Co nam daje rower ze wspomaganiem elektrycznym?

Co nam daje rower ze wspomaganiem elektrycznym?

Rowery ze wspomaganiem elektrycznym w Polsce jawią się jako fanaberia, tymczasem w UE podbijają rynek rowerów. W Holandii e-rowery stanowią już 20% rynku rowerów.

Warto przytoczyć wyniki holenderskich badań “Electrical assisted cycling: a new mode for meeting the physical activity guidelines”. W przypadku rowerów z elektrycznym wspomaganiem słynne koło zasięgu rowerowego zwiększyło swój promień o 50% z 6,3 km do 9,8 km. E-rowery nie rozleniwiają ludzi, lecz pomagają pokonywać większe dystanse. Dzięki e-rowerom o 3-5% wzrosła częstotliwość jeżdżenia na rowerze (od 4-9% u osób używających roweru w celach transportowych i o 3-4% u osób starszych)

Holendrzy przewidują następujące efekty e-rowerów:
– nieznacznie spadnie użycie samochodów, szczególnie na krótkich dystansach,
– nie ma to wpływu na korki, ale polepszy się dostępność transportowa naszych miast,
liczba przejechanych na rowerze kilometrów zwiększy się o 4-12%,
– wzrost aktywności fizycznej społeczeństwa,
zapobiegnięcie wzrostowi otyłości o 20% u osób dojeżdżających,

W Holandii zakładają, że w przyszłości posiadanie roweru ze wspomaganiem elektrycznym będzie tak samo popularne jak konwencjonalnych rowerów.

Niedawno pisaliśmy o pomysłach na olbrzymie przywileje aut elektrycznych i hybrydowych. Tymczasem we Francji większymi przywilejami obdarza się e-rowery, a w Paryżu 25% ruchu rowerowego to rowery ze wspomaganiem elektrycznym!

We Francji istnieją również systemy wypożyczania rowerów elektrycznych oferujących tani wynajem długoterminowy i parkingi dokujące z dostępem do prądu.”

Chodzi o to, by osoby które mają wątpliwości co do e-rowerów mogły je wypróbować przez okres 1-3 miesięcy za niewielką opłatą (10 EUR w Nantes). Nantes promuje e-rowery podczas różnych miejskich imprez i festiwali, podczas których chętni mogą wypróbować ten środek transportu.

” W Paryżu i Nantes funkcjonuje zasada dotacji przy kupnie takiego roweru, jeżeli jego wartość nie przekracza 300€, miasto zwraca nabywcy 25% wydanej sumy.”

A jak podaje portal Polska na Rowery:

„W tej sytuacji wspominanie o tym, że na krytych parkingach rowerowych są dostępne gniazdka umożliwiające ładowanie rowerowego akumulatora chyba nie ma sensu.”

Nantes regularnie ankietuje osoby które kupiły e-rowery: 80% z nich, gdyby nie kupiło rowerów ze wspomaganiem elektrycznym, jeździłoby samochodami. Większość ankietowanych nie zdecydowałyby się na kupno e-rowerów gdyby nie działania promocyjne miasta. Nie ma oportunizmu, tzn. że „i tak chcę kupić taki rower, ale skorzystam z dopłaty”.

Tyle Francja i Holandia. A jakie są Wasze doświadczenia z rowerami ze wspomaganiem elektrycznym? Ja jeździłem tylko raz, ale doświadczenia miałem jak najbardziej pozytywne. Pedałowało się bardzo lekko i szybko rozpędziłem się do 25 km/h.

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • lukasz

    Idea fajna widzę tylko mały problem…cena:-) wiem, że i tak się to zwróci na paliwie, ale mimo wszystko wole samemu rozpędzi bika:-) No ale dla niektórych może to byc fajna alternatywa!!

  • E tam, forma może być za słaba ;) Jak już jest za daleko na rower to elektryczne wspomaganie nie będzie rozwiązaniem.

  • zibi22

    Napewno świetna sprawa dla ludzi starszych. Tylko czy gdy taki rower się przewróci to ktoś starszy będzie w stanie go postawić? Jak taki rower zachowa się w bardziej górskim terenie. Holandia to równina. U nas w centrum ok. ale na południe i zachód górki już większe?

    • VAT

      Właśnie najlepiej sprawdza się w terenie górzystym.

    • Mariusz

      Jeśli jest to rower na ramie Alu i na akumulatorze Li-Ion to waży ok. 25 kg czyli mniej więcej tyle samo co tani rower z marketu na ramie stalowej.
      Więc problemu z podniesieniem roweru nie powinno być problemu, gorzej z wniesieniem roweru po schodach.

      W takich krajach jak np. Holandia na wielu trasach rowerowych dopuszczony jest również ruch motorowerów.
      Przykład poniżej
      http://tiny.pl/h8j86

      Uumożliwiających poruszanie się z większymi prędkościami , co akurat na trasach o charakterze tranzytowym i zamiejskim wydaje się bardzo dobrym rozwiązaniem.
      Znacznie zwiększa to popularność infrastruktury rowerowej.

      W Polsce takie rzeczy to wykraczają poza wyobraźnie zarządców infrastruktury drogowej.

  • Gregor

    Bzdura niestety. Mieszkam w Holandii, każdy, kogo tu znam, ma rower, ale spośród tych ludzi tylko jedna ma rower elektryczny. Te 20% jest całkowicie wyssane z palca.

    • Mariusz

      A ile z tych osób kupiło ostatnio rower? Bo te 20% odnosi się do nowych rowerów sprzedanych w tych roku, a nie do liczby rowerów w Holandii.

    • Adam Łaczek

      Te 20% to dane od sprzedawców rowerów z NL, ale Ty wiesz lepiej co tam sprzedają:)

  • Maciej Moskwa

    zapomniałeś dopisać na końcu „moim zdaniem” ;)

  • Skomentowałem ten artykuł: Bzdura niestety. Mieszkam w Holandii, każdy, kogo tu znam, ma rower, ale spośród tych ludzi tylko jedna ma rower elektryczny. Te 20% jest całkowicie wyssane z palca.
    Proszę nie powoływać się na jakieś całkowicie niemiarodajne dane. Akurat ostatnio sporo ludzi, których znam, kupiło rowery ze względu na fietsplan (http://holendrowo.blogspot.nl/2013/01/fietsplan.html), ale nikt nie kupował elektrycznego. Takich rowerów też się w ogóle na ulicach nie widuje.

  • Mogę przecież mówić tylko za siebie :)

  • @Grzegorz: ja nie znam nikogo, kto kiedykolwiek brał udział w sondażu poparcia dla partii politycznych. Czy to znaczy, że partie nie mają poparcia, albo, że dane są wyssane z palca?

    • ktosiek

      W większości sondaże są wyssane z palca, robione pod tego tego co zleca. Zresztą są idealny narzędziem manipulacji, większość zagłosuje na tego kto wygrywa w sondażu. Wszak nie chcą marnować głosów itp

  • Krzysztof Kozlowski

    Drogie i ciężkie…
    Jak padnie bateria to wielki kloc do rozpędzenia.
    Dla osoby starszej ma sens jak zawsze ma naładowana baterię i może dźwigać.
    Ekologia? O przepraszam ale ładowanie to prąd a ten trzeba wytwarzać a to już zmniejsza drastycznie ekologię.

    No i gdzie to w naszych warunkach trzymać i ładować?
    W mieszkaniu? Taszczyć to po schodach?
    To nie jest postrzeganie jak fanaberię to jest niepraktyczne.
    A otyłość? :) Rower w funkcji komunikacyjnej jako środek odchudzający sprawdza się średnio a elektryczny drastycznie to zmniejszy więc?

    Rower elektryczny to nic innego jak droga którą przeszli ludzie 100lat temu :D Nie chciało się zasuwać na butach wsiedli na rower potem wynaleźli samochody i motocykle…
    Rower elektryczny zaraz zrobi się skuterem elektrycznym potem urośnie do małego pojazdu miejskiego……..

    • Lena

      bzdury waść piszesz. napęd elektryczny w rowerze służy do podjeżdżanie pod górkę, do rozpędzania się na dłuższej, tranzytowej trasie itd. już staje się popularny, o dziwo – na terenach wiejskich. waży niewiele więcej od zwykłego roweru. przechowywanie? problem taki sam, jak ze zwykłym rowerem. ekologia? nie słyszałeś o odnawialnych źródłach prądu? przestawimy się w większej skali na takowe, problemu nie będzie. na pewno zresztą lepszy rower elektryczny niż trujący spalinami samochód, również pod względem zajmowanej przestrzeni w mieście.

    • Adam Łaczek

      „A otyłość? :) Rower w funkcji komunikacyjnej jako środek odchudzający sprawdza się średnio”

      Szkoda że badania naukowe mówią co innego, ale zapewne wiesz lepiej :)
      Co do reszty: skoro to takie niepraktyczne i niepotrzebne to czemu e-rowery zwiększają swój udział w rynku?

      • lukasz

        Hmm..Jak zaczalem jezdzic do pracy na rowerze to schudlem 7kg w 3 miesiace…no rzeczywiscie srednio sie sprawdza jako srodek odchudzajacy:)

  • I had an electric bike 65 years ago – it was great

  • litości. Dane o 20% udziału w rynku pochodzą od sprzedawców. Ale faktycznie Ty wiesz lepiej co sprzedają w sklepach NL od tamtejszych sprzedawców :)

  • buraczek

    Pytanko: Ile za taki rower trzeba w Polsce zapłacić?

    • buraczek

      Sam sobie na to pytanie odpowiem przy pomocy wujka Google. Od 1600 PLN w górę.

  • Musiu, znajdź mi jakąkolwiek inną stronę, która potwierdzi te kosmiczne dane. Bo ja jakoś tego nie widzę. Śledzę kilka holenderskich blogów rowerowych, ale nikt tam nie zająknie się o rowerach elektrycznych. Jakiś spisek, nie? Jedna organizacja sobie coś wymyśliła, gdyby to był fakt, to by ta informacja była poparta przez inne źródła, prawda?

  • Poguglałem i rzeczywiście jest to bzdura. Udział e-rowerów rośnie, ale wciaż jest malusieńki. Żadna inna strona nie potwierdza tej bzdury. Zanim zaczniecie coś pisać, to sprawdźcie swoje źródła informacji, łatwo się ośmieszyć w ten sposób.

  • Czytaj ze zrozumieniem. Wikipedia ma tutaj odnośnik do źródła numer 16, który prowadzi do strony 404 not found – według mnie ktoś zorientował się, że bzdurę walnął i usunęli ten wpis. Inna sprawa, że ten artykuł mówił, że „jeden z ośmiu sprzeadnych”, a to NIE jest 20%, prawda? Nigdzie indziej w sieci nie ma _potwierdzenia_ tej bzdurnej informacji. Myśleć, myśleć! Poza tym oba linki, które podałeś mają sprzeczne informacje – jeden mówi o 10%, drugi o 20%, a nijak tego nie udowadniają. To wciąż te same bzdurne wyliczenia, którzy jedni powtarzają za drugimi.
    Rowery elektryczne w Holandii są wciąż niszowe mimo istotnego wzrostu sprzedaży. I żadna bzdura na www tego nie zmieni.

  • „według mnie ktoś zorientował się, że bzdurę walnął i usunęli ten wpis”
    Nie ma to jak wyssane z palca teorie.
    Poza tym niekoniecznie dane są rozbieżne.
    Może chodzi o co 8 rower i 20% rynku, czyli wartości rowerów? Tego nie wiemy, bo nie znalazłem źródła po holendersku
    Pan też nie znalazł i zmyśla.
    Ciągle Pan pisze tylko o tej niszowości w ogólnej ilości rowerów, ale mój tekst mówi tylko o rynku nowych rowerów więc to raczej Pan szuka tu dziury w całym zamiast przyznac się że nie umie Pan czytac ze zrozumieniem.

  • Sam podałeś liczbę, do której nie możesz znaleźć żadnych sensownych źródeł, a teraz nawet zgadujesz, co ona może oznaczać. To się nazywa manipulacja, a nie informacja. Popieram wszelkie prorowerowe inicjatywy, o ile posługują się one rzetelnymi i sprawdzonymi informacjami, a nie w stylu radia Erewań.

  • Aha – skoro uważasz, że nie umiem czytać ze zrozumieniem i zmyśla, to proszę o usunięcie linka do mojego bloga (o fietsplan), bo przecież to zostało napisane przez kogoś, kto nie umie czytać ze zrozumieniem i zmyśla. Czyli ta cała informacja jest zmyślonym nieporozumieniem.

  • Podałem link, który znalazłem na stronach ECF. To była dla mnie wystarczająca rekomendacja.
    Póki co to nie udowodniłeś że napisałem nieprawdę, nie znalazłeś żadnych danych które falsyfikują to co napisałem. Tylko Ty dorabiasz teorie na podstawie swoich osobistych doświadczeń, które mogą byc mylne

  • Marcin

    Rowery ze wspomaganiem elektrycznym można często spotkać np. w Chinach. Zwłaszcza przydają się na podjazdach. Domyślam się że byłyby ułatwieniem dla wielu osób, które nie mają dużej sprawności fizycznej, a także umożliwiłyby pokonywać większe odległości.
    Jeżeli chodzi o argumenty w stylu „gdzie ładować w przypadku osób mieszkających w blokach”, to problem jest nie tylko z ładowaniem. Póki co brakuje infrastruktury aby trzymać rowery w sensownym miejscach. Chętnie widziałbym zamykane wiaty. Przy okazji mogłyby być wyposażone w prąd, umożliwiając doładować takie rowery. Budowa takich wiat mogłaby być dofinansowana przez miasto. Wyszłoby znacznie taniej niż budowanie parkingów podziemnych.

  • 6% sztuk sprzedaży _nowych_ rowerów to wygląda dużo lepiej, bo gdy przeliczy się to na sprzedaż wszystkich rowerów, w tym używek, z recyclingu itp, to wychodzi ilościowo 1.5-2% albo i mniej. W to jestem w stanie uwierzyć, bo te 20% sugerujące 20% sztuk to baaardzo nierealna wartość.

    • Adam Łaczek

      To już Pan sobie sam zasugerował, a doliczanie do wartości dla rynku NOWYCH rowerów sprzedaży używanych to dopiero jest zafałszowanie rzeczywistości :)
      Dodam, że póki co rynek rowerów elektrycznych dopiero startuje stąd trudno liczyc na dużą liczbę używek w obrocie

  • Nipsu

    Osobiście nie wiem ile jeszcze lat będę w stanie jeździć na rowerze, niestety cierpię na problemy z chrząstką stawową i kiedyś kolana mogą nie pozwolić mi na dalsze jeżdżenie. Z roweru wtedy na pewno nie zrezygnuję, założę wtedy wspomaganie elektryczne albo nawet całkowity napęd elektryczny i będę sobie dalej popylał :)

  • Krzysztof Kozlowski

    20% to co piąty rower :)
    Czasem optymizm galopuje i czegoś się chce bardzooooo
    Ale naprawdę powoływanie się na źródła z sieci i potem twierdzenie naukowcy tak mówią jest komiczne
    Panie Adamie to nie moja złośliwość a troska o to żeby pana głos nie był tylko populistyczną papką a naprawdę silnym i znaczącym.
    Sadząc takie kwiatki (podejrzewam że winny jest hura optymizm) najnormalniej umniejsza pan wartość własnego głosu.
    Pan się powoła na jakąś stronę ktoś na WIKI a ktoś inny na
    ibikekrakow bo przecież tu piszą fachowcy…
    I potem powstają piramidalne bzdury które ludzie uważają za prawdę. Za chwile się okaże że w Holandii to same elektryczne rowery.

    Co do chudnięcia to proszę iść do trenerów i pogadać jaka jazda na rowerze służy do chudnięcia.
    Większość przejazdów nie pomoże schudnąć (za krótkie za mało intensywne).
    Połączone z zmianą diety i chęciami oraz…… kilkoma innymi założeniami jak najbardziej.
    A rower elektryczny zmniejsza wysiłek więc i chudnięcie.
    Po prostu proszę o nie uprawianie populizmu. :)

    Ekologia.
    Odnawialne źródła energii to na dzień dzisiejszy wiatraki.
    Biedne ptaki :) Tak ekolodzy mówią wyraźnie że to nie ekologiczne ;). Panele. Trzeba by cała planetę pokryć tym a produkcja wcale taka ekologiczna nie jest.

    A rower? A rower ma baterie które trzeba co ok 2lata wymieniać… Nie wmówicie mi że to ekologiczne. To krok wstecz w porównaniu z zwykłym rowerem :)
    Sorry.
    A i taki drobiazg jak palące się silniki :) Ot taka złośliwość.

    Trzymanie.
    Rower taki waży 25kg. Już widzę starszą osobę taszczącą 25kg po schodach…. Dla młodego to będzie uciążliwe.
    No i co jak się bydle rozładuje w trasie?
    Ja wiem jak się jeździ takim zestawem bez wspomagania :) bo mam okazję.
    I nie jest to lekkie łatwe i przyjemne. A czy osoba starsza da radę bez forsowania się?
    Tak to problemy i trzeba ignorancji żeby mówić że nie istnieje.
    Pod chmurką? Wiecie co się stanie z silnikiem po paru mc?

    A teraz czemu rowery elektryczne zwiększają udział w rynku?
    a temu że to ładnie zapakowany odgrzewany kotlet a ludzie to lubią. Taki bajer do lansowania.
    No i temu że jednak na zachodzie mimo wszystko część ludzi została wbrew własnej woli zmuszona do pedałowania więc jak im dano namiastkę tego co zostało zabrane to czepiają się jej.
    Nie uważają że pedałowanie ich zbawi więc kupują nadzieję na powrót do luksusu jazdy bez kręcenia :) Jak jeszcze zbudują budę i dodadzą bagażnik to dopiero będzie wypas :D

    Pisząc o rowerkach elektrycznych nie zapominajcie o kosztach.
    Akumulatory są nie tanie, silniki też. Koszt eksploatacji to kilkaset zł rocznie.

    • Adam Łaczek

      Nigdzie się nie zagalopowałem, wartość 20% jest zgodna z prawdą. Wystarczy tylko nie dorabiac do tego dodatkowych znaczeń.

    • lukasz

      @ Krzysztof Kozłowski

      Zawsze Pan jest takim pesymistą i wszystko neguje? To źle, tamto niedobrze…trochę więcej optymizmu. Ja wiem, że to nasza cecha narodowa ale może najwyższy czas to zmienic:)

      Nie ma rozwiązań idealnych, rower też sprawia problemy, ale co z tego? Z autem tego problemu nie ma?

      Co do chudnięcia na rowerze, nie muszę pytac się trenerów, wystarczy mi, że po zmianie pracy i sposobu dojazdu (rower) w 3 miesiące schudłem 7kg. Da się? Da…

      Więc niech się Pan nie pyta trenerów tylko wskoczy na rower nawet na krótkim dystansie i sprawdzi to w praktyce. Bo idąc Pana tokiem rozumowania to jak ktoś ma się ruszac 15 min dziennie lepiej, żeby tego nie robił bo i tak nie ma to sensu…trochę to pokręcona logika. Ale myślę, że właśnie przez takie myślenie spora ilośc 60-70 latków w Polsce jest defacto „niepełnosprawna”.

  • Krzysztof Kozlowski

    Jest drobna różnica między 20% rynku a sprzedażą w danym okresie która wyniosła 20% sprzedawanych sztuk.
    Uproszczenie które zakłamuje obraz i które jest masowo stosowane w mediach.
    Moda na rowery elektryczne była jakiś czas temu i znikła teraz znowu się pojawia i zapewne znów zniknie chyba że ludzie nie lubiący rowerów a zmuszeni do nich zgodzą się na ich niedogodności za cenę posiadania namiastki pojazdu samobieżnego :)

    W polskich warunkach mają małe szanse jeszcze przez długi czas.
    Za bardzo się u nas kradnie
    Nie ma gdzie parkować pod domami a ciężko to taszczyć.
    I wszystkie inne które już wymieniłem.

    • Adam Łaczek

      ECF twierdzi że jednak moda na e-rowery istnieje i chyba lepiej wierzyc im niż Panu

      • Krzysztof Kozlowski

        A co ja napisałem :D

        „Moda na rowery elektryczne była jakiś czas temu i znikła teraz znowu się pojawia i zapewne znów zniknie”

        Rower „zwykły” broni się prostotą ceną wagą i bezawaryjnością więcej zalet nie stwierdzono ;). Na wszystkie modyfikacje przychodzi moda która znika.
        Oczywiście pojazdy elektryczne to przyszłość ale cena eksploatacji będzie rosła wraz z spadkiem zużycia ropy więc znowu siła mięśni wygra ekonomicznie tam gdzie czas i dystans nie stanowią problemu.

  • pwojtas

    Spedzilem ostatnio okolo tygodnia w Holandii camperem z rowerami. Zwiedzajac okolice i korzystajac z rewelacyjnej infrastruktury rowerowej robilismy dziennie ok 30 km rowerami. Jedna rzecz nas zaskoczyla… ilosc rowerow elektrycznych, ktore spotkalismy na drodze. Nie wiem gdzie mieszkasz ale to moze inna Holandia. My bylismy na polnocyi byloich mnostwo. Stad zreszta moje poszukiwania informacji o nich. Mialem duzego stresa kiedy Pani w wieku na oko 65 lat bez problemu wyprzedzala mnie pod wiatr.

  • bamburska

    Witam.Potrzebuje porady i pomocy.Jestem juz prawie zdecydowana na rower elekt. taki w cenie do ok 3.5 tys. Nigdy jednak go nie wyprobowalam i nie wiem jak by sie sprawdzil w mojej sytuacji.Potrzebuje go do odwozenia dziecka do szkoly ok. 1,5 kilometra pod stroma gorke-pod ktora kazdy sie poddaje i w konsekwencji zchodzi z rowerka…Pytanie czy elektryczny da rade?????Prosze poradzcie

    • zibi22

      1,5 km to bardzo niewiele myślę że pojeździsz cały tydzień na jednym ładowaniu. Jeśli jest to stroma górka to rowery posiadają możliwość odzyskiwania energii podczas hamowania. myślę że spokojnie da radę. Zwróć uwagę na rozmieszczenie dziecka i napędu oraz baterii. Dziecko swoje waży i napęd tak samo. Kup taki rower aby ciężar był rozłożony mniej więcej równomiernie. Zwróć też uwagę na zabudowę tylniego koła jeśli chcesz jeździć przy mokrym aswalcie. Pamiętaj aby nie zostawiać roweru z bateriami na silnym mrozie, który bardzo skraca żywotność baterii. Trzymam kciuki aby długo służył.

      • zeralda

        Odzwysk energii w rowerach elektrycznych to bajer. W praktyce toto daje efektypomijalne (chyba, że ktoś będzie zjeżdżał z przełeczy Karkonowskiej ;-)

      • zeralda

        miało być odzysk i Karkonoskiej ;-)

    • Sebastian Ociepka

      Czyżby ulica Parkowa? :)

  • Krzysztof Kozłowski

    Parkowa to nie jedyna wredna górka w mieście :D

    Ciekawy rower od producenta aut :)
    Wprawdzie nie widzę mocowań do czegokolwiek i to chyba samochód koncepcyjny…