O jeden pas za daleko, czyli „konsultacje” społeczne w sprawie ulicy Mogilskiej

O jeden pas za daleko, czyli „konsultacje” społeczne w sprawie ulicy Mogilskiej

Wyznacznikiem rozwoju demokracji w państwie jest chęć władz do dialogu ze społeczeństwem oraz uwzględniania jego uwag. Tyczy się to zarówno szczebla centralnego, jak i władz lokalnych, będących z samej definicji bliżej problemów obywateli. Bliżej, jednak wciąż za daleko…

Jedną z kluczowych inwestycji drogowych zaplanowanych w najbliższym czasie w Krakowie jest przebudowa ulicy Mogilskiej. Jest to unikalna, zdarzająca się raz na wiele lat okazja, aby zmienić jej charakter. Dzisiejsza Mogilska to zaniedbana przestrzeń z wąskimi, zastawionymi przez samochody chodnikami, wysokim poziomem hałasu i długą na kilkaset metrów wyrwą w infrastrukturze rowerowej. W intencji strony społecznej ma się stać aleją z uspokojonym ruchem samochodowym, szerokimi chodnikami, miejscami parkingowymi oraz ścieżką rowerową, zielenią i punktami usługowymi. Natomiast wizja ulicy Mogilskiej przedstawiona przez ZIKiT zakłada rozwiązania, które nie mają z tym obrazem wiele wspólnego, o czym mieszkańcy Krakowa mieli się okazję przekonać podczas „spotkania konsultacyjnego”, które odbyło się 17 stycznia pod patronatem Rady Dzielnicy II.

konsultacje informacyjne

Cudzysłów zastosowany w tytule i poprzednim paragrafie w pełni oddają formułę rozmów, która została narzucona podczas spotkania. Zebranie, które na stronie internetowej Urzędu Miasta Krakowa figurowało jako „spotkanie konsultacyjne” w nieznany sposób na ogłoszeniach wystosowanych do mieszkańców zmieniło swoją nazwę (patrz powyżej) na „konsultacje informacyjne”. Mieszkańcy oraz radni Dzielnicy II, którzy nastawili się na możliwość konsultowania pewnych decyzji i wpływania na ich zmianę srogo się zawiedli.

Przedstawiciel ZIKiT-u wicedyrektor Krzysztof Migdał i inżynierowie odpowiedzialni za projekt przebudowy Mogilskiej (nazywanej eufemistycznie „Przebudową linii tramwajowej na odcinku ul. Mogilska – Pl. Centralny z systemem sterowania w Krakowie” ), nastawili się wyłącznie na informowanie na temat już podjętych decyzji, odrzucając jakiekolwiek sugestie dotyczące poważnych korekt w realizacji i założeniach projektu.

Strona społeczna domagała się od przedstawiciela ZIKiT-u odpowiedzi na pytanie z jakiego powodu rozwiązania urbanistyczne, z sukcesem wprowadzane w miastach zachodniej Europy nie mogą znaleźć zastosowania na Mogilskiej. Doświadczenia Amsterdamu, Berlina, czy Kopenhagi dowodzą niezbicie, że sposobem na poprawienie przepustowości ruchu w mieście, wcale nie jest budowanie kolejnych dróg dla samochodów lub konserwowanie istniejącego stanu rzeczy. Przeciwnie, zwężanie ulic mobilizuje kierowców do poszukania alternatyw w postaci innych środków transportu i pozwala stworzyć odpowiednią infrastrukturę dla pieszych (szerokie chodniki), komunikacji miejskiej (buspasy) i rowerzystów (drogi rowerowe).

Udogodnienia dla użytkowników samochodów w istocie tylko mobilizują kolejnych mieszkańców miasta do używania tego środka transportu. Prowadzi to do powstania klasycznego zamkniętego kręgu – więcej dróg = więcej samochodów, większe korki, większa degradacja przestrzeni i większe zanieczyszczenie środowiska. Pytanie to nie doczekało się jednak satysfakcjonującej odpowiedzi. Argumentacja wicedyrektora ZIKiT-u bazowała na wielokrotnie powtarzanym stwierdzeniu na temat prognoz wzrastającego ruchu w Krakowie.

Przedstawiciel ZIKiT-u całkowicie ignorował fakt, że jako osoba decyzyjna jest w stanie wpływać na to, jaki charakter będzie miał ów „wzrastający ruch” – czy będzie to dotychczas preferowany przez władze, najmniej efektywny w warunkach miejskich ruch samochodowy, czy ruch spełniający wymogi zrównoważonego transportu, w którym faworyzowana jest komunikacja publiczna, piesi i rowerzyści.

Przy okazji spotkania ujawniła się niekonsekwencja w postępowaniu władz, które równocześnie starają się zniechęcić kierowców do wjazdu do zakorkowanego centrum planując poszerzenie strefy parkingowej, jednocześnie pozwalając na remont Mogilskiej mający być przeprowadzony z intencją zwiększenia jej przepustowości. Jednak, czy rzeczywiście ZIKiT-owski projekt Mogilskiej sprzyja w jakikolwiek sposób zwiększeniu jej przepustowości? Wicedyrektor ZIKIT-u wielokrotnie wspominał o swojej intencji uspokojenia ruchu na przebudowywanej ulicy za pomocą licznych świateł. W jaki sposób to posunięcie ma wpłynąć na zwiększenie przepustowości dla ruchu samochodowego – odpowiedź na to pytanie również nie padła…

Według słów wicedyrektora Migdała dla ZIKiT-u niepodważalnym dogmatem dotyczącym ulicy Mogilskiej jest zachowanie dwóch pasów ruchu biegnących w obie strony. Kwestia ta nie podlegała żadnej dyskusji, a pytania o źródła i autora takich założeń były w sposób niegrzeczny zbywane. Skutkiem tego będzie zaznaczane przez stronę społeczną zakonserwowanie istniejącego stanu rzeczy. Zamiast rezygnacji z jednego pasa ruchu (który według słów radnego Dzielnicy II zwykle i tak pozostaje pusty), zamiarem ZIKiT-u jest zwężenie obecnie istniejących dwóch. Na zaoszczędzonej na skutek tego przestrzeni oraz likwidacji miejsc parkingowych, po północnej stronie Mogilskiej, planuje się budowę ścieżkę rowerowej przeplatanej wąskim chodnikiem. W ten sposób po raz kolejny interesy pieszych i rowerzystów zostaną załatwione w drugiej kolejności, aby obecnie obowiązująca miejska świętość, czyli faworyzowanie ruchu samochodowego, nie została naruszona.

Uczestnicy spotkania opuszczali je z poczuciem głębokiego niesmaku z powodu arogancji przedstawicieli ZIKiT-u i projektantów, odpowiadających wymijająco na większość pytań. Budujący natomiast był fakt wysokiej frekwencji zarówno ze strony mieszkańców, radnych, jak i przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz coraz większe zrozumienie dla idei odpowiedzialnego kształtowania przestrzeni miasta.
Po spotkaniu pozostaje nadzieja, że kolejne konsultacje społeczne będą faktycznie służyć uzgadnianiu pewnych decyzji, a nie tylko ich narzucaniu.

  • Sebciu

    Ale zwężenie pasów to na początek też dobry pomysł.
    Jeśli tylko faktycznie do owego zwżęnia dojdzie. Do tego więcej sygnalizacji, plus ograniczenie do 50 czy nawet 30. (to juz marzenie)
    Bo wowczas za nastepne 10 lat jest szansa na usuniecie jednego pasa, gdy okaze sie, ze juz nie jest potrzebny. ;)

    • Andrzej

      Przecież jest teraz ograniczenie do 50. A zwężenie pasów jest rozsądnym pomysłem – teraz są gruuuuubo przeskalowane.

      • Sebciu

        Tak, ale była obawa poszerzania pasów i podnoszenia prędkości do 70, celem „zwiększenia” przepustowości.

  • trzeba bylo byc na ‚konsultacjach’ zorganizowanych w szkole przy Francesco Nullo. wyrazenie wtedy powiedziano, ze to nie sa konsultacje, tylko informacja o tym co juz zostalo zatwierdzone i na 100% zostanie zrobione.

  • tomek

    tak jak w skali całego kraju, tak w naszej skali mikro, nie rozumiem dlaczego „władze” nie liczą się z naszym zdaniem.
    Nie rozumiem też, dlaczego Polacy, a w tym przypadku Krakowianie, nie potrafią się zjednoczyć i dać porządnego kopa w d.. panu Prezydentowi i innym, odpowiedzialnym za obecny stan naszego miasta. Któraś z rzędu kadencja, puste obietnice, wszechobecne korki, drogie MPK i powietrze, które jako jedyne w tej części Europy widać i czuć. Dosłownie.

  • Jakub

    Nie ma co liczyć na to, że za 10 lat coś poprawią. Prowizorki są najtrwalsze.

  • Zgodnie z zarządzeniami nr 465/2010 oraz 2767 Prezydenta Miasta Krakowa przebudowa ul. Mogilskiej należy do inwestycji, co do których mają się odbyć PEŁNE KONSULTACJE SPOŁECZNE! To ja pytam, gdzie te konsultacje???? Zarządzenia do przeczytania tutaj: http://bit.ly/XmaYM7

  • ZIKiT tłumaczy się konsultacjami z 2008 czy 2009 roku (chyba nikt tego nie wie dokładnie) kiedy to Mogilską dołączono, wręcz „podpięto” do konsultacji na temat jakiegoś mało istotnego przejścia dla pieszych. Na papierze, dla urzędników wygląda to ok ale jak wiadomo papier wszystko przyjmie… Realnych konsultacji nie przeprowadzono.

    • wincent

      No tak standard. Najlepiej by im zrobiła groźba utraty kasy z ue za niezrobienie konsultacji…

  • To co, szukamy kandydata na prezydenta Krakowian i na urzędników Krakowian?

  • tjaaaa, oni zawsze znajda wytlumaczenie.

  • Przecież to jest jakaś masakra…

    • Zenek Rowerzysta

      Ja szczerze podziwiam, że wciąż wierzycie, że politykę realizuje się poprzez dialog, debatę, dyskusję, konsensus co do norm i wartości.

      M. in. sprawa ACTA pokazała, że to nie tak działa. Zmiany trzeba wywalczyć. 15 tysięcy osób na ulicy zebranych w dwa dni i od razu działa „dasizm”. Władza błyskawicznie wycofuje się ze wszelkich zakulisowych działań.

  • pawos

    A może czas na oprotestowanie w sposób radykalny takiej formy „konsultacji” nim będzie za późno?

  • krakus_abroad

    To oczywiste – jak mieszkańcy nie zrobią protestu na Franciszkańskiej, z zaproszonymi mediami – to g. dostaniecie, a nie miejską ulicę. Jedyne, czego urzędnicy i politycy się boją i na co reagują, to tłum. Sprawa smogu i manifestacji pokazuje, że nagle zaczyna coś się dziać, mówi się o tym, nawet w głównych wiadomościach TVP. I nawet prezydent miasta pozoruje jakieś działania. Zwłaszcza więc teraz, w kontekście smogu, projekty typu „zwiększanie ruchu w centrum na Mogilskiej” to jawna sprzeczność z tym, co prezydent chce robić, by poprawić jakość powietrza w Krakowie. Czyżby więc dyrektor ZIKiT nie tylko działał wbrew mieszkańcom miasta, co nie dziwi, jak ci są tacy potulni, ale nawet wbrew swojemu szefowi?

  • vrr

    to tylko potwierdza że w Krakowie mamy „samochodowy szariat”. Siedzi jeden Imam z drugim, mają swoją „urzędniczą świętą księgę” i na nic protesty bo to nie ten porządek świata w którym możliwa jest rozmowa. Popieram pomysł rozwiązań niestandardowych. Istnieje tu pewna rażąca asymetria. Podobnie jak z muzułmanami w Anglii. My im – społeczeństwo otwarte tolerancyjne, oni nam – bojówki i strefy obowiązywania szariatu. Dwie inne kultury, dwa różne sposoby prowadzenia rozmów. Nie da się dyskutować z kimś kto do nas właśnie strzela.

  • buraczek

    Pozostaje fizyczna blokada psedoprzebudowy. Palenie opon, koktajle mołotowa itp. Ktoś jeszcze się zgłasza na ochotnika?