Pod prąd bez kontrapasa w Europie

Pod prąd bez kontrapasa w Europie

Czy pan Marek Dworak w imię obrony starego układu posuwa się do kłamstw i manipulacji? Pan Dworak z uporem maniaka twierdzi, że w Europie ruch rowerów pod prąd bez kontrapasa jest normą tylko w strefach zamieszkania i wyjątkowo, w rzadkich przypadkach również w strefach Tempo 30. Podobno te wyjątki w strefach Tempo 30 związane są z brakiem występowania parkowania pojazdów. Co gorsza Pan Marek zdania nie zmienił, nawet po otrzymaniu mailem publikacji przeczących jego tezom. To co szef MORD nazywa sytuacją „wyjątkową”, w Belgii i Francji jest obowiązkiem zarządcy ruchu.

Belgia
Materiały Belgijskiego Instytutu Ruchu Drogowego pt. „Ruch pod prąd rowerem w Belgii i Brukseli” z prezentacją z Velocity 2009 (slajdy 8-28) rozwiewają wszelkie wątpliwości – kontrapasy stosuje się jako wyjątek gdy:
– prędkości są rzędu 50km/h
– mamy duży ruch ciężarówek
– mamy ulicę jednokierunkową wielopasową (np. 2-3 pasy w jednym kierunku)

Szerokość jezdni ulicy jednokierunkowej

Dopuszczenie ruchu rowerów pod prąd

<2,6 m zabronione
2,6-3,0 m dopuszczalne
>3,0 m obowiązkowe

Foto: Jedna z węższych ulic jednokierunkowych z dwukierunkowym ruchem rowerów – 2,6 m.
Nie ma ograniczeń w parkowaniu od strony ruchu pod prąd. Jak więc widzimy jeśli szerokość jezdni ulicy jednokierunkowej jest większa niż 3 m, a ulica ma ograniczenie do 30 km/h to zarządca drogi ma obowiązek dopuścić na takiej drodze ruch rowerów pod prąd najczęściej bez kontrapasa, bo nie ma na niego miejsca.

Niemcy
Niemieckie prawo Straßenverkehrsordnung (StVO) również jest bardzo liberalne. Ruch pod prąd bez kontrapasa jest legalny/możliwy na wszystkich ulicach z ograniczeniem prędkości do 30 km/h lub mniej i to bez jakichkolwiek wymagań co do szerokości – mowa jest tylko o wystarczającej szerokości, bez jej definiowania, a co więcej dopuszczalne są lokalne przewężenia. W wyjątkowych sytuacjach, gdy na ulicy występuje duży ruch pojazdów ciężarowych lub regularny ruch autobusów minimalna szerokość to 3,5 metra.

Stuttgart – fot. Rowerowy Brzeg. Jak widać „wystarczająca szerokość” to w praktyce niewiele.
Zarządca drogi co prawda nie ma obowiązku dopuszczać ruchu pod prąd, ale w zasadzie jest to regułą:

„Na dzień dzisiejszy prawie wszystkie ulice jednokierunkowe są dwukierunkowe dla rowerzystów”

– Gerd Horbat z Wydziału Ruchu Drogowego Policji w Bremie.

W tej strefie na wszystkich ulicach jednokierunkowych pojedziemy pod prąd. fot: Rowerowy Brzeg.

Francja
Jeśli chodzi o oznakowanie to stosuje zalecenia CERTU, a nie ścisłe wytyczne. Rodzaj zalecanego oznakowania poziomego uzależniony jest od szerokości drogi i natężenia ruchu. Brak jest wymogów co do ograniczeń prędkości.
L < 3,50 m i natężenie 0-5000 vh/j – oznakowanie sierżantami. Przy większych natężeniach nie zaleca się ruchu pod prąd
2,5 m< L Przy większych szerokościach zaleca się kontrapasy
Dopuszczenie ruchu pod prąd w strefach Tempo 30 jest obligatoryjne, a do 50 km/h zalecane. Zarządca ruchu tylko wyjątkowo może nie dopuścić ruchu pod prąd w strefie Tempo 30 – jest więc dokładnie odwrotnie niż twierdzi Pan Dworak.

fot. M Hyła.

Wielka Brytania
W publikacji Departamentu Transportu o projektowaniu infrastruktury rowerowej na stronie 38 znajdziemy warunki dla ruchu pod prąd bez kontrapasa:
– 85. percentyla prędkości jest mniejsza niż 25 mph i ruch poniżej 1000 pojazdów na dobę,
– lub tam, gdzie ulica stanowi część strefy 20 mph (Tempo 30 km/h).
Nie ma określonej minimalnej szerokości.

Obowiązek lub dobra praktyka
W rowerowej Europie ruch pod prąd jest obligatoryjny dla zarządcy ruchu, lub jest powszechną dobrą praktyką. Przykładowo w Brukseli ruch rowerowy pod prąd dopuszczono na 91 km ulic jednokierunkowych, co oznacza ponad 15% ogółu sieci drogowej i ok. 80% wszystkich ulic jednokierunkowych. Nie ma powodów dla których inaczej miałoby być w Krakowie. Oczywiście są wyjątki od reguły, ale nie zmienia to faktu, że na 40-80% ulic jednokierunkowych w Krakowie powinniśmy legalnie jechać pod prąd.

Powstaje pytanie co to za ekspert, który nie umie czytać publikacji w obcych językach, a swoją opinię o otaczającym go świecie ma opartą głównie o własne wycieczki po kilku miastach, z których najwyraźniej niewiele zrozumiał? Ten król jest nagi i nie ma powodów dla których jego niekompetencja i brak wiedzy w dalszym ciągu blokowały rozwój infrastruktury rowerowej Krakowa.

PS. By było śmieszniej Pan Marek kompletnie zagubił się nawet w Polsce. Na spotkaniu z ZIKiT twierdził że w Gdańsku dopuszczono ruch pod prąd bez kontrapasa tylko w obszarze strefy zamieszkania i że „on to sprawdził”, tymczasem wystarczy użyć Google StreetView, by przekonać się, że bez kontrapasa legalnie pojedziemy w Gdańsku w strefach Tempo 30.

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,