Pada śnieg

Pada śnieg

Jak Wam się dzisiaj jechało na rowerze? Sądząc po napotkanych rowerzystach, to całkiem nieźle. Jak powiedział mi znajomy listonosz, Janek:

W mieście nie widać większych niż zwykle korków. Drogi rowerowe są niestety nieodśnieżone i trzeba bardziej uważać, zwłaszcza na zakrętach. Za to przed chwilą jechałem Bulwarami pomiędzy Mostem Kotlarskim, a Dąbiem – droga jest tak rozjeżdżona przez rowerzystów, że nieuprzątnięty śnieg w zasadzie tam nie przeszkadza.

O tym, dlaczego nie warto rezygnować w zimie z roweru bardzo ciekawie pisał Maciek. Jeśli ktoś czuje się zaskoczony przez zimę, to polecamy poradnik na stronie Miast dla Rowerów. O specyfice jazdy po Krakowie pisałem zeszłej zimy. Warto także przed wyjazdem sprawdzić hamulec – mnie dziś przymarzła klamka.

Biały Kraków to o wiele lepsze miejsce, nie widać brudu, śmieci, psich kup i innych krakowskich niedoskonałości. W tym także drogi rowerowej, bo często nie jest ona odśnieżana. Przypominamy telefon do dyspozytorów MPO odpowiedzialnych za odśnieżanie miasta (w tym roku to nie Zikit, ale MPO odpowiada za odśnieżanie):

12 64 62 361

Warto wpisać sobie te numery do telefonu komórkowego i reagować na zaniedbania ze strony służb odśnieżających.

  • rbk

    W tym roku to chyba są telefony do dyspozytorów MPO, które koordynuje akcję zima. Jest jakaś nikła szansa, że wyjdzie im to lepiej niż zikitowi ;)

  • ZIKiT u siebie informuje, ze teraz trzeba dzwonic pod nr 12 646 2361 do MPO

  • annouk

    Jeżdżenie w centrum po płaskim jest zdecydowanie prostsze niż np. na południu Krakowa, gdzie jest trochę górek (czasem dość konkretnych) – w efekcie ja dzisiaj odpuściłam :(

  • rbk

    Ja dzisiaj samochodem ale to przez obowiązki służbowe :p
    A w gazelce muszę opony zmienić na zimowe, bo odniosłem wrażenie, że ślisko już się zrobiło.

  • Małgośka Prawobrzeżna

    fajnie, że o tym piszecie, bo dzisiaj można piruety kręcić na DDR

  • Czy ścieżka wzdłuż Błoni też należy do ich zadań ? Bo szczerze mówiąc to lodowisko jest a nie ścieżka ;]

  • Roman Gdula

    Po opadach śniegu w październiku wykonałem telefon do GDDKiA, następny do firmy usuwającej śnieg. Dziś po pracy zastałem pięknie odmiecione pobocze, po którym jeżdżę. „Samosie” nie zrobi ;)

  • Ewa Klimontowicz

    Dziękuję! Będę dzwonić! Dziś (ze strachu przed kierowcami) pojechałam tramwajem. Brrr.

  • tptak

    Ja na razie wymiękłem – przewiało mnie w piątek jak wysiadłem z auta na trasie, wczoraj nie mogłem się ruszać.
    Ale dziś dzień odpoczynku, jutro do pracy przygotuję się na oba warianty i zobaczę rano. W razie czego mam tylko jeden bilet, więc więcej niż raz nie pojadę (chyba że mnie kolega nie podwiezie do domu ;) )

    annouk: Czy Ruczaj też uważasz za południe? Kiedy ostatnio spadł śnieg, przejechałem testowo trasę Bronowice – Czerwone Maki. Generalnie daje radę, tylko musiałem zainwestować w reklamówki na nogi, żeby nie przemoknąć ;)

    • annouk

      tp tak: na Ruczaju jest płasko :)

  • zibi22

    Ja dzisiaj na kolcach. Komfort bo tylko lekkie uślizgi, ale za to znacznie ciężej. Czas przejazdu już nie ten co zwykle.No i stress, że auto za mną nie wyhamuje.

  • Nipsu

    Ja nie jeżdżę w zimie. Z jednej strony kiedyś doprowadziłem do przewiania kolan i teraz mam psychiczną blokadę, ale to przecież można załatwić bardziej odpowiednim ubiorem. Jest jednak druga strona medalu – mieszkam na Woli Duchackiej, gdzie infrastruktura rowerowa to pojęcie raczej mało znane. Nie mam wiele opcji bezpiecznego dojazdu do centrum, musiałbym uprawiać chodnikarstwo w najlepsze, albo jeździć gdzieś przez teren. Nie bardzo mi się to widzi, to niesamowicie wydłuża czas jazdy i powoduje że rower przestaje mieć przewagę nad komunikacją miejską w zimie. Ostatnia kwestia jak ktoś słusznie zauważył – południe Krakowa jest dość górzyste. O ile w centrum spokojnie można się ciepło ubrać i jechać sobie nie męcząc się, to już powrót z centrum na południe wymaga miejscami znacznego wysiłku. Oczywiście można sobie zredukować przełożenie i kulać 5-10km/h, ale tutaj znów człowiek się zastanawia czy nie lepiej byłoby pojechać autobusem.

    • tramwajem

      Mnie przyjdzie zajechać na Południe jutro, zobaczymy jak będzie :)

      A co myślicie o oponach z kolcami? Czy oprócz zwiększonego oporu nie powodują na żadnej nawierzchni pogorszenia przyczepności?

      • madziu

        Ja sobie kolce bardzo chwalę. Nie zauważyłem pogorszenia przyczepności na asfalcie etc, ale w zimie to ja się raczej „kulam” niż jeżdżę ;). Kolce nie są jednak lekarstwem na wszystko. Na breję z rozpuszczonego śniegu nic nie pomagają. Tutaj lepszy jest głęboki bieżnik. Kolce sprawdzają się na lodzie i mocno ubitym śniegu.

      • zibi22

        Przyczepność rewelacyjna nawet na brei. Opony z kolcami mają zwykle większy bieżnik bo kolce gdzieś muszą się trzymać. Opony z kolcami pompuje się do 5 atmosfer zwykle (gdzieś na necie przeczytałem zalecenia producenta). wtedy kolce nie poddają się na nierównościach i jedzie się znacznie lepiej. Jedynie dziwne uczucie podczas wchodzenia w zakręty. Ma się wrażenie że przednie koło lekko ucieka i trzeba się przyzwyczaić. Oczywiście na gołym lodzie kolce też będą się ślizgać, ale jest to raczej taki uślizg, który zostaje szybko wyhamowany i trzeba się nauczyć jazdy z takim trybem. 100km przejechane wystarczy do dobrej praktyki moim zdaniem. Jeśli ktoś ma więcej niż 10km jednorazowo do przejechania to może to być wyczerpujące. Osiągana prędkość spadła mi ze średniej 25 do około 20km/h i jestem bardziej zmęczony.

    • annouk

      Nipsu, ja też mieszkam na woli. Mam 2 trasy opracowane do centrum (vel. miasta :P) i żadna z nich nie wydłuża czasu dojazdu (ostatnio byłam szybciej niż tramwaj), więc sam dojazd nie jest problemem, tylko te górki…

      • Krzysztof Ryba

        @annouk – a dałbyś radę je rozrysować te trasy np na http://www.bikemap.net/ i podać tutaj linki do tras :)?

      • annouk

        na szybko trasy poniżej (wieczorem może dałAbym radę rozrysować):
        1. sławka, swoszowicka, kładką koło kopca i albo dembowskiego do rynku podgórskiego i na kładkę bernatka, albo do limanowskiego i dalej przez most powstanców i starowiślną (ona jest średnia wieczorem teraz, bo strasznie ciemno jest na swoszowickiej)
        2. wzdłuż turowicza, hodura i łagiewnicką do ul. bonarka, rondo matecznego, wzdłuż konopnickiej, most grunwaldzki, wały, bernardyńska

    • Tato

      Mieszkałem na Woli Duchackiej dwa lata i ani razu nie odpuściłem…ale wtedy byłem młody i szalony i pomykałem Kamieńskiego bez żadnych wątpliwości. Dziś chyba bym się nie zdecydował…

  • A ja dziś do pracy trochę wolniej (29 minut, zamiast 25).

    Za to z Dzieciurem na basen (hala Korony) szybciej niż zwykle. Wybór Grodzkiej okazał się strzałem w dziesiątkę, nie było zwykłych tam „korków”.

    • Hubert

      No ja też wolniej – do pracy 10 zamiast 7 minut, a na uczelnię 25 zamiast 20 :)

  • MPO czy NŻO czyli Niema Żadnego Odśnieżania?

  • raj

    DDR na Ruczaj (Czerwone Maki) jest odśnieżona. Całkiem porządnie jak na krakowskie realia :)

    • mg

      no właśnie bylem w szoku ze zamiast części dla pieszych odśnieżyli pas dla rowerów, a że na razie jeździć nie mogę brnąłem przez lody i śniegi. Ja po DDR chodzić nie będę.

    • Ale Wyłom jak zwykle nietknięty.

    • Krzysztof Ryba

      A to pewnie pomyłka wynikająca z tego, że tam wszyscy mylą chodnik z DDR ;-)

      http://www.tvp.pl/krakow/krakow-bez-ogrodek/wideo/infrastruktura-rowerowa-w-krakowie-19-xi-2012/9146761

    • ptysiek

      Dziś rano, trakty pieszo-rowerowe odśnieżone i wzorowo oblodzone. Nie było by problemu z jazdą … na łyżwach. Zero posypki. Pług przegarnął świeży śnieg a malutka odwilż i mróz zrobił swoje. Z tego powodu pomknąłem do pracy swą gazelą razem z autami po autostradzie-skawina :)
      Suchutko, równiusieńko… bezstresowo ze średnią ok 30 km/h! :D

  • Mavors

    Wczoraj zjechałem z drogi rowerowej przy Dąbiu tylko dlatego, że skrajnie się na niej ślizgałem, w zimie bezpieczniej jeździ się jezdnią. Do gołoledzi ;)

  • To będzie piękna rowerowa zima. Dzisiaj na całej mojej trasie widziałem poruszające się rowery. Zupełnie nie to co kiedyś :) Wydaje mi się, że jest nas kilkakrotnie więcej. Pozdrowienia dla zimowych rowerzystów.

  • Kamil B

    Ja również z południa (Kurdwanów) i ostatnim razem rowerem jechałem tydzień temu.
    Ogólnie przestało mi się opłacać dojeżdżać na Politechnikę, odkąd każda dodatkowa chwila na naukę stała się cenna – uczę się w autobusie/tramwaju, a każdym środkiem transportu – autobus, tramwaj, rower w lecie (w zimie nieco wolniej) – schodzi mi dokładnie tyle samo).

  • zibi22

    Ja się lodu nie boję. Przynajmniej kolce tak nie świszczą o asfalt. :) Rzeczywiście rowerzystów tej zimy zdecydowanie więcej.

  • Marcin

    O 8 rano w Hucie zaczynali odśnieżać i solić DDR, więc jeśli nie będzie padać codziennie i bez przerwy – jest szansa, że od weekendu będzie się dało normalnie jeździć. Na razie pozostają ulice – główne są czarne, boczne trochę gorzej.

    A rowerzystów faktycznie kilka razy więcej niż rok temu. Czyli idziemy w dobrą stronę.

    • na nieodsniezonych ddr-ach wzdluz al. Pokoju widzialem mnostwo sladow rowerzystow. co raz wiecej krakowian stosuje sie do zasady mowiacej, ze ‚nie ma zlej pogody na rower, sa tylko nieodpowiednio ubrani rowerzysci’ :)

      • Marcin

        Al. Pokoju – widziałem ślady, ja jednak wybrałem jezdnię – chyba mimo wszystko bezpieczniej, a na pewno szybciej.

      • al. Pokoju zglosilem wczoraj do MPO by oczyscili droge rowerowa i chodnik, bo ciezko sie jechalo, a to bylo tuz przed poludniem.