ZIKiT przyznaje: miejska symulacja dt. Mogilskiej to „uproszczenie”.

ZIKiT przyznaje: miejska symulacja dt. Mogilskiej to „uproszczenie”.

25 stycznia na stronie internetowej krakowskiego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu pojawiła się symulacja zatytułowana „Jeden pas ruchu na ul. Mogilskiej zwiększy ruch na innych arteriach”, mająca rzekomo prezentować, w jaki sposób zmieni się natężenie ruchu w całym mieście po realizacji społecznego projektu „Aleja Mogilska”.

Z symulacji przedstawionej przez ZIKiT wynika, iż po zwężeniu ulicy Mogilskiej średnia prędkość poruszania się po mieście samochodem spadnie, o zgrozo, o ok. 2,7%.
Przyjrzyjmy się jednak bardziej szczegółowo, w jaki sposób ta symulacja powstała. Okazuje się bowiem, iż najprawdopodobniej całą tą symulację można wrzucić do… kosza.

Aby odpowiedzieć sobie na pytanie jaka jest wartość przygotowanej przez ZIKiT i szeroko omówionej w mediach przez jego przedstawicieli, symulacji ruchu na ulicy Mogilskiej, odpowiedzmy sobie najpierw na poniższe, przyznaję – być może na pierwszy rzut oka niecodzienne, pytania:

– czy w Krakowie istnieje system komunikacji zbiorowej, na który miasto przeznacza rocznie ok. 400 mln zł, a z którego codziennie korzystają setki tysięcy Krakowian?
– czy osoba poruszająca się po mieście autem może przesiąść się z niego do tramwaju czy autobusu, który to zresztą środek transportu ma być zgodnie z polityką miasta promowany?
– czy w Krakowie budowana jest ulica Lema, mająca docelowo połączyć al. Jana Pawła II oraz al. Pokoju, a także czy przebudowane zostanie skrzyżowanie Mogilskiej z ul. Meissnera?
– czy ktokolwiek porusza się po mieście na rowerze?

Aby w skrócie uzmysłowić sobie, jak powstawała symulacja przedstawiona przez ZIKiT, odpowiedzmy sobie teraz na wszystkie powyższe pytania… „NIE”. Tak, dokładnie, w Krakowie nie kursują tramwaje i autobusy, ilość pasażerów komunikacji zbiorowej nie może wzrastać, ulica Lema wcale nie istnieje i nie będzie przedłużana, a coraz większa ilość rowerzystów na krakowskich ulicach to fatamorgana. Właśnie takie założenia przyświecały najwyraźniej autorowi przedmiotowej symulacji.

Zaklinanie rzeczywistości? Błędne założenia? Być może, niemniej nie przeszkadza to podawać opinii publicznej tak zafałszowanego opisu rzeczywistości tylko po to, aby zdyskredytować w oczach mieszkańców społeczny projekt przebudowy ulicy Mogilskiej. A co najbardziej kuriozalne, w momencie, gdy z jednej strony miasto sięga do funduszy unijnych po pieniądze przeznaczone na wzrost atrakcyjności transportu publicznego, z drugiej udaje, iż ten transport… nie istnieje.
Jak widać ZIKiT nie wziął w ogóle pod uwagę tego, w jaki sposób kształtują się zachowania komunikacyjne mieszkańców oraz tego, w jaki sposób można na zachowania te wpływać.

26 stycznia 2013 roku do Zarządu Infrastuktury Komunalnej i Transportu przesłane zostało pismo z pytaniami, w jaki sposób powstała przedstawiana przez miejską jednostkę symulacja. Poniżej zaprezentowane zostały, punkt po punkcie otrzymane odpowiedzi. Pytania prezentowane są w takiej kolejności, w jakiej ZIKiT ustosunkował się do przesłanego pisma:

„1/ Czy symulacja zakłada, iż wraz z przebudową ulicy Mogilskiej udostępniona dla ruchu zostanie ulica Lema, co znacząco wpłynie na rozkład natężeń ruchu na al. Pokoju, pojawi się przykładowo nieistniejąca obecnie trasa dojazdu w kierunku Nowej Huty, tj od ronda Grzegórzeckiego -> al. Pokoju -> Lema -> Jana Pawła II, co powinno ograniczyć natężenia ruchu na al. Pokoju na odcinku Lema – rondo Czyżyńskie;”

„4/ Czy w symulacji przyjęto, iż wraz z przebudową ulicy Mogilskiej przebudowane zostanie skrzyżowanie z ulicą Lema;”

mog1

„2/ Czy symulacja zakłada, iż w mieście funkcjonuje kosztujący rocznie ponad 400 mln zł transport miejski oraz iż osoby, które dotychczas jeździły autem mogą zrezygnować z korzystania z niego na rzecz transportu publicznego;”

„5/ Czy w symulacji przyjęto, iż po przebudowie torowiska w ciągu ulic Mogilska – Jana Pawła II wzrośnie prędkość oraz atrakcyjność szynowego transportu zbiorowego, co będzie skutkować wzrostem ilości pasażerów – Organ sam to sugeruje we wniosku o dofinansowanie z funduszy unijnych (!);”

mog2

„3/ Czy dla wariantu z ulicą Mogilską w przekroju 2×2 przyjęto dane dt. przepustowości dla mającego zostać zrealizowanego projektu, który z racji sporej ilości sygnalizacji świetlnych, jak również odmiennych od obecnych rozwiązań w kwestii organizacji ruchu, charakteryzował się będzie mniejszą przepustowością od wariantu obecnego;”

mog3

mog4

„6/ Czy symulacje zakładają wzrost ruchu rowerowego w ogólnej ilości podróży, która to tendencja jest szczególnie zauważalna w ostatni okresie, a w przypadku którego Kraków znacząco odbiega od miast zachodnich (w Krakowie obecnie rowerem porusza się po mieście ok 2-3% osób, w wielu miastach zachodnich ok. 15%);”

mog5

Czy można przyjmować, iż ilość pasażerów komunikacji zbiorowej i indywidualnej jest stała w czasie i ogóle niezmienna? Czy przykładowo, analizując, w jaki sposób remont torów kolejowych na trasie Kraków – Warszawa wpłynie na atrakcyjność kolei, możemy założyć, że w związku ze znacznym skróceniem czasu przejazdu ani jedna osoba nie przesiądzie się do pociągu? ZIKiT, jak widać, takie właśnie założenia stawia….

I na tym można by poprzestać, niemniej pasuje zadać jeszcze jedno pytanie: czy w związku z tak, a nie inaczej przygotowaną symulacją, jak również wypowiedziami pracowników Zarządu w krakowskich mediach, gdzie na podstawie tej właśnie symulacji przekonywali mieszkańców, że zawężenie ulicy Mogilskiej przyniesie utrudnienia w skali całego miasta (rozmowa z dyrektor ZIKiT Joanną Niedziałkowską), ZIKiT poczuwa się do odpowiedzialności, aby poinformować mieszkańców również o tym, w jaki sposób te dane powstały?

„W przypadku, gdyby odpowiedzi na zadane pytania (1-5) były negatywne, wnoszę o:

7/ Udostępnienie na Państwa stronie internetowej sprostowania, informującego o tym, iż zaprezentowane symulacje zostały przygotowane w sposób, który nie bierze pod uwagę kwestii poruszonych w pkt. 1-6, tj w szczególności:
– nie bierze pod uwagę mających zostać przeprowadzonych w najbliższym czasie inwestycji drogowych (dokończenie budowy ulicy Lema, przebudowa skrzyżowania Meissnera – Mogilska – Lema – Jana Pawła II);
– nie bierze pod uwagę kwestii istnienia w mieście Krakowie funkcjonującego systemu transportu zbiorowego oraz przepływów pomiędzy różnymi środkami poruszania się po mieście;

8/ Zamieszczenie przedmiotowego sprostowania w środkach masowego przekazu, w których pracownicy Organu wypowiadali się, podając nieprawdziwe dane;”

mog6

Czy czytając, w jaki sposób miasto podchodzi do problemu wzrastającego ruchu samochodowego i sposobów przeciwdziałania temu zjawisku, dziwi jeszcze kogokolwiek, iż Kraków w 2012 roku wraz z Wrocławiem otwierał ranking najbardziej zakorkowanych miast w Polsce, a z roku na rok na terenie miasta wzrasta zanieczyszczenie powietrza dwutlenkiem azotu, który to wydobywa się m.in. z rur wydechowych samochodów? Przecież prawem przyrody jest, że ruch samochodowy będzie wzrastał w nieskończoność, a tramwaje i autobusy kursujące po miejskich ulicach tak naprawdę nie istnieją… Tylko na co w takim razie miasto przeznacza co roku ponad 400 mln zł…?

  • bezstronny

    Szkoda tylko, że bezstronny pan Rafał jakoś nie zauważa i nie poczuwa się do przekazania swoim czytelnikom ważnego cytatu z opracowania ZIKiT: „Należy jeszcze raz podkreślić, że przedstawiona symulacja nie uwzględnia prognozowanego wzrostu ilości pojazdów w Krakowie. Szacujemy, że w roku 2024 ruch samochodowy na al. Pokoju i ul. Mogilskiej może wzrosnąć nawet o ok. 20 proc. Dodatkowo w rejonie ul. Mogilskiej już teraz powstają nowe inwestycje, które w najbliższym czasie wygenerują dodatkowe obciążenie w ilości 3 tys. pojazdów.”
    Oraz „Do symulacji użyto najaktualniejszego modelu ruchu w Krakowie, który został opracowany przez naukowców w 2012 roku na podstawie badań. Podkreślić należy, że założenia symulacji nie zakładają wzrostu ilości samochodów w mieście.”

    A więc ZIKiT nie zakłada, że ktoś przesiądzie się na rower czy KM, ale również nie uwzględnia w symulacjach pewnego wzrostu samochodów w okolicy – po powstaniu apartamentowców – czyli plus/minus wychodzi na to samo.

    Ostatecznie mamy więc jakieś (być może niedoskonałe) symulacje ZIKiT kontra przypuszczenia rowerzystów poparte wzrostem motoryzacji we wsiach niemieckich. Jakoś bardziej kupuję to pierwsze rozwiązanie.

    Pozdrawiam

    • lokals

      „A więc ZIKiT nie zakłada, że ktoś przesiądzie się na rower czy KM, ale również nie uwzględnia w symulacjach pewnego wzrostu samochodów w okolicy – po powstaniu apartamentowców – czyli plus/minus wychodzi na to samo”.

      Szkoda, że nie podzieliłeś się obliczeniami, z których wyszło Ci owo „to samo”. Twoja wypowiedź byłaby wówczas czymś więcej niż wyznaniem wiary w ZiKIT. Zważywszy, że rolą zarządcy dróg powinno być kształtowanie ruchu, a nie tylko przewidywanie (szczególnie w obliczu katastrofalnego smogu) ta wiara jest bardzo wzruszająca.

    • Adam Łaczek

      Ten prognozowany wzrost ruchu to bzdura. Już to opisywaliśmy na ibikekrakow. Wzrost ruchu w założeniach ZIKiT opiera się na jakichś starych opracowaniach z Niemiec, które już teraz mają zerową wartośc merytoryczną bo w Niemieckich miastach ruch spada. Tam wiedzą jak to sprawic, a u nas nie wiedzą. Może zatrudnijmy Niemców w ZIKiT?

    • aldona

      powiało zikitem w bezstronnej wypowiedzi ;)

    • Nipsu

      Ilość samochodów nie wzrośnie z prostej przyczyny: Stałego wzrostu cen paliwa. Chciałbym was zobaczyć za te 20 lat, jak będziecie lali nopb95 po 15zł za litr :)

      • Maciek

        Chciałbym Cię zobaczyć za 15 lat, jak na rowerze rozwozisz po mieście dwójkę małych dzieci do żłobków oraz schorowanych rodziców do lekarza, a następnie meldujesz się świeży i pachnący na 9:00 do pracy.

  • marcin

    Raczej mamy urojenia ZIKiTu, w stylu „ruch samochodowy będzie wzrastał w nieskończoność”, kontra to, co dzieje się w całej Europie.

    A ZIKiT zapomina o chyba najważniejszej rzeczy: to on kreuje sposób poruszania się po mieście. Większa przepustowość kosztem chodników, DDR i komunikacji miejskiej = większy ruch samochodowy. To nie jest prawo przyrody, które zresztą nie jest podparte żadnymi dowodami, tylko właśnie pochodna działań tej instytucji.

  • jacekd
  • buraczek

    Dodatkowym czynnikiem który zmniejszy w przyszłości ruch samochodowy na Mogilskiej jest fakt stopniowego powiększania stref ograniczonego ruchu i płatnego postoju w centrum miasta, a niewątpliwie Mogilska łączy centrum z Nową Hutą. Huciarze będą niejako zmuszeni wybrać inny środek transportu.

  • znów potwierdzenie tezy, że budowa dróg już napewno w warunkach polskich nie przyczyni sie do zmniejszenia zatorów

  • Pingback: Maciek Ochałek » Wniosek o dostęp do korespondencji w sprawie Mogilskiej()

  • Andrzej

    Całkowicie odchodzicie od tematu (jak często dzieje się w takich sytuacjach). Zaczęło się czepianie słówek i gdybania.

    Najzwyczajniej w świecie nie można nagle przebudować Mogilskiej z 4 do 2 jezdni. Żeby drastycznie ograniczać ruch samochodowy trzeba coś zaproponować. W Krakowie nie ma nic co uprawnia do mniej lub bardziej ostrego przymuszania kierowców do przesiadki na KM.

    • decay

      „Najzwyczajniej w świecie” to nie jest argument.
      Poza tym na początek zaproponuj coś w zamian choćby pieszym, których ruch na Mogilskiej drastycznie ograniczono – przyznasz chyba, że troska o kierowców nie może być większa, niż o pieszych.

  • Przemek

    Każdy ma poniekąd trochę racji. Najsmutniejsze w tym jest to, że ZIKiT jak zwykle idzie w zaparte i projektuje buble. Wiadomo jak się to kończy – patrz Ruczaj i getto ekranów, patrz rondo Grzegórzeckie (turbinowe) i al. Powstania Warszawskiego po 16ej, patrz przebudowa ulicy Śląskiej, patrz rondo Mogilskie i konserwacja ruchomych schodów, patrz marszrutyzacja z listopada 2012 roku. Innymi słowy stwierdzę, iż za co weźmie się ZIKiT to zostanie to genialnie spartolone.