RDz II Grzegórzki: strefą płatnego parkowania zwalczmy zanieczyszczenie

RDz II Grzegórzki: strefą płatnego parkowania zwalczmy zanieczyszczenie

W związku z badaniami dotyczącymi złej jakości powietrza w Krakowie, a w szczególności na tzw. Starych Grzegórzkach, Rada Dzielnicy II Grzegórzki ponownie wnioskuje do Prezydenta Miasta Krakowa o rozszerzenie strefy płatnego parkowania priorytetowo o kwartał: ul. Lubicz, al. Powstania Warszawskiego, ul. Kotlarska, ul. Podgórska i wał kolejowy do ulicy Lubicz. Pojawia się też wniosek o objęcie strefą płatnego parkowania rejonu położonego na wschód od al. Powstania Warszawskiego wraz z Osiedlem Oficerskim. Rada sprzeciwia się też zbyt taniej strefie buforowej i zbyt dużej podstrefie P3.

Wskazany obszar Krakowa położony jest w bezpośrednim sąsiedztwie Starego Miasta. Jest wręcz wciśnięty między zabudowę starego Krakowa i Kazimierza, nisko położony w starorzeczu Wisły, ciasno zabudowany, co skutkuje szczególnym nagromadzeniem zanieczyszczeń kominowych z zabytkowych kamienic, jak i z rur wydechowych samochodów. Kumulacji i zaleganiu trucizn sprzyjają wiejące w Krakowie zachodnie
i południowo – zachodnie wiatry.

Ta część Krakowa generuje wzmożony ruch samochodowy zarówno przez wzgląd na  zabytkowe centrum, jak i na znajdujące się na tym terenie liczne instytucje publiczne, lokale i centra handlowe oraz usługowe. W tej ciasnej zabudowie niefortunnie swoistą rolę trasy przelotowej  pełni ul. Grzegórzecka, a z drugiej strony  ulice Kotlarska i Podgórska. Teren ten w znacznym stopniu sprzyja powolnemu ruchowi samochodowemu w poszukiwaniu darmowych miejsc parkingowych (jeżdżenie w kółko), które jest zabójcze dla tutejszych mieszkańców.

Tymczasem liczne badania z całego świata dowiodły, że znaczną część  ruchu ulicznego w mieście (przeciętnie 30%) stanowią samochody poszukujące przez wiele minut wolnych miejsc parkingowych i w pierwszym rzędzie należy ten ruch ograniczyć.  Zjawisko to stanowi poważny problemem dla jakości krakowskiego powietrza, a w szczególności dla takich rejonów, jak Grzegórzki.

Obliczono, że na 100 kg pyłów PM10 i PM2.5 wyemitowanych przez piece na paliwa stałe przypada 38 kg pyłów PM10 i PM2.5 wyemitowanych przez samochody, a dodatkowo to samochody są głównym źródłem emisji dwutlenku azotu NO2, którego średnioroczne normy w Śródmieściu są przekroczone prawie dwukrotnie. Nadmierny ruch komunikacyjny odbija się negatywnie na zdrowiu naszych mieszkańców – ofiarach darmowego parkowania. Narażenie mieszkańców na długotrwałe wdychanie „samochodowego” dwutlenku azotu przy wysokich stężeniach, notowanych w śródmieściu Krakowa zwiększa ryzyko  takich chorób, jak: nagła śmierć łóżeczkowa u niemowląt; alergie, choroby układu oddechowego. Duże stężenie zanieczyszczeń samochodowych powoduje większą liczbę przedwczesnych zgonów mieszkańców długotrwale narażonych na przebywanie w skażonym terenie. Istnieje też synergia między szkodliwym działaniem pyłów PM10 i dwutlenku azotu NO2 – efekt zanieczyszczeń zostaje wzmocniony. Astma, choroby układu krążenia (zwiększone ryzyko zatorów i zawałów), zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego, w tym depresje
i choroby endogenne, ustawiczne stany znużenia, niska waga urodzeniowa niemowląt to tylko niektóre ze skutków zdrowotnych powstałych wskutek narażenia mieszkańców na wdychanie dużych ilości spalin w dłuższym przedziale  czasu.

Badania wykazują, że wprowadzenie strefy płatnego parkowania redukuje zjawisko poszukiwania wolnych miejsc parkingowych oraz zmniejsza ruch samochodowy, mimo zwiększania rotacji na miejscach postojowych. Dzieje się tak dlatego, że darmowe parkowanie zwiększa odsetek osób, które do pracy jeżdżą samotnie samochodem, a po wprowadzeniu strefy płatnego parkowania znaczna część kierowców zmienia swoje zachowania transportowe – częściej korzysta z komunikacji zbiorowej, przesiada się na rower czy zaczyna uprawiać carpooling. W ten sposób strefy płatnego parkowania wpływają na redukcję zanieczyszczeń. Publikacja „Air pollution abatement in Praque city” (Maria Kazmukova, Josef Janota, Vaclav Pisa 2006) uznaje strefę płatnego parkowania za najbardziej efektywne narzędzie zmniejszające zanieczyszczania powietrza pochodzące od samochodów.

Innym skutkiem parkowania pod presją czasu w zatłoczonych rejonach jest dewastacja skwerów i trawników miejskich, w miejscach, gdzie ta zieleń jest szczególnie potrzebna. Wszyscy wiemy, że pochłania ona trujące związki z powietrza. Strefa płatnego parkowania pomoże chronić zagrożoną przez ruch komunikacyjny zieleń, gdyż w takich strefach odsetek kierowców parkujących nielegalnie zmniejsza się kilkakrotnie w stosunku do sytuacji sprzed wprowadzenia opłat za parkowanie.

Dużo się mówi o alternatywie dla kierowców spoza Krakowa. Nawet jeśli brakuje parkingów Park &Ride i szybkiej komunikacji aglomeracyjnej, to zawsze można dojeżdżać jednym samochodem w 2-3 osoby. Dzięki carpoolingowi kierowcy nie odczują opłat za parkowanie, a poprawi się jakość powietrza. Tymczasem w przypadku braku strefy płatnego parkowania nikt nie zapewni alternatywnego powietrza do oddychania dla mieszkańców naszej dzielnicy i ich dzieci. Trzeba dokonać wyboru pomiędzy złudną korzyścią jaką jest darmowe parkowanie blisko centrum, a zdrowiem  i życiem mieszkańców naszej dzielnicy. Przed takim wyborem stają też Radni Miejscy.

W tej sytuacji Rada Dzielnicy II Grzegórzki usilnie prosi Prezydenta Miasta Krakowa o rozszerzenie strefy płatnego parkowania o wskazany obszar, co pociągnie za sobą zmniejszenie stężeń pyłów PM10, PM2.% oraz dwutlenku azotu NO2 na tym tak newralgicznym terenie, przy czym prosi o rozważenie wprowadzenia strefy w obszarze szerszym j.w., w związku z bezpośrednim sąsiedztwem tych terenów z zabytkowym centrum, terenami dworca, istniejącą tu bogatą infrastrukturą, gdzie ulokowane są liczne urzędy, w tym sądy.

Stworzenie strefy buforowej nie rozwiąże problemu parkowania, ponieważ niższe opłaty obowiązujące przyjeżdżających spowodują zwiększenie liczby samochodów w danej strefie. Pomimo ponoszenia opłat przez stałych mieszkańców, ich możliwości parkowania zmniejszą się.

Poszerzenie strefy P3 uniemożliwi mieszkańcom obecnej strefy P3 swobodne parkowanie w rejonie przydworcowym.

List ten stanowi jednocześnie uzasadnienia uchwały Rady Dzielnicy II Grzegórzki z dnia 22 marca 2013 r.
Małgorzata Ciemięga – Przewodnicząca Rady Dzielnicy II Grzegórzki

  • Maxikad

    Jak zwykle wszystko w Polsce zaczyna się robić od końca. Gdyby w Krakowie był zorganizowany szybki transport zbiorowy problem z samochodami sam by się rozwiązał. Kogoś kogo na to stać i tak będzie jeździł w kółko celem znalezienia miejsca do parkowania i jeszcze za to zapłaci. Mało tego Mieszkańcy będą mieli i może czyściej i spokojniej ale o ile drożej?? No bo przecież wszyscy dostawcy parkowanie dolicza do towarów a kto za to zapłaci – najbliższa klientela. Klasyczny strzał w kolano.

    • Marcin

      @Maxikad, narzekasz. Nic się samo nie rozwiąże i płatna strefa parkowania jest jednym z koniecznych kroków, które trzeba podjąć aby poprawić sytuację. Celem nie jest kompletna eliminacja ruchu samochodowego, ale jego ograniczenie. Nie mart się o mieszkańców. Jesteśmy świadomi że utrzymanie czystości i porządków kosztuje.

    • Adam Łaczek

      „Gdyby w Krakowie był zorganizowany szybki transport zbiorowy problem z samochodami sam by się rozwiązał.”
      A w którym to mieście w Europie problem samochodów rozwiązano bez ograniczeń dla aut? To są jakieś fantazje.

      „Kogoś kogo na to stać i tak będzie jeździł w kółko celem znalezienia miejsca do parkowania i jeszcze za to zapłaci.”
      Ale jest sporo osób, które zmienią przyzwyczajenia i to dzięki tym osobom strefa to sukces.

      „Mieszkańcy będą mieli … o ile drożej?? No bo przecież wszyscy dostawcy parkowanie dolicza do towarów”
      To straszne. Do faktury na kilka tysięcy doliczyc 1,5-3 zł za godzinę parkowania.
      Już więcej pieniędzy przepala się w benzynie w poszukiwaniu wolnych miejsc parkingowych

    • lukasz

      A ja uważam, że zbiorkom w Krakowie działa całkiem sprawnie i szybko. W wielu miejscach są buspasy co przyspiesza jazdę. Jest jeszcze troche miejsc gdzie możnaby takie pasy wydzielić i byłoby jeszcze lepiej, ale generalnie zbyt wielkiego przyspieszenia w mieście nie uzyskamy. Z całą pewnością ograniczenie ruchu w centrum też przyspieszy zbiorkom, a z pieniędzy za bilety dodatkowych pasażerów można będzie dofinansować dodatkowe kursy, linie czy właśnie buspasy.

      Więc jak dla mnie powodem dla którego ludzie nie używają auta nie jest wcale mała sprawność komunikacji, a czyste LENISTWO i wygoda!! Przecież lepiej wsiaść pod domem do auta niż iść ” o zgrozo” 5 minut na przystanek.

      Standardowo jedynym motywatorem, który może zmusić ludzi do przesiadki są pieniądze. Trzeba podnieść koszt poruszania się autem po mieście to się ludzie przesiądą do zbiorkomu albo na rower:)

      • madziu

        Całkiem sprawnie i szybko? To żart? Prowokacja?

        Moje wersje podróży do pracy w wersji od drzwi do drzwi:
        samochód: od 20 do 45 minut
        rower: od 30 do 40 minut (jak mocno wieje w twarz)
        KM: NIGDY PONIŻEJ GODZINY i to i tak pod warunkiem, że wyjdę o dokładnie wyliczonej godzinie, żeby nie czekać na tramwaj. Oczywiście w godzinach szczytu podróż odbywa się w warunkach urągających godności ludzkiej, ale nie to jest tutaj przedmiotem rozważań ;).

        Nie mam jakoś daleko ani z domu ani z pracy do przystanku KM. Trasa w wersji KM to podróż tramwajami i nawet na centymetrze trasy nie mam sytuacji, w której samochody stoją na torowisku blokując przejazd tramwaju. Mam jedną przesiadkę.

        To jest ta sprawna KM?

      • Adam Łaczek

        @madziu
        Ale nie wszyscy tak mają. Dla wielu podróż tramwajem jest mimo wszystko szybsza lub niewiele dłuższa niż samochodem.

      • madziu

        @Adam
        Prawdę mówiąc ciężko mi to sobie wyobrazić.

        Jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że tramwaj przegrywa z samochodem, bo zbyt duży położono nacisk na rozwój infrastruktury samochodowej kosztem m.in rozwoju KM. Ciężko mi natomiast pojąć, dlaczego na ponad 10 kilometrowej trasie podróż rowerem zajmuje mi zazwyczaj połowę czasu potrzebnego na podróż KM.

      • Adam Łaczek

        @madziu
        Ale rower jest szybszy od KM nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie. Taka jest specyfika KM, że czasami jeździ trochę na około by np nabrac pasażerów.

      • lukasz

        Rower jest szybszy bo:
        – jedziesz ze stałą prędkością od drzwi do drzwi
        – nie tracisz czasu na dojcie do przystanku i z przystanku
        – jedziesz skrótami, bulwarami, kladkami, kontrapasami itp.
        – nie czekasz na przesiadke

        Gdzies czytałem, że przeciętna prędkośc KM w krakowie to 17km/h. Na rowerze spokojnie osiągniesz koło 20km/h albo i więcej. Jak doliczysz do tego, że w 5 min, które zajuje Ci dojscie do przystanku przejedziesz 2km i to samo z przystanku do miejsca docelowego to chyba już wiesz dlaczego rower jest 2 razy szybszy od KM:-)

        Pozdrawiam

      • madziu

        Nie no ja to wszystko rozumiem. Tyle tylko, że jest to dla mnie w 100% zrozumiałe na krótkich trasach. Na trasach dłuższych niż 10 km jest nie do zaakceptowania ;/.

        Poza tym nawet jeśli nie liczę czasu dojścia na przystanek i z przystanku rower i tak jest ok. 15 minut szybszy, co – podkreślam – przy dystansie powyżej 10 km jest IMHO nieporozumieniem.

  • Marcin

    Proponuję aby wpływy ze strefy zostawały w danej dzielnicy, a nie trafiały do budżetu centralnego miasta, przede wszystkim na poprawę stanu przestenii publicznej – czystość, utrzymanie zieleni, chodniki, lokalne uliczki.

    • Adam Łaczek

      Poniekąd jest pewien zysk dla dzielnicy: z pieniędzy miasta będą odśnieżane chodniki.
      Jeśli już pieniądze ze stref miałby na coś iśc to na budowę P&R

  • czytelnik

    wprowadzić abonament pełno płatny dla wszystkich radnych i urzędników którzy pracują w centrum nich dadzą przykład jak należy dbać o środowisko bo teraz to oni nadużywają przywilejów radnego

    • Adam Łaczek

      Urzędnicy chyba nie mają ulgowych abonamentów. To dotyczy tylko radnych

  • Malachiasz

    Zgodzę się z Maxikadem, że powinno się postawić na szybki i wygodny transport zbiorowy, ale jak to zrobić bez dużych nakładów pieniężnych? Odpowiedź jest prosta – bus-pasy. Wszędzie tam gdzie jeździ autobus, a ulica ma co najmniej 2 pasy, jeden z nich powinien zostać wydzielony jako bus-pas. Najlepszy przykład – Nowohucka.

    Stan aktualny jest taki, że kierowca stoi w korku siedząc sam w swoim autku i widzi przez okno jak 50 osób tak samo jak on stoją w korku, z tym, że „gniotą się” wraz z 49 innymi osobami.

    Stan po wydzieleniu bus-pasów byłby taki, że kierowca stoi w korku siedząć sam w swoim autku i widzi przez okno jak 50 osób mknie bez zatrzymania obok, osiągając swój cel podróży znacznie szybciej.

    Nikomu nie zabroniono poruszać się autem. Nikomu nie dosolono kolejnej opłaty. Mimo wszystko jestem pewny, że wiele osób szybko zrozumiałoby o ile korzystniejsze jest podróżowanie MPK niż samochodem.

    • Adam Łaczek

      To przykład z mojego otoczenia: mimo istnienia bezpośredniej linii tramwajowej z f=10 min (szybkiego tramwaju) osoba ta i tak wybierała auto. Dopiero rozszerzenie strefy to zmieniło.
      Ale dalej sobie wierzcie w bajki o tym, że nie trzeba ograniczeń :)

      • madziu

        Sądzę Adam, że mówisz o linii 20 z Płaszowa :). Uważasz, że taka częstotliwość w godzinach szczytu jest ok w sytuacji, w której druga linia, która swoją drogą nie przejeżdża przez ścisłe centrum, ma f=20 min? Zdarza mi się jeździć 20 godzinach szczytu na odcinku, który prawdopodobnie masz na myśli i biorąc pod uwagę zapełnienie wagonów f=10 minut to ZDECYDOWANIE za mało. Inną kwestią jest świadomość, że jeśli się nie „wstrzelisz” w odjazd to sobie trochę poczekasz na przystanku, a 10 minut w godzinach porannych to IMHO cała wieczność.

        Dobrze pamiętam, że przed remarszrutyzacją miasto bredziło coś o f=5 minut dla linii „szkieletowych”? Potem zrobiło się z tego 6, potem 7,5 a ostatecznie jak jest każdy widzi. Inną kwestią jest, że bazowanie na przesiadkach w sytuacji, w której w Krakowie jest jeden w miarę prawdziwy węzeł przesiadkowy (rondo Mogilskie), jest kpieniem sobie z pasażerów. Czy miasto nie ma ŻADNEJ wizji? Czy projektując choćby przebudowę ronda Grzegórzeckiego nikt nie wiedział, że będzie remarszrutyzacja i będzie to węzeł przesiadkowy dla wielu osób a w związku z tym trzeba zaprojektować je tak, żeby nie przeganiać w koło ronda po przejściach dla pieszych?

      • madziu

        poprawka:
        nie przeganiać LUDZI w koło ronda po przejściach dla pieszych.

      • Adam Łaczek

        @madziu
        1. Pełnej remarszrutyzacji nie ma bo nie ma pieniędzy. Radni żałują 20 mln zł
        2. Tak się składa, że jeżdżę 20 z Płaszowa i to nawet z dzieckiem w wózku. Wygód nie ma, ale jakoś da się. Trzeba też byc punktualnie.
        Pytanie czy brak wygód i f=10 min to wystarczające uzasadnienie dla przyzwolenia na zanieczyszczenie które generują samochody.
        Co powiesz matce, która straciła dziecko w wyniku nagłej śmierci łóżeczkowej (w wyniku dużego stężenia NO2)? Że częstotliwośc tramwaju jest za niska i dlatego jej dziecko musiało umrzeć?

      • madziu

        Przeinaczasz trochę. Po prostu jeśli chcemy, żeby ludzie przesiadali się do KM to musi ona oferować sensowne warunki podróżowania w każdym tego słowa znaczeniu. Ja jeżdżę czasami 20 w godzinach szczytu w przeciwnym kierunku i nie uważam, żeby warunki tych podróży były odpowiednie.

        Podajesz zbyt drastyczne przykłady. Idąc tym tokiem rozumowania należałoby w ogóle zlikwidować w Krakowie transport – również publiczny – i poruszać się na piechotę. Oczywiście zaraz po wygaszeniu elektrociepłowni w Łęgu.

        Problem polega na tym, że miasto stać na lepszą KM, ale władzom nie zależy na jej polepszeniu. Mają ważniejsze wydatki…

        P.S.
        Znasz jakąkolwiek linię tramwajową, która jeździ z obiecywanym f=6 minut?

      • Adam Łaczek

        @madziu
        1 Nie ma obiecanej f=6 min bo radni nie znaleźli na to pieniędzy.
        2. Ale idąc Twoim tropem myśleni nie można zakazac palenia tanim węglem w piecu, póki gaz nie będzie tańszy od węgla.
        W przypadku samochodów nie chodzi o żaden zakaz, ale o ograniczenia. Stężenie średnioroczne dwutlenku azotu nie musi wynosic 0, wystarczy na początek że będzie w okolicy 40 (przy normie 40), a nie 77 jak obecnie.

      • madziu

        ad. 1 „…nie ma obiecanej…” – nic dodać nic ująć. Taki był niby cel remarszrutyzacji – duża częstotliwość na liniach szkieletowych. Prawdziwy cel jak się okazało to oszczędności. Jak wyszło każdy widzi.
        ad. 2 Nic takiego nie napisałem. Próbuję tylko powiedzieć, że ograniczając liczbę samochodów (za czym jestem) powinno się JEDNOCZEŚNIE poważnie usprawnić KM. Nie udawać, że się ją usprawnia wprowadzając niewiele z punktu mieszkańca wnoszącą remarszrutyzację, tylko zrobić w KM rewolucję. I niech nikt nie pisze, że miasto nie ma na to pieniędzy. Ma na halę w czyżynach, której samo będzie operatorem. Ma na stadion wisły, którego niedługo samo będzie operatorem jak sprawy będą tak dalej szły etc. etc.

      • Adam Łaczek

        @madziu
        Ad1 Gubisz się w chronologii. Najpierw był plan zrobienia super reformy KM. Zlecono ją specjalistom z PK. Oni projekt przygotowali tak by wzrost nakładów na KM był minimalny. Wyszło 20 mln zł
        I to tylko w tym projekcie obiecywano to o czym teraz piszesz.
        Proza życia jest jednak taka że RMK pieniędzy nie znalazło więc reformy nie wdrożono.
        I przyszedł moment ukończenia tramwaju na Ruczaj. Trzeba było pociąc siatkę połączeń bo po staremu się nie dało (dochodzi nowa petla – węzeł do układu. Więc zrobiono nowy plan, ale zakładający minimalne zmiany i utrzymanie kosztów na obecnym poziomie.
        I przy tym wariancie nikt nie obiecywał f=6 min :)

        Ad 2 I ja się z tym zgadzam. Powinno się znalezc te 20 mln zł na rewolucję, ale jeśli tak będziemy stawiac sprawę to nie będzie ani 20 mln zł dodatkowo na KM, ani nie będzie ograniczeń dla aut. Będzie po staremu.
        Ja liczę że dzięki poszerzeniu strefy zwiększy się presja na reformę KM. A dodatkowo na takim Podgórzu to strefa usprawni KM, bo to co widziałem na Kalwaryjskiej, czyli masowe spowalnianie tramwajów w dużej mierze spowodowane było parkującymi gdzie popadnie autami.

      • madziu

        @Adam
        Ale ja nie jestem przeciwny poszerzeniu strefy. Co więcej jestem jednym z nielicznych, którzy chcieliby, żeby strefami był objęty jak największy obszar miasta – pod warunkiem, że pieniądze z opłat nie zostaną „przejedzone” tylko w całości przeznaczone na infrastrukturę ze szczególnym uwzględnieniem KM. Uważam, że zwiększenie nakładów na KM i ZNACZNA poprawa jakości świadczonych przez nią usług powinny być dla miasta w temacie transportu priorytetem i powinno się odbywać RÓWNOLEGLE z wprowadzaniem stref.

      • lukasz

        W sumie to nie tak trudno byłoby znalezc te 20mln. 10 mln to na przykład nikomu niepotrzebne ekrany akustyczne na ruczaju, a druga dycha to planowany nikomu niepotrzebny parking wielo-poziomowy przy Koronie…
        Możnaby też podniesc ceny postoju w obecnej strefie i rozszerzyc ja o Grzegorzki i Podgorze. Troche by się z tego uzbieralo. Czesciowo chociazby z dodatkowych wykupionych biletów okresowych.

  • Marcin

    Ten samochód na zdjęciu już nie parkuje przed przejściem dla pieszych, ale za. Dostał nalepkę i się nauczył :-)

  • Adam Łaczek