NIE dla budowy podziemnych parkingów z podatków!

NIE dla budowy podziemnych parkingów z podatków!

Jak donoszą media miasto przymierza się do budowy parkingu podziemnego przy Muzeum Narodowym z naszych podatków:

”Urzędnicy szacują koszt tego parkingu na 150 aut na 15 mln zł.”

Czyli 100 tys zł za 1 miejsce parkingowe! Nie znamy kosztów obsługi tych miejsc, ale w Warszawie dopłaty do P&R, przez ich wysoki standard są wysokie:

„300 złotych do jednego miejsca parkingowego miesięcznie”

Wątpię by w Krakowie była to mniejsza kwota. Przecież planowany parking koło Muzeum nie będzie klepiskiem bez obsługi.

Biznesowa klapa
Kto tam zaparkuje, jeśli tuż obok można zaparkować na darmowej al. 3 Maja? Ta inwestycja w żaden sposób nie poprawi sytuacji parkingowej w okolicy, bo kto zwolni swoje darmowe miejsce, by w czynie społecznym zapłacić za parkowanie? W jaki sposób to zwiększy rotację na sąsiednich ulicach? Kilka miesięcy temu radni wypowiedzieli się przeciwko rozszerzeniu m.in. buforowej strefy płatnego parkowania o Półwsie Zwierzynieckie i okolice al. 3 Maja, bo stwierdzili, że skoro budżet na tym nie zarobi to poszerzanie strefy nie ma sensu. Idąc tym tropem budowa parkingu przy Muzeum też nie ma sensu, bo miasto na niej nie zarobi… Żywym papierkiem lakmusowym jest tu parking strzeżony tuż pod Oleandry-Domem J. Piłsudskiego przy skrzyżowaniu z al. 3 Maja. Czy rzeczywiście przez cały dzień pęka on w szwach, że musimy w okolicy budować następny płatny parking?

Wydajmy te 15 mln na P&R
Parking P&R na Ruczaju kosztował 1 210 934 mln zł. Upraszając: wolę 12,4 ruczajowych P&R z łącznie ok. 2300 miejscami postojowymi niż jeden, pusty, podziemny pod placem obok Muzeum Narodowego. Nie znam planowanych kosztów budowy P&R w Krakowie, ale wymowny jest przykład Warszawy, która w kwestii P&R szasta pieniędzmi na spektakularne rozwiązania. Za 14 mln zł na Ursynowie przy ul. Orląt Lwowskich powstał pięciopiętrowy parking P&R na 348 miejsc postojowych dla samochodów i 24 stojaki rowerowe. 40 tys zł za miejsce postojowe na ursynowskim P&R i ok. 6,7 tys zł za miejsce postojowe w P&R na Ruczaju, który mamy na drugim biegunie kosztów. Niezależnie od opcji jest to kilka razy taniej niż przy Muzeum Narodowym.

Zbudujmy DDR
Nigdy nie poprawimy sytuacji kierowców parkujących w centrum, jeśli dalej będziemy inwestować w parkingi w centrum zamiast w alternatywne środki transportu. Inwestycja w P&R jest i tak mało efektywna ekonomicznie, jeśli porównamy ją z budową dróg rowerowych. Upraszając za 15 mln zł można wybudować 15 km DDR, po których będą jeździć tysiące rowerzystów dziennie. Wielu kierowców to przecież mieszkańcy krakowskich osiedli, którzy na swojej drodze do pracy nie mają infrastruktury rowerowej, ani sprawnej komunikacji miejskiej. Mimo wszystko w pierwszej kolejności inwestujmy w mieszkańców miasta, a dopiero później zapewniajmy alternatywę mieszkańcom ościennych gmin, którzy czekają na P&R. A problem parkowania w centrum rozwiążmy w tańszy i skuteczniejszy sposób: rozszerzając strefę płatnego parkowania, wraz z jej tańszą, buforową odmianą.

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • lukasz

    100 000zl za miejsce, ktore ma w porywach 13m2 wychodzi 7700zl/m2…najdrozsze miejsca w parkingach podziemnych na nowych osiedlach to 30 000zł, a można kupic i za 20 000zl, gdzie tu sens, gdzie logika…podobno brakuje kasy w budzecie i podnosza ceny biletow dla dziesiatek tysiecy ludzi kozystajacych z jednorazowych biletow, a chca zrobic prezent dla garstki kierowcow za 15mln zl….naprawde mozna lepiej wydac ta kase.

    • Kaś

      Najdroższe za 30k? U mnie za 37k.

      • Kaś

        A, żeby nie było: nie kupiłam, bo to niedorzeczne aż tyle płacić :)

  • Kamil B

    Jest jakiś adres, gdzie oficjalnie można się podpisać i wyrazić swój sprzeciw?

  • Marcin

    Ktoś ma osobistą ogromną potrzebę sukcesu. Nie znajduję innego uzasadnienia dla tak wielkiego parcia w kierunku budowy tego parkingu. Czy parkingi podziemne pełnią jakąkolwiek funkcję społeczną, że miasto musi do nich dopłacać? Póki co biznes plan się nie domyka. W przeciwnym razie pojawiliby się prywatni inwestorzy. Z resztą – w mieście jest wiele prywatnych płatnych parkingów naziemnych, z dużą ilością wolnych miejsc. Niestety przykre jest że miasto w przypadku wielu dużych inwestycji nie prowadzi żadnych konsultacji społecznych, ani rzeczowej dyskusji z mieszkańcami i organizacjami społecznymi.

    • mieszkaniec

      Tak, budowa takich parkingów spełnia funkcję społeczną – pozwala osobom zaangażowanym w ten biznes na wybudowanie/wyremontowanie mieszkań/domów, które są przecież kluczowe dla funkcjonowania rodzin. Czyli mówiąc ogólnie, zamiast na stadion za 500 mln, można pieniądze przepieprzać na takie wynalazki po 10-15 mln – i do tego jeszcze chwalić się, że się jakąś poronioną politykę zwiększania ruchu i smogu w mieście realizuje.

  • jablawut

    Myślę że miastu nie zależy na rozwijaniu alternatywnego transportu, bo z parkowania miasto ma kasę. Dlatego przymyka oko na parkowanie w dziwnych miejscach, blisko skrzyżowań, gdzie się da i jak się da. Bo każdy kto parkuje musi zapłacić i nie trzeba do niego dopłacać. Drogi rowerowe? Nie ma miejsca bo trzeba wybudować autostradę przez miasto.
    Swoją drogą nawet jeśli rower i komunikacja miejska są dobre dla tego miasta to i tak nadal w swoim przekonaniu jesteśmy w mniejszości. A wyborcy swoją aprobatę wyrażą przy urnach. Czy się mylę? Czy głosujemy pod wpływem chwili?

    • Adam Łaczek

      Przecież miasto na parkujących nielegalnie na Grzegórzkach, czy Podgórzu nic nie zarabia

  • vrr

    słowo hasło : przewalanie kasy czyli jak pieniądz z kasy miejskiej przepływa do krewnych i znajomych. Jak cała Polska długa i szeroka płynie strumień. Euro nie Euro, lud się cieszy bo przecież musi gdzieś zaparkować. A słyszałem że 3 mln w tym roku pójdą na wymianę piecy. Może źle słyszałem. A tu proszę, priorytetem jest parking. Rozumiem że cena ma zniechęcić do poruszania się autem po mieście. Bardzo sprytne. Proponuję jeszcze wydać pincet milionów na ściganie palaczy cannabis i oddać miasto w „wieczną dzierżawę” Kościołowi w zadośćuczynieniu za kościoły spalone przez nas w czasie „Buntu Pogan” tysiąc lat temu.

  • gronel

    Podpieranie się argumentami, że P&R w Warszawie kosztuje 300pln/miejsce/m-c jest bezsensowne. Parking generuje koszty ale jakie zyski uzyskuje miasto z faktu, że samochód nie wjeżdża do miasta? Może jednak sumarycznie parking przynosi zyski?

    Oczywiście wszystko zależy od umiejscowienia parkingu tak by faktycznie parkujący przesiadali się do komunikacji. Ale faktycznie głupotą jest budowa podziemnego parkingu z taka infrastrukturą. Toalety ok ale powinny być płatne, ochrona ok ale parking powinien być płatny. Rozumiem zachęcanie do pozostawienia samochodu ale bezpłatne takie parkingi są bez sensu.

    Nie rozumiem też polityki Warszawy i faworyzowanie tylko klientów komunikacji miejskiej z biletem dziennym lub dłuższym. Czyli jak ktoś czasami musi przyjechać do miasta i wystarczy mu bilet jednorazowy to już zaparkować nie może….

  • Parkingi dla rowerów są rentowne i same bez problemu potrafią na siebie zarobić. Przykład ze Szwajcarii: http://www.wolnyrower.com.pl/2013/01/velostation-i-velos-libres-w-genewie.html

  • Mariusz

    „Upraszając za 15 mln zł można wybudować 15 km DDR, po których będą jeździć tysiące rowerzystów dziennie”

    To nie jest prawda.
    Koszt budowy 1mb DDR o szerokości 2,5mb , zakładając, że idziemy niweletą po terenie i odśnieżamy lekkim sprzętem to:
    – stabilizacja gruntu cementem 20 zł/m2 (w przypadku słabych gruntów)
    – podbudowa z kruszywa łamanego 10cm – 12 zł/m2
    – asfaltobeton, AL itp. gr.4cm – 50 zł/m2

    Zatem za 1m2 mamy 82 zł/m2 DDR

    Zakładamy DDR o szerokości 2,5 mb mamy 205 zł/mb
    + obrzeża na ławie betonowej z dwóch stron po 20 zł/mb

    Czyli mamy 245 zł/mb DDR.
    Do tego doliczamy geodetę, projekt, KO, urządzenia BDR, zysk itp. Wychodzi 300 zł/mb.

    Czyli 300 tys. zł/km tyle kosztuje budowa DDR, prowadzonej po terenie, bez kosztu przebudowy skrzyżowań (zwłaszcza sygnalizacji).

    Oczywiście pod nazwą budowa DDR radni Krakowa ukrywają przebudowę chodników i jego oświetlenia.

    Pieką dwie pieczenie na jednym ogniu, dają 5 mln zł na budowę DDR z tego 2 mln idzie faktycznie na drogi rowerowe a reszta na przebudowę chodników i budowę oświetlenia.
    Przykład Al. Pokoju.

    • Adam Łaczek

      Dziękuję za zwrócenie uwagi.Tak czy tak to często nie da się budować DDR bez ruszenia chodnika czy oświetlenia więc w praktyce ten koszt jest znacznie wyższy (tzn bliższy 1 mln/km)

      • Mariusz

        Co innego usunięcie kolizji, a co innego budowa obok DDR nowego chodnika oraz oświetlenia parkowego.
        Niestety w Polsce to powszechna praktyka, że pod nazwą budowa DDR przebudowuje się chodniki, oświetlenie, kanalizacje wraz z zagospodarowaniem ternu itp.

        Zresztą w przypadku budowy tramwaju na Ruczaj było podobnie, przecież w ramach zadania niby tramwajowego, przebudowano drogę, kanalizację, sieci, oświetlenie, potok, kanały przełazowe, DDR itp. wartościowo więcej niż sama linia tramwajowa.

        Dlatego 1mln zł/km to kosztuje DDR 2,5 m + chodnik 2,5 m + oświetlenie parkowe + trawka drzewka itp. a nie samo DDR.

        DDR np. wybudowane na wałach wiślanych w Krakowie kosztowało by nie więcej niż. 300 tys. zł/km.
        Za 15 mln zł można było by wybudować 50 km rekreacyjnych tras rowerowych wzdłuż Wisły, tylko, że Władza by musiała chcieć.

  • Zacytuje komentarze:
    Adam Bartosik
    „Likwidować darmowe parkowanie na spokojnej ulicy – by udowodnić, że wydanie 15 mln z podatków na płatne parkowanie ma sens? Oj, ten smog w Krakowie to naprawdę nieźle działa…”
    Mar Cin Cin
    „Co więcej .. zlikowidowanie parkowania sprawi, że uspokojona ulica przeztanie taką być.
    Zanim wprowadzono tam parkowanie byli tacy, co jeździli tamtędy i 170 km/h.”
    Podpisuje się pod nimi

  • arch. Krzysztof

    Odnośnie ceny za miejsce parkingowe w takim garażu to jest ona realna.
    Zrobienie wykopu, wybetonowanie ścian, uszczelnienie, systemy wentylacyjne, pochylnie, monitoring, oświetlenie, to wszystko kosztuje olbrzymie pieniądze.
    Realnie na 1 miejsce parkingowe potrzeba ok 30mkw powierzchni garażu (miejsce + udział w dojazdach).
    Koszt wybudowania to na ogół 2,5-3 tys. zł. za mkw.

  • Tadek St

    Zamiast wydać te 15 mln na wymianę pieców, lepiej zachęcać do wjazdu do centrum miasta kolejne auta, bo 35% udział aut w emisji pyłów to wciąż „niewysoki” wskaźnik. Dlaczego ja mam się komuś dokładać do miejsca parkingowego? Mi do kupna garażu się nikt nie dołożył. Ja uważam, że skasować część miejsc parkingowych na 3 Maja i tak należy ;)