reCYCLING – sztuka na dwóch kółkach

reCYCLING – sztuka na dwóch kółkach

Czy rower może być dziełem sztuki? Czym różnią się jednoślady artystów od pozostałych rowerów? Na te i inne pytania odpowiada Elżbieta Sala, kierowniczka Działu Edukacji MOCAK, pomysłodawczyni akcji reCYCLING, prywatnie rowerzystka. 

Skąd pomysł na akcję reCYCLING?

Pół roku temu wymyśliliśmy w Dziale Edukacji, że będziemy zbierać dobre pomysły. Założyliśmy nawet takie pudełko na pomysły, jakie działania możemy prowadzić. Wtedy pomyślałam, że dobrze byłoby zrobić akcję dla rowerzystów. Kraków jest miastem, w którym jest duża społeczność rowerzystów, są dobrze zorganizowani. Sama też jestem rowerzystką i wymyśliłam wtedy akcję malowania rowerów sprejami.

To się udało zrobić w czerwcu. Wtedy było około dwustu rowerów, więc bardzo duża frekwencja. Dzisiaj powtórzyliśmy reCYCLING, bo było wielkie zainteresowanie. Sama dostałam dużo maili z informacją, że wiele osób nie zdążyło, a chciałoby pomalować swój rower. Odzywały się też firmy, blogerzy. Mówią, że fajny pomysł. Dużo blogerów było zainteresowanych tą akcją i zamieścili bardzo interesujące relacje.

Ludzie mają różne podejście do roweru. Dla jednych to sprzęt sportowy, inni traktują go jak narzędzie i zwykły środek transportu. Czy rower może być dziełem sztuki?

Uważam, że nie tyle sam rower, co ludzka kreatywność pozwala wytworzyć coś, co możemy nazwać dziełem sztuki. Istnieją różne definicje. Jedna z nich mówi, że dziełem sztuki jest to, co dana galeria zdecyduje się pokazać, co świat sztuki chce zaprezentować jako sztukę. Patrząc z tej perspektywy, rower staje się dziełem sztuki, gdy zostaje pokazany w galerii albo jest jakoś rekomendowany przez jakąś instytucję, taką jak MOCAK.

Możemy też popatrzeć na sztukę jako efekt ludzkiej działalności, która jest niepowtarzalna i niezwykła. W tym sensie mamy tu wiele dzieł sztuki, wiele prac osób, które pierwszy raz od dawna mają w rękach farby, spreje i coś takiego wytwarzają.

Na profilu MOCAK na Facebooku można zobaczyć zdjęcia artystów na ich rowerach. Czy artyści chętnie korzystają z tego środka transportu? 

Pracuję w Dziale Edukacji i często mi się zdarza współorganizować z nimi różne akcje. Bardzo często przyjeżdżają na rowerach i wszystkie moje doświadczenia pracy z artystami były doświadczeniami i wspomnieniami, związanymi z rowerami. Często wożą na rowerach swoje prace. Wiele wystaw mogło być zorganizowanych dzięki temu, że są rowery, bo to jest po prostu tani środek komunikacji, dostępny ludziom, zajmującym się kulturą w Polsce. Znam więcej artystów, którzy korzystają z rowerów, niż tych, którzy tego nie robią.

Czy ich rowery jakoś się wyróżniają? Czy widać, że to jest rower artysty?

Te rowery, jak każde przedmioty, którymi się otaczamy, oddają w jakiś sposób naszą osobowość. Jest różnica pomiędzy rowerem Cecylii Malik, a rowerem Marka Chlandy. One bardzo mocno współgrają z nimi. To są przedmioty, które lubią i pasują do nich, natomiast nie wiem, czy osoba widząca ich pierwszy raz mogłaby rozpoznać, że to jest jakiś wyjątkowy rower artysty. Raczej to są zwykłe rowery, ale poprzez tę akcję chcieliśmy pokazać, że artyści też są zwykłymi ludźmi. Żyją z nami i nie są podniesieni na jakimś piedestale.

Rozmawiał Maciek Kurek

Zdjęcia z sobotniej akcji reCYCLING znajdziecie na blogu Wolny Rower. Jeśli któraś z rowerowych metamorfoz szczególnie przypadła wam do gustu, możecie wziąć udział w głosowaniu i wskazać najładniej pomalowany jednoślad. Wystarczy odwiedzić profil MOCAK na Facebooku i kliknąć „Lubię to” przy wybranym zdjęciu. Głosowanie trwa do 10 września do godz. 11:00.

Opowiadam o rowerach w mieście na blogu Statek Kosmiczny.

  • brawo Macku za fajny wywiad.
    brawo MOCAK za stawianie na rowery, ale przydaloby sie jeszcze usunac zakaz przypinania roweru do latarni przed muzeum i tej tablicy informacyjnej, bo jak tam ktos jest pierwszy raz, to nie wie, ze w glebi, za rogiem sa stojaki. zamiasta zakazu powinna byc inforamcja o parkingu