne lub z pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego” i w związku z tym można jechać po jezdni pomimo istnienia ddrip. W artykule powyżej podajecie nowatorską metodę jazdy w poprzek przejścia dla pieszych nie jadąc po przejściu (a co z jazdą po chodniku?). Czy to nie falandyzacja prawa, bo wydaje mi się, że powszechna interpretacja jest inna. Druga sprawa, to wydaje mi się (znowu), że to na stronach ibikekrakow.com widziałem artykuł, jak interpretować nowe przepisy rowerowe i wyraźnie napisane było, że ddrip obowiązuje rowerzystę, nawet jeśli faktycznie żadnych „urządzeń” nie ma prócz maźnięcia farbą.

    Ps.
    Nie jestem z Krakowa i nie znam opisywanych miejsc. Moje wątpliwości wzięły się z samej lektury artykułu.

    • M

      Chyba jednak powszechna interpretacja jest właśnie taka, a metoda nie jest nowatorska, skoro dwa lata temu pokazywał ją w swoim programie Marek Dworak, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

      W sprawie CPR-ów – tutaj przepisy są niejednoznaczne, stąd też różne opinie.

    • W ostatnim artykule bezdyskusyjnie podano, ale to, że linia namalowana w jezdni (!) nie jest urządzeniem bezpieczeństwa ruchu w związku z tym coś tak oddzielone nie spełnia wymagań ustawy względem DDR.

      A brak obowiązku jazdy DDRiP (tylko w jedną stronę – od Kapelanki) wynika z umieszczenia znaku. W drugą stronę (do Kapelanki) obowiązek jest.

  • Malachiasz

    Mnie ciekawi tylko jak to jest z tym pierwszeństwem w przypadku, gdy rowerzysta i samochód jadą równolegle obok siebie (rowerzysta po chodniku po prawej stronie samochodu, a samochód po ulicy) i dojeżdżają do skrzyżowania, na którym jest tylko przejście dla pieszych. Samochód skręca w prawo, a rowerzysta jedzie na wprost, obok przejścia dla pieszych. Kto ma pierwszeństwo?

    Z jednej strony rowerzysta niewątpliwie włącza się do ruchu, czyli na mocy Art 17.2
    „[…] jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.”

    Z drugiej strony Art 27.1a mówi:
    „Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.”

    czyli dwa różne przepisy orzekają, że zarówno kierowca jak i rowerzysta muszą ustąpić pierwszeństwa…

    • gronel

      Pierwszeństwo ma samochód. Rowerzyście należy ustąpić tylko i wyłącznie wtedy gdy porusza się częścią drogi, która ma ciągłość lub z której zjeżdżanie na jezdnię czy PdR nie jest włączaniem się do ruchu.

      • Kamil B

        Czy w takim razie toto ma ciągłość?

      • gronel

        Trzeba sprawdzić na mapach. Rodzaj nawierzchni o niczym nie świadczy. Może to być jezdnia z kostki a równie dobrze może to być chodnik. W pierwszym przypadku pierwszeństwo ma kierowca (rowerzysta włącza się do ruchu) a w drugim pierwszeństwo ma rowerzysta.

        Osobiście widząc coś takiego dla świętego spokoju ustępuję rowerzyście i nie zastanawiam się co to jest za część drogi.

    • Mariusz

      Czy wjeżdżasz z chodnika na przejście dla pieszych, czy na jezdnię obok przejścia dla pieszych – włączasz się do ruchu. A więc to Ty ustępujesz pierwszeństwa wszystkim i koniec, inne przepisy nie mają w tym momencie zastosowania.

      • Malachiasz

        Jest to ciekawa interpretacja, ale prosiłbym o poparcie jej konkretnym artykułem, który stanowi, że faktycznie Art 17.2 jest ważniejszy od Art 27.1a.

      • gronel

        A co ma Art 27.1a do Art 17.2?
        Art 27.1a nie mówi o tym, że kierowca ma ustąpić rowerzyście włączającemu się do ruchu.

      • Malachiasz

        Jeżeli nie wiesz co mówi artykuł 27.1a to odsyłam do mojego postu kilka linijek wyżej, lub do źródła – ustawy prawo o ruchu drogowym.

      • gronel

        Wskaż zatem gdzie jest napisane w Art 27, że skręcający kierowca ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście włączającemu się do ruchu.

      • Malachiasz

        “Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.”

        Czy rowerzysta jedzie na wprost po jezdni? -TAK

        Czy rowerzysta znajduje się na części drogi, którą zamierza opuścić? -TAK

        Czy jest sprecyzowane, że nakaz ustąpienia pierwszeństwa nie tyczy się rowerzysty włączającego się do ruchu? -NIE

        Czy jest sprecyzowane, że nakaz ustąpienia pierwszeństwa nie tyczy się rowerzysty ubranego w żółtą koszulkę? -NIE

        Innymi słowy, dla Art 27.1a nie ma znaczenia, czy rowerzysta jest ubrany w żółtą koszulkę ani czy włącza się do ruchu. Jeżeli jedzie na wprost po jezdni lub innej części drogi, która zamierza opuścić, kierowca skręcający w drogę poprzeczną winien jest mu ustąpić pierwszeństwa. Tak jak pisałem w pierwszym poście, rowerzysta także jest zobowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się w ruchu, jako, że on dopiero się do niego włącza. Dlatego też szukam dodatkowego zapisu, który precyzowałby, czyje pierwszeństwo jest ważniejsze.

      • gronel

        Rowerzysta nie jedzie po jezdni jak włącza się do ruchu. On wjeżdża na jezdnię.

        To nie rowerzysta opuszcza drogę a kierowca. przepis ma nakazać kierowcy ustąpienie pierwszeństwa rowerzyście jadącemu tą samą drogą co rowerzysta. Czyli drogą, którą kierowca opuszcza poprzez manewr skrętu. Wyrzuć z z przepisu ostatnią część a zrozumiesz, że wtedy przepis nie ma kompletnie sensu.

        Włączanie się do ruchu definiuje Art 16. Chyba nie sądzisz, że teraz w każdym artykule będą mówić o włączaniu się do ruchu?

        inna część drogi to np. chodnik, ciąg pieszo-rowerowy. I kierowca ustępuje tylko wtedy gdy te ciągi przecina (brak jezdni) lub gdy jest PdR w kontynuacji tych części dróg.

      • Mariusz

        A taki inny przykład: Jedziesz drogą z pierwszeństwem i wjeżdżasz na skrzyżowanie, ale cofając (mniejsza o to dlaczego, powiedzmy że tak zaparkowałeś samochód, że teraz nie masz innej możliwości wyjechania). Kto ma pierwszeństwo? Cofający drogą z pierwszeństwem, czy pojazd wjeżdżający na drogę z pierwszeństwem z podporządkowanej? :-)

        „Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście JADĄCEMU na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.”
        Jadącemu, nie włączającemu się do ruchu.

  • gronel

    Metoda na hulajnogę jest również bardzo wygodna.

  • elovelo

    „przepisy zabraniają jazdy wzdłuż przejścia dla pieszych, a nie obok niego”

    Nie bardzo czuje różnicę między obok a wzdłuż? chodzi o to, że wzdłuż znaczy wzdłuż, ale po przejściu? A obok nie jedzie się też wzdłuż?

    W zasadzie manewr, który proponujesz jest zawracaniem? Czy w okolicy przejscia można zawracać?

    Logika takiej interpretacji wydaje mi się mocno wątpliwa i mimo tego, że słyszałem już o tym wczesniej, wciąz nie jestem przekonany.

    • Mariusz

      Jeśli jedziesz samochodem na matecznym na wprost z Wadowickiej w Kalwaryjską prawym pasem, to przejedziesz obok przejścia dla pieszych (przecinającego wlot ulicy Kamieńskiego na skrzyżowanie) w odległości około 50cm. Wtedy nikt nie mówi że jest to wykroczenie polegające na przejeżdżaniu wzdłuż przejścia.

    • Kamil B

      W Prawie o Ruchu Drogowym stoi:

      „Art. 26. ust. 3.
      Kierującemu pojazdem zabrania się: (…)
      3) jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.”

      Jest napisane „wzdłuż PO”. Także wzdłuż obok już się pod to nie łapie.

  • Leesior

    Ale jaja :)
    To ja głupi tyle razy złaziłem z roweru przed przejściem, a trzeba było przejeżdżać obok przejścia :)
    Człowiek uczy się całe życie.

  • Pingback: O przejazdach obok przejścia dla pieszych | Skandia – dwa kółka, ruszaj na rower()