Akceptacja społeczna dla zmian: rzeczywista i w opinii decydentów

Akceptacja społeczna dla zmian: rzeczywista i w opinii decydentów

Ograniczona przestrzeń w miastach zmusza projektantów/urzędników/polityków do realizacji polityki transportowej, która ogranicza jednych kosztem faworyzowania drugich. Po prostu na większości ciągów transportowych nie da się zadowolić wszystkich. Nikt nie praktykuje naukowego podejścia do tematu, czyli polityki „zrównoważonego transportu”. O wiele ważniejsze dla osób decyzyjnych jest to czego w ich mniemaniu oczekują od nich mieszkańcy. W Krakowie przyjęło się, że mieszkańcy pragną tylko ułatwień dla samochodów, więc inwestycje takie jak tzw. „tramwaj” na Ruczaj w rzeczywistości faworyzują tylko kierowców kosztem ograniczeń dla pieszych, rowerzystów i pasażerów tramwajów. Tylko czy rzeczywiście tego chce większość mieszkańców, która przecież nie porusza się samochodami? Tego nie wiemy …

Warto w tym miejscu przywołać wynik ankiety przeprowadzonej w krajach starej Unii ok. 1990 r. Pytano o to, co mieszkańcy sądzą o polityce inwestycyjnej preferującej ułatwienia dla transportu zbiorowego kosztem transportu samochodowego i co sądzą o preferencjach dla transportu samochodowego uzyskiwanych kosztem transportu zbiorowego. Analogiczne pytania zadano też o transport pieszy i rowerowy … Co ciekawe zapytano też decydentów o to jak wg nich rozkłada się poparcie społeczne dla danej polityki inwestycyjnej. Wyniki są zaskakujące:
Transport zbiorowy vs transport samochodowy:

  Akceptacja społeczna faktyczna (%) Akceptacja społeczna
w opinii decydentów (%)
za priorytetem komunikacji zbiorowej 84 49
za priorytetem samochodu 16 51

Transport rowerowy vs transport samochodowy:

  Akceptacja społeczna faktyczna (%) Akceptacja społeczna
w opinii decydentów (%)
za priorytetem roweru 73 30
za priorytetem samochodu 27 70

Transport pieszy vs transport samochodowy:

  Akceptacja społeczna faktyczna (%) Akceptacja społeczna
w opinii decydentów (%)
za priorytetem pieszego 85 43
za priorytetem samochodu 15 57

Źródło: Kopta Tadeusz, 1996, Kraków w Europejskim Klubie Miast Bez Samochodu. „Transport Miejski”, nr 2, s. 24-26
A jak jest w Polsce?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • rbk

    Tu jest Polska nie Europa!

  • rbk

    ;-)

  • VAT

    Sęk w tym, że u nas nawet mordowana na pasach i wciskana w śmierdzące przejścia podziemne piesza większość przyjęło „samochodowy” dyskurs. Czego trzeba Polsce? Nowych dróg. Kto ma najgorzej? Uciemiężeni kierowcy. Piesi dali sobie nawet wmówić, że kierowcy to większość.

    • VAT

      Aha, zapomniałem. Kto jest największym wrogiem pieszych, kobiet w ciąży i emerytów? Rowerzysta.

  • pinkdotR

    Jak jest wśród władz Krakowa ilustruje niedawne głosowanie nad uchwałą Rady Miasta przeciw zmianom organizacji ruchu na I obwodnicy. Jak jest wśród władz wojewódzkich Małopolski ilustruje podział środków z RPO 2014-2020 na drogi i kolej 90%:10% w tym 0 zł na same linie kolejowe. Jak jest wśród mieszkańców? Z jednej strony w Krakowie 60% wybiera komunikację publiczną ale z drugiej prawdą jest zjawisko opisane przez VAT – widać to choćby po zachowaniu ludzi przed wejściem na przejścia dla pieszych.

  • lukasz

    „Piesi dali sobie nawet wmówić, że kierowcy to większość” – to akurat prawda jak policzysz kierowcow wsrod decydentow:) z cala pewnoscia jest ich wiekszosc przeciez nie przystoi przedstawicielowi wladzy isc z buta, albo jechac na rowerze …

    Co tu wiecej gadac. Trzeba przy kolejnych wyborach lepiej wybrac, a jest ku temu dobra okazja bo ludzie beda do najblizszych wyborow z cala pewnoscia pamietac rewolucje smieciowa i obecne wladze, ktore sobie z nia nie poradzily:) A to jest szansa na wieksze niz zazwyczaj zmiany wsrod rzadacych!!

    I bardzo mocno trzymam za to kciuki!!