Nowa droga dla rowerów na Alei Pokoju (fotorelacja)

Nowa droga dla rowerów na Alei Pokoju (fotorelacja)

  • 05.02.2013
  • Autor:

Z końcem roku 2012 ukończono budowę nowej drogi dla rowerów na Alei Pokoju. Powstała ona na odcinku pomiędzy Rondem Grzegórzeckim, a pętlą tramwajową na Dąbiu. Fragment pomiędzy samym rondem, a skrzyżowaniem z ulicą Kordylewskiego istniał już wcześniej, więc faktyczny początek nowej drogi rowerowej znajduje się właśnie tutaj. Nawierzchnia wykonana jest z asfaltu, jednak jest on układany ręcznie, to też nie jest idealnie równy. Może to przeszkadzać osobom jeżdżącym rowerami szosowymi, na bardzo wąskich oponach. Krawężniki są obniżone, lecz nie do poziomu 0 cm. W rejonach niektórych skrzyżowań występują znaczne odgięcia toru jazdy, uniemożliwiające bezpieczne wyminięcie się dwóch rowerzystów bez znacznego zmniejszania prędkości. Miejscami należy spodziewać się dużego ruchu pieszych.


Fotorelację rozpoczynamy od strony pętli na Dąbiu. Droga dla rowerów zaczyna się na skrzyżowaniu z ulicą Jachowicza.


Widok w przeciwną stronę.


Podróżujemy w kierunku Ronda Grzegórzeckiego. Na odcinku pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Jachowicza oraz ul. Zwycięstwa dodatkowo oddzielono drogą dla rowerów od chodnika za pomocą pojedynczego rzędu płyt. Ławki – inaczej niż na Bulwarach Wiślanych – są oddalone nieco bardziej od drogi dla rowerów, jednak sam pomysł ich pozostawienia po tej stronie nie uważam za bezpieczny.


Skrzyżowanie z ul. Zwycięstwa. Przed samym przejazdem mamy słup w skrajni. W całym tym rejonie można spodziewać się podwyższonego ruchu pieszego. Uważamy też na kierowców wyjeżdżających z ul. Zwycięstwa na strzałce warunkowej!


Widok w przeciwną stronę, z drugiej strony skrzyżowania z ul. Zwycięstwa.

(W momencie wykonywania zdjęcia odbywało się sprzątanie tej części drogi.)


Przemieszczamy się dalej w kierunku skrzyżowania z ul. Fabryczną. W tym rejonie ruch pieszych będzie mniejszy, a chętnych do przekraczania drogi dla rowerów w tym miejscu być nie powinno. Mamy długą prostą, możemy nareszcie bezpiecznie nabrać trochę prędkości.


Skrzyżowanie z ul. Fabryczną. Jeśli na poprzedzającej je długiej prostej rozpędziliśmy się znacznie, warto dla własnego bezpieczeństwa odrobinę zwolnić, ponieważ kierowcy stwarzają tutaj bardzo niebezpieczne sytuacje. Blokowanie przejazdu jak również przejścia dla pieszych jest tutaj normą. Warto przypomnieć, że poruszamy się drogą dla rowerów w ciągu drogi z pierwszeństwem (Al. Pokoju), więc teoretycznie powinniśmy przejechać przez przejazd na tym skrzyżowaniu bez jakiejkolwiek redukcji prędkości. Jednak dopóki kierowcy nie przyzwyczają się do nowej organizacji ruchu w tym miejscu szczerze odradzam taką jazdę, szczególnie w godzinach szczytu. Zachowujemy w tym miejscu maksimum ostrożności!


Widok w przeciwną stronę, po drugiej stronie skrzyżowania. Dzięki zainstalowanej wysepce kierowcy wyjeżdżający z ulicy Fabrycznej mogą ustawić się teraz tylko w jednym rzędzie zanim przejadą przejście dla pieszych i przejazd dla rowerów. Zapewnia to większe bezpieczeństwo dla rowerzystów, gdyż widoczność dla kierowców na drogę dla rowerów jest zapewniona w obie strony. Niestety, większość nawet nie rozgląda się czy nie zbliża się rowerzysta. Jak widać na zdjęciu, przed samą jezdnią Al. Pokoju kierowcy mogą już ustawić się w dwóch rzędach, co skutecznie ogranicza widoczność na rowerzystów jadących od Ronda Grzegórzeckiego dla kierowców skręcających z Al. Pokoju w prawo w ul. Fabryczną. Jest to kolejna groźna pułapka w tym miejscu.


Po minięciu skrzyżowania z ul. Fabryczną jedziemy dalej w kierunku Ronda Grzegórzeckiego.


Dojeżdżamy do skrzyżowania z ul. Francesco Nullo. Znów słupy w skrajni, znów łuki uniemożliwiające wyminięcie się dwóch rowerzystów bez znacznego zwolnienia tempa. Również i tutaj kierowcy skręcający z Al. Pokoju w prawo mają ograniczoną widoczność na drogę dla rowerów, a kierowcy wyjeżdżający z ul. Francesco Nullo strzałkę warunkową. Po przejechaniu skrzyżowania rozpoczyna się kolejna strefa wzmożonego ruchu pieszych.


Zaraz po minięciu skrzyżowania mamy kolejne niebezpieczne miejsce. Jadąc z przeciwka, od strony Ronda Grzegórzeckiego, nie mamy szans zobaczyć pieszych, którzy po przejściu przez Al. Pokoju docierają do widocznego tutaj przejścia przez drogę dla rowerów. Widoczność niemal całkowicie zasłania rosnąca w tym miejscu roślinność.


Pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Francesco Nullo i Kordylewskiego znów mamy dłuższy fragment prostej, długością porównywalny do wcześniejszego (pomiędzy ul. Zwycięstwa a Fabryczną), jednak tutaj nie próbujemy się zbytnio rozpędzać. Ruch pieszych jest duży, a dodatkowo spora część ludzi jeszcze nie przyzwyczaiła się do chodzenia „po swojej stronie”. Dodatkowo pomiędzy jezdnią Al. Pokoju a drogą dla rowerów mamy parking, skąd kierowcy pieszo przedostają się na chodnik przechodząc przez drogę dla rowerów. Na dodatek, mniej więcej w połowie tego odcinka, pozostawiono drzewo, znów odginając przebieg drogi dla rowerów. Jeśli jedziemy sami nie musimy zwalniać, ale w przypadku pojawienia się rowerzystów z przeciwka redukcja prędkości będzie konieczna.


Skrzyżowanie z ul. Kordylewskiego. Znów odgięcie przebiegu drogi rowerowej, ale tym razem łagodniejsze. Ta sama sytuacja co na poprzednich skrzyżowaniach: Strzałka warunkowa dla wyjeżdżających z ul. Kordylewskiego. Widoczność dla skręcających w prawo z Al. Pokoju na szczęście lepsza. Po minięciu skrzyżowania nadal możemy napotkać duży ruch pieszych. Tam też wjeżdżamy na fragment istniejącej już wcześniej drogi dla rowerów, prowadzącej do Ronda Grzegórzeckiego.


Widok w przeciwną stronę, z drugiej strony skrzyżowania. Widać tutaj charakterystyczne łączenie nawierzchni starej i nowej drogi rowerowej.


Wreszcie zbliżamy się do Ronda Grzegórzeckiego, już po starym fragmencie drogi dla rowerów.


Będąc prawie u celu napotykamy ostatnią niemiłą niespodziankę. Bardzo niedbale obniżone krawężniki na dojeździe do posesji, oraz przewężenie chodnika przy ekranach dźwiękochłonnych.


W momencie wykonania poniższych zdjęć droga dla rowerów nie była jeszcze odebrana, stąd zasłonięte oznakowanie pionowe oraz brak sygnalizatorów dla rowerzystów (S-6) na skrzyżowaniach.

  • Bartosz

    toteż, dopóki,

    • Mariusz (Nipsu)

      Jeśli były jakieś literówki to z góry przepraszam, art był kończony na szybko z braku czasu

  • deltar

    Ten ekran na ostatnim zdjęciu fantastycznie zasłania widoczność. Co do pierwszeństwa na przejazdach to trzeba bardzo uważać. Dzisiaj na Jana Pawła miałem bardzo nieprzyjemną przygodę, wszyscy cali więc ok, ale kierowca okazał się chamem jakich mało. Szkoda, że policji nie było w pobliżu.

  • lukasz

    Pomimo kilku ewidentnych niedociagniec, cala sciezka wyglada ok. Przynajmniej mozna bezpiecznie i w miare szybko przemieszczac sie w tym rejonie miasta:)

  • Kamil B

    Ostatnie zdjęcie ukazuje tragedię polskiej myśli drogowej. 4, jak nie 5 pasów, a piesi i rowerzyści jakiś ochłap. To powinno być nielegalne.

    • rbk

      jak kogoś nie stać na samochód to niech w domu siedzi!

  • Mariusz (Nipsu)

    @lukasz – Osobiście uważam, że gdy kiedyś pociągną tą ścieżkę dalej, aż do Nowej Huty, będzie do całkiem rozsądna alternatywa dla Mogilskiej, z której ostatecznie nie wiadomo co wyniknie.

    @Kamil B – Fragment z tym nieciekawym miejscem ukazanym na ostatnim zdjęciu to jeszcze myśl drogowa sprzed kilku lat, gdy przebudowywane było rondo (wtedy pociągnięto ten kawałek ścieżki do Kordylewskiego). Wtedy to niestety była normalka, cud że nie wtryniono tam wspólnej „śmieszki pieszo-rowerowej”. Dziś jak widać udało się wywalczyć nieco lepsze podejście do kwestii budowy dróg rowerowych, co może cieszyć :)

  • marcin

    Dobrze że coś robią, natomiast samo miejsce trochę bez sensu. Cała opisana DDR dubluje się z „wisłostradą”, natomiast od Plazy do Ronda Czyżyńskiego (i dalej – do Huty, Bieńczyc itd.) nie ma jak jechać. Więc chyba jednak pozostanę przy opcji Mogilska.

    • Ara

      Dokładnie o tym samym pomyślałam. Dojechanie z R. Czyżyńskiego pod Plazę jest porażką…

  • Mariusz

    Warto zauważyć, że przekrój poprzeczny DDR został wykonany niezgodnie ze Standardami technicznymi dla infrastruktury rowerowej Miasta Krakowa.
    W standardach technicznych wyraźnie jest napisane, że DDR powinna być obniżona względem chodnika o 3-5 cm, ale można pisać do ZIKITu i pisać, i każdym nowym projekcie to samo.
    Zresztą taki zapis powinien znaleźć się również w rozporządzeniu ministra infrastruktury, a za buble projektanci powinni być pociągani do odpowiedzialności.

    Obniżenie DDR jest tak ważne (warto zauważyć, że w Holandii jest to standard), ze względu na fizyczną separacje jezdni w konsekwencji której zarówno pieszy jak i rowerzysta odczuwa dyskomfort w trakcie przejścia przez granicę pasa.
    Dzięki czemu rowerzyści i piesi wyrabiają w sobie nawyk trzymania się własnego pasa, co zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo.

    Podobną sytuację można obserwować w relacji samochód pieszy. Dzięki wyniesionemu chodnikowy każdy trzyma się swojego pasa i jest bezpiecznie.

    Ciekawe co by było gdyby zamiast wynosić chodnik ponad jezdnie malowano by na kolorowo asfalt w celu obdzielenia pasów ruchu, ile ludzi by zostało pieszych zmiecionych przez auto z chodnika lub nieumyślnie weszło by pod rozpędzone auto.

  • Deutsche Demokratische Republik? Ten skrót naprawdę nie jest najlepszy :)

    • Mariusz (Nipsu)

      Lepsze to niż „ścieżka rowerowa”, jak wiele osób mówi. Ścieżki rowerowe to są w parkach osiedlowych i mają niewiele wspólnego z częścią dróg publicznych przeznaczoną do poruszania się rowerów, którymi są „drogi dla rowerów”. Tego się trzymajmy.

  • Wiele skrótów można uznać za wieloznaczne. Trzymajmy się „drogi dla rowerów” :)

  • Kamil Szeląg

    powinii pociągnąć DDR do Cebtróm Howej Huty

  • krakowianka

    czekam na odcinek od petli tramwajowej na dabiu wzdluz dzialek i parku lotnikow. wiadomo czy i kiedy bedzie robiony?
    obecnie wzdluz parku i dzialek po polnocnej stronie nie da sie jechac chodnikiem, choc przepisy to umozliwiaja, bo tam nie ma chodnika. tam sa doly, ruszajace sie plytki i krzaki wylazace na pol pseudo chodnika. mozna trawnikiem ale i tam, w kilku miejscach czekaja pulapki :(

  • normalnie „WOW”! jutro pojadę obadać. cieszę się oczywiście, tylko zamiast zrobić odcinek rondo czyżyńskie – dąbie, zrobili odcinek pokrywający się z drogą nad wisłą. a że w przyszłym roku go dalej nie zrobią to dalej jest dupa. aleja pokoju szczególnie właśnie od nowohuckiej do dąbia nie jest przyjemna bo samochody jadą tam bardzo szybko :(

    • Mariusz (Nipsu)

      Może i dubluje „wisłostradę”, ale ja na przykład chcę jeździć od Mostu Kotlarskiego, a potem w ulicę Zwycięstwa. W kierunku Most Kotlarski->Zwycięska mogę zjechać na „wisłostradę”, potem wydostać się z niej na Ofiar Dąbia i przejechać na wprost skrzyżowanie Ofiar Dąbia/Al.Pokoju/Zwycięska – w tym kierunku wszystko jest ok. Natomiast w kierunku powrotnym z Zwycięstwa w Ofiar Dąbia nie przejadę – brak możliwości jazdy na wprost przez skrzyżowanie z Al. Pokoju. Przejazd przez nawrotki na Al. Pokoju jest bardzo niebezpieczny i trudny jeśli nie można jechać przynajmniej 50km/h, więc tutaj już trzeba kluczyć przez przejścia dla pieszych, chodniki, tracąc tylko niepotrzebnie czas. Teraz ze Zwycięstwa jadę bezpośrednio na Kotlarskie, a potem na Most Kotlarski. Jak dla mnie już nawet ten fragment jest użyteczny.