Polityka prorodzinna vs polityka prosamochodowa

Polityka prorodzinna vs polityka prosamochodowa

Czy w Krakowie panuje socjalizm samochodowy? Dopiero gdy porównałem politykę miasta względem rodziców z dziećmi zrozumiałem, że polityka prosamochodowa w Krakowie przybrała już rozmiary absurdu.

Kierowcy mówią, że nie powinni płacić za parkowanie, skoro już płacą za benzynę. W przypadku dzieci nie wygląda to tak różowo. „Tankowanie malucha” to droga impreza: pieluchy, słoiczki, mleko w proszku. Co miesiąc kilkaset złotych. Zgodnie z samochodową logiką: skoro płace za „tankowanie” dziecka powinienem mieć żłobek za darmo. Nie mam: co miesiąc płacę ok.. 300 zł. Przecież to absurd. „Nie mam darmowej alternatywy w postaci tanich/darmowych żłobków o tajemniczej nazwie P&R, więc ta opłata to skandal”. Gdy ma się 2 dzieci w wieku żłobkowym opłaty są już 2x wyższe.

Kupując różne rzeczy dla dziecka (zabawki, pieluchy, jedzenie) płacę mnóstwo podatków. Żadne z tych obciążeń fiskalnych nie trafia bezpośrednio do budżetu miasta, a więc miasto nic z tego nie ma – tak jak w przypadku benzyny. „Logika samochodowa” z racji tych podatków nakazuje jednak domaganie się od miasta budowy nowych żłobków. W całej Dzielnicy XIII, w której mieszkam, nie ma ani jednego żłobka samorządowego i nic nie wskazuje by w przyszłości miało być inaczej. Miasto dziwnym trafem mówi, że budowa żłobków jest nieopłacalna, za droga i że nie ma na to pieniędzy. To tak jak z drogami, tyle że na drogi pieniądze zawsze się znajdą, często kosztem żłobków.

Brak wystarczającej liczby żłobków generuje kolejne problemy. Rodzicom kończy się urlop macierzyński gdy dziecko ma ok. 6 miesięcy. Tymczasem do samorządowego żłobka dziecko dostanie się dopiero nawet za kolejnych 9-12 miesięcy. Co w tym czasie? Wersja droższa to opiekunka za olbrzymie pieniądze, lub prywatny żłobek za 700-900 zł + wyżywienie. Znowu nikt nie mówi o dawaniu alternatywy, o tym, że części rodziców nie stać na coś takiego. Dziecka nie zostawisz na parkingu i nie przesiądziesz się na rower. Malucha nie sprzedasz jak samochodu. A jednak obowiązują tu twarde reguły wolnorynkowego kapitalizmu.

Wiele miesięcy temu Radni bez mrugnięcia okiem przegłosowali podwyżki cen za pobyt dzieci w żłobkach. Takie sprawy nie wzbudzają emocji, które rozpala rozszerzenie strefy płatnego parkowania.

Kierowcy z aglomeracji krakowskiej mówią, że nie mają wyboru, bo nie ma u nich sprawnej komunikacji zbiorowej. Miasto przytakuje. Gdy jednak rodzice z aglomeracji krakowskiej mówią, że nie ma u nich miejsca w żłobkach, bo po prostu nie mają żłobków samorządowych Kraków nie okazuje już litości. Dzieci rodziców z adresem spoza Krakowa mają najniższy priorytet i w praktyce minimalną szansę na dostanie się do żłobka. Szowinizm? Tak to właśnie funkcjonuje i nikt nie mówi o alternatywie dla tych ludzi.

Czy można mówić „że to poszło za daleko”? Że radni/urzędnicy „nienawidzą dzieci”, skoro pobierają tak duże opłaty za żłobek? Wszystko to w sytuacji gdy duża ilość dzieci przynosi państwu same korzyści, a duża ilość aut powoduje same problemy. Mam dość polityki anty-rodzinnej i „dojenia” rodziców z pieniędzy, gdy w tym samym czasie dotuje się kierowców i to często takich, którzy nie płacą w Krakowie podatków. Dla dzieci Kraków serwuje nam twardy kapitalizm, wolny rynek i społeczny darwinizm w najgorszym wydaniu. Czemu tylko w przypadku kierowców mamy enklawę socjalizmu i rozliczne przywileje kosztem innych?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • wini

    a najgorsze jest to że mając nawet złobek samorządowy ale np. miszkając w VIII a żlobek w Vce jest się wpychanym do samochodu, czego by sie dało uniknąć gdyby żłobek był kilometr od domu…

  • Offtop: kto wam wymyślił te numery dzielnic zamiast używania normalnych, uczciwych nazw? :)

  • vrr

    Brawo, przemówiłeś jak najwięksi mówcy. Mówisz słowa prawdy. Czytam, czytam i chyba trochę wieszczysz. Czysta parezja! Poważnie myślę na wydrukowaniem tego tekstu i rozdawaniu, zatykaniu za wycieraczki itd. Czyli licencja creative commons to obejmuje? :D Auta brudzą powietrze.

    • Adam Łaczek

      Możesz korzystać z tekstu do woli :)

  • Piotrek

    Niestety widzę jedną możliwą przyczynę – radni nie mają dzieci, ale mają samochody ;) Generalnie Kraków jest totalnie zawalony samochodami.