Rowerowy budżet Krakowa 2013: skąd wziąć na to pieniądze?

Rowerowy budżet Krakowa 2013: skąd wziąć na to pieniądze?

Prezydent opublikował projekt budżetu Krakowa na rok 2013. Na infrastrukturę rowerową przeznaczono tradycyjnie 0 zł.

Ta sytuacja to skandal. Przy dotychczasowym tempie realizacji inwestycji rowerowych system podstawowych tras rowerowych uda się zrealizować najwcześniej w roku 2166. W czasach kryzysu gwałtownie rośnie rola alternatywnych form transportu. Zwrot z inwestycji rowerowych jest bardzo szybki i skutkuje zmniejszeniem się korków w dużo większym stopniu niż budowa estakad, których przepustowość okazuje się niewystarczająca w wyniku zjawiska indukcji ruchu samochodowego. Inwestycja „w rowery” wpłynie też na zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza, czy zmniejszeni problemów parkingowych miasta.

W Gdańsku w 2011 budżet na inwestycje rowerowe wynosił 17,8 mln zł, a w 2013 wg projektu ma wynieść 18 mln zł. W Łodzi „rowerowy budżet” wynosił w 2012: 10,8 mln zł, a w 2013 ma wynosić 10,8 mln zł. Na budżet rowerowy w Krakowie na 2013 rok potrzebujemy ok. 10,22 mln zł. Nie jest to wygórowana kwota, jeśli porównamy to z Łodzią, czy Gdańskiem. Skąd wziąć na to pieniądze?

W 2013 miasto za 5 300 000 zł planuje zmodernizować przejście podziemne pod ul Wielicką w ciągu ul Wlotowej (zadanie III-1.53). To zupełnie zbędny wydatek. W każdy cywilizowanym europejskim mieście nikt by tego przejścia nie remontował, tylko za ułamek tej kwoty wyznaczono by przejście dla pieszych na powierzchni. Wielicka nie jest żadną bezkolizyjną drogą szybkiego ruchu, a w sąsiedztwie (skrzyżowanie z ul. Wolską i skrzyżowanie z ul. Facimiech) znajdują się już przejścia dla pieszych na powierzchni i nie wpływa to w sposób paraliżujący na korki na Wielickiej. Przejście podziemne w tym miejscu to zupełny anachronizm, a te 5 mln zł wydane na infrastrukturę rowerową wzdłuż ulic takich jak Bora Komorowskiego, czy Nowohucka bardziej przyczyni się do poprawy warunków jazdy kierowcom.

Za 2 617 000 zł miasto w 2013 planuje budowę ekranów akustycznych w ciągu ulic Powstańców, Wielickiej i Kotlarskiej. Ekrany akustyczne są plagą polskich dróg. Szpecą krajobraz, ograniczają widoczność, a przy tym nie zawsze skutecznie chronią przed hałasem. Analizy możliwości obniżenia kosztów ochrony przed hałasem w przypadku istniejących i nowych inwestycji poprzez częstsze zastosowanie innych niż ekrany dźwiękoszczelne rozwiązań ograniczających hałas. Wytyczne wykonane w 2008 r. przez Instytut Ochrony Środowiska na zlecenie GDOŚ w zakresie stosowania i projektowania ekranów akustycznych wyraźnie stwierdzają, że ten element ochrony przed hałasem jest stosowany zbyt często bezrefleksyjnie, a więc także bez potrzeby.

Kluczowe jest też to, że Ministerstwo Środowiska przedstawiło projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Przedstawiono nowe dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku, powodowanego przez drogi lub linie kolejowe. Resort transportu przygotował projekty nowelizacji rozporządzeń, które zmieniają przepisy dotyczące ochrony przed hałasem i wibracjami. Z rozporządzenia dotyczącego „warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi i ich usytuowanie”, resort planuje wykreślić art. 179 i 180. Dzięki temu zamiast stawiać ekrany, wykonawca będzie mógł np. posadzić drzewa. W chwili obecnej budowa jakichkolwiek ekranów akustycznych jest po prostu niegospodarnością. Trzeba przeczekać nowelizację wszystkich przepisów i dopiero po ich zmianie trzeba ocenić, czy rzeczywiście „do budowy ekranów zmuszają nas przepisy”.

Zaniechanie remontu przejścia podziemnego i budowy ekranów akustycznych da nam ok. 7,9 mln zł, które można przeznaczyć na inwestycje rowerowe. Trzeba jeszcze dokładnie przeszukać budżet, bo być może uda się gdzieś znaleźć brakujące 2,32 mln zł, tak by uzyskać w 2013 roku budżet w wysokości 10,22 mln zł..

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Paweł

    Na infrastrukturę rowerową muszą znaleźć się pieniądze. Toż infrastruktura komunikacyjna jest priorytetowym celem działania miasta, w przeciwieństwie od, nie przymierzając, „promocji” czy innej rozrywki. Czas na kontakt z radnymi.

    PS. do budowy ekranów przepisy nie zmuszają. ALE, przepisy zmuszają do ochrony przed hałasem. Gdzie „indziej” prowadzi się ruch w wykopach lub nawet tunelach, lub tak się planuje przestrzeń, aby wystarczały jednosegmentowe ekrany.

    PS2. akurat dobrze zrobione przejście podziemne, zrobione tak, aby dało się przejechać nim rowerem to dobry pomysł. Są w budżecie Krakowa mniej potrzebne pozycje. Podchodziłbym do tego bardziej pragmatycznie niż ideologicznie.

  • Tadek St

    Więcej, montaż nowych ekranów będzie złamaniem uchwały RM przez ZIKiT. Jest uchwała w/s ”Programu ochrony środowiska przed hałasem dla Miasta Krakowa”: https://www.bip.krakow.pl/?dok_id=167&sub_dok_id=167&sub=uchwala&query=id%3D17972%26amp%3Btyp%3Du
    w której w jednej z tabel jest wypisany zestaw działań w rejonie Ronda Grzegórzeckiego. Tam ekranów w ogóle nie powinno być!

    • rbk

      Może pora uderzyć z tym do prokuratury?

      • Moim zdniem nie ma się co cackać. Arogancja, niekompetencja a przede wszystkim działania urzędników niezgone z prawem sięgnęły już dawno zenitu. Jeżeli nie chcą się przyznać do błędów przed społeczeństwem, sąd wytknie im błędy !

  • Mariusz

    Zbędnym wydatkiem to była przebudowa dwóch stadionów Wisły i Cracovii za 700 mln + odsetki, a teraz budowa hali widowiskowo sportowej w Czyżynach za 470 mln zł.

    Dodam, że roczny koszt dotacji do utrzymania hali szacuje się od 5 do 10 mln zł.
    Do tego decyzja o budowie hali została podjęta, bez żadnej kalkulacji ekonomicznej.
    Również, żadna prywatna firma, mimo ogłoszenia kilku przetargów, nie zgłosiła chęci do operowania na tym obiekcie.

    Za cenę hali widowiskowo sportowej można było by wyasfaltować ok. 1500 km dróg dla rowerów, rolkarzy lub pieszych.

    Za roczny koszt utrzymania hali można było by wyasfaltować min. 16 km DDR.

    Dlatego za to podziękuję radnym Platformy Obywatelskiej i KWW Jacka Majchrowskiego w następnych wyborach.
    A tutaj wyniki głosowania jakby ktoś miał wątpliwości:
    http://www.bip.krakow.pl/?sub_dok_id=15421&info=punkt&PSS_ID=6516

  • Marcin

    Jedyne co mi przychodzi do głowy to rozpoczęcie regularnych manifestacji protestujących przeciwko obecnej polityce radnych oraz urzędu miasta oraz nawołującej do poprawy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Obecna sytuacja jest skandalem. Jako pierwsze miejsce proponuję ul. Podgórską gdzie ostatnio doszło do potrącenia rowerzystki. Jednogodzinna blokada ulicy gwarantuje zaistnienie tematu w prasie. Potem powtórka co tydzień w innym miejscu miasta.

  • szosowiec

    …i bardzo dobrze, w końcu doszli do wniosku że to co wybudowali dla rowerów nie nadaje sie do jazdy , kto robi drogi rowerowe na chodnikach ?? w jakim kraju , kto zpycha rowerzystów do kolizji z pieszymi , przecież to pojazd jeżdżący często ok 40 km/h , wszystkie drogi rowerowe w Krakowie to kpina nie do użytku bezpiecznego ( co chwila wyjazd z posesji, krawężniki itd. ) i niezgodna nawet z własnymi przepisami budowlanymi – kto to odbiera ?? a kto płaci ?? komu zależy aby zniszczyć taki piękny sport – kolarstwo szosowe !
    Tym , ktorzy śmigają pięknym autami- proponuje urzędnikom miasta przesiąść sie na miesiąc na rower szosowy i spróbować poruszać sie po tym co zbudowali – ile kasy wydadzą na centrowanie kól i wymiane dętek, a nie patrzeć tylko na plan miasta przy koniaku . Nie było śmieszek rowerowych – był spokój , a teraz to jest syf o wmawainie ze jest cudnie ?
    Czy lobby paliwowe ma w tym interes aby usunąć całkowicie rower z życia ludzi ?? czy komunikacja miejska obniży ceny biletów tak aby sie nie oplacało jeździć prywatnie autami do pracy ? Czy firmy robią parkingi bezpieczne dla rowerow ? czy stojaki są przystosowane do rowerów z tarczami ham. ?? – nie .
    A propo, gdzie jest odśnieżanie , dlaczego „droga rowerowa ” nie jest odśnieżana – to droga -= ma być czysta i bezpieczna nawet w zimie, a nie ścieżka leśna !

    Dlaczego ? bo rower traktuje sie jako zło konieczne , proponuje zagladnąć do krajów gdzie robi sie dla ludzi dla wspólnego dobra , a nie na odwal sie bo Unia patrzy – plan wykonany – a reszta – poprawi sie kiedyś .
    P.S.
    a gdzie jest nasza piekna fontanna na rynku, tyle lat , historia , piękna byla bo to co tam jest to jakiś syf , może K.Mariacki zmienić także na szklany dom ?? można ? da sie ..kwestia czasu..

    pozdrawiam czule.

  • W tej sprawie interpelował radny Dominik Jaśkowiec, niestety odpowiedź była zlewająca, jak zwykle. Ponieważ BIP się jak zwykle opitala, wyręczyłem go tutaj: http://www.ochalek.net/interpelacja/