Prezydent odpowiada ws Ruczaju

Prezydent odpowiada ws Ruczaju

Po czerwcowej masie krytycznej prosiliśmy Was o wsparcie i podpisanie pisma jakie skierowaliśmy do prezydenta Krakowa w sprawie fatalnych „rowerowych” zaniedbań jakich dopuszczono się m.in. przy przygotowaniu i realizacji poszerzenia układu drogowego na os. Ruczaj (z budową linii tramwajowej przy okazji). Na problem zwróciły także uwagę lokalne media, w Kronice TVP Kraków, wypowiadał się krytycznie nt jakości nie tylko prezes Kraków Miastem Rowerów ale także wszyscy napotkani tam rowerzyści.

Wszystkim, którym zależy by jakość powstającej infrastruktury była jak najwyższa dziękujemy za wsparcie. Niestety odpowiedź prezydenta może Was rozczarować. Oczywiste zaniedbania i nieprawidłowości v-ce prezydent Trzmiel bagatelizuje.

Pierwsze, najważniejsze i najsmutniejsze to fakt, że prezydent uznał przekazane przez nas uwagi i postulaty o stworzenie bezpiecznego i wygodnego przejazdu rowerzystom we wszystkich relacjach na skrzyżowaniu ulic Brożka-Kapelanka-Grota-Roweckiego za postawę roszczeniową i nazwał „niewłaścią”. Argumentuje, że właśnie taki, jak wybudowano układ drogowy gwarantuje i realizuje ideę zrównoważonego rozwoju (sic!).

Po raz kolejny powołuje się na „audyt” rowerowy tej inwestycji  jego „pozytywną opinię”. Sęk w tym, że gremium dokonujące audytów rowerowych od ponad roku jest złożone wyłącznie z pracowników spółek podległych prezydentowi, a czynny udział strony społecznej został zlikwidowany. Ciężko zatem oczekiwać, by ktokolwiek z nich występował przeciwko swojemu pracodawcy. Przesyłane przez nas uwagi do projektów kwitowane są w protokołach z audytów w 95% jednym zdaniem – Opinia zespołu – negatywna. I tyle proszę Państwa, na próżno szukać jakiegokolwiek słowa komentarza od „zespołu”, czy odniesienia się do argumentacji, jaką we wnioskach przedstawia strona społeczna. To, można sprawdzić na stronie z protokołami z audytów.

Gdy wdrażane są zmiany w Krakowie w organizacji ruchu pomijające potrzeby i specyfikę ruchu rowerowego, tworzące bariery na szlakach komunikacji rowerowej i tym samym znacznie pogarszające bezpieczeństwo rowerzystów ZIKiT tłumaczy to często „brakiem trasy w studium”. Tymczasem w sytuacji odwrotnej, gdy trasy są w studium ale gmina przy okazji inwestycji ich nie realizuje prezydent w odpowiedzi na nasze pismo tłumaczy: „Studium podstawowych tras rowerowych nie pozostaje obowiązującym dokumentem planistycznym„. Gdzie tu logika, gdzie konsekwencja?

Kuriozalne jest także tłumaczenie dlaczego nie wyznaczono przejazdów rowerowych w ciągu pieszo-rowerowym. Otóż nie wyznaczono przejazdów, gdyż nie ma takiej konieczności. Wygoda, bezpieczeństwo i zachowanie najlepszych praktyk w Krakowie są fanaberią dopóki nie są wymagane. A wszystko to przy wsparciu kasy unijnej.

Na koniec zdanie, które znamy w KMR na pamięć. Radzimy je zapamiętać i wyciągnąć naukę, by nie zawracać głowy urzędnikom, gdy następnym razem będzie si Wam wydawać, że to wszystko nie tak powinno wyglądać:

W świetle przedstawionych powyżej okoliczności brak jest podstaw do uznania, iż działania służb podległych Prezydentowi Miasta Krakowa przy tworzeniu infrastruktury rowerowej są niezgodne z przepisami, w związku z powyższym uznaję Pana skargę za bezzasadną.

Mimo wszystko, choć od lat tak bardzo się w KMR mylimy, będziemy zwracać Panu Prezydentowi uwagę na wszelkie, jak nam się wydaje, nieprawidłowości. Liczymy na Wasze wsparcie, bo jak widać, chocholi taniec trwa, a samozadowolenie i wiara w swoją nieomylność urzędników mają się bardzo dobrze.

Wniosek KMR dot. nieprawidłowości na Ruczaju
Odpowiedź prezydenta – strona 1
Odpowiedź prezydenta – strona 2

  • Zeb

    Wszyscy się czepiacie. Przecież prezydent wyjaśnił wszystko w drugim akapicie, a mianowicie gdy inwestycja „wymaga wprowadzenia odpowiedniego poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego” standardy nie obowiązują.

    • Adam Łaczek

      Odpowiednio – żenująco niskiego poziomu BRD – chciałoby się dopisac. Niestety jacy eksperci takie bezpieczeństwo. A póki BRD zajmują się kretyni to mamy najwięcej zabitych / mln mieszkańców w UE

  • Deltar

    Do wyborów jeszcze trochę, a jak już się odbędą to ważniejsze będzie pewnie, że ten jest z PO a tamten z PiS, że ten był ubek i donosił, a tamten miał dziadka w wermahcie. Może kiedy miasto stanie w korkach na amen to rządzący się zastanowią.

  • Al

    Prezydent odpowiadał, a w materiale głównie Janek Szpil :) W końcu kto jest prezydentem?

  • A ewentualne mandaty Pan Prezydęt zapłaci za rowerzystów? To nie wiedzą fachowcy z zikit, że gdy większość użytkowników drogi łamie prawo (pal sześć, czy to kierowcy, rowerzyści, czy piesi), to w całej cywilizowanej Europie winą za to obciążają zarządcę drogi, który wymyślił głupie rozwiązanie?

    Po raz kolejny wypada przeprosić kierowców – jeśli zobaczycie mnie na jezdni jadącego z szeroką przyczepą 15 km/h – to nie złośliwość. To głupota urzędników.

    • bogdan

      Bardzo podoba mi się ten argument „że gdy większość użytkowników drogi łamie prawo (pal sześć, czy to kierowcy, rowerzyści, czy piesi), to w całej cywilizowanej Europie winą za to obciążają zarządcę drogi, który wymyślił głupie rozwiązanie”. Zatem skoro, jak twierdzi kol. Łaczek, 90 % kierowców nie przestrzega ograniczeń prędkości, to znaczy, że te limity są do bani. Tylko nie wiem dlaczego w tym przypadku kol. Łaczek pomstuje na kierowców, a nie na zarządców dróg, którzy ustawiają te durne ograniczenia i zmuszają do łamania prawa… ?

      • Mariusz

        Zgadzam się, w rozciągłości, winni są zarządcy dróg ponieważ samo ograniczenie prędkości znakiem pionowym jest umyciem rąk.

        Zarządca ma sprawę załatwioną, ponieważ jest odpowiedni znak, a że kierowcy się nie dostosowują to niby nie jego wina.

        Oczywiście to jest jego wina. Pomijam sam fakt kontroli prędkości który stanowi znaczną motywację dla wielu kierowców, ale oprócz kontroli prędkości i oznakowania jest wiele innych sposób ograniczenia prędkości już na etapie projektowania.
        W jaki sposób można ograniczać prędkość:
        – optyczne zawężenie toru jazdy poprzez odpowiednie ukształtowanie oraz oznakowanie toru jazdy
        – liczbę pasów
        – krętość drogi
        – wyspy kanalizujące, szykany, progi itp.

        Dobrym anty przykładem jest słynny łącznik Kotlarska Podgórska.

        ZIKIT postawił znak ograniczenie do 30 km/h za 200 zł i sprawa załatwiona, już jest bezpiecznie.
        Na studiach o specjalności drogowej za takie rozwiązanie dostaję się wielką PAŁĘ .

        Nawet urzędnikom nie chciało się kilku szykan za kilka set złotych postawić. Żenujące.

  • „ekrany akustyczne, by były skuteczne, nie mogą nie ograniczać widoczności”
    chyba sobie nadrukuję na koszulce

  • VAT

    Jak widać odpowiedź tradycyjnie pisał ten sam baran/baranina, który/a wcześniej zwalił/a sprawę…

  • Mariusz

    Założę się, że gmina chciała szybko wyciągnąć kasę z unii więc wszystko było robione na naprędce, czyli byle jak, a że projektów finansowanych przez UE niemożna zmieniać w trakcie ani dokonywać zmian (przebudowy) kilka lat po oddaniu do użytkowania, to urzędnicy będą teraz szli w zaparte, że wszystko jest wspaniale zaprojektowane.
    Nawet jak codziennie będzie ginął na tym skrzyżowaniu człowiek, to wszystko będzie w porządku, ważne by nie cofnęli dotacji z UE.

    • Bartosz

      Nie. Projekt miał wystarczająco dużo czasu, a sprawy rowerowe spie**ono z rozmysłem.

  • Jakub

    Zło w najczystszej postaci, popełniane z premedytacją. Jak złodziej, który złapany za rękę krzyczy, że to nie jego ręka;( Jak tu żyć?

  • krakus_abroad

    Jeśli ktoś z Was jest wytrwały, pozostaje zgłaszać uwagi przy rozliczaniu takich projektów bezpośrednio do organów UE – o ignorowaniu konsultacji społecznych, zasad zrównoważonego rozwoju (ile „ekologicznych” punktów ma ta inwestycja w rozliczeniu?), szykanowaniu rowerzystów w głównych relacjach sypialnie-centrum miasta. Jedynie strach odebrania przejadanej kasy i tzw. nauczka na przyszłość może tych urzędasów zmusić do działania, bo do wyborów niestety daleko.

  • nie skomentuje, bo aż mi się ciśnienie podniosło… podobnie jak każdego poranka i wieczora, gdy pokonuję tego molocha rowerem. Może Pan Prezydent spróbuje organoleptycznie się zapoznać z sytuacją? proponuję np. w godzinach popołudniowego szczytu – kierowcy wesoło potrąbią mu do rytmu… (ale i tak sto razy gorzej jest na zielonych strzałkach na Rondzie Grunwaldzkim:))

  • Mateusz Szelowski

    Precz z tym SLD’owskim pachołkiem…

  • W Krakowie stwarzanie dogodnych warunków dla osób przemieszczających się na rowerze ma charakter b. fragmentaryczny. Sugeruje się nam, że powinniśmy się cieszyć, że w ogóle w mieście istnieją drogi dla rowerów i absolutnie nie oczekiwać możliwości przemieszczania się w sposób dogodny w większości innych miejsc. Więc mamy do wyboru: albo rezygnację z roweru (life is life), albo liczenie się z koniecznością prowadzenia roweru przez większość trasy, albo – jeśli mamy to szczęście, że akurat to nam pasuje – poruszanie się na istniejących ścieżkach rowerowych. Najlepiej dla poprawy humoru i zdobycia przeświadczenia jak bardzo władze realizują politykę zrównoważonego transportu, pojeździć sobie tam i z powrotem po Alei Powstania Warszawskiego. Pod warunkiem oczywiście, że jesteśmy nerwowo odporni na notorycznie korzystających tam z DDR – pieszych.

  • Nie rozumiemy. Może ktoś przetłumaczyć, co powiedział Majchrowski?

  • Maciuś Stankiewicz

    plebs ma słuchać Pana Prezydenta, a nie na odwrót

  • Adam Aristoskr

    Tak w skrócie ? … że trzeba jeździć tramwajem ;)

  • Majcher po prostu nie lubi pedałów

  • Machlojski do domu!

  • Czy ktokolwiek spodziewał się jakiejś innej odpowiedzi? Mimo to trzeba naciskać i wyprowadzać urzędasów z przekonania, że mieszkańcy to bezwolne i ślepe stado baranów, stąd gratulacje dla Was, że wciąż chce się Wam z nimi użerać.

  • Majka a wiesz, że można jeździć ulicą? Mało tego, wiesz że można jeździć bezpiecznie i sprawnie 80% ulic?

  • do dziś byłem pewny, że braku zamkniętego dachu wczoraj nad stadionem nic nie przebije. Jak widać zawsze znajdzie się ktoś „bardziej zdolny”, szkoda że w przyszłości za ten idiotyzm nie zostanie rozliczony…..

  • „domaganie się uprzywilejowania rowerzystów w ramach decyzji obejmujących określenie przyszłego kształtu infrastruktury drogowej nie można uznać za właściwe”. Rozumiem, że dla JM każdy głos obywatelski (jakby nie było dużej rzeszy użytkowników przestrzeni miejskiej) jest niewłaściwy i roszczeniowy. I oczywiście pan prezydent ma monopol na rozsądzenie, czy to prawo, czy przywilej. Jako obywatelka tego miasta mam dość jawnej arogancji!

  • Coś bym powiedział, ale co mi tam :)

  • Majchrowski sie juz nie przejmuje, to jego ostatnia kadencja ;)

  • Maychrowsky ty ciulu!!!

  • Kraków to jakieś chore miasto. Niby widać wykorzystanie całej możliwej infrastruktury opisanej w przepisach ale nie ma w tym żadnej logiki. Wygląda to tak jakby urzędnicy myśleli „A walniemy im tu kontrapas, niech się cieszą” – bez jakiejkolwiek analizy możliwości dojazdowych. Ja przez owo skrzyżowanie przejeżdżam ostatnio prawie codziennie, oczywiście jezdnią bo jakoś z Kurdwanowa na AGH muszę dojechać…

  • Kamil Szeląg

    j***ć majchrowskiego!!!

  • Andrzej Doliński

    Ach te przywileje, aż mam zawrót głowy. Tyle ich mam, że nie wiem jak je wykorzystać ;)

  • Sebastian Bartosz Opryszek

    Niezrównoważony zwój.

  • Karol Leon

    Zabawne, że na tego nieudolnego i aroganckiego typa ludzie głosują przez lans na plakatach („Prezydent Jacek Majchrowski zaprasza”) i „prof.” przed nazwiskiem.