Powietrze, Kraków, złe PM10 i dobre NO2?

Powietrze, Kraków, złe PM10 i dobre NO2?

Politycy i media o zły stan powietrza obwiniają tylko palenie węglem i śmieciami. Konsekwentnie marginalizowane są zanieczyszczenia pochodzące od aut, a mówienie o jakichkolwiek związanych z tym ograniczeniach skutkuje łatką „oszołoma”. Jako społeczeństwo najczęściej skupiamy się na źródłach emisji PM10 i PM2,5, pomijając dwutlenek azotu:

„Dwutlenek azotu to brunatny, silnie toksyczny gaz o ostrym zapachu. Jest to substancja oddziaływująca w sposób szkodliwy na (…) zdrowie ludzkie. Tlenki azotu są również odpowiedzialne za tworzenie się dziury ozonowej powodując powstawanie efektu cieplarnianego. W połączeniu z gazowymi węglowodorami tworzą w określonych warunkach atmosferycznych zjawisko smogu fotochemicznego charakterystycznego dla miast o bardzo dużym ruchu samochodowym w warunkach wysokich temperatur i ciśnienia.”

Co powoduje zanieczyszczenie powietrza?

„Głównymi źródłami emisji dwutlenku azotu są transport drogowy, energetyka zawodowa oraz lokalne systemy grzewcze. Na terenach dużych miast dominuje wpływ spalin samochodowych, dlatego największe zanieczyszczenia najczęściej występują w sąsiedztwie ruchliwych ulic.”

Krakowski Alarm SmogowyNO2
Foto: KAS

Jak zauważa Krakowski Alarm Smogowy:

„Nie rozwiążemy problemu zanieczyszczenia dwutlenkiem azotu bez działań po stronie transportu samochodowego.
W Polsce są jedynie trzy miejsca, gdzie stężenia dwutlenku azotu są znacząco przekraczane – Kraków, Warszawa, Wrocław. Jak widać Kraków „obrywa” podwójnie – w związku z emisją pochodzącą z pieców domowych oraz z emisją samochodową.”

Różnice i podobieństwa
W Krakowie rozkład emisji PM10  i NO2 w ciągu roku różni się znacząco: szczyt emisji  PM10 przypada na okres grzewczy, przez co wielokrotnie przekroczony jest wtedy godzinny, dopuszczalny poziom PM10 w powietrzu, jednocześnie w okresie letnim następuje znaczna poprawa jakości powietrza pod tym względem. NO2 truje równomiernie przez cały rok, nie przekraczając norm godzinnych, jednak da się zauważyć większy poziom emisji w sezonie ciepłym. Przed PM10 przynajmniej trochę chronią maseczki, a przed NO2 nie ma zabezpieczenia.  NO2 z PM10 łączy jednak to, że w śródmieściu Krakowa praktycznie dwukrotnie przekraczają roczny, dopuszczalny poziom zanieczyszczeń w powietrzu (40 µg/m3). Warto też podkreślić, że nawet jeśli całkowicie wyeliminujemy piece węglowe, to emisja PM10  pochodząca z samochodów również doprowadzi do przekroczenia rocznego, dopuszczalnego poziomu PM10 w powietrzu śródmieścia Krakowa. Łatwo to wywnioskować chociażby z „letnich poziomów” PM10, bo przecież nikt wtedy nie pali w piecach. Dlatego bez znaczących działań po stronie transportu samochodowego mieszkańcy Krakowa będą cierpieć przez długotrwałe oddziaływanie PM10  i  NO2. Z NO2 w Krakowie jest trochę tak jak z promieniowaniem przyjętym podczas badania RTG: pojedyncza dawka nie jest szkodliwa, jeśli jednak robimy sobie RTG codziennie, to szybko odbije się to negatywnie na naszym zdrowiu.

Coraz więcej NO2 w śródmieściu
Alarmujących danych o średnim, rocznym stężeniu zanieczyszczeń w powietrzu dostarcza stacja na alei Zygmunta Krasińskiego:

PM10 rok
88 2005
95 2006
81 2007
79 2010
77 2011

W przypadku PM10 nie ze wszystkich lat mamy średnie stężenia roczne.

NO2 rok
63 2005
66 2006
61 2007
65 2008
70 2009
70 2010
73 2011
71 2012

Z danych wynika, że stężenie PM10 w śródmieściu systematycznie spada, a stężenie NO2 rośnie! Można przypuszczać, że spadek stężenia PM10 byłby jeszcze większy, gdyby nie zjawisko pompowania coraz większej liczby aut do centrum, które przełożyło się na wzrost stężenia NO2. O ile więc „problem pieców” maleje, to „problem aut” narasta. Kogo, jeśli nie ZIKiT, można winić za obecny stan rzeczy? Ile jeszcze osób musi umrzeć z powodu wpływu NO2, by „kapłani przepustowości” przejrzeli na oczy?
NO2 i PM10
Poziom „zero” na wykresie to roczny, dopuszczalny poziom zanieczyszczeń w powietrzu (40 µg/m3)
Przy obecnych liniach trendu średnie, roczne stężenie NO2 będzie wkrótce (lata 2014-15) wyższe niż PM10!

Podwójne standardy
Jak mamy przekonać społeczeństwo, by nie paliło tanim miałem, czy śmieciami, jeśli jednocześnie całkowicie przymykamy oko na innych trucicieli? Jedni trują z powodu biedy i wykluczenia, a inni z wygodnictwa i przyzwyczajenia… Jednych chcemy przymusić do większych, kilkuset złotowych wydatków za prąd lub gaz, a jednocześnie stanowczo protestujemy przed niewielkimi opłatami za parkowanie, które wpłyną na zmniejszenie stężenia NO2. Chcemy zakazać palenia węglem, ale nie chcemy praktycznie zniechęcać do trującego środka transportu. Gdyby jakiś urzędnik powiedział, że liczba pieców będzie ciągle rosła, a miasto chce to zjawisko wspierać, to prawdopodobnie wyleciałby z pracy. Gdy to samo mówi dyr. Migdał, tyle że o samochodowych trucicielach, to po plecach poklepują go inni decydenci.

Program ochrony powietrza przed urzędnikami
Trzeba powstrzymać ludzi odpowiedzialnych za obecny wzrost stężenia NO2. Osoby decydujące o transporcie w mieście muszą zostać wysłane na przymusowe szkolenia ze zrównoważonego transportu, a nowe projekty inwestycyjne muszą być oceniane przez pryzmat tego jak zniechęcają do korzystania z samochodu i wpływają na zmniejszenie emisji NO2. Inaczej za kilka lat obudzimy się „z ręką w nocniku”, bo problem pieców w związku z zakazem używania węgla i programem wymiany pieców będzie rozwiązany, a Kraków dalej będzie „ósmym smrodem świata”.

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • elninio

    Mała uwaga, w lecie ludzie palą w piecach w celu grzania wody. Nie jest to wcale rzadkie zjawisko. Oczywiście skala tego jest o wiele mniejsza niż grzanie w zimie. Jednak nie można twierdzić, że nikt w lecie w piecu nie pali.

  • lukasz

    Osobiscie zamiast wysylac osoby, odpowiedzialne za polityka miasta ws. transportu, na szkolenia wyslalbym je na polityczna emeryture! Zrobmy to przy najblizszej okazji moze wtedy zmieni sie klimat i ktos powaznie podejdzie do tematu zrownowazonego transportu!! Potrzeba swiezej krwi i ludzi, ktorzy wierza w to co robia, a nie robia cos by zyskac troche dobrego PRu (bo akurat coraz wiecej ludzi wkurwia sie na stan powietrza). Powiedzmy sobie szczerze, obecna wladza jesli robi cos dla poprawy stanu powietrza czy zmniejszenia zanieczyszczen robi to z pobudek politycznych a nie z przekonania o sluszonsci sprawy!!

    No ale do wyborow trzeba pracowac z tymi co sa u wladzy i bardzo popieram Wasze inicjatywy!! Pozdrawiam

  • Artur

    „No ale do wyborow trzeba pracowac z tymi co sa u wladzy i bardzo popieram Wasze inicjatywy!!”

    Niby dlaczego do wyborów? Prezydenta wybrało społeczeństwo i to samo społeczeństwo może go zwolnić z tego obowiązku… Pytanie tylko czy będzie chciało?

    • lukasz

      Nie czarujmy sie, w Polsce ciezko pozbyc sie prezydenta ktory mapowazne zarzuty prokuratorskie a co dopiero takiego ktory „tylko” nie dba o zrownowazony rozwoj i jakosc powietrza….

      • Artur

        Nie jest ciężko pozbyć się prezydenta, tylko ciężko się jest ludziom zebrać i to zrobić… ot, co.

      • lukasz

        Mimo wszystko watpie, ze znajdziesz tyle ludzi zeby sie Jacka pozbyc (az taki zly nie jest)…ale jak cos to ja sie podpisze pod wnioskiem profilaktycznie.

  • Adam Łaczek

    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13360218,Nowe_osiedla_blokuja_ciagi_wentylacyjne_Krakowa.html
    Małopolski wojewódzki inspektor ochrony środowiska Paweł Ciećko wylicza, że od 1996 r. stężenie tzw. pyłów zawieszonych utrzymuje się na stałym, choć wysokim, poziomie. Przybywa natomiast w aglomeracji krakowskiej zanieczyszczeń samochodowych. Taki trend nie występuje nigdzie indziej w Małopolsce. – Szacuje się, że w ciągu doby przez Kraków przejeżdża ponad 700 tys. samochodów – wskazuje Ciećko. – Główne ciągi komunikacyjne nie są przewietrzane na obszarze w całej aglomeracji.