0,3% budżetu na rowery – w środę rozstrzygnięcie

0,3% budżetu na rowery – w środę rozstrzygnięcie

Wszyscy krakowscy rowerzyści powinni ze szczególną uwagą śledzić w najbliższą środę sesję Rady Miasta.

W planie obrad na godzinę 15.00 przewidziano bowiem procedowanie uchwały kierunkowej, która zobowiązuje Prezydenta do przeznaczania corocznie 0,3% całości budżetu na rozwój infrastruktury rowerowej na terenie Gminy Miejskiej Kraków. Pisaliśmy już o tym projekcie, zgłoszonym przez grupę radnych z Pawłem Ścigalskim na czele.

Uchwała oznacza radykalne podniesienie poziomu wydatków na budowę infrastruktury rowerowej. Dość wspomnieć, że przy obecnym poziomie budżetu moglibyśmy liczyć na ponad 10 mln zł, zaś w bieżącym roku kwota zaplanowanych wydatków to niecałe 2 mln zł.

Samo przyjęcie uchwały kierunkowej to dopiero połowa drogi. Przykład uchwały kontrapasowej, która została w zasadzie na papierze, powstrzymuje nas przed dzieleniem skóry na niedźwiedziu. Wykonanie uchwał znajduje się wszak w ręku Prezydenta Majchrowskiego, znanego ze swego zamiłowania do rowerów, o ile rowery te jeżdżą po Wiedniu.

Z oczywistych względów Stowarzyszenie Kraków Miastem Rowerów kibicuje przyjęciu uchwały i do tego samego zachęca i Was. Poza trzymaniem kciuków warto głośno wyrazić swoje poparcie, kontaktując się w tej sprawie z radnymi ze swojego okręgu. Zachęcamy także do licznej obecności na wspomnianym posiedzeniu Rady Miasta.

  • tptak

    Jakie konsekwencje poniosłaby osoba będąca prezydentem, jeśliby nie wykonała takiej uchwały?
    Plus pamiętajmy, że w 2014 wybory samorządowe i nie widzę powodów, by nie spróbować przeforsować kandydata dogadzającego mieszkańcom, nie ich samochodom.

  • Trzymam kciuki!
    0,3% to nie dużo a zyski będą ogromne: w zdrowiu publicznym, zmniejszeniu korków, ilości wypadków, zanieczyszczenia, i tak dalej mozna by wyliczać w nieskończoność…..

  • Kraków słynie z uchwał i zarządzeń, które nie są później przestrzegane, choć fajnie jakby się udało…

  • Mam nadzieję że pomysł przejdzie :)

  • ten pomysl musi przejsc, a jak nie, to nastepna uchwala kierunkowa powinna wymagac 1% calego budzetu

  • lukasz

    A moze by tak zaproponowac, zeby jakas czesc budzetu byla przydzielana na projekty zgloszone przez mieszkancow i organizacje spoleczne tak jak robia to w innych miastach. Pozniej odbywaloby sie glosowanie nad konkretnymi projektami. Jak pokazaly przyklady innych miast, grupy rowerzystow, sa bardzo silne i zmobilizowane i udaje im sie przepychac projekty infrastrukturalne:-)

    • VAT

      Budżet partycypacyjny to taki listek figowy, wymyślili go politycy, nie wyborcy. Mechanizm jest prosty: rzucasz ochłap w rodzaju 0,001% budżetu, żeby im się ciemny lud odwalił od 99,999% pozostałych pieniędzy.

      • lukasz

        Okej, moze i tak jest, ze to ochlap, ale od czegos trzeba zaczac. Zawsze mozna domagac sie w kolejnym roku 0,002 zamiast 0,001 i w koncu bedzie to niezla suma do zagospodarowania. Oczywiscie inne formy finansowania inwestycji rowerowych i nie tylko poprzez staly procent wydatkow sa pewnie bardziej skuteczne, ale od czegos zaczac trzeba. Tak przynajmniej rzadzacy pokazaliby ze licza sie z mieszkancami. Ja bardzo chetnie oddalbym glos na wybrana przez siebie propozycje jesli wiedzialbym ze ten glos moze pomoc w jej realizacji. Obecnie moge pisac do ZIKiTu i innych maila i pisma ale i tak musze liczyc sie ze to urzednicy podejmuja decyzje i nie musza brac pod uwage moich pomyslow. Pozdrawiam i wiecej optymizmu zycze:)

  • VAT

    A tak poza tym mam nadzieję, że uchwała przejdzie i na zawsze będzie można zapomnieć o całkowitym olewaniu tematu rowerów w budżecie.
    Aktualny prezydent będzie miał tylko jedną okazję, żeby nie wykonać uchwały – planując budżet na 2014.

  • Mariusz

    10 mln zł jest kwotą śmieszną jeśli porówna się wydatki na obiekty widowiskowe od 2004 roku:
    – stadion Wisły 530 mln zł + odsetki
    – stadion Cracovii – 170 mln zł + odsetki.
    Z odsetkami to będzie 1000 mln zł w ciągu 9 lat.

    Czyli 111 mln rocznie na coś co służy tylko do oglądania sportu a dokładniej mówiąc piłki nożnej.

    Teraz do zestawienia trzeba będzie dołączyć halę widowiskowo sportową za 470 mln zł, a w Krakowie w tym roku planuje się kolejne stadiony co prawda małe ale też liczone w mln zł.

    10 mln zł to może by było jeszcze dużo gdyby tyczyło się to tylko i wyłącznie infrastruktury rowerowej, tj. budowy nowych lub poprawy istniejących DDR.

    W praktyce będzie wyglądało to tak, że w zadaniach pn. „budowa DDR” będzie mieściła się budowa chodników, oświetlenia ulicznego,gazu, kanalizacji, teletechniki i jeszcze nie wiadomo czego, tak jak ma to miejsce obecnie.

  • Mariusz
    podzielam w pelni Twoje zdanie. uwazam, że 3% budzetu na okres powiedzmy najblizyszych 10 lat bylaby wystarczajaca. wtedy bez problemu miasto osiagnelo by wynik znacznie lepszy niz 15% udzialu ruchu rowerowego w ruchu ogolem do 2020 (karta brukselska)
    w moim przekonianu w Krakowie spokojnie da sie przekonac do roweru jako srodka transportu ok 25% krakowian.

  • kameleon

    Mariusz
    Oczywiście masz rację, ale odbijając się od dna nie można od razu znaleźć się na powierzchni. Znając „kompetencje” przeszacownych pracowników ZIKiT, wydanie z sensem nawet tych 10mln sprawi im kłopot.