Strefa zamieszkania dla Kazimierza!

Strefa zamieszkania dla Kazimierza!

ZIKiT proponuje doniosłe zmiany w organizacji ruchu w centrum Krakowa. Wszyscy jednak skoncentrowaliśmy się na 1 obwodnicy, tymczasem Kazimierz też wymaga zmian. Proponuję wprowadzenie strefy zamieszkania na Kazimierzu w następujących granicach:

  • rzeka Wisła, ul. Dietla, ul. Krakowska;
  • rzeka Wisła, ul. Krakowska, ul. Dietla, ul. Starowiślna;
  • ciąg ul Miodowej na odcinku od ul. Starowiślnej, do ul. Siedleckiego (okolice Nowego Cmentarza Żydowskiego, obejmujące zabytkowy przepust drogowy pod linią kolejową);

O co chodzi?
Strefa zamieszkania to strefa, w której pieszy może się poruszać swobodnie po całej udostępnionej do użytku publicznego przestrzeni i ma pierwszeństwo przed pojazdami (kierujący musi ustąpić pieszemu w każdym wypadku). Pojazdy muszą jechać z prędkością nie większą niż 20 km/h i parkować tylko w miejscach wyznaczonych. W powiązaniu ze strefą zamieszkania nie funkcjonują żadne opłaty i ograniczenia/zakazy dla ruchu, czy wjazdu samochodów. Kierowcy dalej mogą wjeżdżać do takiej strefy, z zastrzeżeniem poszanowania praw pieszych. Dzieci w wieku do 7 lat mogą korzystać z drogi na terenie strefy również bez opieki dorosłych

Po co to robimy?
Wszystkie zmiany wprowadzamy po to by dać więcej uprawnień pieszym: piesi nie będą już musieli się przeciskać po zablokowanych samochodami chodnikach. W takiej strefie piesi nie muszą, a mogą przepuścić samochód (kierowcy nie mogą przeganiać pieszych sygnałem dźwiękowym, jak zwykli to czynić). Takie uprawnienia wydają się być naturalne w sytuacji gdy pieszych w dzielnicy Kazimierz jest znacznie więcej niż samochodów. Samochody w takiej strefie są po prostu dopuszczone do ruchu, ale nie mają tam priorytetu. Co prawda strefa zamieszkania wiąże się z wyznaczeniem miejsc do parkowania, a poza tymi miejscami parkowanie jest niedozwolone, jednak dla Kazimierza nic się nie zmienia, bo takie działania podjęto już wraz z wprowadzeniem strefy płatnego parkowania. Bilans parkingowy będzie więc identyczny. Zmiana ograniczenia prędkości z obecnych 30 na 20 km/h także nie powinna być dużą uciążliwością dla kierowców.

Gdzie jeszcze?
Strefa zamieszkania to bardzo dobre rozwiązanie, poprawiające bezpieczeństwo pieszych i jakość życia. Szkoda, że takich stref w Krakowie nie ma zbyt dużo, bo powinniśmy stosować regułę: tam gdzie ruch pieszych dominuje nad kołowym, powinno się wprowadzić strefę zamieszkania. W końcu przecież kierowcy tracą na tych strefach niewiele, za to piesi zyskują bardzo dużo …

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Krzysztof Kozlowski

    I dokładnie to samo powinni zrobić w obrębie II obwodnicy :)
    Zamiast blokować ruch samochodów zabrać im priorytet do tego likwidacja pierwszeństw przejazdu (pierwszeństwo z prawej) i mamy spokojny miejski płynny ruch z wątpliwym tranzytem bo ten straci sens.
    Czy 20 jest sensowna? Jest utopijna bo ciężka do utrzymania przez samochody. Są dowody na to że 30 jest optymalna i dla kierowców i dla pieszych i rowerów ale może lepiej 20/h bo i tak wszyscy pojadą ciut szybciej a jak się podbije do 30 to zrobi się niepostrzeżenie 40 a to za szybko.

    I jeszcze takie rozwiązanie na tak dużym obszarze będzie działać jeśli piesi nie będą nadużywać swojego prawa łażąc bezmyślnie a z niego korzystać dając miejsce innym uczestnikom.
    Oczywiście rowerzyści powinni też pamiętać że będą tam równi kierowcom czyli piesi będą mieli nad nimi priorytet i pierwszeństwo bo o tym często niestety zapominają.

  • Gdzie nie gdzie owszem ale nie na całym Kazimierzu

  • a czemu nie na całym?

  • a gdzie nie? Poza Starowiślną, Krakowską i może Podgórską nie widzę miejsc gdzie nie powinno być strefy.

  • Akurat proponuję strefę zamieszkania z wyłączeniem Starowiślnej, Krakowskiej i Podgórskiej

  • Otóż to.

  • Prędkość ta dotyczy też rowerzystów. Cała dzielnica to zły pomysł. Tylko na niektórych ulicach. Taką opcję trzeba rozsądnie zaplanować, miejscami pomysł jest do zrealizowania

  • Pablo Vitasso

    no to chyba jeszcze cała masa spowalniaczy by się przydała? sztuczne mijanki, zwężenia, progi itp?

  • Pablo Vitasso sami piesi będą wystarczającymi spowalniaczami na najważniejszych ciągach :)

  • @Krzysztof Czerski no i co z tego że to ograniczenie dotyczy też rowerzystów? Ja tam zasadniczo coraz częściej jeżdżę bez licznika, a drobne uchybienia ze strony rowerzystów mieszą się pod określeniem niska szkodliwośc społeczna czynu. Na tej samej zasadzie kierowca który zaparkuje na skrzyżowaniu dostaje mandat, a rowerzysta za to samo nie. Więc wytłumacz mi co na tym stracą rowerzyści? Czemu to zły pomysł?

  • Pablo Vitasso

    Adam Łaczek: pieszy potrzebuje upewnienia, zabezpieczeń, czegoś co da jakis powód do bycia mniej strachliwym i lękliwym przed pojazdami. W sytuacji kiedy kierowca widzi „szeroki asfalt” to ne bedzie jechał powoli – nie w Polsce. z drugiej strony to samo – na asfalt drogi nie wyjdzie Polak mający zdrowy instynkt samozachowawczy…

  • Poruszam się bez licznika, ale to nie zwalnia z przestrzegania przepisów ruchu drogowego. W większości miejsc przekraczam 20km/h raz drogówka odpuści bo art 41 kodeksu wykroczeń, ale przy powtórkach na to nie pójdą. Pieszy nie będzie spodziewał się tak szybko poruszającego się roweru po drodze. Ul. Miodowa jest dobrym przejazdem z ul. Dietla w Ul. Starowiślną. Na wiśle stoi kładka pieszo rowerowa, dobry dojazd do niej jest z ciągu ulic Bożego Ciała, Mostowa. No i co z istniejącymi drogami dla rowerów na terenie Kazimierza?.
    Nie może być tak że rowerzysta jest wyjęty spod prawa, szkodliwość czynu społecznego w przypadku wypadku nie jest niska, tak samo jak stwarzanie zagrożenia w strefie zamieszkania.

  • 1. Nie wierzę, że np. wszędzie parkujesz rowerem zgodnie z PoRD (tzn na jezdni przy krawężniku).
    Więc daruj sobie te wywody o rowerzystach wyjętych spod prawa
    http://ibikekrakow.com/2012/09/04/prawo-dla-rowerzysty-parkowanie-roweru/
    Polecam: W. Kotowski, Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2011
    Analogicznie więc jazda rowerem z prędkością np. 24 km/h w strefie zamieszkania po prostu nie jest wykroczeniem.
    Wystarczy sobie policzyc stosunek energii kinetycznej czy pędu rowerzysty jadęcego te 24 km/h z tymimi samymi wartościami u kierowcy który jedzie 20 km/h

    2. Czy spotkałeś się z tym, by rowerzystów kontrolowano ze względu na ograniczenia prędkości (poza sytuacją postawienia ogólnodostępnego fotoradaru, którego nigdy nie postawią na Kazimierzu)

    3. „No i co z istniejącymi drogami dla rowerów na terenie Kazimierza?.”
    A gdzie takowe występują?

    4. „szkodliwość czynu społecznego w przypadku wypadku nie jest niska”
    Nie rozmawiamy o wypadkach! Wszystko mieszasz.

    5. ” stwarzanie zagrożenia w strefie zamieszkania”
    Proponuję zatem zadac sobie pytanie czemu np. w strefie zamieszkania wewnątrz Plant nikt nikogo nie karze za stwarzanie zagrożenia poprzez nieparkowanie na jezdni przy krawężniku?

  • Paweł Skarżyński

    Strefy zamieszkania to porażka – de facto wpuszczenie aut na chodniki :( Tak to przynajmniej wygląda w Toruniu na terenie bardzo dużej S.M. Rubinkowo

  • Kamil B.

    Dla mnie strefa zamieszkania jest wręcz naturalnym rozwiązaniem dla Kazimierza. Już dawno powinna tam obowiązywać.

  • xyz

    Jeszcze mogliby wprowadzić strefę zamieszkania na Warszawskiej, bo przy obecnym usytuowaniu przejścia dla pieszych jest „skarbonką” dla straży miejskiej

  • Paweł Skarżyński

    Parkują zwykle jak chcą ale większym problemem jest dla mnie po prostu jazda samochodów. Mam małą córkę i niestety nie mogę na moment nawet jej puścić na chodniku pod domem bo zaraz jakiś jeden z drugim sobie jedzie. A spróbuj grać np. w klasy na chodniku… Ech

  • Paweł Skarżyński

    Zgłaszałem ze 100 razy, przyjechali raz. Sorry, ale skoro to nie działa, to cóż więcej można zrobić bez angażowania się w politykę i walkę z „systemem” ?

  • Paweł Skarżyński

    Poza tym jak pisałem – nie parkowanie jest problemem podstawowym, a poruszanie się aut wszędzie – chodnik przestał być strefą bezpieczną dla pieszych :(

  • ale co ma strefa zamieszkania do jazdy autem po chodniku? o.O

  • Paweł Skarżyński

    Jak stoi znak strefy, to można tam jechać. U nas stawiają to przed chodnikami pod blokiem – co by sobie można było podjechać pod klatkę :( Tak, znak jest ustawiony czołem do chodnika i zrobiono asfaltowy podjazd pod krawężnik.
    Skarga na straż miejską? Hm – może rozważę, ale jakoś nie wierzę w jej skuteczność.

  • Tomek Więcek

    Ale jaja. Poprzez takie oznakowanie zezwolono jeździć samochodem po chodniku?! Chodnik stał się ogólnodostępną drogą?

  • Paweł Skarżyński

    Tak, jeżdżą wzdłuż bloku, a ponieważ tylko chodnikiem da się dojechać a nie ma dodatkowych znaków ani zmiany nawierzchni, to nawet dookoła (na szczęście ogrodzonego, choć niskim płotkiem) placu zabaw z piaskownicą itp. jeżdżą :(
    To wszystko w S.M. Rubinkowo, ul. Łyskowskiego 1/3/5/7 itd, podobnie przy sąsiednich blokach na Rydygiera