Pierwsza spółdzielnia rowerowa w Krakowie

Pierwsza spółdzielnia rowerowa w Krakowie

Kilkoro studentów, fizyk – od niedawna tata, trzech informatyków, w tym jeden z rodziną, dwaj przedsiębiorcy, matematyk z trójką dzieci, uczeń i inni – łącznie siedemnaście osób. Co ich wszystkich łączy? Mieszkają w Krakowie, ich głównym, choć najczęściej nie jedynym, środkiem codziennego transportu jest rower. Poza tym postanowili jeszcze rzadziej niż dotąd korzystać z auta czy taksówek i w tym celu zawiązali coś na kształt spółdzielni.

W ostatnim czasie w Polsce odradza się idea spółdzielczości. Nie chodzi o spółdzielnie mieszkaniowe czy kółka rolnicze, ale o szeroko pojętą ideę wspólnego działania, w które włączają się wszyscy członkowie danej społeczności i z którego wszyscy po równo czerpią korzyści. Taka właśnie idea zaświtała wymienionym na początku osobom i tak zrodziła się spółdzielnia cargobike’owa, której przedmiotem jest wyjątkowy, trzykołowy rower transportowy, a celem jest współposiadanie i współużytkowanie, chociaż bez nastawienia na zysk.

Póki co sprzęt czeka na odbiór w Holandii, ale już niedługo zawita do Krakowa i będzie intensywnie służył współposiadaczom do przewozu dzieci, dużych zakupów, paczek na pocztę czy cegieł na budowę – co kto lubi. W skrzyni na ławeczkach mieści się nawet czwórka kilkuletnich maluchów, a maksymalna ładowność takiego roweru to 100kg. Dwa pojazdy tej samej firmy Babboe, ale o konstrukcji jednośladu tzw. long john, jeżdżą już po Krakowie, trójkołowiec będzie pierwszym w swoim typie. Warto przypomnieć, że pisaliśmy już kilkukrotnie o rowerach cargo, które stanowią rowerową alternatywę dla paliwożernych SUVów.

long_john_M_Malochleb

Oczywiście przy takiej liczbie „członków” trudno sobie wyobrazić, by każdy miał rower do dyspozycji gdy tylko zechce, trzeba się będzie jakoś dogadywać. Wciąż też nie wiadomo, gdzie będzie parkował, trwają poszukiwania odpowiedniego miejsca. Jeśli w grafiku znajdą się wolne dni, rower wypożyczyć będą mogły także osoby spoza grona współposiadaczy. Tak naprawdę wszyscy przede wszystkim chcą spróbować, jak taki pojazd będzie sobie radził na krakowskich ulicach, być może w przyszłości „spółdzielnia” wzbogaci się o kolejne egzemplarze albo niektórzy zdecydują się na zakup na własność. Barierą nie jest nawet cena – w ostateczności rower jest i tak tańszy niż kilkunastoletni samochód, ale lekka niepewność czy pomysł się sprawdzi (ach, te nasze krawężniki!).

O dalszych losach spółdzielni rowerowej będziemy Was na bieżąco informować.

Kameleon - gad z grupy jaszczurek, słynący ze zdolności do zmiany ubarwienia, długiego języka i oryginalnych kształtów ciała (żródło: Wikipedia). Występuje w zielonym.

  • Rafał

    Aktualnie jestem w trakcie przeprowadzki. Taki rower towarowy by się sprawdził idealnie. Jestem skazany na samochód niestety.

    • VAT

      Skoro dwa long johny już jeżdżą, to może ich właściciele też je wypożyczają za jakąś niedużą kaskę?

  • long john ma ladownosc tylko 75 kg i nie jest taki pakowny jak trike. nawet na zdjeciach widac ze jest raczej osobowy niz przeprowadzkowy. nadaje sie na duze zakupy, ale np. komody juz nim nie przewieziesz. do trojkolowca powinna sie natomiast zmiescic.

  • A tutaj przykład z Łodzi: http://www.youtube.com/watch?v=BI1NwVYC2SU

  • a czy bedzei jakos specjalnie onakowany? no wiecie, ze jest spoldzielczy?

  • Twórcy spółdzielni bardzo chętnie podzielą się ‚know how’ – kontakt przez PW KMR.

  • Marcin Wojcik: ciekawy pomysł, przekażemy członkom spółdzielni.

  • cos czuje, ze we wrzesniu bedzie mozna w krakowie zbrobic juz towarowa mase krytyczna. tym ktorzy nie maja roweru transportowego zaleca sie wyszykowanie jakiegos fantomu duzego bagazu i pokazanie innym, ze nawet na zwyklym rowerze da sie COS przewiezc

  • A ja dodam, że TANDEM jest alternatywą dla tych, co muszą jeździć autem, bo odwożą żonę, albo dziecko.

  • Tak, cargo masa to super pomysł. Niech co poniektórzy przestaną wreszcie bredzić, że bez samochodu nie są w stanie dowieźć zakupów do domu.

    • lukasz

      Bredzic i tak beda, taka ich natura…choc jak najbardziej trzeba pokazywac ze mozna i da sie, wieksza jest wtedy szansa ze przekona sie nieprzekonanych:)

  • mamuń

    Popieram cargo masę!

  • czołem!
    pisaliście o możliwości odpłatnego udostępniania cargo dla niezrzeszonych w spółdzielni. można dostać kontakt do kogoś? za dwa tygodnie przeprowadzam się na niewielką odległość i rower cargo byłby niezwykle pomocny. Proszę o info
    howgh