Przyczepka rowerowa nie musi być droga
Ilustracja: Marek Utkin
Licencja ilustracji: Creative Commons LicenseUznanie autorstwa 3.0 Polska (CC BY 3.0 PL)

Przyczepka rowerowa nie musi być droga

Kiedyś uważałem, że kupowanie tanich przyczepek rowerowych to błąd. Na rynku dostępne są jednak przyzwoite używane przyczepki (głównie z Niemiec) w cenie 100-300 zł. Są też sklepy, które sprzedają nowe „tanie” niemieckie przyczepki np. marki Kranich. Spora część używanych niemieckich przyczepek pochodzi z wyprzedaży LIDLa, który kilka lat temu sukcesywnie zasypywał Niemcy przyczepkami np. modelu „Little van”.

Wytyczne jakie powinna spełniać dobra przyczepka:
przyczepka
Wskazówki te przygotowano na podstawie serii crash-testów przeprowadzonych w Allianz-Zentrum für Technik w 1996 roku.

Od siebie dodam następujące cechy użytkowe, które powinna spełniać tania przyczepka:
1. Obustronne mocowanie kół i brak amortyzacji. Obustronne mocowanie kół to takie jak w rowerze, czyli koło przymocowane jest do ramy z dwóch stron, inny przykład to długowieczne wózki złomiarzy, których koła mocowane są właśnie w ten sposób. W przypadku tanich modeli brak amortyzacji to zaleta. Oba rozwiązania zapewniają bezawaryjność i dłuższą żywotność. Tanie i nowe przyczepki rowerowe mają najczęściej i tanią (kiepską) amortyzacje i jednostronne mocowanie kół – to dlatego wiele osób odradzało mi kupno takich przyczepek. Uwaga: na wielu zdjęciach na aukcjach internetowych nie widać dobrze tego ilu-stronne jest mocowanie kół.
przyczepka 1

2. Ładowność ok 40 kg. Jeśli masz, lub planujesz dwójkę dzieci odrzucaj z góry przyczepki o dopuszczalnej ładowności przewożonych dzieci mniejszej niż 36-40 kg. Warto zwrócić uwagę, że część sprzedawców mylnie podaje przy swoim produkcie 40 kg, mimo że w rzeczywistości oznacza to np. sumaryczną masę dzieci i masę przyczepki. W praktyce oznacza to dopuszczalne obciążenie dziećmi na poziomie np. 24 kg. Takie „dwuosobowe” przyczepki w praktyce są jednoosobowe o szerokości dwuosobowej.

3. Odpowiednie wymiary wewnętrzne. Tutaj sam na to nie zwróciłem uwagi i kupiłem przyczepkę o małej wysokości, przez co starsze dziecko już z takiej przyczepki nie skorzysta.
przyczepka 3

4. Pochylenie oparcia dla dziecka. Wiele przyczepek ma prawie pionowe oparcie, przez co będziemy mieć problemy z głową dziecka gdy to zaśnie. Podobno przy takich oparciach małe dzieci zjeżdżają w dół nawet gdy nie śpią.

5. Nieprzemakalność. Moja zbudowana jest materiału, który przypomina grubą ceratę i jest wodoodporna, jednak wiele tanich przyczepek jest nieprzemakalna tylko w teorii.
przyczepka 2

zaczep6. Bezawaryjne mocowanie dyszla. Systemów mocowania przyczepek jest naprawdę wiele. Chyba 2 najpopularniejsze to „z bolcem” i „z plastikową nakrętką nakręcaną na śrubę mocowaną na rowerze”. Mój rower przez wiele godzin stoi na wolnym powietrzu, w tym w deszczu. Dlatego odrzuciłem mocowania, które oparte są o gwinty, które pod wpływem rdzy mogłyby stać się uciążliwe w użytkowaniu.

7. Wzmocnienie pod nogami. W mojej przyczepce wykonane z twardego tworzywa, ale nie wszystkie tanie przyczepki mają takie rozwiązania.
przyczepka 4

8. Braki w wyposażeniu trzeba uzupełnić. Wiele sprzedawanych używanych przyczepek nie ma chorągiewki, a czasami także odblasków, czy oświetlenia. Dlatego kupując używaną przyczepkę trzeba skalkulować co jeszcze warto do niej dokupić.

Warto dodać, że z tanich przyczepek skorzysta dopiero dziecko siedzące, gdyż nie ma do nich adapterów dla niemowląt np. hamaczków. Jeśli chodzi o jakość i wszechstronność nie ma sensu ich też porównywać z markowymi przyczepkami np. Chariot, Croozer, czy Burley. Są cięższe, więc wolniej się nimi jeździ. Mają mniej przestrzeni w środku, gorsze pasy bezpieczeństwa i mniej nachylone oparcie. Gorzej się składają, a przez to trudniej je zmieścić do bagażnika. Mają mniejszą powierzchnię bagażową, nie mają wielu ciekawych akcesoriów np. pozwalających zamienić przyczepkę w wózek, a ich konstrukcja zapewne gorzej się sprawdzi w zderzeniu z autem. Kształt dyszla w taniej przyczepce nie zapewnia dużego promienia skrętu, a brak amortyzacji, w porównaniu z markowymi przyczepkami, nie jest już zaletą. Z tanią przyczepką raczej nie pouprawiamy turystyki rowerowej, ale z pewnością jest to ciekawe rozwiązanie do jazdy miejskiej np. przy dojazdach do żłobka i przedszkola.

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Czy zatem warto kupować taką najtańszą przyczepkę? Artykuł trochę chyba niepoukładany… bez konkluzji. Zrozumiałem, że nie warto (chyba?), bo nie można w niej wozić maluchów, prawdopodobnie będzie przemakała, często nie wiadomo czy będzie odpowiednio mocna (konstrukcja, nośność). A może jednak? Bardzo proszę o rozwinięcie tematu.