Krakowska skłonność do mrzonek

Krakowska skłonność do mrzonek

Nie trzeba interesować się polityką, by z niezwykłą dokładnością wyznaczać daty kolejnych wyborów samorządowych. Wystarczy czytać lokalne gazety. A w nich zawsze na rok lub dwa przed wyborami pojawia się temat budowy metra.

Jak kretyński to pomysł, udowadniałem poprzednio. Tym razem jednak krakowscy spece przekroczyli także granicę śmieszności i z tego choćby powodu warto o całej sprawie wspomnieć. Planują bowiem zbudować metro na.. Bagry :)

Bagry to obszar dla Krakowa strategiczny. Jako miłośnik pływania przekonuję się o tym wielokrotnie, gdy temperatura powietrza przekracza 30’C, a na Bagrach oprócz kaczek pojawiają się także uciekający przed upałem krakowianie. Jako miłośnik świętego spokoju mam natomiast nadzieję, że nowopowstałe metro będzie samo w sobie dostatecznym źródłem chłodu i zachwyceni nowym wynalazkiem krakowianie w dni upalne nie zechcą z niego w ogóle wyjść.

Dokąd jeszcze uda nam się dojechać metrem? Pomocna może okazać się mapa:

Z placu Centralnego do Dworca w zaledwie 11 przystanków! Wprawdzie dokładnie tyle, co tramwajem, ale Magistrat już planuje kolejny przystanek koło Parku Lotników.

Metro wygeneruje strumień nowych inwestycji, który ma wreszcie zalać bezużyteczne tereny zalewowe przy ul. Igołomskiej. Skorzystają przede wszystkim liczni mieszkańcy tych rejonów. Metro nie ominie ponadto naszej ulubionej dzielnicy Zabłocie wraz z Krakowską Akademią, żywym dowodem na niezwykłą przedsiębiorczość krakowian. Można więc powiedzieć, że przysłuży się nie tylko wyborcom, ale także biznesowi.

Co nie mniej ważne, metro z łatwością obsłuży rejony, których ze względów finansowych nie da się obsłużyć tramwajem. Ucieszą się mieszkańcy Prądnika Czerwonego, którzy obchodzą w tym roku 85-tą rocznicę oczekiwania na obiecany niegdyś tramwaj. Boję się jednak, że w sytuacji gdy Zikit nie ma 600 zł na oznakowanie ważnego kontrapasa, budowa metra za kilkanaście miliardów może być poniekąd zagrożona.

Ze wszystkich tych planów najbardziej podoba mi się jednak data wprowadzenia metra. Jak sugeruje entuzjasta tego pomysłu, Wojciech Wojtowicz, oddanie pierwszej linii metra zbiegłoby by się w czasie z organizacją igrzysk olimpijskich w Krakowie w 2022 r. Skąd my to znamy? Mnie przychodzi na myśl wiadukt nieistniejącej „Olimpijki” nad nieistniejącą północną odnogą CMK:

Mapa: Zumi

  • Adam Łaczek

    Najlepszy jest ten kulfon w Hucie. Idę o zakład że ze Starej Huty szybciej się dojedziecie rowerem (i to 2x szybciej) niż tym „wygibasem” o nazwie metro. Śmieszne jest też to, że projektuje się metro w Płaszowie, gdzie tramwaj jeździ z prędkością ok 27 km/h więc metro nie pojedzie dużo szybciej, a KST jest przecież bardziej dostępny dla mieszkańców (mniejsze odległości nie ma potrzeby iśc po schodach)

  • zibi22

    Idę o zakład, że pobiliby rekord na najwolniej jeżdżące metro. Czy tramwaje w tunelu pod dworcem przekraczają już 30km/h? Tam mieliśmy próbkę realizacji 1400 metrów w 34 lata. Policzyłem na szybko że za 1200 lat doczekamy się całych 2 lini :) Ci panowie projektanci są śmieszni i żałośni.

  • Mariusz

    Tytuł artykułu powinien brzmieć Krakowska skłonność do wyrzucania pieniędzy w błoto.

    Czy będzie budowane metro, czy nie, to mało istotne, ważne, że można już teraz zmarnować publiczne pieniądze.

    Cytując z GK:
    „Mieszkańcy i radni miejscy byli oburzeni. Profesorowi podziękowano w 2011 roku, ale jego zespół i tak zarobił 1,6 mln zł. Na szczęście wykorzystano badania warte 1,2 mln zł i tworzeniem studium zajęli się miejscy urbaniści przy wsparciu ekspertów takich jak np. architekt Romuald Loegler.”
    http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/681411,plan-dla-krakowa-dwie-linie-metra-i-zielone-aleje-bez-aut,id,t.html

    W 2022 roku w Krakowie nie będzie co prawda w Krakowie metra ale za to będą liczne ekspertyzy dot. metra za dziesiątki milionów złotych i tak to właśnie działa.

    Jeśli miało być już metro w Krakowie, to tylko po REFERENDUM.
    Dość budowania deficytowych stadionów (700 mln zł) i hal widowiskowo sportowych (470 mln zł) kosztem mieszkańców.

  • Andrzej

    Przejmujecie się. Znowu ktoś się ućpał i robi efektowne kreski na mapie.

  • Grzegorz Konrad Marek

    JAk zobaczyłem tytuł to byłem przekonany że to sprawa „metra”. Choć właściwie to pewnie wpływ na te wizje ‚metra” miała ‚meta(amfetamina)” :D

  • Cozzie

    Prawda jest taka, że Kraków jest na tyle duży, że metro by się przydało. Im szybciej zacznie się budowa tym lepiej dla przyszłych pokoleń.

    • wini

      yap. fundniesz?

    • zibi22

      W Krakowie warunki geologiczne są takie, że będzie to najdroższe metro na świecie. Warstwy kurzawkowe wymagają bardzo drogiej metody mrożeniowej przy drążeniu tunelu. Do tego całość musi być zbudowana w tubingach czyli szczelnych osłonach. Pomysł można porównać do szklanych domów z Żeromskiego.

      • Lena

        że nie wspomnę o tym, że w tym mieście gdzie nie wbijesz łopaty, tam z ziemi wychodzi historia. a historią ma obowiązek zająć się archeolog, przebadać, zinwentaryzować, opisać i dopiero można zasypać. życzę powodzenia Krakowowi… a jak wygląda kurzawka i problemy z nią związane (nie da się ze 100% pewnością przewidzieć, gdzie będzie a gdzie nie) to widzimy w Warszawie na bieżąco a i przy 1szej linii metra te same problemy występowały i budowane było tyle ile było…

  • jarkot

    Mnie bardzo dziwi że tu się wyjeżdża z jakimiś nierealnymi koncepcjami metra, zamiast wziąć się ostro za urealnienie SKA i wykorzystanie w końcu tej siatki torów które JUŻ SĄ rozsiane po Krakowie. Wybudowanie przystanków, zakup taboru, wybudowanie łącznika czy nawet jakaś nowa koncepcja nasypu między Krk Główny a Zabłocie, żeby zwiększyć przepustowość na tym newralgicznym fragmencie, to i tak będzie niewielki procent tego co trzeba by wydać na te mrzonki o metrze…

    • zibi22

      Mnie to akurat nie dziwi. Za projekt metra zarobi znajomy królika. A SKA to już trzeba realizować. Trudniej ukraść kase, bo jak nie powstanie to się jeszcze prokurator przyczepi.

  • Paweł

    Ten rozkład linii metra omawiany w artykule faktycznie jest bez sensu. To nie zmienia jednak faktu, że Kraków potrzebuje nowej jakości w komunikacji miejskiej. Kraków potrzebuje szybkiej i punktualnej komunikacji miejskiej. Jeśli uda się taki system zbudować na tramwajach, to super.

  • Pingback: Dr Bauer o metrze w Krakowie | I bike Kraków()

  • Pingback: Rower i metro, czyli o efektywności wydawanych pieniędzy | I bike Kraków()