Rowerowa Wiosna rozpoczęta

Rowerowa Wiosna rozpoczęta

„Sezon rowerowy – co to takiego?” – pytała swego czasu autorka pewnego bloga. Odpowiadamy: to ten okres w roku, gdy jeździ się na rowerze, wyróżniamy sezon letni, jesienny, wiosenny i zimowy.

Nie da się jednak ukryć, że w zimie duża część rowerzystów z różnych względów odstawia rowery do piwnic i garaży. Ten smutny okres szczęśliwie mamy już za sobą, bowiem właśnie w tej chwili jesteśmy świadkami nadejścia sezonu wiosennego.

Czy sezon wiosenny musi się koniecznie rozpocząć wraz z początkiem kalendarzowej wiosny? Wcale nie. Nie trudno zauważyć, że w naszym klimacie zima często nadchodzi już listopadzie, w maju zdarzają się całkiem letnie dni, a z początkiem września często widać pierwsze oznaki jesieni. Skoro niedźwiedzie budzą się z zimowego snu, resztki śniegu błyskawicznie znikają z ulic i trawników, a słońce zaczyna już całkiem wiosennie przygrzewać to znaczy, że wiosna jest już za progiem.

Rowerzystko, Rowerzysto, nie ma sensu czekać na „prawdziwszą” wiosnę, im wcześniej wyciągniesz rower, tym lepiej. Czy pierwszy (wiosenny) weekend marca nie jest dostateczną okazją? Weź udział w akcji Rowerowa Wiosna 2013: Początek na Facebooku, a przede wszystkim wsiądź na rower – rozpocznij sezon rowerowy już teraz*.

Zachęcając do jazdy, osoby które odstawiają rower na zimę, zwracamy się także do rowerzystów całorocznych – prosimy Was o jedno: róbcie dalej to samo.

* – uczestnik wydarzenia (poza kliknięciem) odbywa w ciągu 7 dni od chwili rozpoczęcia co najmniej jeden wyjazd (przejażdżkę, przejazd do pracy, szkoły itd.) na rowerze na dowolny dystans

Kameleon - gad z grupy jaszczurek, słynący ze zdolności do zmiany ubarwienia, długiego języka i oryginalnych kształtów ciała (żródło: Wikipedia). Występuje w zielonym.

  • zuzanna

    mission accomplished, Sir!

  • w ogóle nie chowałam :)

  • A ja codziennie go wyciągałem z rzeczonej piwnicy , anwet po parę razy ;))

  • Monika Szepczyńska Krzysiek Libera Bardzo nas to cieszy, tym bardziej zachęcamy jeszcze nie „całorocznych” :)

  • tptak

    Zagęszczenie wyraźnie widoczne, dziś było blisko pierwszej czołówki na łuku.

    Żeby nie było że narzekam: Codziennie przez zimę liczyłem ilość mijanych rowerów w drodze do i z pracy. Dziś było 6 (o 7:00) – tyle było najwięcej w zimie przy śniegu. Wczoraj z pracy doliczyłem się 26, ale możliwe że to nie wszystkie, bo jest ich tyle, że lepiej patrzeć na drogę niż bawić się w liczenie :P

    Najważniejsze spostrzeżenie – przez całą zimę maksymalnie dwa-trzy razy nie minąłem ani jednego roweru.