Rowerem do pracy w USA

Rowerem do pracy w USA

Tak. W Stanach Zjednoczonych rower jest wykorzystywany jako środek transportu dla relacji dom – praca i to niezależnie od wielkości miasta, ale wysoce zależnie od prowadzonej w nim polityki uwzględniającej potrzeby pieszych i rowerzystów. Potwierdzają to zebrane przez samorządy dane znakomicie zwizualizowane na mapach przez serwis governing. Takie projekty podsycają moją fascynację kartografią elektroniczną.

rowerem-do-pracy

Większe okręgi na powyższej mapie (klikając otworzysz ją w nowej karcie) oznaczają miasta, w których bezwzględna liczba dojeżdżających do pracy na rowerze zwiększyła się najwięcej, porównując dane z roku 2006 i 2011. Zielone okręgi oznaczają wzrost, czerwone spadek, a żółte nieoszacowaną różnicę.

udzial-roweru

Z kolei na tej mapie większe ikony reprezentują miasta, w których dojeżdżający do pracy na rowerze mają wyższy udział wsród wszystkich pracujących.

Sprawdziłem jak ma się miasto partnerskie Krakowa – San Francisco. Wypada w moim przekonaniu jedynie zadowalająco – 3,44% pracowników dojeżdża na rowerze. Dane pochodzą z roku 2011 i mogą nie odzwierciedlać obecnego udziału ruchu rowerowego, który na pewno w San Francisco wzrósł między innymi dzięki szeroko zakrojonej akcji ochudzania ulic.

Skąd pewność, że ta metoda kreowania przestrzeni miasta jest skuteczna? W pobliskim Berkeley, mieście uniwersyteckim i częściowo uspokojonym przez Donalda Appleyard’a – urbanistę i twórcę terminu livable streets (video), do pracy dojeżdża 8,85% społeczeństwa.

A my w Krakowie wciąż czekamy na badania ruchu rowerowego, by móc zacząć się porównywać z innymi.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to – wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem.

Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • W San Francisco byłem, to się wypowiem. Mimo sprzyjającego klimatu miasto to ma kilka czynników, które nie sprzyjają rozwojowi cyklizmu: duże wysokości względne, spora wielkość konurbacji, mosty niedostępne dla rowerów i nieźle rozwinięta sieć komunikacji miejskiej złożona z metra, kolei, autobusów i, co jest rzadkością w USA, tramwajów (oraz sławnych tramwajów linowych).
    Przykładowo z Oakland do San Francisco można szybko dojechać metrem i względnie szybko autem, jednak rower trzeba zapakować na prom lub do pociągu (lub dymać ponad 70 mil naokoło do najbliższego dostępnego dla rowerów mostu).
    Inną sprawą są wieszaki na rowery montowane z przodu niemal każdego miejskiego autobusu – w odróżnieniu od naszych krakowskich na linii 134 łatwiejsze w obsłudze i bezpieczniejsze bo cały czas widziane przez kierowcę.

    • VAT

      Jak to niedostępne dla rowerzystów? Znaczy się, że przez most wolno tylko autem?

      • gronel

        Tak bo mosty są autostradowe.

  • w san francisco bylem w 2004 i juz wtedy widzialem, ze w BART mozna bylo przewozic rowery. dojezdzalem z berkeley. z oakland tez mozna zabrac rower do bart’a.
    zreszta jest to w regulaminie http://www.bart.gov/guide/bikes/bikeRules.aspx

    ta slynna filmowa gorzystosc san francisco zaklamuje obraz calego miasta, ktore ma jednak tez duzo plaskiej powierzchni.