Złodzieje rowerów

Złodzieje rowerów

Przy okazji zachęcania do używania roweru jako środka transportu niemal zawsze podnoszony jest argument o częstych kradzieżach jednośladów. Po części jest to bardzo słuszna uwaga, czego dowodzi powyższe video z Nowego Jorku. Nikt nie zwraca uwagi na jawne działanie złodzieja. Nie można jednak pomijać faktu, że trochę winy jest także po stronie właścicieli rowerów, którzy bardzo często zapinają jednoślady czymś w rodzaju plastikowo-metalowego sznurka, zamiast porządnego łańcucha. Idealnego zabezpieczenia nie ma, ale na pewno warto przestrzagać kilku podstawowych zasad, by zminimalizować szansę utraty środka transportu.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • rbk

    Należy także zauważyć, iż w PL, a zwłaszcza w Krk sytuacja wygląda diametralnie różnie. U nas – jak sądzę – nie tylko każdy z policjantów ma na koncie zatrzymanie tuzina złodziei rowerów ale także każdy strażnik miejski. A przynajmniej tak im się wydaje. Potem się budzą ;]

  • zuzanna

    szczerze mowiac w USA tez bym nie zwrocila uwagi zlodziejowi bo prawdopodobienstwo ze wyciagnie spluwe jest znaczaco wieksze

    • nie w nowym jorku, tam nie wolno miec broni, to nie teksas

    • biker

      LOL :D

  • Tomecek

    Mi nigdy w życiu nie ukradziono roweru. Jak to robię? Mam tylko jedno zabezpieczenie: U-Lock Kryptonite New York. Na Amazonie można było dostać go za 270 zł + przesyłka kurierem gratis. Myślę, że U-Lock spokojnie będzie i służył przez 10-15 lat. Także 270 zł za zabezpieczenie roweru na 15 lat, to żaden wydatek. Rower zapinam obok rowerów przypiętych linką. Czyli mamy mój rower przypięty U-Lockiem, a obok 10 rowerów przypiętych linką – co ukradnie złodziej? Jak dotychczas ten sposób mnie nie zawiódł.

    • pg

      Ile to coś waży? Koszt mogę przeboleć ale wagę? ;)
      U mnie w mieście producent rowerów Arkus sponsornął kilkadziesiąt stojaków (tych dobrych) a nie wyrwikółka
      Tak się to prezentuje
      http://www.wiadomoscidebickie.eu/typo3temp/pics/dc77f1542b.jpg
      I jak się wam to widzi? Szczególnie mocowanie z podłożem, w świetle niedawnego filmiku z Joemonster gdzie jakaś ekipa przykleiła poxipolem 2zł do kostki i trolowała ludzi aż trafił się ktoś kto wyrwał 2zł razem z kostką :D

      • stojak ladny, tylko jak go zamocuja?
        najlepsze sa jednak wbetonowane a nie przykrecone.

        jesli pytasz o wage dobrego zapiecia, to niestety jest ciezkie. moj lancuch kryptonite ny wazy prawie 5kg. ale za to mam pewosc, ze rower bedzie stal jak wyjde z kina, czy z pracy

      • pg

        @marcin wójcik
        4 wkręty w kostkę- i się kiwa – można buchnąć rower, stojak i 4 sztuki kostki z wkrętami jak się szarpnie mocniej
        Ale muszę to sprawdzić dokładniej, na razie ze słyszenia wiem

    • pg

      To tylko fotka z przekazania darowizny „władzom miasta” wiec wszystko jest zgrupowane w jednym miejscu, w głębi widać rowery na dotychczasowych wyrwikółkach jakie wyłącznie były do tej pory a jakie stawiało miasto
      Darowizna światłej rowerowej firmy robi jednak małą rewolucję w tym zakresie

      • Nipsu

        Myślałem że waga boli tylko szosowców dla których każde 10 gram to już spora różnica. Ale czy przy jeździe miejskiej, przeważnie po płaskim, 5kg robi aż taką różnicę? Ja różnicę czuję dopiero gdy wiozę bagaż 15kg. A gdy jedziesz sobie rekreacyjnie poza miasto to nie bierzesz wtedy ciężkiego zabezpieczenia i problem z bańki.

  • Tomecek

    Ja jestem przeciwnikiem łańcuchów. Dlaczego?
    Są droższe niż U-Locki, cięższe niż U-Locki i gorzej zabezpieczają rower niż U-Locki.
    U-Lock ma pałąk 16 mm oraz dwa rygle. Tzn. aby ukraść rower trzeba przeciąć pałąk dwukrotnie. Jednorazowe przecięcie pałąka nic nie da, bo jest on zaryglowany z obu stron, także trzeba ciąć 2 x 16 mm. U-Locki łatwiej się też transportuje – wystarczy dobry uchwyt.
    W przypadku łańcucha mamy ogniwo np. 12 mm. Wystarczy, że raz je przetniemy i rower jest nasz. Transport jest też gorszy, bo trzeba się bawić w ciągłe owijanie łańcucha. Oczywiście łańcuch ma tę zaletę, że mamy większą swobodę przypięcia roweru niż w przypadku U-Locka, ale ja jednak wybieram większe bezpieczeństwo :)

    • Jakub Stępak

      Ale jak masz ogniwo 12mm to musisz je przeciąć tak, żeby dziura miała 12 mm, więc ciężko to zrobić na raz :>
      Ja używam takiego mało znanego zapięcia i uważam że jest bardzo dobre – do przewożenia wygodniejsze niż u-lock czy łańcuch, a poziom zabezpieczenia wystarczająco dobry.

      • biker

        najlepiej rower za 200zl przypinac zabezpieczeniem za 300zl, zaden zlodziej sie na to nie skusi

    • Joj

      Wystarczy w jednym miejscu i rozchylić pręta (nie żebym próbował, tylko się domyślam ;) )

  • zibi22

    Najlepszym zabezpieczeniem byłyby jakieś prowokacje urządzane przez Policję. Gdzie drogi rower przypięty średnim zabezpieczeniem byłby przynętą. Z tego co pamiętam to raz coś takiego było zorganizowane, ale chyba nie w Krakowie. Może jako rowerzyści moglibyśmy sami coś takiego zorganizować. Tylko co potem z takim zrobić. Obcinać palec? Beton dwa wiadra i do wisły?

  • mg

    moim sposobem poruszania się w mieście rowerem i nie utracenie go to rower którego wartość po wyminie napędu na nowy wciąż wynosi ~100PLN bo ma okropny wygląd. Sprawdza się od 10lat. A stan zapięcie jest taki ze samemu zdarzyło mi się go otworzyć śrubokrętem czy jednogroszówką, jak zatrzasnąłem nie mając przy sobie klucza.

  • JJ

    To mamy podobne odczucia: dobry u-lock + kiepsko wyglądający rower (celowo) to 2 najskuteczniejsze zabezpieczenia jak do tej pory na Kraków.

  • AndrzejO

    Ulock jest bardzo skutecznym, ale dosc niewygodnym zabezpieczeniem. Ciekaw jestem czy komus udalo sie przeciac porzadnego ulocka? Kiedys musialem to zrobic – corka zgubila kluczyk – w tanim, byle jakim ulocku, ktory bynajmniej nie posiadal napisu Kryptonite. Ciecie dwoma brzeszczotami pilki do metalu zajelo mi ok. 30 min ciezkiej pracy. Nawiasem mowiac kluczyk znalazl sie na drugi dzien w kieszeni wlasnie wypranych spodni.

    Kryptonite, ale z tych tanszych za ok. 60-70 zl, uzywam skutecznie do spiecia kilku rowerow. Zlodziej musialby albo go przeciac albo wyniesc spiete ze soba trzy rowery, co jest trudno wykonalne.

    Natomiast do codziennej jazdy miejskiej, jak ktos wyzej napisal, najlepszym zabezpieczeniem antyzlodziejskim jest sam rower. Taki w cenie do 100 zl przypiety byle jaka linka. Od lat nikt nie chce sie pokusic na moj „okaz”, ktorego wartosc wyceniam na ok. 40 zl. Troche szkoda, bo mialbym okazje poszukac czegos nie tyle lepszego, co innego.

  • Madziara

    Rok temu w Krakowie na moście Grunwaldzkim odcinałam piłką do metalu rower kumpeli i również nikt nie zwrócił na mnie uwagi, nikt nie zareagował, mogła bym bezkarnie ukraść jakiś rower i nic. Denerwujące jest takie podejście ludzi….

  • Loszmi

    W Poznaniu ze Strażą miejska zrobiono prowokację. Szczytem 3 sytuacji było wejście „złodzieja” z przedłużaczem do restauracji na rynku z prośbą o podpięcie flexa do odcięcia roweru.
    Nikt nie zadzwonił z informacją o kradzieży. Wszystkie 3 rowery „skradziono”.