0 zł na rowery = równowaga polityki inwestycyjnej?

0 zł na rowery = równowaga polityki inwestycyjnej?

Temat uchwały kierunkowej, która zobowiązuje Prezydenta do przeznaczania corocznie 0,3% całości budżetu na rozwój infrastruktury rowerowej na terenie Gminy Miejskiej Kraków przewijał się na naszych łamach już kilkakrotnie. Dzięki uchwale, zgłoszonej przez grupę radnych z Pawłem Ścigalskim na czele, przy obecnym poziomie budżetu moglibyśmy liczyć na ponad 10 mln zł na infrastrukturę rowerową rocznie. Dodajmy, że w ostatnich latach Prezydent Jacek Majchrowski przeznaczał „na rowery” corocznie 0 zł i dopiero poprawki radnych zmieniały tę niekorzystną politykę inwestycyjną.

Wydawać by się mogło, że w obliczu katastrofalnego stanu powietrza w Krakowie, każdy powinien przyklasnąć inicjatywie radnych, niestety innego zdania jest Prezydent Majchrowski. Mnie zbulwersowała nie tyle sama negatywna opinia Prezydenta, co jej uzasadnienie:

„Przyjęcie przy tym uprzywilejowania jednego z rodzajów infrastruktury (…) może doprowadzić do zachwiania aktualnej równowagi polityki inwestycyjnej miasta ”
(…)
„postanowienia zawarte w projekcie mogą godzić w zasadę zrównoważonego rozwoju infrastruktury komunikacyjnej Krakowa”.

Czy strategia „braku funduszy na dedykowane inwestycje w infrastrukturę rowerową”, którą praktykował Prezydent Majchrowski, gwarantuje równowagę polityki inwestycyjnej Krakowa? Czy obecny rozwój infrastruktury komunikacyjnej Krakowa odbywa się zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju? Czy Wy też macie wrażenie, że Prezydentowi Majchrowskiemu dokumenty do podpisania podsuwają jakieś „leśne dziadki”?

Komentarz Radnego Pawła Ścigalskiego:

W uzasadnieniu negatywnej opinii Prezydenta do uchwały jest mowa o uprzywilejowaniu jednego z rodzajów infrastruktury (w tym kontekście infrastruktury rowerowej). W innych miastach w Polsce: Łodzi, Gdańsku przeznacza się tego typu kwoty na rozwijanie ścieżek rowerowych bez pisania uchwał kierunkowych, bo tam rozumieją, że 10 mln zł to żadne uprzywilejowanie, bo to standard. U nas w kontekście ok. 600 mln budżetu na transport ta niewielka kwota, która mogłaby być co roku przeznaczana na rozwijanie infrastruktury rowerowej w opinii urzędników stanowi specjalne uprzywilejowanie… Chyba nie wymaga to żadnego większego komentarza.

1982, od urodzenia w Krakowie, Płaszów, Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • co za mózg…

  • Ciekawe jak zamierza w takim razie dobić do tych 15% ruchu rowerowego do 20xx roku, które chyba nawet sam podpisywał… Nie lubię ludzi wewnętrznie (i jak się okazuje w tym przypadku również zewnętrznie) sprzecznych.

    • aldona

      nie zamierza, bo rowerzystów ma gdzieś

  • Mądrze kombinuje. Dla zrównoważenia niech na drogi przeznaczy 100 razy więcej niż na infrastrukturę rowerową. A nawet 500 razy więcej :)

  • Hubert Barański

    O matko jedyna, nasza Rowerowa Łódź uznawana za coś normalnego? Hmmm

  • jaki kretyn…

  • Konrad Myślik

    No cusz. Niezręcznie jest mi cytować samego siebie – z Masówki.

  • Matik

    Czy zatem nie dobrym było by torpedowanie projektu poprawy stanu powietrza, oraz zgłoszenie wątpliwości do NFOŚ dot. formy w jakiej chcą nasi radni walczyć ze smogiem przy udziale ich pieniędzy? Jak wiemy wymiana piecy nie wyeliminuje smogu w na wiosnę i w lecie….

  • Wróżę Majchrowskiemu 0,3% szans na reelekcję…

    • aldona

      oby oby! niestety „sprawdzony” ma swój pomysł na ponowny wybór – nic sensownego nie robić, ewentualnie „dzielić i rządzić” i reelekcja murowana.

    • ptysiek

      O psia kostka! Przeczytałem „erekcję”.
      :))

    • Jakub

      A ja myślę, że ma sporo szans na ponowną reelekcję, jeśli zmieni zdanie i będzie ponownie kandydował. W poprzednich wyborach też tak było, wszystko było wiadomo (Tajster, ekrany, stadiony i inne bzdury), a ludzie i tak na niego zagłosowali. Ludzie mają wszystko gdzieś i liczy się tylko Smoleńsk i mama Madzi.

  • tratva

    nieźle, prowokuje was a potem pokaże – patrzcie, rowerzyści to oszołomy, ekoterroryści. A ciemny lud przygaszony smogiem kupi temat.

  • jerryy74

    Ja mu wróże 0% nie rozumiem takich ludzi sam na siebie bata kręci w dobie ekologii i postępującego globalnego zanieczyszczenie powietrza eee… ale szkoda pisać nawet:(

  • lukasz

    Hicior:) to jak twierdzenie osób pokroju posłanki Pawłowskiej, że zwiazki partnerskie mogą spowodować degradacje społeczeństwa(parafrazujac Jacka „zachwiać aktualną równowagą społeczną” :-) Szkoda nawet komentowac….Jacek sięgnął DNA!!

  • Pewnie Prezydent Majchrowski za doradcę w takich decyzjach ma p. Dworaka słynnego ze swoich złotoustych wypowiedzi na temat infrastruktury rowerowej …

  • Tomek

    Zastanawia mnie skad sie bierze takie podejscie naszych decydentow. Argumenty za sciezkami rowerowymi przytaczane tutaj i na innych stronach sa proste i logiczne (m.in. niskie koszty sciezek w porownaniu z innymi inwestycjami w infrastrukture , ekologia, promocja zdrowia, lepsze powietrze, analogie z innymi europejskimi miastami itp itd). Nie mozna tego powiedziec o wypowiedziach wladz miasta. Wyglada to niestety tak, jakby chodzilo o urazone ambicje, dume lub ego… jakby realizacja pomyslow zgloszonych przez innych traktowana byla w kategorii porazki.
    Moja obserwacja jest taka ze ten dialog kompletnie nie dziala a wymiana opinii rzadko konczy sie chociazby kompromisowym rozwiazaniem. Jak to zmienic?

    • Mariusz

      To proste.
      Inwestycje, a raczej należało by powiedzieć przedsięwzięcia budowlane muszą być duże i spektakularne, sens ekonomiczny zazwyczaj jest mało ważny, istotne jest za to by budowla wraz z włodarzami dobrze komponowała się w kadrze aparatu.

      Przykładów nie trzeba szukać daleko:
      Stadion Wisły 530 mln zł + odsetki
      Stadion Cracovii 170 mln zł + odsetki
      Hala widowiskowo sportowa 470 mln zł.

      Jak na kilka km DDR wydasz te 2 mln zł no to co będzie widać w kadrze aparatu?
      No niewiele, te 2 km na pewno się nie mieści.

      Podobna sytuacja jest z wymianą pieców węglowych, nie ma przy czym pozować. Tak więc władze Krakowa podobnie jak na infrastrukturę rowerową przeznaczają na wymianę piecy symboliczne pieniądze.

      W końcu Prezydentowi oraz radnym no nie wypada przed wyborami pozować przy byle czym, no to teraz wiecie, rozumiecie.

      • ptysiek

        Otóż to! Sfotografować się z fajnym tramwajem każda pieroła potrafi…
        Ale jak się sfotografować z dobrze ułożonym rozkładem jazdy komunikacji miejskiej? :(

  • Ewa, 23-cia, Radio Kraków, patrz mój post wyżej, byłaś znów. Super!

  • arek

    Tu chodzi głównie o interesy ludzi związanych z władzą. A ludzie ci działają w takich branżach jak budowlana, dewoloperska itp. Jak znajomi królika zaczną działać w ekologii, to te setki milionów pójdą na ekologię, na drogi rowerowe. Ale to się szybko nie stanie. Na drogach rowerowych też nie można za bardzo zarobić, na wymianie pieców też nie. Więc ci ludzie nie będą się w to bawić.