Prędkość a hałas: na ATW 50 km/h!

Prędkość a hałas: na ATW 50 km/h!

W Polsce właściwie pomijamy nadmierny hałas, jako źródło ograniczeń prędkości. W mniemaniu wielu ograniczenie prędkości powinno być tylko pochodną szans na wypadnięcie z drogi, a nie np. perspektyw na przeżycie pieszego w razie wypadku, czy skutków przecięcia się kolizyjnych potoków ruchu. Ograniczenia prędkości nie są jednak tylko domeną bezpieczeństwa ruchu drogowego, mają nas też chronić przed nadmiarem hałasu. Przy większych prędkościach hałas z silnika praktycznie nie odgrywa dużej roli, a największym emiterem hałasu są toczące się opony i opory powietrza.

W Polsce wielu pukałoby się w głowę słysząc o ograniczeniach prędkości spowodowanych nadmierną emisją hałasu, a jednak np. w Niemczech takie „hałasowe” ograniczenia stosuje się nawet na autostradach przy przejściach przez większe ośrodki miejskie! Tu znajdziemy mapę takich ograniczeń prędkości i legendę.

Być może jest światełko nadziei, że i w Polsce zaczniemy zwracać na ten problem uwagę. W celu dokonania dokładnej oceny stanu akustycznego Krakowa w 2007 roku na zlecenie Wydziału Kształtowania Środowiska UMK została zaktualizowana mapa akustyczna. Na jej podstawie ustalono, iż na Alejach Trzech Wieszczów występują przekroczenia dopuszczalnych wartości długookresowego średniego poziomu dźwięku. „Program ochrony środowiska przed hałasem dla Miasta Krakowa”, który przyjęty został uchwałą NR LXXXIII/1093/09 Rady Miasta Krakowa z dnia 21 października 2009 r. przewiduje działania naprawcze między innymi dla ciągu ulic: Al. Krasińskiego na odcinku od ul. Kościuszki do ul. Smoleńsk oraz Al. Słowackiego na odcinku od ul. Karmelickiej do ul. Długiej – „rodzaj działań do podjęcia w celu poprawy stanu klimatu akustycznego polegający na: zastosowaniu system obszarowego sterowania ruchem”. Ponadto w strategii długoterminowej (tj. po roku 2013) zostały uwzględnione działania naprawcze polegające na koordynacji sygnalizacji wymuszającej redukcję prędkości przejazdu do 50km/h oraz zastosowanie cichej nawierzchni.

Tak więc i na Alejach pojedziemy już za jakiś czas tylko 50 km/h – właśnie przez hałas!
Jakie inne ulice Waszym zdaniem nadają się do ograniczenia prędkości w celu walki z hałasem?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Jednocześnie trzeba stworzyć na alejach alternatywe dla rowerzystów, bo 50km/h będzie rownoznaczne z zakazem jazdy po chodniku.

    • Jaromir

      Jeżeli nie chce ktoś jechać ATW to przecież ma szereg rownoleglych malych uliczek – albo po prostu moze jechac plantami i potem odbijac w wieksza ulice – Długą, Karmelicką czy Piłsudskiego ;)

      • Nipsu

        Ja właśnie tak robię. Próbowałem kiedyś jechać na ATW chodnikami przeprowadzając rower przez przejścia dla pieszych no i zeszło mi tyle czasu że ostatecznie się z tego wyleczyłem.

      • ale równoległe są często jednokierównkowe, właśnie mam na mysli, żeby je otworzyć dwukierunkowo dla rowerów.

        Poza tym jechać z kleparza na most dębnicki plantami to mi trochę nie po drodze, czemu mam rowerem jechać dookoła?

        chodniki przy ATW są nieprzejezdne dla rowerów, ale na krótkich fragmentach czasem pomagaja się gdzieś przedostać, np z młynówki na łobzowską.

    • pawos

      Tam chodnikiem i tak się nie da jechać – gdyby było połączone z zakazem parkowania to jeszcze jeszcze, ale tak naprawdę powinien być jakiś pas dla rowerów.

  • Deltar

    Dobra wiadomość, przydałoby się jeszcze zawęzić tam pasy i postawić radary. Nie wiem jakie ograniczenie jest na al. Armii Krajowej. Tam też przydałyby się odpowiednie działania wyciszające.

  • Frantz

    ATW obowiązkowo. Nie rozumiem tego podwyższenia prędkości do 70 km/h. Dla przejezdności nie ma ono większego znaczenia. Na ATW powinien pojawić się odcinkowy pomiar prędkości. Co do listy ulic to obowiązkowo Kotlarska zamiast tunelu z ekranów akustycznych. Dodatkowo Wrocławska z 50/60 km/h do tempo 40.

    • Kaś.

      …to chyba nie prowadzisz często samochodu O.o

      • Patryk

        Biorąc pod uwagę, że rowerem niejednokrotnie na alejach koniec końców i tak ląduję z tymi samymi kierowcami na kolejnych światłach, a zaznaczam iż nie jeżdżę 70km/h, choć podobno się da… To chyba oznacza, że prędkość przelotowa ATW < 70 km/h, czy coś pokręciłem?

        No chyba, że masz na myśli śmiganie tamtędy o 21, wtedy autem jest szybciej i zmiany dotkną Cię wtedy poważniej. Zamiast przejechać całe ATW w 5 min przejedziesz w 7. :)

      • madziu

        70 km/h na ATW to przez znakomitą większość dnia prędkość nie do osiągnięcia, a jeśli już nawet chwilami tak, to nie pozostawia ona żadnego marginesu bezpieczeństwa. Nie powinno być tam takiego ograniczenia nawet jeśli nie poruszać kwestii hałasu, pieszych czy rowerzystów a brać pod uwagę jedynie bezpieczeństwo i komfort dla samych kierowców.

        Szacuję, że autor(ka?) wpisu „…to chyba nie prowadzisz często samochodu O.o” jeździ samochodem max 3 lata i jest na etapie, w którym wydaje się jej (jemu?), że już wszystko „umi”…

      • Frantz

        Tak często jak to jest koniecznie. Może i do pracy jadę rowerem, ale w pracy jest różnie. Służbowym samochodem często między Krakowem, Katowicami czy Warszawą. Przez 12 lat prowadzenia samochodu, wiele widziałem na drodze. 5 minut wcześniej nikogo nie zbawi, ale 5 minut później może sprawić, że dojadę w jednym kawałku,

    • Kaś.

      @madziu: jak kulą w płot. Prowadzę od 11 lat, do tego zero stłuczek, zero mandatów, zero drapnięć. I nie prowadzę raz w tygodniu na zakupy albo na niedzielny obiadek do teściowej, ale uczciwie przejeżdżam minimum 15km dziennie po mieście. Plus wakacje i wszelkie inne (w tym służbowe) wypady. Jakby nie liczyć, w najskromniejszej wersji rocznie wyrabiam 5400km po mieście, plus wakacje (lekką ręką 2000km, bo nie prowadzę sama wtedy) i inne wypady (2* w miesiącu trasa po 200km). To razy 11 lat daje mi ponad 130000km spędzonych za kierownicą. W ciągu dalszym mi mało, i jakoś jeszcze mam sporo pokory za kierownicą. Głównie dlatego, że wychodzę z założenia, że 2/3 kierowców jeździ jak skończone debile i najzwyklej muszę na nich uważać.

      • madziu

        No nie do końca kulą w płot. Skoro przez 11 lat zrobiłaś ok. 130.000 km, to znaczy, że jeździsz bardzo mało.

  • kayko

    Osobiście przeszkadza mi hałas na A4. A macie jakiś pomysł na to jak uciszyć pieszych w weekendowe wieczory na Kazimierzu?

    • wini

      hahaha, ale „dowcipnie” haha „przeszkadza mi hałas na a4”. dziecko drogie, jak dla ciebie ATW powinno być taką samą drogą jak autostrada to przeprowadź się do Moskwy, gdzie ostatnimi lata pobudwano 8 pasmowe śródmiejskiej autostrady. Prędkość w szczycie 5-10km/h

    • Ziom

      Słusznie! To tupanie tak strasznie przeszkadza! I chrupanie zapiekanek, o zgrozo ;)

  • Al

    @elovelo
    włąśnie Plantami z Kleparza na Dębnicki dojedziesz najprędzej