Uwaga na Mogilską 120!

Uwaga na Mogilską 120!

Tym razem skończyło się na uszkodzonym rowerze. Kości całe.

W sklepie mówią, że to nie pierwszy raz.

foto: Artur Wolny

Kilka uwag:
– kierowcy mają znak „STOP”, niestety po lewej stronie i mało kto to zauważa
– jest lustro drogowe dla kierowców
– ktoś ze sklepu postawił dla rowerzystów dyktę z napisem „Uwaga Samochód Uwaga”

Sytuację pogarsza też płachta reklamowa rozwieszona na filarach budynku, zza których dałoby się dostrzec rowerzystów. To kierowcy w myśl PoRD powinni tutaj ustąpić pierwszeństwa, bo włączają się do ruchu.

Wszystkich tych niebezpiecznych sytuacji dałoby się uniknąć, gdyby kierowcy wyjeżdżali wyjazdem za budynkiem sklepu sportowego (na Street View jest to jeszcze salon samochodowy), a na Mogilską wjeżdżaliby przez przejazd dla rowerów z sygnalizacją świetlną. Kierowcy nie chcą jednak czekać 2 minut na czerwonym świetle i wolą ryzykować życiem i zdrowiem rowerzystów, dlatego po prostu uważajcie!

Wikimapia:

Street View:

Wyświetl większą mapę

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • vrr

    proste. śmigam dosyć często tamtędy i napatrzyłem się na dyskusje ubezpieczeniowe rowerzysta kierowca.

    • januhhh

      Jeżdżę tamtędy regularnie, co parę dni i też zdarzały mi się auta nagle wyskakujące z bramy bez ustąpienia pierwszeństwa. Zamiast znaku „Uwaga samochód!” dla rowerzystów i pieszych, to kierowcy powinni być ostrzegani, że mają obowiązek ustąpić!

  • polecam jazdę jezdnią, takie rzeczy na jezdni się po prostu nie zdarzają :)

    • Tam jest chyba DDR…

    • m

      jechałam tamtędy. Policja się przyczepiła jazdy ulicą, mimo że było dosłownie pusto.

      • Urias

        Jak policja mogła przyczepić się jazdy ulicą??

      • Toponomastyka

        Zdaje się, że policja w tym wypadku mogła się „przyczepić”. PoRD reguluje sprawę jasno – jeśli jest droga dla rowerów, to mamy obowiązek nią jechać, a nie po jezdni (nawet, jeśli jest pusta)

  • jasne

    Postawić dyktę „Uwaga Rower Uwaga!” :] Gdzie ten znak stop dla kierowców? Przy wyjeździe pomiędzy budynkami?

    • Adam Łaczek

      Ja go widziałem zawieszonego chyba na bramie, która jest schowana za płachtą Morele NET więc znak jest po lewej stronie :)

      • rowerzystka

        nawet na zdjeciach zamieszczonych w artykule widac, ze jest tam lustro, i gdyby rowerzysta w niego popatrzyl, jeszcze lepiej jechal zgodnie z przepisami a nie pod prad to by do wypadku nie doszlo.

      • Adam Łaczek

        Lustro jest dla kierowców.

  • JT

    Fakt – koszmarne miejsce, współczuję poszkodowanej…
    A z drugiej strony – dobra reklama nowego sklepu sportowego, dowiedziałem sie o nim dzięki temu artykułowi :-)

  • gala

    niecały kilometr wcześniej przed skrzyżowaniem na Wieczystej jest podobnie:

    http://maps.google.com/maps?ll=50.070770,19.982641&cbll=50.070770,19.982641&layer=c&cbp=1,77.98121673768223,,0,9.761378499622497&hl=pl&gl=pl

    Wyjeżdżający z ul. Czyżyńskiej dojeżdżają do końca drogi i zatrzymują się na ścieżce, miałem już kilka bliskich spotkań w tym miejscu

    • januhhh

      Tak, to strasznie irytujące! Przecież tam jest dużo miejsca, żeby dojechać do samego skrzyżowania, w ogóle nie ma potrzeby zastawiania przejazdu!

  • rowerzystka

    I nawet wiem dlaczego tak sie dzieje, lustro jest ustawione zgodnie z obowiazuujacym tam kierunkiem jazdy (z NH do Rynku) a rowerzysci namietnie jezdza pod prad. Zapytani dlaczego jada pod prad w najepszym wypadku wzruszja ramionami i dalej jada lamiac przepisy. No to maja to na co zasluguja lamiac przepisy. W tym przypadku zaluje kierowcow, bo oni nie winni. Wine ponosi arogancja i bezmyslnosc rowerzystow.

    • @rowerzystka
      powtorze pytanie

      a na jakiej podstawie twierdzisz, ze droga rowerowa na ul. Mogilskiej (po polnocnej stronie) od skrzyzowania z ul. Meissnera do mostu na rz. Białucha, jest jednokierunkowa? jakie znaki to ustalaja?

      i prosze o odpowiedz, bo w przeciwnym wypadku smiec twierdzic, ze jestes zwyklym trollem

    • Adam Łaczek

      Tam jest dwukierunkowa DDR. Gdzie masz znak „zakaz wjazdu” od strony Białuchy? Albo od Komendy?
      Lustro jest dla kierowców a nie dla rowerzystów. Skoro winni są rowerzyści to czemu Policja orzekła winę kierowcy?

    • jj

      Nawet jesli bys miala racje z tym, ze to droga rowerowa jednokierunkowa ( a nie masz racji), to w tym wypadku rowerzystka nie jechala pod prad. Jechala od NH w kierunku Rynku. Chyba szukasz dziury w calym.

      • Adam Łaczek

        Dodatkowo warto zauważyc że przecież C-16 T-22 znakuje się tylko z jednej strony a są to przecież ciągi dwukierunkowe :)
        Brak B-2 jest kluczowy

  • aa-t

    dwa razy stamtąd wyjeżdżałem autem ( a wielokrotnie jechałem tam rowerem). Znak stop jest mało widoczny i powinien być jeszcze znak uwaga droga rowerowa oraz poziome oznakowanie wskazujące którego miejsca stop dotyczy. Kierowcy myślą (przynajmniej ci co myślą) że stop dotyczy wjazdu na jezdnię.
    Ja poruszając się najczęściej rowerem wiem, że tam jest DDR ale jak się zatrzymałem to gość wyjeżdżający za mną o mało mnie nie stuknął

  • rowerzystka

    Lustro jest dla wszystkich uzytkownikow ciagu rowerowo-pieszego i jest ustawione tak, ze rowerzysta i pieszy zmierzajacy w kierunku Rynku widza czy z prawej strony nie nadjezdza samochod, kierowca zas widzi czy z jego lewej strony nie nadjezdza lub nie nadchodzi pieszy. W przypadku watpliwosci sugeruje spacerek na druga strone ulicy i rozmowe z funckjonariuszami drogowki. A po wyprostowaniu przez Nich Waszych pogietych przyzwyczajen do bycia nieomylnym pepkiem swiata, ukrzywdzonym rowerzystaą,odszczekanie glupich wpisow w sieci utwierdzajacych takich jak w Wy, w blednych, szkodliwych nawykach. Czego jak mniemam, w zyciu sie nie doczekam, poniewaz Honor i odwaga cywilna sa Wam pojeciami calkowicie obcymi.

    • Adam Łaczek

      Rozumiem że jak jest lustro tyle że przy jakiejś drodze z V=70km/h to te rozpędzone samochody też mają patrzec w lustro czy aby tam ktoś nie wyjeżdża? Bo lustro jest dla obu? Gratuluję podwójnych standardów trollu

  • Byłem świadkiem jak samochód potrącił jadącego przede mną rowerzystę. Przyjechała policja i stwierdziłam, że jest to teren prywatny, a nie ścieżka rowerowa (obok wzdłuż mogilskiej są miejsca parkingowe tylko dla pracowników Citroena), a więc można jechać jezdnią (z drugieij strony jest to niepraktyczne, a policjanci , co się nie znają mogą się czepiać.

  • Poza tym na miejsce wypadku przyszedł właściciel z Citroena albo morele i mówił, że starają się zrobić oznaczenia (lustro, stop, tabliczka) bo wypadki mają tam miejsce średnio co 4 dni :) , ale to już zależy od ich dobrej woli bo to teren prywatny (przynajmniej się jakoś statają.) Ja sam w tamtym miejscu jestem bardzo ostrożny i zawsze zwalniam.

  • ohaleck

    Byłem świadkiem podobnego zdarzenia w tym miejscu. Policjanci stwierdzili, że nic nie mogą zrobić, bo jest to teren prywatny, a nie droga dla rowerów. Ta się kończy na stacji Orlenu i zaczyna znów od przejazdu na wysokości KWP.
    Analogicznie, skoro jest to teren prywatny nikt nie może na tym odcinku jechać ulicą.

  • Marek

    Wina rowerzysty jest chyba oczywista. Niezachowanie ostrożności przy przejeździe przez wyjazd z bocznej uliczki. Skoro wiadomo, że jest w tym miejscu wyjazd, że jest ograniczona widoczność – trzeba zwolnić, lub nawet zatrzymać się. Nie można tak sobie bezmyślnie jeździć. Mam nadzieję, że rowerzyście nie stało się nic poważnego, ale ma lekcję na przyszłość, by więcej uważać. Ja w takich miejscach zawsze zwalniam bardzo i rozglądam się, czy coś mi z boku nie wyjeżdża.

    • Adam Łaczek

      Chyba sobie jaja robisz? Na podstawie jakiego artykułu PoRD to rowerzysta jest tu winien? To kierowca włącza się do ruchu i to on odpowiada w 100% za wypadek.

      • Pewnie na postawie artykułu 3. ustawa 1. :D Czyli lepiej nie wychodzić z domu by „unikać
        wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa
        lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
        spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę.” :D

    • jj

      Skad rowrzysta ma wiedziec ze tam jest jakikolwiek wyjazd skoro jest zupelnie nie oznaczony? Dopiero teraz wlasciciele sklepy wystawiaja informacje: Uwaga Auto uwaga.