O problemach prawnych przy nowelizacji przepisów o kradzieży roweru

O problemach prawnych przy nowelizacji przepisów o kradzieży roweru

Pojawiła się odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości na interpelację Pani Poseł Ewy Wolak w sprawie projektu zmiany kwalifikacji prawnej kradzieży roweru o wartości do 1000 złotych na wykroczenie. W świetle tej odpowiedzi warto omówić zawiłości prawne dotyczące tej problematyki, a jest ich sporo.

Kradzież z włamaniem np. do mieszkania, czy komórki lokatorskiej i kradzież z rozbojem (np. umięśniony facet wymuszający na rowerzystce oddanie roweru) nadal będzie przestępstwem, niezależnie od wartości roweru. Zmiany będą dotyczyć kradzieży bez włamania i rozboju np kradzieży nie przypiętego roweru z ulicy. Ministerstwo argumentuje to tym, że to nieuchronność kary się liczy, a nie jej surowość- co nawet miałoby sens, gdyby ta nieuchronność była prawdopodobna. Granica przy której kradzież staje się przestępstwem ma być podwyższona do 1000 zł.

Chociaż moim zdaniem kradzież roweru wymagającą przełamania zabezpieczenia (np. przecięcia linki) należałoby kwalifikować jako kradzież z włamaniem, to orzecznictwo Sądu Najwyższego nie jest w tej kwestii jednolite.
Komentarz do Kodeksu Karnego (tom 3) pod redakcją prof. A. Zolla s. 90:
„23. Zdaniem SN nie stanowi kradzieży z włamaniem zabór rowerów zabezpieczonych przy pomocy linki stalowej, mocującej rowery do elementów budynku lub ogrodzenia. Wykluczając kwalifikację zachowania polegającego na zaborze rowerów jako kradzieży z włamaniem SN podkreślił, że „rowery nie były zabezpieczone kodem elektronicznym, lecz prostym urządzeniem mechanicznym w postaci linki, a w chwili kradzieży pozostawały na otwartej przestrzeni. Do dokonania zaboru rowerów wystarczające było przecięcie linki” (por. wyrok SN z 9 września 2004 r. V KK 144/04, Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach karnych, rocznik 2004, poz. 1533, s. 743). Podkreślić należy, że stanowisko zajęte w powołanym judykacie opiera się na założeniu, że kradzież z włamaniem jest w każdym przypadku kradzieżą powiązaną z przełamaniem zabezpieczenia zamkniętego pomieszczenia. Zarazem w tym samym wyroku SN przyjął możliwość zabezpieczenia elektronicznego, które nie jest związane z pomieszczeniem, lecz odnosi się do urządzeń służących do automatycznego gromadzenia, przetwarzania i przesyłania danych, stanowiąc zarazem surogat fizycznego zamknięcia w pomieszczeniu. W innym natomiast judykacie SN, wskazując na istotę kradzieży z włamaniem, powiązał ją jedynie z usunięciem przeszkody materialnej zamykającej dostęp do mienia (wyrok SN z 6 listopada 2003 r., II KK 5/03, Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach karnych, rocznik 2003, poz. 2360, s. 837). Gdyby przyjąć stanowisko przedstawione w wyroku z 6 listopada 2003 r., to wówczas, mimo braku umieszczenia rowerów w pomieszczeniu zamkniętym, zachowanie sprawcy polegałoby na usunięciu przeszkody materialnej (mechanicznej) zamykającej dostęp do mienia.”

Podkreślić należy, że kradzież samochodu wymagająca przełamania zabezpieczenia (czyli np. otwarcia drzwi dopasowanym kluczem) zawsze jest kradzieżą z włamaniem, ponieważ samochód traktuje się jako „zamknięte pomieszczenie”. Interpretacja przyjęta przez Sąd Najwyższy w wyroku z 2004 r. sprawia zatem, że złodziej roweru, zabezpieczonego np. solidnym u-lockiem, ponosi łagodniejszą odpowiedzialność niż np. sprawca kradzieży jakiegokolwiek zamkniętego samochodu, choćby sypiącego się malucha. W przypadku podwyższenia progu z 250 na 1000 zł ta dysproporcja jeszcze bardziej się pogłębi. Podobnie złodziej który ukradnie kiepskiej klasy rower z komórki lokatorskiej będzie traktowany bardziej surowo, niż złodziej który po podwyższeniu progów ukradłby przypięty do stojaka rower wartości 800 zł i to nawet jeśli komórka lokatorska zabezpieczona byłaby kłódką wartości 20 zł, a rower dobrej klasy u-lockiem za 180 zł. Kradzież roweru zabezpieczonego jedynie blokadą koła (o-lockiem) z całą pewnością będzie jedynie zwykłą kradzieżą i to niezależnie od interpretacji.

Odpowiedź na interpelację jest wyjątkowo demagogiczna. Autor wskazuje, że kara powinna być nieuchronna, interes pokrzywdzonego poszanowany itp., a nie bierze pod uwagę, że przekwalifikowanie części przestępstw na wykroczenia może istotnie ułatwić sprawcy uniknięcie jakiejkolwiek odpowiedzialności. Terminy przedawnienia wykroczeń są bowiem dużo krótsze niż terminy przedawnienia przestępstw. Kradzież „zwykła” przedawnia się po 10 latach (art. 101 par. 1 pkt 3 kk), a jeśli w tym czasie wszczęto postępowanie przeciwko osobie, do tego terminu dolicza się kolejne 10 lat (art. 102 kk).
Karalność wykroczenia ustaje natomiast, jeżeli postępowanie przeciwko sprawcy nie zostanie wszczęte przed upływem roku od jego popełnienia. Wszczęcie postępowania w tym okresie wydłuża ten termin o kolejny rok (art. 45 kw).

By sprawca kradzieży roweru (będącej wykroczeniem) poniósł odpowiedzialność, policja musi zatem w praktyce w ciągu kilku miesięcy ustalić sprawcę, by przed upływem roku mógł zostać skierowany do sądu wniosek o ukaranie, a sąd mógł wszcząć postępowanie. Jeśli termin nie zostanie dochowany – złodziej pozostaje bezkarny.

Kolejne niebezpieczeństwo wiąże się z tym, że w sprawach o przestępstwa wartość rzeczy wskazana w zarzucie bywa często kwestionowana. Jeżeli sąd ustali, że wartość ta wynosiła mniej, niż wynosi próg dzielący przestępstwo od wykroczenia (obecnie 250 zł), może w postępowaniu karnym ukarać oskarżonego za wykroczenie. Jeśli termin przedawnienia już upłynął, nie pozostaje jednak wówczas nic innego, jak umorzyć postępowanie. Sytuacja taka zdarza się często w praktyce z uwagi na krótkie terminy przedawnienia wykroczeń.

Wydaje się że proponowane zmiany przyniosą jeszcze większą bezkarność złodziejom rowerów. Ratunek w tej kwestii przynieść może traktowanie kradzieży roweru wymagająca przecięcia zapięcia jako kradzieży z włamaniem zgodnie z wyrokiem SN z 6 listopada 2003 r., II KK 5/03, Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach karnych, rocznik 2003, poz. 2360, s. 837, które również cytujemy powyżej.

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • filon

    a mi ostatnio wpadl do glowy pomysl na prosta akcje policji/stowarzyszen rowerowych/wspolna tych dwoch podmiotow. Przypinac/pozostawiac w roznych miejscach miasta ciekawe dla zlodziei rowery z wmontowanym w ramie mini nadajnikiem gps, i jak po sznurku dotrzec do zlodzieja a byc moze i calej dziupli. Koszt w porowananiu z potencjalna skutecznoscia – moim zdaniem zaden. Szukam dziury lub kruczka w moim rozumowaniu i nie widze – jakies pomysly? Przepraszam za brak polskich znakow – w tym momenci nie do obejscia.

    • zibi22

      pomysł dobry tylko Policja nigdy się na to nie zgodzi. Nie da się…

    • Erathiel

      Pomysł dobry i wydaje się realistyczny, jestem gotów się dorzucić do takiej akcji. Tylko trzeba to dograć z policją, żeby nie było, że organizatorzy znajdą dziuplę, a policja się tym nawet nie zainteresuje, bo mają inne sprawy na głowie.

      • Taka akcja miałaby szanse na powodzenie gdyby firmowała ją jakaś organizacja, może KMR by się przyłączył?

  • Krzysztof Kozlowski

    Z autami robili takie prowokacje to może i z rowerami by złapało

  • Leesior

    Jeśli chodzi o wartość, to trzeba może mówić, że np. w w siodełku miało się zaszytą garść diamentów :) Każdemu wolno diamenty trzymać gdzie tylko zechce :)

  • Marcin

    Wydaje się że najważniejsza jest szybkość reakcji. Ciekawe na ile dałoby się stworzyć społeczność przeznaczoną do rekacji tylko na kradzieże rowerów np. na Facebook’u, w którym można by się dzielić informacjami o skradzionych rowerach, wrzucać ich zdjęcia, lokalizację kradzieży, ewentualnie zdjęcia z monitoringu.

  • Gdzie można bezpiecznie zaparkować przy Rynku? :)

  • Tom Ash

    pod komisariatem

  • aa

    „Zdaniem SN nie stanowi kradzieży z włamaniem zabór rowerów zabezpieczonych przy pomocy linki stalowej”
    co jeśli rower jest przypięty za pomocą PRĘTA stalowego, czyli u-locka, lub łańcucha? Różnica między LINKą którą można przeciąć w miarę prosty sposób jest zasadnicza :P ?

  • Choć i to nie jest miejsce gwarantujące 100% bezpieczeństwo jeśli rower będzie zapięty tylko cienką linką.

  • Kto zapina rower za koło ?

  • Większość ludzi na stojakach typu wyrwikółko

  • rowrem

    filon, polecam obejrzeć: https://www.youtube.com/watch?v=6AdugFzCi24
    sama jeżdżę od 3 dni :) i mam nadzieję, że krakowscy złodzieje nie działają tak sprawnie jak w tym filmie.

    • Szkoda, że polscy policjanci nie działają jak w tym filmie tylko udają, że problem nie istnieje. Większość odzyskiwanych rowerów odnajduje się w dziuplach, do których policjantów doprowadzają śledztwa za innymi przestępstwami.

  • Hahahaha, w Polsce prawo jest chyba ustanawiane pod przestępców a nie pod uczciwych ludzi, przykre…

  • Dominik Warmuz

    Dobre 10 lat temu przypiąłem rower pod komisariatem, na tamte czasy rower bardzo drogi, Trek. Linka marketowa na szyfr. Niestety coś się w niej zepsuło i nie chciała się otworzyć. Godziny popołudniowe, ja kombinerkami – jak sama nazwa wskazuje – kombinuję przy zapięciu. Po kilku minutach puściło. Wsiadłem na rower i odjechałem. Myślicie, że ktokolwiek się zainteresował?