O zaletach zimowego rowerowania

O zaletach zimowego rowerowania

W taki dzień jak dziś każdy ma prawo się zawahać. Nieodśnieżone drogi rowerowe i śnieg przymarznięty do siodełka to obiektywne niedogodności, z którymi trzeba sobie jakoś poradzić. Spróbujmy jednak znaleźć pozytywne aspekty zimy, których próżno szukać w pozostałych porach roku.

1. Wolne stojaki rowerowe.

Za każdym razem, gdy przyjeżdżam na Rynek, do biblioteki przy ul. Rajskiej, albo w inne popularne miejsca przeżywam od nowa to zdziwienie. Puste stojaki, nic tylko się przypinać!

2. Mniej korków rowerowych.

Ulica Bernardyńska wiosną i latem. Piesi co chwilę wchodzą na drogę rowerową. Co chwilę rozdzwaniają się dzwonki, ujawniają niezdrowe emocje. A zimą? Nawet jak ktoś stanie na DDR, to można go bez problemu ominąć chodnikiem.

Podobnie na Bulwarach – czasami przez 10 minut jazdy mijam tylko 3-4 rowerzystów. A przecież za 3 miesiące będzie tu sznur rowerów i problemy z wyprzedzaniem.

3. Inni mają gorzej

Kupowałem dziś baterie do lampy i sprzedawca, dowiedziawszy się, że to do roweru, życzył mi lepszej pogody. Bo przecież nam, rowerzystom, zima pewnie bardzo przeszkadza. Podziękowałem, ale już przy wyjściu naszła mnie refleksja: przecież piesi też narzekają na oblodzone chodniki. Pasażerowie od nowego roku płacą jeszcze więcej za bilety, a kierowcy skrobią szyby. A więc życzenia należą się każdemu. A jeśli oblodzona DDR jest nieprzejezdna, to zawsze można jechać jezdnią.

foto: krakow.bicycles, ©Jakub Przybek, marcin wójcik

  • zuzanna

    nooo… jak pozytywnie :D

    • zuzanna

      to bylo bez sakrazmu!

  • te same zalety co przez caly rok :)

  • zima jest śliczna!

  • szybko, zdrowo i darmowo :)

  • ja bardzo lubię jeździć zimą szczególnie po świeżym śniegu i wolę nieodśnieżone drogi rowerowe od tego co zarządcy z nimi robią – zamiast odgarnąć śnieg posypują to piachem z solą przez co powstaje takie śnieżno-piaskowe błotko, po którym nie da się jechać nie mówiąc już o tym co takie błotko robi z rowerem szczególnie napędem. a czysty śnieg jeszcze nikomu nie zaszkodził.

  • malwina

    jak walczyć z solą?

    • Autor

      Pełna osłona łańcucha, długie błotniki z chalapaczami, częste mycie roweru. No i pisma do Zikitu.

  • styczoo

    Jazda kontrolowanymi poslizgami na rowerze to niezla frajda!

  • Basia

    Ciekawe czy istnieją zimowe opony dla rowerów, takie bardziej przyczepne? :)

    • Than

      istnieją ;))

    • Zbigniew

      tak, istnieją… z kolcami :) niestety powyżej 100 zł za sztukę :(

      • robzrad

        Ja kupiłem po 119 zł czyli za cenę dojazdu samochodem przez tydzień do dwóch (w zależności od odległości i samochodu).

        I polecam, świetnie działają.

  • Kamil Szeląg

    wole lato i wiosne

  • mala

    tej zimy na rowerku jeszcze nie wyglebiłam, znaczy nie wylodziłam :) …. na butach, tak!

  • powtarzam się, zima jest piękna ;)
    https://vimeo.com/56141951

  • Wszystko fajnie, ja też jeżdżę w zimie, ale nie na mrozie. Moje stawy tego nie wytrzymują ;/

  • Tomek Więcek

    Wojtku, to może załóż jakieś odzienie, ciepłe nieprzewiewne.

  • 4. Dłużej przebywa się na świeżym powietrzu => więcej światła => unika się sezonowej depresji.

    U mnie różnica w porównaniu do zeszłej zimy w komunikacji miejskiej jest bardzo duża.

  • Czas dojazdu do pracy odległość około 8km.
    Rower 21 minut
    Mpk 26 minut + dojście 10 minut
    Auto 30-50 minut
    Same plusy, a na mróz dobry ubiór czy np. motocyklowa kurtka i jest całkiem przyjemnie.

    • Andrzej

      10 km/h samochodem jedziesz?

  • Andrzej Doliński

    Niestety zimą wychodzi fatalny stan infrastruktury rowerowej, dziurawej i nieodśnieżonej.

  • Jojek

    Po lodzie łatwiej się jeździ rowerem niż chodzi. To samo tyczy się błota pośniegowego.

  • Jazda zimą jest jakoś spokojniejsza. I ja się z reguły mniej spieszę i kierowcy. Jak dla mnie może to trwać nawet przez połowę roku. No i bezcenne miny tych wszystkich przechodniów, chociaż wydawać by się mogło, że mieli czas przywyknąć.