GDDKiA: Odgięcia dróg dla rowerów w rejonach skrzyżowań

GDDKiA: Odgięcia dróg dla rowerów w rejonach skrzyżowań

W dotychczasowej polskiej praktyce budowy dróg dla rowerów często spotykane są odgięcia drogi dla rowerów przed przejazdami dla rowerów. Na stronie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ukazała się opinia omawiająca problemy związane z odginaniem drogi dla rowerów przed skrzyżowaniem oraz rozwiązania rekomendowane przez podręczniki holenderski i austriacki, zwracając uwagę na różnice i podobieństwa między nimi. Opinia ilustrowana jest m.in. zdjęciami typowych rozwiązań przejazdów z krajów zachodniej i północnej Europy.

Stosowane w Polsce odgięcia są uzasadniane dwojako:
1. Wytworzeniem azylu dla samochodu skręcającego z jezdni równoległej do drogi rowerowej lub samochodu wyjeżdżającego z jezdni prostopadłej do drogi rowerowej;
2. Zmniejszeniem prędkości rowerzysty przed przejazdem rowerowym.

Zaobserwowano jednak także szereg skutków negatywnych:
1. Utrudnienie lub wręcz uniemożliwienie ewakuacji rowerzysty z przejazdu dla rowerów;
2. Utrudnienie obserwacji zbliżających się rowerów przez kierowcę, w szczególności nieczytelność zamiarów rowerzysty dla kierowcy;
3. Utrudnienie obserwacji zbliżających się samochodów przez rowerzystę.
4. Konflikty pomiędzy mijającymi się rowerzystami na dwukierunkowych drogach dla rowerów.

Literatura przedmiotu z krajów o dużym doświadczeniu w organizacji ruchu rowerowego odradza takie rozwiązania i dopuszcza ich zastosowanie jedynie pod ściśle określonymi warunkami, w szczególności odpowiedniej widoczności i długości odcinka prostego w osi przejazdu.

Pełna treść opracowania dostępna jest na stronie GDDKiA.

źródło.

Krakowski specjalista w sprawach inżynierii ruchu. Autor podręczników: „Rower w ruchu drogowym” Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa, 1984 oraz „Transport rowerowy” Śląski Związek Gmin i Powiatów, Katowice 2000 oraz wielu studiów z zakresu sieci drogowych i rowerowych.

  • Deltar

    Czy nasze skrzyżowania nie mogą wyglądać tak: http://www.youtube.com/watch?v=FlApbxLz6pA

  • Mariusz

    W Krakowie projektanci nawet przekroju poprzecznego nie potrafią (nie chcą) zaprojektować zgodnie z wytycznymi Prezydenta Miasta Krakowa, a co dopiero rozplanować odpowiednio sytuację na krzyżowaniu.

    • Nipsu

      Kierowcy projektujący infrastrukturę rowerową mogą nawet mieć w tym swoje własne cele, trzeba wszak pedalarza spowolnić przed skrzyżowaniem, coby nie wjechał przed maskę jak idiota. Mimo że ma on takie same prawo przejechać skrzyżowanie bez zwalniania jak kierowca, albo kierujący tramwajem na wydzielonym torowisku. Czy tramwajom na wydzielonych torowiskach robi się łuki przed skrzyżowaniami żeby spowolnić ich prędkość? Nie. Dlaczego więc robi się je na drogach dla rowerów?

      • borysa

        progi zwalniające dla samochodów przed przejazdami dla rowerów i po kłopocie:D

      • Nipsu

        Niegłupie. Przed najbardziej newralgicznymi miejscami powinny powstać, na przykład przejazd przez niesławny łącznik Kotlarskiej z Podgórską. Jedna z najważniejszych dróg rowerowych w mieście łącząca południe Krakowa z centrum i północnymi dzielnicami, pierwszeństwo z Art 27.1a, 30km/h dla kierowców, ale niewiele z tego działa w rzeczywistości. Taki próg powinien tam powstać.

      • ptysiek

        Tramwajom nie robi się łuków. Tramwajom wiesza się ograniczenie prędkości by nieuważnym kierowcom krzywda się nie stała… no, przynajmniej w Krakowie tak bywa :|

      • Nipsu

        A gdzie takie ograniczenia są? Bo ja je widuję głownie tam gdzie szyny są w tragicznym stanie, albo gdzie są łuki. Na przykład na ulicy Witosa i Nowosądeckiej, ograniczenia są tylko tam gdzie szyny przechodzą ze środkowego pasa między jezdniami na bok drogi, w miejscach gdzie tramwaj jest całkowicie chroniony sygnalizacją świetlną (wszystkie kolizyjne kierunki mają czerwone gdy tramwaj przejeżdża). Za to w innych miejscach ograniczeń prędkości tramwaju nie ma, co już zebrało swoje tragiczne żniwo: http://www.psp.krakow.pl/wydarzenia.php?id=292

      • ptysiek

        Ograniczenia takie na pewno są na skrzyżowaniach Twardowskiego z Kapelanką, Wodnej z Wielicką – te pamiętam.

  • milosz

    Na jeszcze oficjalnie nie oznakowanej DDR na ul Bobrzynskiego na Ruczaju doszło już do wypadku rowerowego na odgięciach od jezdni – źle wyprofilowany zakręt i nie poszerzona ścieżka doprowadziła do zderzenia czołowego. Starszy pan najechał na młodego mężczyznę – efekt upadek i złamanie kości nadgarstka.

    • Nipsu

      Ja też miałem dziś prawie czołówkę w podobnym miejscu, na ulicy Botewa. Dworakoidy pewnie by powiedziały – mogłeś zwolnić pedalarzu. Ale czy 30km/h to prędkość światła?